Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogrzewanie węglem czy gazem?

05 Paź 2017 09:03 3126 18
  • Poziom 11  
    Mieszkam w bardzo starej kamienicy - rok budowy 1936.
    W tym roku będzie w mojej miejscowości prowadzony gaz wysokomentanowy z Duonu. Zastanawiam się nad przejściem na ogrzewanie gazowe. Mimo tego, że mam kocioł z podajnikiem na eko to dość mam już szuflowania czarnego złota i wywalania popiołu i kurzu w piwnicy.
    Boję się jednak, ze pójdę z torbami. Sama modernizacja instalacji to 10000 PLN (z kotłem kondens.) ale to przełknę. Boje sie raczej o koszty eksploatacji.
    Obecnie rok do roku spalam 7 t rosyjskiego ekogroszku w cenie ok 670zł/t. tak więc wydaję na ogrzewanie ok 4700 PLN w sezonie.
    Wiem, że gazem będzie drożej. Ale czy będzie to raczej 6000zł czy 10000zł? A może porównywalnie? Przecież sprawność mojego kotła na węgiel to jakieś 60% w porywach (jeśli liczę, że np teraz kocioł 24 kW pracuje u mnie na modulacji PID max 10% a w domu mam 24C). Sprawność jest pewnie niewielka. Kotły gazowe mają 90% sprawności i załączają sie w razie potrzeby - powinno być lepiej.
    Kocioł na eko mam sprawny, dopiero 6 lat, w środku wygląda jak nowy, więc nie mam parcia na szybką inwestycję, ale wiecie... wygoda :)
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 23  
    Witaj!
    Ja mam do ogrzania 300m.Grzeję olejem opałowem. Kiedy podłączałem to olej kosztował 30-40groszy za litr.Obecnie około 3zł.
    Przy podłączeniu kotła na ropę nie skasowałem kocioł na węgiel.
    Do ogrzania mego pomieszczenia spalałem 600l ropy miesięcznie. Węgla 4-5ton. w zależności od zimy rocznie. Ogrzewanie na ropę było bardzo wygodne bo nic nie robiłem.Pilnowałem tylko żeby zbiorniki były pełne.
    Sprawa węgla to tak jak oisałeś.Ładowanie, czyszczenie, popiół ale oszczędność około 2000zł.
    Podobna sytuacja na gaz. Decyzja należy do Ciebie.
    Pragnę dodać,że moje rury są stalowe przystosowane do samo obiegu.Obecnie zastosowałem pompę , termostaty,sterowanie elektroniczne. Czeka mnie wymiana instalację ze stalowej na miedzianą. Zmniejszy się ilość wody i zużycie opału.
    Moja rada to gdybyś przeszedł na gaz zostaw piec na węgiel.W każdej chwili będziesz mógł go zaworami przełączyć.

    Pozdrawiam Miro.Nasz
  • Poziom 39  
    jojoro napisał:
    Mieszkam w bardzo starej kamienicy - rok budowy 1936.

    Trochę za mało danych, jaka powierzchnia , wysokość pomieszczeń, mieszkanie środkowe, szczytowe, stan okien itd.
  • Poziom 34  
    Z pewnością będzie drożej na gazie ale nie o 100%, więc bez obaw. Jaki to pułap to nie pomogę, bo nie mam rozeznania, wyjdzie u Ciebie w praniu.
    Ja przeszedłem z pieców kaflowych na gaz, ale nie pamiętam różnicy w kosztach eksploatacji. Generalnie dla mnie było więcej korzyści, bo skończyło się bieganie do piwnicy i targanie wiader z węglem i drewnem oraz temperatura ustabilizowała się w całej chacie i przestała być sauna po rozpaleniu i chłodnia po wystudzeniu.

