Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

2,3 litra, Pontiac Trans Sport Silnik nie pracuje na dwa cylindr

07 Paź 2017 18:54 561 10
  • Poziom 9  
    Witam :) Odgrzebię temat i mam nadzieję, że ktoś - mimo takiego upływu czasu - tu zagląda...
    Podobna awaria: gary 1 i 4 nie pracują, a dwa wewnętrzne i owszem. Silnik 2,3 litra, Pontiac Trans Sport. Wcześniej była wymieniana uszczelka pod głowicą - przepaliło mi miedzy garami. Co ciekawe... Awaria nastąpiła dość ciekawie - podczas jazdy auto zaczęło słabnąć, a po dodaniu gazu (na trasie) przy obciążeniu metalicznie dzwonił silnik. Dotoczyłem się na jakąś stację po drodze i postanowiłem poczekać aż lekko silnik ostygnie by próbować zlokalizować awarię. Ważne - wjeżdżając na stację zgasł samochód, ale bez problemu odpalił i słaby bo słaby dotoczył się na miejsce parkingowe. Po ostygnięciu obejrzałem świece, sprawdziłem wszystko - na oko było ok. Postanowiłem jakoś dotoczyć się do domu, ale po poskręcaniu wszystkiego auto już zdechło: przy startowaniu załapywał silnik ale jakby nie na wszystkich garach, silnik pracował "na pół gwizdka" i po paru sekundach - pomimo deptania gazu bez efektu - gasł czasem strzelając w wydech. Wróciłem na lawecie... Okazało się, że przepaliło uszczelkę (dużo jeżdżę na gazie - może mieć znaczenie). Po wymianie uszczelki, dokręceniu głowicy, ustawieniu rozrządu (na łańcuchu) myślałem, że będzie ok. Nie było - silnik miast zaterkotać jak nowy - strzelał przy starcie w wydech i pracował na pół gwizdka jakby nie na wszystkich garach, a naciskanie pedału gazu było na nic - żadnej reakcji prócz większej ochoty na strzały... Rozgrzebałem ponownie wszystko i ustaliłem, że: rozrząd jest ustawiony jak trzeba, kompresja jest na wszystkich garach, wyczyściłem dolot (krokowiec i reszta). Uznałem, że może być wina po stronie cewki zapłonowej - mimo, że iskra była, to być może cewka nie daje na tyle mocnej iskry by nastąpił zapłon - zwłaszcza, że to cewka od fiesty - podwójna (a nie pracują właśnie dwa gary z jednej części cewki). Kupiłem nową cewkę (nówka), nowe kable WN i na wszelki wypadek nowe świece. Po założeniu - dalej to samo... Po wykręceniu (po paru próbach startu) świece z pierwszego i czwartego gara - tak samo jak wcześniej przed wymianą - mokre od benzyny i bez śladów jakiejkolwiek pracy (czyste), natomiast świece z drugiego i trzeciego cylindra całe aż czarne od sadzy (mimo krótkiej pracy, z kilkadziesiąt sekund). Podczas tych prób startu naciskanie gazu dawało jedynie taki efekt, że silnik jakby dławiło i zbierało mu się na kolejne wystrzały w wydech... Podczas krótkiej pracy na jałowym (pracuje jakieś 5-15 sekund i gaśnie) obroty to maks 400-500/min. Silnikiem telepie a klapka od filtra powietrza lekko drga jakby powietrze tam buzowało też i w drugą stronę. Dzieje się to i na benzynie i na gazie. Czuję się w czarnej "d", bo mam dość - auto stoi już miesiąc i nic :)
    Czy ewentualna awaria/zabrudzenie sondy lambda może tworzyć aż taki problem? Czy jazda (parę kilometrów) z przepaloną uszczelką mogła uszkodzić tą sondę a ona teraz robi mi problem z silnikiem? Przyznaję się, że sondy nie wykręcałem. Jutro wymienię sondę na drugą, używkę, którą kiedyś miałem w poprzednim silniku (wał korbowy miał "jajo" na czwartym i nie było już czego toczyć, no chyba, że na 15 szlif :) ). Ciekaw jestem, czy faktycznie taka pierdoła jak lambda może aż tak namieszać...?


    Moderowany przez T5:

    Wydzieliłem.
    3.1.19. Nie wysyłaj wiadomości w tematach archiwalnych, jeśli jest to kolejne pytanie, w szczególności inne niż osoby pytającej. Z racji szacunku do pytającego załóż własny temat. Możesz dopisać tylko sposób rozwiązania problemu.

