Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Deimic One - Szkolenia
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Warsztat pracy instalatora kamer.

suworow 07 Paź 2017 16:38 1875 25
  • #1 07 Paź 2017 16:38
    suworow
    Admin Zabezpieczenia Stacjonarne

    Swego czasu na forum był temat/ konkurs w którym koledzy elektronicy chwalili się swoimi stanowiskami pracy. Ja postanowiłem pokazać jak czasami wygląda moje ;)
    Przy okazji kilka innych zdjęć pokazujących, że instalacja kamer to nie tylko podłączenia i konfiguracja.
    Warsztat pracy instalatora kamer.Warsztat pracy instalatora kamer.Warsztat pracy instalatora kamer.Warsztat pracy instalatora kamer.Warsztat pracy instalatora kamer.

    I jeszcze ten deszcz i błoto jak w Serbinowie...

  • Deimic One - Szkolenia
  • #3 09 Paź 2017 13:58
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Kurz w oczach, pajęczyny we włosach, trociny w majtach i butach...

  • #4 09 Paź 2017 14:06
    karolark
    Poziom 40  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Kurz w oczach, pajęczyny we włosach, trociny w majtach i butach...


    I uroki styku z watą szklaną :D

  • #5 09 Paź 2017 17:15
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Przy montażu napędów bramowych, domofomów, rozbiórka kostki, wykopki, kucie w betonie to normalka.

  • #6 09 Paź 2017 18:55
    irkor
    Poziom 27  

    suworow, ale ja nigdzie nie widzę kamer.
    Może Ty załączyłeś zdjęcia z nawadniania ogrodu. :D

  • #7 10 Paź 2017 01:45
    suworow
    Admin Zabezpieczenia Stacjonarne

    irkor napisał:
    suworow, ale ja nigdzie nie widzę kamer.

    I tak ma być. Klient chciał aby były niewidoczne to ma.
    irkor napisał:
    Może Ty załączyłeś zdjęcia z nawadniania ogrodu.

    W sumie jeden czort :(

    Liczyłem na to, że zamieścicie też swoje zdjęcia, no może z drobnymi wyjątkami :)
    andrzej lukaszewicz napisał:
    trociny w majtach

  • Deimic One - Szkolenia
  • #8 10 Paź 2017 07:33
    infrared
    Poziom 9  

    Czyż bym miał dejavu ? hahahahaha...

    Dodano po 12 [minuty]:

    suworow napisał:
    Swego czasu na forum był temat/ konkurs w którym koledzy elektronicy chwalili się swoimi stanowiskami pracy. Ja postanowiłem pokazać jak czasami wygląda moje ;)
    Przy okazji kilka innych zdjęć pokazujących, że instalacja kamer to nie tylko podłączenia i konfiguracja.
    Warsztat pracy instalatora kamer.Warsztat pracy instalatora kamer.Warsztat pracy instalatora kamer.Warsztat pracy instalatora kamer.Warsztat pracy instalatora kamer.

    I jeszcze ten deszcz i błoto jak w Serbinowie...


    A ile stu tam poszło... hahahaha...

  • #9 15 Lis 2017 18:07
    kot mirmur
    Poziom 29  

    Ten, kto tego nie robił, ten tego nie zna. Czasami zakrawa to na dramat. Szczególnie pytania padające od strony inwestora- psze pana, a nie można zrobić tego bezprzewodowo, przecież mamy żelazka, czajniki, nawet odkurzacze bezprzewodowe. Ciężko jest im wytłumaczyć ile dobra kamera potrzebuje prądu, szczególnie w nocy , plus jeszcze do tego transmiter. Dalszych tekstów nie ma co nawet przypisywać- każdy z monterów tych instalacji zna je dogłębnie.

  • #10 15 Lis 2017 18:31
    wexors
    Poziom 18  

    Montaż kamer w chlewni. Kotu sie podobało, a mi trochę mniej (swinie zjadły mi buty i gumowe osłonki z drabiny :-? )
    Warsztat pracy instalatora kamer.Warsztat pracy instalatora kamer.