    W przypadku starej kamienicy zapewne masz wysokie pomieszczenia powyżej 3m. Wtedy warto rozważyć opcję założenia podwieszanego sufitu, nawet obniżenie o 20cm robi różnicę i powstałą szczelinę wypełnić wełną. Równie istotna jest szczelność okien, jeśli masz stare nieszczelne to warto założyć nowe, energooszczędne i co najważniejsze skorzystać z montażu przez wyspecjalizowaną firmę z referencjami, bo montaż przez przypadkowych fachowców może oznaczać wyrzucenie kasy w błoto. Źle zamontowane okna, choćby były super oszczędne to nie dadzą pożądanych efektów.
    Równie ważne mogą być drzwi wejściowe, bo jeśli masz stare drewniane to z reguły są one wyjątkowo nieszczelne.
    Jeśli ogarniesz te wszystkie elementy to straty energii cieplnej będziesz miał stosunkowo niewielkie co przełoży się na niższe koszty eksploatacyjne, lepszy komfort cieplny itp.
    Wszystko kosztuje ale takie rzeczy ja traktuję nie jako wydatek lecz jako inwestycję w swoją chatę, aby żyło się bardziej komfortowo.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 11  
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Trochę za mało danych, jaka powierzchnia , wysokość pomieszczeń, mieszkanie środkowe, szczytowe, stan okien itd.

    To nie jest mieszkanie - to cała kamienica. Ogrzewam w tej chwili powierzchnię ok 180m2. Wysokość mieszkań 2.7m.
    Ściany są zrobione z cegły pełnej, bez pustki powietrznej. Grubość 45(piętro) -60cm (parter). Ściana wschodnia nieocieplona, balkon dł 8m przez całą szerokość budynku. liczne przeszklenia (2 drzwi balknowe, wielkie okna).
    Ściana południowa bliźniacza z inną kamienicą.
    Ściana północna - tzw brama wjazdowa między kamienicami. Ocieplona 20cm grafiitem ale od wysokości 1,8 m nad gruntem bo inaczej nie dałoby radę wjechać samochodem w bramę - szerokość bramy 2.20m.
    Ściana zachodnia ocieplona grafitem 10cm. Też jest tu balkon i przeszklenia. Okno narożne. na parterze taras na gruncie.
    Na ścianie wschodniej na parterze 2 sklepy nieogrzewane. W części zachodniej klatka schodowa nieogrzewana.
    Piwnica z kotłownią pod połową budynku. Budynek w kształcie litery L, bryła nieregularna. Fundamenty kamienne. Poddasze nieużytkkowe. Dach deska kryta papą.
    Sufity pomieszczeń na piętrze wyłożone 5cm styropianu. Dalej trzcina i polepa na strychu.
    Wentylacja grawitacyjna (sprawna).
    Okna plastiki 2-szybowe K 1.1 mają ze 20 lat.
    Instalacja grzejnikowa kocioł eko, zawór 4d z siłownikiem, sterownik PID, zbiornik solarny 2 wężownice 200l, układ zamknięty, rozdzielacze. Grzejniki nowe, stalowe z głowicami elektronicznymi.
  • Poziom 34  
    jojoro napisał:
    Okna plastiki 2-szybowe K 1.1 mają ze 20 lat.

    Szyba ma k=1,1 ale całe okno jeśli ma 1,7 to będzie dobrze. Tylko znając życie skoro zakładali Ci te okna 20 lat temu to podejrzewam, że na 99% masz spieprzony montaż i z teoretycznych 1,7 możesz mieć realnie np. 2,6. U mnie było podobnie, po czym okazało się, że jak wywaliłem okno i wstawiłem je samodzielnie jeszcze raz to efekt ze starym oknem jest lepszy niż gdy to robili "fachowcy". Wbrew pozorom trafić na dobrą ekipę montującą okna to jest sztuka i łut szczęścia.
  • Poziom 40  
    Po pierwsze - najważniejsze. W jakiej części Polski mieszkasz? Bo jak na południu to może cię dotknąć zakaz paliw stałych albo konieczność wymiany kotła na V klasy.

    jojoro napisał:
    Obecnie rok do roku spalam 7 t rosyjskiego ekogroszku w cenie ok 670zł/t

    Jaka kaloryczność? Przykładowo jak to węgiel o kaloryczności 7 kWh/kg przy sprawności średniorocznej kotła 60% to daje nam zużycie jakieś 30 000 kWh rocznie. Cena 1 kWh z gazu u mnie to 22 gr (po uwzględnieniu sprawności kotła). Czyli zakładając to samo zużycie to mamy koszt 6600 PLN na sezon. Czyli jakieś 1/3 drożej niż na węglu.

    jojoro napisał:
    to dość mam już szuflowania czarnego złota i wywalania popiołu i kurzu w piwnicy.