  • Poziom 39  
    nomada napisał:
    Po wykręceniu (po paru próbach startu) świece z pierwszego i czwartego gara - tak samo jak wcześniej przed wymianą - mokre od benzyny i bez śladów jakiejkolwiek pracy (czyste), natomiast świece z drugiego i trzeciego cylindra całe aż czarne od sadzy (mimo krótkiej pracy, z kilkadziesiąt sekund).

    Nie znam tego silnika, ale z tego ewidentnie wygląda na brak zapłonu na 1 i 4 cylindrze, a na 2 i 3 bardzo bogatą mieszankę. Napisałem celowo brak zapłonu, a nie brak iskry, bo nie wiadomo dlaczego nie ma zapłonu - czy dlatego, że nie ma iskry, czy dlatego że mieszanka jest tak bogata, że aż niezapalna.
    I na tych dwóch sprawach bym się skupił: na układzie zapłonowym - czy jest wszystko poprawnie połączone, czy jest iskra na tych cylindrach na świecach na zewnątrz. Jeżeli tak to zmniejszam przerwę na nich do nawet 0.5mm i próba na wkręconych do cylindrów jeżeli efekt jest pozytywny - cylindry podjęły pracę, to znaczy, że cewka jest niesprawna - daje za niskie napięcie lub moduł zapłonowy daje za mały prąd.
    Jeżeli próba wypadnie negatywnie, to prawdopodobnie wtryskiwacze na tych cylindrach leją - przypadek mało prawdopodobny, aby akurat równocześnie dwa wtryskiwacze nagle padły, ale możliwa.
    Tak ja bym podszedł do tego.
  • Poziom 9  
    gimak napisał:
    nomada napisał:
    Po wykręceniu (po paru próbach startu) świece z pierwszego i czwartego gara - tak samo jak wcześniej przed wymianą - mokre od benzyny i bez śladów jakiejkolwiek pracy (czyste), natomiast świece z drugiego i trzeciego cylindra całe aż czarne od sadzy (mimo krótkiej pracy, z kilkadziesiąt sekund).

    Nie znam tego silnika, ale z tego ewidentnie wygląda na brak zapłonu na 1 i 4 cylindrze, a na 2 i 3 bardzo bogatą mieszankę. Napisałem celowo brak zapłonu, a nie brak iskry, bo nie wiadomo dlaczego nie ma zapłonu - czy dlatego, że nie ma iskry, czy dlatego że mieszanka jest tak bogata, że aż niezapalna.
    I na tych dwóch sprawach bym się skupił: na układzie zapłonowym - czy jest wszystko poprawnie połączone, czy jest iskra na tych cylindrach na świecach na zewnątrz. Jeżeli tak to zmniejszam przerwę na nich do nawet 0.5mm i próba na wkręconych do cylindrów jeżeli efekt jest pozytywny - cylindry podjęły pracę, to znaczy, że cewka jest niesprawna - daje za niskie napięcie lub moduł zapłonowy daje za mały prąd.
    Jeżeli próba wypadnie negatywnie, to prawdopodobnie wtryskiwacze na tych cylindrach leją - przypadek mało prawdopodobny, aby akurat równocześnie dwa wtryskiwacze nagle padły, ale możliwa.
    Tak ja bym podszedł do tego.

    Dzięki wielkie za poradę - jutro powalczę. Ostatnio każdy wolny czas spędzam przy i pod autem. Nawet zastanaiałem się, czy nie zanieść tam np. telewizora :)
    Auto mam "w terenie" nie pod domem - jutro podmienię tą sondę i - jeśli nic się nie zmieni - poszukam dalej... Wolałbym aby nie był to moduł zapłonu, bo nowy czy używany kosztuje ...ponad osiem stówek.
    Oczywiście o efektach dam znać - zawsze komuś to może się przydać.
    Pozdrawiam,
    Ad
  • Poziom 9  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    A po co grzebiesz przy sondzie skoro nie wiadomo czy nie ma iskry czy paliwa .

    Zresztą zawiózł byś to do elektryka i było by po problemie.