  • #11 16 Lis 2017 09:36
    infrared
    Poziom 9  

    Hahahahahaha... W chlewni to jeszcze nie robiłem ale widzę że Tobie się poszczęściło :)

  • #12 14 Sty 2018 17:43
    suworow
    Admin Zabezpieczenia Stacjonarne

    Ale bywa i tak.... ( prawdę mówiąc to akurat zdjęcie z instalacji napędu bramy :) )


    Warsztat pracy instalatora kamer.

  • #13 14 Sty 2018 19:16
    michualex

    Poziom 22  

    Coprawda nie przeszkadza mi, jak ktoś patrzy mi na ręce ale są pewne granice :D

  • #14 14 Sty 2018 19:19
    karolark
    Poziom 40  

    Franek Dolas nie takie na sznurku prowadził :D

  • #16 14 Sty 2018 20:01
    suworow
    Admin Zabezpieczenia Stacjonarne

    I tak to jest zdjęciami. Trzeba być bardzo ostrożnym przy wyciąganiu wniosków. Łatwo o manipulację nawet nie zamierzoną :)

    Warsztat pracy instalatora kamer.



    ps. Tak przy okazji nawiązując do zdjęć i filmów które wstawili koledzy, to czy jest jeszcze ktoś oprócz mnie , kto nie instalował kamer w chlewniach, oborach czy stajniach ? :)

  • #17 14 Sty 2018 22:27
    alster1
    Poziom 27  

    Kamer nie instalowałem, systemy alarmowe tak :)
    Po takiej jednodniowej robocie w oborze kąpałem się trzy razy dziennie i przez tydzień czułem ten specyficzny zapach, masakra.

  • #18 14 Sty 2018 22:43
    sharp
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Kładliśmy sieć strukturalną w ubojni drobiu. W porównaniu z tym smrodem wszystkie wyziewy oborowe można uważać za perfumę ;-). Dosłownie - capa, jak z trupiarni.
    Wracaliśmy do domu, wszystkie szyby w aucie pootwierane, jechaliśmy szybko - zatrzymała nas policja. Kiedy misiak podszedł do samochodu i zaciągnął się tym odorem powiedział tylko "spadajcie". Do domów wróciliśmy ubrani tylko w gatki, wszystkie ciuchy poleciały gdzieś do rowu.
    Autentycznie, nie wyobrażam sobie, jak można pracować w takim smrodzie - do tego nie można się przyzwyczaić.
    Albo, jak jedzie się autem za ciężarówką Stokłosy - Wielkopolanie wiedzą, o czym piszę...

  • #19 14 Sty 2018 22:47
    MariuszX49
    Poziom 19  

    A samochód wietrzy się miesiąc... Teraz stosuje technikę zmiany ubrań na czyste przed wejściem do auta po całodniowej inhalacji:-) i kartonów po centralach jako jednorazowy pokrowiec na fotel ale i tak czuć dłuższy czas. Po uboju (szef stwierdził wytrzymasz paliwa szkoda a przecież ty masz kamery czyścić a nie patrzeć się na proces technologiczny...) jak wyszedłem z obiektu mało na wegetarianizm nie przeszedłem... Mam pod opieką 3 ubojnie :-(.

  • #21 14 Sty 2018 23:58
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    sharp napisał:
    Kładliśmy sieć strukturalną w ubojni drobiu.

    Ja raz przez godzinę naprawiałem elektrycznie wyciągarkę haka w normalnej ubojni ( świnie i krowy) nie będąc świadomy skutków ubocznych ... Pojechałem zaraz na inna "robotę" i stojąc na rusztowaniu w wysokim pomieszczeniu zamkniętym nie mogłem wytrzymać i zaraz pojechałem do domu na zmianę ubrania roboczego. Przytomnie zawinąłem to śmierdzące w dużą torbę foliowa, bo do wieczornego prania zasmrodziłbym cały dom. Opisując krótko i dosadnie: "zapach" gówna i krwi...

    Dodano po 5 [minuty]:

    sharp napisał:
    wtedy to był nasz pierwszy (i zresztą ostatni) raz w ubojni.

    Mam jeszcze masarnie " pod opieką" i jest spoko, ale w ubojni też moja noga nie postanie, za "żadne podwójne, poczwórne, -woda mnie się gotuje" .