    E tam nie narzekaj - masz kocioł automatyczny i się skarżysz, wyobraź sobie ile jest pracy przy kotle zasypowym...

    PS. Wypełnij fomularz ze strony: www.cieplowlasciwie.pl i zamieść link do wyniku.

    Dodano po 2 [minuty]:

    jojoro napisał:
    Ogrzewam w tej chwili powierzchnię ok 180m2. Wysokość mieszkań 2.7m.
    Ściany są zrobione z cegły pełnej, bez pustki powietrznej. Grubość 45(piętro) -60cm (parter). Ściana wschodnia nieocieplona, balkon dł 8m przez całą szerokość budynku. liczne przeszklenia (2 drzwi balknowe, wielkie okna).
    Ściana południowa bliźniacza z inną kamienicą.
    Ściana północna - tzw brama wjazdowa między kamienicami. Ocieplona 20cm grafiitem ale od wysokości 1,8 m nad gruntem bo inaczej nie dałoby radę wjechać samochodem w bramę - szerokość bramy 2.20m.
    Ściana zachodnia ocieplona grafitem 10cm. Też jest tu balkon i przeszklenia. Okno narożne. na parterze taras na gruncie.
    Na ścianie wschodniej na parterze 2 sklepy nieogrzewane. W części zachodniej klatka schodowa nieogrzewana.
    Piwnica z kotłownią pod połową budynku. Budynek w kształcie litery L, bryła nieregularna. Fundamenty kamienne. Poddasze nieużytkkowe. Dach deska kryta papą.
    Sufity pomieszczeń na piętrze wyłożone 5cm styropianu. Dalej trzcina i polepa na strychu.
    Wentylacja grawitacyjna (sprawna).
    Okna plastiki 2-szybowe K 1.1 mają ze 20 lat.

    To wrzuć to do tego formularza jaki podlinkowałem i wszystko stanie się jasne. System wyliczy ci nawet przewidywane koszty ogrzewania różnymi paliwami.
  • Poziom 34  
    jojoro napisał:
    To nie jest mieszkanie - to cała kamienica. Ogrzewam w tej chwili powierzchnię ok 180m2. Wysokość mieszkań 2.7m.

    Jak ogrzewasz 180m2 to chyba mowa o 1-2 mieszkaniach, a nie całej kamienicy.

    Xantix napisał:
    PS. Wypełnij fomularz ze strony: www.cieplowlasciwie.pl i zamieść link do wyniku.
    .
    Dla mieszkania ta strona nie jest wiarygodna, przynajmniej dla mojego się nie sprawdziła i jak dla mnie zawyża moc kotła.
  • Poziom 40  
    BUCKS napisał:
    Dla mieszkania ta strona nie jest wiarygodna,

    Ale gość wyraźnie pisze, że ogrzewa cały budynek nie mieszkanie.

    BUCKS napisał:
    przynajmniej dla mojego się nie sprawdziła

    Co nie znaczy, że liczy źle. Wszystkich danych nie jest w stanie uwzględnić bo to za dużo zmiennych.

    BUCKS napisał:
    i jak dla mnie zawyża moc kotła.

    Jakiego? Gazowego? IMHO nie da się zawyżyć mocy kotła gazowego bo i tak występują ich dwa może trzy warianty mocy bo więcej nie trzeba. Węglowego nic nie zawyża tylko podaje zgodnie z normami jakie obowiązują do obliczania źródła ogrzewania i na dodatek są tam uwagi nakazujące uwzględnienie spadku mocy kotła przy paleniu paliwem innym niz podstawowe. Tak więc jestem pewien - ten kalkulator nie zawyża zalecanej mocy kotła.

    Dodano po 3 [minuty]:

    BUCKS napisał:
    Jak ogrzewasz 180m2 to chyba mowa o 1-2 mieszkaniach, a nie całej kamienicy.