    Iskra jest na każdym (napisałem wcześniej) a paliwo jest. I to chyba nawet za dużo :)
    Problem w tym, że jakoś trudno znaleźć mechanika czy elektryka, który bez przerażenia zabrałby się za "amerykańca", i to leciwego (autko jest już prawie zabytkiem) :)
  • Poziom 39  
    nomada napisał:
    kompresja jest na wszystkich garach,

    Ja to pominąłem z tego powodu.
  • Poziom 43  
    gimak napisał:
    Jeżeli próba wypadnie negatywnie, to prawdopodobnie wtryskiwacze na tych cylindrach leją - przypadek mało prawdopodobny, aby akurat równocześnie dwa wtryskiwacze nagle padły, ale możliwa.
    Tak ja bym podszedł do tego.
    Tam jest monowtrysk, Szanowny Kolego - w ,,Zamierzchłej Przeszłosci" miałem to auto. Objaw identyczny, jak opisany przez Pytającego, z tym, że tylko jeden cylinder (ostatni) wypadł z pracy. Okazało się, ze zatarła się rolka popychacza, przestała sie obracać i tak ,,wyfrezowała" krzywkę wałka rozrządu, że zawór ssący praktyczne przestał się otwierać. Zdejmij osłonę dzwigienek zaworowych (,,klawiatury") i sprawdź prawidłowy ich skok obracając wałem korbowym.
  • Poziom 9  
    Witam ponownie...
    W tym silniku jest wtrysk wielopunktowy (jest listwa z czterema wtryskiwaczami) - to tak dla wyjaśnienia. Wymieniając uszczelkę pod głowicą - siłą rzeczy - miałem głowiczki z wałkami i hydro-popychaczami w rękach - wszystko było ok, zostało wyczyszczone, obejrzane. Było w porządku. Sondy nie ruszyłem - brak odpowiedniego klucza, a tymi, jakimi dysponowałem (nr 22) nie dało rady - dostęp żaden (bo to głęboko za silnikiem i ani od spodu ani z góry dojścia nie ma), dodatkowo "dzikie węże" (od ogrzewania węże, linki biegów itd.) skutecznie ograniczały mi jakikolwiek ruch kluczem :) Ale wyszła inna sprawa, której się obawiałem:
    Założyłem specjalnie kupioną nową cewkę zapłonową (od forda), by mieć pewność, że jest sprawna, także przy okazji nowe kable WN i świece. Po założeniu i starcie ...efekt ten sam. Czyli pali jakby chciał, a nie mógł, gaśnie... Świece (nowe) wyglądają tak samo jak stare po takich próbach: 1 i 4 mokre od benzyny i bez śladu pracy, a 2 i 3 czarne i okopcone... Na szczęście mogłem sprawdzić jeszcze raz iskrę na nich (miałem chwilową pomoc)... I teraz już miałem zagwozdkę: brak iskry (z nowej instalacji z cewką) na 1 i 4, a na 2 i 3 słaba i biała. Okazuje się, że moduł zapłonu gorący, że aż parzył. Moja opinia na obecną chwilę: uwalony moduł zapłonu. Z braku możliwości (na dworze "pod chmurką" nie miałem dziś jak sprawdzić, ale jutro zamierzam przegrzebać na wszelki wypadek wiązkę kabli doprowadzonych do tego modułu (jakieś przetarcie, przełamanie) - bo może przyczyna tkwi w tym. Jak będzie wszystko ok - pozostaje mi inwestycja zakupu tego małego i drogiego badziewia :) Wszystko więc wygląda nie na mechaniczną usterkę a elektroniczną. Tylko teraz pytanie: czy to pech, że jednocześnie przepaliło mi uszczelkę pod głowicą i - w promocji - padł też moduł zapłonu, czy też moduł zapłonu umierając zaczął podawać dziwne wytyczne do cewki, co poskutkowało przepaleniem uszczelki (na takim silniku jechałem kilkanaście kilometrów)? moduł prawdopodobnie wcześniej chwilami "trybił" jeszcze ostatkiem sił - sprawdzałem przecież iskrę na świecach i była, chociaż słaba...Ale tak to z elektroniką - jest chłodniej - padnięta już ale jeszcze "trochę" działa, cieplej - już mogiła...
  • Poziom 9  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Daj linka do modułu .

    To Moduł zapłonowy E274 Grand Am 1993-1995 2.3 L. 1996-2001 2.4 L.2,3 litra, Pontiac Trans Sport Silnik nie pracuje na dwa cylindr
    Przeszukałem trochę net i jest kilka miejsc, skąd to ściągnę. Cena od kilku stówek za używkę do tysiąca.
    Zastanawia mnie tylko jedno: czy tylko moduł padł, czy też "coś" jeszcze przed nim i podpięcie nowego sprawne okaże się złym pomysłem, bo też padnie? Jutro przejrzę wiązkę i wszystkie połączenia do modułu. Muszę się upewnić, bo głupio byłoby :)
    Oczywiście napiszę o efektach - komuś to może się przydać :)