Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz Yhua 605D to samo co Zhaoxin 605D brak napięcia

06 Paź 2017 22:43 357 4
  • Poziom 11  
    Witam, siedzę już długo nad tym zasilaczem i nie mogę znależć przyczyny usterki.
    Nie mogę znaleźć sieci schematu odpowiadającego w 100% temu zasilaczowi.

    Powymieniałem już prawie wszystko i nadal nie mogę uruchomić.
    Kondensatory,potencjometry, LM324 LM358 ,mostek, tranzystory sterujące (3 sztuki), tranzystor na płytce TIP41 , tranzystory sterujące przekaźnikami.

    Na początku miałem spalony mostek na płytce i 7812 po wymianie szalały przekaźniki (klikały na przemian) po wymianie LM324 , przekaźniki przestały klikać , ale przestało się wyświetlać jakiekolwiek napięcie jest 0.00. I nie mogę znaleźć przyczyny zasilanie do LM324 dochodzi, do tranzystorów również.

    Czy ktoś miał podobny przypadek?












    Zasilacz Yhua 605D to samo co Zhaoxin 605D brak napięciaZasilacz Yhua 605D to samo co Zhaoxin 605D brak napięciaZasilacz Yhua 605D to samo co Zhaoxin 605D brak napięciaZasilacz Yhua 605D to samo co Zhaoxin 605D brak napięciaZasilacz Yhua 605D to samo co Zhaoxin 605D brak napięciaZasilacz Yhua 605D to samo co Zhaoxin 605D brak napięcia
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 37  
    To jest chińszczyzna pełną gębą. Moim zdaniem gra nie warta świeczki. Po prostu szkoda czasu i nerw iw na ten crap... Lutownice tej f-my są składane z części pochodzących z rozbiórki elektrozłomu, więc nie dziw się, że padła... Poza tym mam dla Ciebie złotą radę na przyszłość. Jak coś naprawiasz, to nigdy metodą wymienię na oko co spalone, włączę do prądu i może zadziała. Jest to bardzo zgubna metoda, ponieważ np. jak okazuje się, że spalony mostek prostowniczy to musisz wiedzieć, że jest to skutek, a nie powód uszkodzenia i w tym momencie będzie to przebity tranzystor. lub uszkodzony kondensator filtrujący zasilanie za mostkiem prostwoniczym i tak jeżeli wymienisz sam mostek, czyli skutek, a zostawisz tranzystor/kondensator(powód uszkodzenia mostka) i włączysz do prądu mostek się uszkodzi z powrotem już z dużo bardziej spektakularnym efektem jak np. wyparowanie ścieżek etc. i naprawa może Cię bardzo drogo kosztować, a nawet posłać sprzęt na elektrozłom, bo uszkodzenia zrobią się tak rozległe, że nie będzie sensu tego naprawiać, albo wręcz będzie to niemożliwe... Zawsze, ale to zawsze nigdy nie należy włączać do prądu urządzenia, tylko wymienić to co widać na oko, zrobić dodatkowe pomiary w obszerze wystąpienia uszkodzenia i mając absolutną pewność, że jest ok można włączać, ew. jak już chcesz robić poligon doświadczalny to zdemontować bezpiecznik i wstawić żarówkę żarnikową na 230V. Zadziała jak bezpiecznik i jak coś przeoczysz i uszkodzenie jest po stronie WN to zaświeci stałym światłem i nic nie spali, bo zadziała jak rezystor, który weźmie cały prąd zwarciowy na siebie i nic się nie stanie... Jeżeli jest wszystko ok, żarówka musi tylko mrygnąć na ułamek sekundy, co jest normalne i zwiastuje ładowanie się kodensatora/kondensatorów i zgasnąć, ew. może się bardzo delikatnie żarzyć. Jeżeli świeci pełną mocą to jest na 100% zwarcie na stronie WN i trzeba szukać gdzie.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 19  
    Jeśli po włączeniu zasilacza nie klika żaden przekaźnik to ja bym szukał usterki w układzie nimi sterującym. Sprawdź napięcie na głównym kondensatorze.
  • Poziom 11  
    Oczywiście to co piszesz jest bardzo ważne.... i dokładnie tak samo robię.