    Zresztą skąd jesteś pewien, że ta kamienica nie składa się właśnie z 2 mieszkań? Nawiasem autor pisze, że na parterze są sklepy, których on nie ogrzewa więc powierzchnia ogrzewana dla niego jest inna niż użytkowa. Jak dla mnie się zgadza wszystko.
  • Poziom 11  
    Na piętrze w kamienicy są 4 pomieszczenia, na parterze 2. Średnio po 25m2. Daje to 150m2. Do tego daję zgrubnie 30m2 na 2 małe łazienki i jakieś korytarzyki. Koniec. To jest ta cała kamienica.
    1/4 budynku zajmuje klatka schodowa, 55m2 dwa sklepy, w dodatku bryła budynktu to nie prostokąt, tylko też ma takie wcięcie w które jest wrysowany taras i schody wejściowe zewnętrzne.
    Powierzchnia zabudowy kamienicy to 350m2 a pomieszczeń jak w budynku jednorodzinnym. Genialne rozwiązanie, ale takie mam.
    Okna faktycznie badziewnie mocowane. Te narożne to już szczyt szaleństwa. Plastikowy słupek w rogu, pusty w środku, 1 komora. Jak się przysunie ręke do okna to czuć chłód mimo że nie wieje.
    Z tym cieplowlasciwie.pl to ciężko mi coś tam sensownego wyliczyć ze względu na te wszystkie nieregularności kształtu budynku, nieogrzewane powierzchnie, podpiwniczenie tylko pod połową budynku itp.
    Jak się bardzo starałem, to wyszedł mi kocioł na eko 29kW z tej strony. Tymczasem mam 24kW i uważam, że jest ze 40% przewymiarowany minimum. Przy obecnej pogodzie spalam 10kg eko dziennie i kocioł pracuje na 1-10% PID a i tak czasami wpada w podtrzymanie - bo nie ma co z tą mocą począć.
    Kupuję słabiutki eko, jakieś 22-24Mj i tak jadę cała zimę.
  • Poziom 40  
    jojoro napisał:
    Przy obecnej pogodzie spalam 10kg eko dziennie i kocioł pracuje na 1-10% PID a i tak czasami wpada w podtrzymanie - bo nie ma co z tą mocą począć.

    Przy obecnej pogodzie to każdy kocioł nie będzie miał co począć z mocą - bo teraz potrzeba tylko paru kW mocy max. W okresach przejściowych niemal każdy kocioł węglowy jest przewymiarowany. Taka specyfika tego paliwa.
    Napisz ile ekogroszku idzie ci w na dobę w przeciętny dzień zimy a wtedy zobaczy się czy kocioł jest rzeczywiście przewymiarowany.
  • Poziom 11  
    W okolicach -5 C w tamtym roku brał 30kg. Przy mrozie -20 C 40kg. Nigdy nie spalił więcej niż 40kg na dobę
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    To rzeczywiście przewymiarowany i to ze dwa razy. Ale przy podajnikowcu to nie jest jeszcze takie dotkliwe. W kotle zasypowym takie przewymiarowanie to byłaby droga przez mękę.

    Co do meritum. Ogrzewanie gazem, będzie cię wychodzić jakieś 1/3 drożej od węglowego w przeliczeniu na jednostkę energii. Doliczając wzrost komfortu i mniej pracy (a właściwie jej brak) to zasadniczo wychodzi na to samo. Jeśli uda ci się jeszcze zmniejszyć zużycie ciepła przez dom to różnica węgiel-gaz spadnie znacznie i w sumie możesz płacić praktycznie tyle samo. Do momentu aż gaz nie zechce pójść ostro w górę. Swoją drogą tak jak radził kolega wyżej ja tam bym zostawił sobie awaryjnie ten kocioł na paliwo stałe. W razie "W" może uratować skórę...
  • Poziom 34  
    Xantix napisał:
    Ale gość wyraźnie pisze, że ogrzewa cały budynek nie mieszkanie.
    [...] Zresztą skąd jesteś pewien, że ta kamienica nie składa się właśnie z 2 mieszkań?
    [...] Jak dla mnie się zgadza wszystko.

    Dla mnie wszystko się nie zgadza, bo moje wyobrażenie o kamienicy jest zgoła odmienne. U mnie to jedno mieszkanie może mieć 150m2 ale nie cała kamienica.
    Jeśli całość ma mieć 180 m2 to prędzej nazwałbym to mieszkaniem w bliźniaku, a nie kamienicą ;)

    Xantix napisał:
    Jakiego? Gazowego?