  • #22 15 Sty 2018 17:52
    dawidedziu
    Poziom 26  

    Kamery montowałem w oborach. W jednej na wolnym wybiegu, gdzie drugi pracownik mi byczki odganiał - pamiętam jak mi spadł taki fajny bit od Stanleya na posadzkę - raczej gnój... Już go nie znalazłem😒 Druga weselsza sytuacja: zakładam kamerę na zewnątrz, kątem oka widzę, że jakaś babka jedzie na rowerze. Kilka sekund później słyszę takie mocno zaakcentowane KU*WA. Koło się ślizgnęło na gnojowicy i babka całym bokiem na to upadła😁

    Jeśli chodzi o Farmutil Stokłosy to masz rację kolego. Jedziesz za padliną. Pół biedy jak się miniesz z tym autem, gorzej jak jedziecie w tym samym kierunku...

    No i znacznie gorzej jak się montuje w chlewnii. Bydło to ma taki znośny zapach - bynajmniej na czas pracy, bo prześmiergniesz, ale to zbytnio nie przeszkadza.

    No a najgorsze miejsce w jakim rozprowadzałem przewody to sortownia śmieci... Specyficzny smród, spadające resztki z przenośników taśmowych i biegające szczury.

  • #23 17 Sty 2018 12:46
    kot mirmur
    Poziom 29  

    Panowie, może to odbiega trochę od tematu. Ponad dziesięć lat lat temu jezdziłem po krajowych szpitalach. Po całej Polsce. Montowaliśmy sieci wewnętrzne oparte na Cat-5/6, do kardiomonitorów i KTG [bieżące badanie tętna płodu]. Cuda jakie widziałem, i przeżyłem, szczególnie na oddziałach intensywnej terapii, graniczyły z paranoją.
    I wcale nie trzeba pracować w ubojni, żeby poczuć zapach krwi. Świńska i ludzka mają prawie jednakowy zapach, wszystko zależy czym było karmione, i jak szybko zabite.

  • #24 09 Lut 2018 13:19
    wexors
    Poziom 18  

    Ja jak robiłem ten monitoring w chlewni, to miałem ubrania "jednorazowe" po pracy do worka i na śmieci. Za to niestety zepsułem drabinkę :( miałem taką fajną elegancką drewnianą ale tak przeszła smrodem ze przez 2 miesiące nie dało jej sie do samochodu wsadzić. W ubojni nie pracowałem, ale akt kanibalizmu ze wsród swiń niestety widziałem. A to co sie zobaczyło odzobaczyć juz sie nie da ...
    Za to podziwiam tych co normalnie na etacie tam muszą pracować.


    dawidedziu napisał:

    No a najgorsze miejsce w jakim rozprowadzałem przewody to sortownia śmieci... Specyficzny smród, spadające resztki z przenośników taśmowych i biegające szczury.


    Wiem, też miałem ten wątpliwy zaszczyt układać przewody na sortowni i do tego w lipcu także pełen zakres aromatów i szczury wielkości małego psa. :D

  • #25 09 Lut 2018 13:52
    Samuraj
    Poziom 35  

    TO może ja od siebie trochę, może nie z zakresu monitoringu ale instalacja i naprawa wag.
    Ubojnia, masarnia a jak że :) specyficzny smrodek. Lekarstwem na to są kombinezony jednorazowe dla lakierników. Koszt nie duży ale odpada pranie.
    Najgorsze zlecenie to w zakładzie gdzie produkowano żywą przynętę dla ryb.
    Firma w lesie a na kilometr było już czuć smród. Przyjazd na miejsce wymagał godzinnej aklimatyzacji w postaci wymiotów. Produkcja wyglądała tak iż resztki padlin i odpadów z ubojni wykładana były na metalowych sitach aby zalęgło się w tym robactwo.

  • #26 09 Lut 2018 15:44
    adjan_ek
    Poziom 13  

    Miałem podobne doświadczenie jak kolega wyżej. Zakładaliśmy monitoring na terenie zbiornicy utylizacyjnej i to porą letnią. Zwożono tam większość martwych zwierząt z okolicy. Smród total na kilometr.
    Ale do wszystkiego idzie się przyzwyczaić. Jeden z tamtejszych pracowników mieszkał tam z rodziną. Martwe zwierzęta były zjadane przez małe białe robaczki po których chodziliśmy przy montażu jednej z kamer. Nie zapomnę nigdy widoku byka który spuchł jak balon pod wpływem rozkładających go od środka gazów. To były czasy :D