    Mostek był uszkodzony przez zwarty kondensator elektrolityczny,a do tego uszkodzony był stabilizator 7812.
    Zawsze przed wymianą uszkodzonego el. sprawdzam czy nie ma gdzieś zwarcia i sprawdzam tranzystory i diody , czasem również wszystkie elektrolity (w zależności jaki sprzęt).
    A transformator separujący i/lub żarówki stosuję raczej do przetwornic.

    Dziękuję za cenne uwagi.




    Piotr160292 napisał:
    To jest chińszczyzna pełną gębą. Moim zdaniem gra nie warta świeczki. Po prostu szkoda czasu i nerw iw na ten crap... Lutownice tej f-my są składane z części pochodzących z rozbiórki elektrozłomu, więc nie dziw się, że padła... Poza tym mam dla Ciebie złotą radę na przyszłość. Jak coś naprawiasz, to nigdy metodą wymienię na oko co spalone, włączę do prądu i może zadziała. Jest to bardzo zgubna metoda, ponieważ np. jak okazuje się, że spalony mostek prostowniczy to musisz wiedzieć, że jest to skutek, a nie powód uszkodzenia i w tym momencie będzie to przebity tranzystor. lub uszkodzony kondensator filtrujący zasilanie za mostkiem prostwoniczym i tak jeżeli wymienisz sam mostek, czyli skutek, a zostawisz tranzystor/kondensator(powód uszkodzenia mostka) i włączysz do prądu mostek się uszkodzi z powrotem już z dużo bardziej spektakularnym efektem jak np. wyparowanie ścieżek etc. i naprawa może Cię bardzo drogo kosztować, a nawet posłać sprzęt na elektrozłom, bo uszkodzenia zrobią się tak rozległe, że nie będzie sensu tego naprawiać, albo wręcz będzie to niemożliwe... Zawsze, ale to zawsze nigdy nie należy włączać do prądu urządzenia, tylko wymienić to co widać na oko, zrobić dodatkowe pomiary w obszerze wystąpienia uszkodzenia i mając absolutną pewność, że jest ok można włączać, ew. jak już chcesz robić poligon doświadczalny to zdemontować bezpiecznik i wstawić żarówkę żarnikową na 230V. Zadziała jak bezpiecznik i jak coś przeoczysz i uszkodzenie jest po stronie WN to zaświeci stałym światłem i nic nie spali, bo zadziała jak rezystor, który weźmie cały prąd zwarciowy na siebie i nic się nie stanie... Jeżeli jest wszystko ok, żarówka musi tylko mrygnąć na ułamek sekundy, co jest normalne i zwiastuje ładowanie się kodensatora/kondensatorów i zgasnąć, ew. może się bardzo delikatnie żarzyć. Jeżeli świeci pełną mocą to jest na 100% zwarcie na stronie WN i trzeba szukać gdzie.


    Dodano po 2 [minuty]:

    Napięcie na głównym kondensatorze jest 15V.
    Układy LM324 i Lm358 mają zasilanie 11.8V.




    Pyzaczek napisał:
    Jeśli po włączeniu zasilacza nie klika żaden przekaźnik to ja bym szukał usterki w układzie nimi sterującym. Sprawdź napięcie na głównym kondensatorze.


    Dodano po 3 [minuty]:

    Szkoda mi go wyrzucić , bo dożo el. wymieniłem już i dużo czasu mi zajęła ta naprawa (trochę się zawziąłem żeby to... naprawić)

    Chyba jeszcze raz wlutuje kondensatory i sprawdzę czy jakaś ścieżka nie jest walnięta , bo coś mi się wydaję że gdzieś "zgubiłem masę" w obwodzie przekaźników i tranzystorów sterujących przekaźniki.
  • Poziom 37  
    Jak tam sobie uważasz... Mam tą lutownicę od Zhaoxina... Tam dużo elektroniki nie ma, więc spróbowałbym poszukać zimnych lutów, albo nawet pogrzałbym z wyczuciem płytę hotairem bo w takim sprzęcie spod rąk chinoli spodziewać się można zimnych lutów... Złap za co się da i poruszaj na boki obserwując od strony ścieżek czy element się nie telebie. Jak się telebie w kierunku występowania nóżek to masz pękiniety lut albo oderwany punkt lutowniczy od ścieżki. Warto też "przedzwonić" ścieżki multimetrem - może gdzieś ścieżka nie przewodzi...