    Ja mam gazówkę ale na stronie były różne opcje, już nie pamiętam, wiem, że moce były znacznie przewymiarowane ok. 100% więcej niż realnie potrzebuję. Z drugiej strony za dużo jest wariantów, a strona nie oferuje zbyt wielu opcji do wyboru.
    Korzystam też programu do doboru grzejników, który wylicza zapotrzebowanie na moc cieplną dla konkretnych pomieszczeń i w przypadku mojego mieszkania uzyskane wartości są mniej więcej zgodne z rzeczywistością ale tam wybiera się więcej opcji, jak klasa energetyczna budynku, rodzaj okien i stopień ich energooszczędności, ilość ścian zewnętrznych, stosunek wielkości okien do ścian, położenie budynku w terenie, podatność na wiatry itp. Na podanej stronie nie ma wielu z tych danych, więc finalny wynik jest pewnego rodzaju zaokrągleniem.
  • Poziom 40  
    BUCKS napisał:
    mam gazówkę ale na stronie były różne opcje, już nie pamiętam, wiem, że moce były znacznie przewymiarowane ok. 100% więcej niż realnie potrzebuję.

    Gazówki to ja nie wiem jak można przewymiarować. Zresztą większość kotłów gazowych ma moc znacznie powyżej 10 kW a ich szeroki zakres modulacji i bezstratna regulacja mocy łatwo ten nadmiar kompensuje.

    Jak myślisz o węglowym to weź najpierw poznaj specyfikę tych kotłów. Jak twoje mieszkanie potrzebuje np. max 4 kW mocy cieplnej a w/w kalkulator proponuje ci 8 kW kocioł to się nie dziw bo po prostu kotły węglowe o mocy mniejszej od 8 kW po prostu nie istnieją na rynku. Ten kalkulator bierze pod uwagę takie niuanse. Tak samo kocioł na miał zawsze dobiera się na znacznie większą moc bo taka jest specyfika tego paliwa. Podsumowując ten kalkulator dobrze dobiera moc kotła, a rozbieżności wynikają z nieuwzględnienia wszystkich zmiennych.

    BUCKS napisał:
    w przypadku mojego mieszkania uzyskane wartości są mniej więcej zgodne z rzeczywistością ale tam wybiera się więcej opcji, jak klasa energetyczna budynku, rodzaj okien i stopień ich energooszczędności, ilość ścian zewnętrznych, stosunek wielkości okien do ścian, położenie budynku w terenie, podatność na wiatry itp. Na podanej stronie nie ma wielu z tych danych, więc finalny wynik jest pewnego rodzaju zaokrągleniem.

    Po pierwsze cieplowlasciwie.pl zostało stworzone głównie z myślą o ogrzewających węglem a mieszkań to się raczej tym paliwem nie ogrzewa. :) Siłą rzeczy mieszkania są bardziej skomplikowane dla OZC niż domy jednorodzinne. Więc i większa niedokładność jest. A sama strona została wymyślona z myślą o szarym Kowalskim co zazwyczaj nie ma pojęcia co to jest klasa energetyczna budynku czy współczynnik lambda izolacji w domu. Tam się wpisuje dane, które każdy "obywatel" zna czyli data wybudowania domu, materiał z jakiego jest wybudowany, jakie docieplenie itp. Celem jest chociażby oszacowanie rzędu wielkości zapotrzebowania energetycznego budynku - naprawdę to dla wielu osób poważna dawka informacji o ich domu. A programy do OZC są fajne i wiadomo, że dadzą precyzyjny wynik, tylko że nie każdy Kowalski będzie miał pojęcie je wypełnić. Coś za coś.
  • Poziom 34  
    Xantix napisał:
    Gazówki to ja nie wiem jak można przewymiarować.

    Miałem na myśli, że na stronie były różne opcje i niezależnie od kotła to wartość była przeszacowana.
    Przyjmując moje zapotrzebowanie na poziomie 8-9kW, a strona podawała, że muszę mieć kocioł rzędu 20kW dla samego c.o.

    Co do gazówek to kondensacyjne faktycznie mają szeroki zakres modulacji i kocioł 20kW może modulować od 2-3kW.
    Ja mam jeszcze starą gazówkę tzw. otwartą komorę 24kW co zaczyna modulować od 9,1kW, także jak widać można mieć przewymiarowaną gazówkę ;)
    Ale u siebie poczyniłem kroki, aby skutki przewymiarowania zminimalizować, więc z grubsza jest OK, choć najlepsza sytuacja będzie jak docelowo stary kocioł zostanie wymieniony na nowy kondensacyjny co jak sądzę nastąpi u mnie za kilka lat.
    Xantix napisał:
    mieszkań to się raczej tym paliwem nie ogrzewa

    zależy jakie i gdzie, u mnie większość to ogrzewa piecami kaflowymi na węgiel, co widać i czuć. Choć może lepiej nie wiedzieć czym ludzie palą w tych piecach. Ale stopniowo ludzie przerzucają się na gaz, bo innej alternatywy wartej uwagi nie ma, a brak konieczności babrania się z węglem i noszeniem go z piwnicy to duża zaleta.
  • Poziom 31  
    BUCKS napisał:
    Xantix napisał:
    mieszkań to się raczej tym paliwem nie ogrzewa

    zależy jakie i gdzie, u mnie większość to ogrzewa piecami kaflowymi na węgiel, co widać i czuć. Choć może lepiej nie wiedzieć czym ludzie palą w tych piecach. Ale stopniowo ludzie przerzucają się na gaz, bo innej alternatywy wartej uwagi nie ma, a brak konieczności babrania się z węglem i noszeniem go z piwnicy to duża zaleta.


    W przypadku małych mieszkań w kamienicach jest inna alternatywa - prąd na II-giej taryfie. Koszty eksploatacyjne są zbliżone do gazu (na Mazurach prąd na G12r jest ok. 2 gr/kWh droższy od gazu) ale koszty inwestycyjne znacznie niższe. Ponieważ kamienice mają bardzo dużo murów z pełnej cegły aż się prosi o wykonanie ogrzewania ściennego przy pomocy kabli lub mat grzewczych. Taka inwestycja jest do 10 tys zł tańsza niż zrobienie instalacji na gaz więc ma b. duże uzasadnienie ekonomicze. Ogrzewanie zamnontowane na wewnętrznych ścianach pozwala na max. wykorzystanie pojemności cieplnej cegły i daje bardzo duży komfort cieplny. Co prawda autor tematu ma dużą powierzchnię do ogrzania więc 15 kW standardowej mocy na 3 fazach to może być zbyt mało. Ale dla wiekszości mieszkań o powierzchni do 50 m2 nawet 1 faza 5 kW wystarczy, zwłaszcza jak kamienica jest ocieplona.

    Trudno przewidzieć ceny energii w przyszlości ale do 2022r gdy skończy się kontrakt jamalski na gaz raczej niewiele sie zmieni. Z tego kontraktu pochodzi ponad połowa zużywanego w Polsce gazu, a jego ceny zależą od cen ropy naftowej. W tej chwili nic nie wskazuje na to, by ropa była drożższa od 60$ ale też nie widać spadku cen do 40$ jak niedawno było. Złoty ma tendencję do powolnego umacniania więc przy dużej dozie szczęścia do 2022r gaz podrożeje nieznacznie. Najwuiększe ryzyko stwarza dolar który w każdej chwili może umocnić się do 1 euro (czyli >4 zł) co od razu pociągnie podwyżkę cen gazu. O wiele istotniejsze jest ryzyko geopolityczne związane z budową NS2, pośrednio dotknie także nas. Putin nie ukrywa, że chodzi o ominięcie Ukrainy jako państwa tranzytowego ale w ten sposób omija także tamtejsze magzyny gazu. Gdy w 2014/15r była próba generalna omijania Ukrainy na początku sezonu Gazprom musiał obniżyć do stawy gazu do minimalnego poziomu zapisanego w kontraktach (także dla Niemiec i innych państw!). Te obniżone dostawy utrzymały się do końca sezonu, gdyby nie to że mieliśmy już rewers na jamale i Niemcy mieli nadwyżkę gazu w magazynach zabrakłoby ok. 2 mln m3 - właśnie tyle u nich kupiliśmy. Ale w latach 2014 i 2015 zużyliśmy 16 mld m3, w 2016 17 mld m3 i wszystko wskazuje na to, że w 2017 możemy dojść do 18 mld m3.

    Zakładajac najczarniejszy scenariusz czyli ograniczone dostawy ze wschodu oraz brak dostaw z zachodu zabraknie nawet 5 mld m3 czyli obecna zdolność regazyfikacyjna gazoportu. Ale tylko część z dodatkowego zużycia przypadnie równo na cały rok, większość zostanie skonsumowana w sezonie grzewczym. Im zimniej tym więcej, a nasze magazyny gazu maj ą zaledwie 3 mld m3 pojemności, na cały sezon grzewczy... Ryzyko spadku ciśnienia i/lub jakości gazu jest bardzo duże, należy się z nim poważnie liczyć. Do 2022r powinna być rura baltycka (10 mld m3 rocznie), rozbudowany do 7.5 mld m3 gazoport + wiele połączeń do państw posiadajacych duże magazyny gazu (np na Łotwę via Litwa) więc ryzyko związane z budową NS2 spadnie niemal do zera. O ile w międzyczasie nie rozbucha się zużycia gazu do >20 mld m3, wtedy bez dodatkowych zdolności przesyłowych oraz nowych magazynów się nie obejdzie. To wszystko kosztuje więc nawet gdyby dziwnym trafem gaz nie podrożał to przesył z pewnością mocno pójdzie w górę. IMHO koszt kWh z gazu długo będzie zbliżony do kWh na taryfie nocnej i jakieś 30-40% większy niż z węgla czy biomasy spalonych w dobrych kotłach. Jak wejdą dynamicze taryfy to w określonych godzinach prąd może kosztować mniej niż drewno/węgiel ale używanie bardzo taniej energii będzie się wiązało z posiadaniem bardzo dużej pojemności cieplnej urządzeń grzewczych - kilka godzin grzania musi wystarczyć na dobę.

    http://biznesalert.pl/gazprom-chce-zalac-europe-gazem-wyklucza-nord-stream-3/

    Najnowsze wiadomości z gazowego frontu nie są optymistyczne. W/g Gazpromu niedługo średnia cena dla Europy dojdzie do 200$ co przy dolarze po 4 zł dałoby 800 zł/1000m3 nett na granicy. Po dodaniu VAT mamy 1000 zł brutto czyli 1 zł/m3 bez przesyłu, kosztów magazynowania, marży itp (o tym, że Polska płaci wiecej niż europejska średnia nie wspominajac). Ogrzewajacy gazem powinni śledzić kurs dolara tak samo jak posiadacze kredytów kurs franka - jak pójdzie w górę będzie bieda.
  • Poziom 34  
    gaz4 napisał:
    W przypadku małych mieszkań w kamienicach jest inna alternatywa - prąd na II-giej taryfie. Koszty eksploatacyjne są zbliżone do gazu (na Mazurach prąd na G12r jest ok. 2 gr/kWh droższy od gazu) ale koszty inwestycyjne znacznie niższe. Ponieważ kamienice mają bardzo dużo murów z pełnej cegły aż się prosi o wykonanie ogrzewania ściennego przy pomocy kabli lub mat grzewczych. Taka inwestycja jest do 10 tys zł tańsza niż zrobienie instalacji na gaz więc ma b. duże uzasadnienie ekonomicze.

    Co do prądu to tylko "tani" prąd ma rację bytu, czyli grzanie przez 8h w nocy i 2h popołudniu, a przez pozostałe 14h wykorzystujemy skumulowaną energię. Inaczej prąd nie ma sensu.

    Co do kosztów inwestycyjnych to nie wiem, czy są znacznie niższe ale trzeba też brać pod uwagę uciążliwość montażu ogrzewania ściennego.
    W przypadku gazówki zakładam kocioł, w kamienicy z racji krzywych kominów może być problem z montażem wkładu kominowego, rurki daję natynkowo, grzejniki też, więc w sumie bez większego remontu mam nowe ogrzewanie.
    W przypadku ogrzewania ściennego oznacza to skuwanie tynków, montaż mat grzejnych i ponowne tynkowanie, czyli mamy w domu niezłą rozpierduchę, kupę kurzu i bałagan. Raczej mało realne w mieszkaniu, które jest naszym jedynym i nie mamy opcji na chwilowe zamieszkanie w innym lokum.

    Druga sprawa u mnie mieszkania mają po 70, 100, 150m2, małych to jest tylko parę sztuk, więc to są wyjątki. Jak zwiększałem przydział mocy to maksymalnie dostałem 9kW, bo na więcej nie pozwalał pion lokatorski.
    Z drugiej strony ogrzewanie elektryczne wymaga też małego remontu instalacji elektrycznej, więc robi się totalny armageddon. Ja mam instalację po remoncie ale nie planowałem ogrzewania elektrycznego, więc nie mam dedykowanych obwodów i nie mam ocieplenia, bo choć były plany to konserwator zabytków nie dał na to zgody.

    Moim zdaniem mniej problemowy jest montaż gazówki niż ogrzewania elektrycznego ściennego ale każdy przypadek trzeba analizować indywidualnie.

    gaz4 napisał:
    Ogrzewanie zamnontowane na wewnętrznych ścianach pozwala na max. wykorzystanie pojemności cieplnej cegły i daje bardzo duży komfort cieplny.

    Z tego co ja czytałem to ponoć największy komfort daje ogrzewanie na ścianach zewnętrznych, montowanie ogrzewania na ścianach wewnętrznych daje już mniej korzyści, chyba, że mowa o wariancie: ściany zewnętrzne + dodatkowo na wewnętrznych, jeśli są to ściany wewnętrzne tylko od moich pomieszczeń, bo nie ma sensu ogrzewać ścian wewnętrznych graniczących z sąsiadem.
  • Poziom 31  
    Ze ścianami zewnętrznymi jest ten problem, że ich ogrzewanie zwiększa straty ciepła. Zamiast 20 stopni mają 30, a to wyraźnie podniesie rachunek za prąd. Z dwojga złego lepiej dogrzewać sąsiada bo ostatecznie ciepło i tak zostanie w kamienicy ;)

    Wiekszosć mieszkań w kamienicach jakie widziałem było małe i bardzo małe, w okolicy 50 m2. Jak nie było dostępu do ciepła sieciowego ogrzewane były piecami więc zmiana ogrzewania na gaz czy prąd zawsze pociąga za sobą remont z kurzem i bałaganem. Gdy zastosuje się maty, a nie kable grzejne to nie trzeba skuwać tynku. Jak stary jest zdrowy i dobrze trzyma ściany maty można przyczepić do niego i dać kolejną warstwę. Przy matach o małej mocy na m2 nie musi być gruba bo nagrzewają się do niskich temp. powoli oddajac ciepło do cegieł. Inną alterantywą dla kamienic są grzałki montowane w piecach kaflowych, można też zrobić klasyczne CO z buforem ciepła (o ile wygospodaruje się miejsce na kilkaset litrów).

    Klasyczna taryfa nocna G12 to tani prąd przez 8h w nocy i 2h po południu. W całej Polsce jest też weekendowa G12w gdzie tani prad jest dodatkowo przez cały dzień w soboty, niedziele i święta. Ale w różnych rejonach są też inne, bardzo ciekawe. Energa ma G12r gdzie prąd w II-giej taryfie kosztuje ok. 27 groszy, a obowiązuje przez 9h nocą i 3h po poludniu (13-16), razem pół doby. Bodajże Tauron ma podobną gdzie poza w/w godzinami tani prąd jest też od 22 w sobotę do 7 rano w poniedziałek. Dla dobrze ocieplonych lub małych mieszkań (zużycie poniżej 15 tys kWh rocznie czyli max moc ok. 15 kW przy zailaniu przez pół doby) największym wyzwaniem jest zdolność akumulacji ciepła. Jak się pokona tę przeszkodę można mieć ogrzewanie równie tanie jak gazem. A przy obecnych cenach węgla nawet tego nie trzeba - pod względem ekonomicznym najbardziej opłacalna opcja to grzejnik elektryczny pracujacy nocami i jak nie daje rady przepalanie w piecu. Większosć ma 30-40% sprawność (najlepsze piece kaflowe z pionowymi kanałami mogą mieć do 60% ale nie są popularne) co przy prawie 1000 zł za tonę daje ponad 30 gr/kWh. Tyle samo co za prąd w II-giej taryfie ale bez brudu :)