Witam ma kartę prepaid w Orange a właściwie to jeszcze jest to IDEA (sim ma ok 15 lat - ani razu nie była wymieniana). Karta teoretycznie wszystko działa ale występują dziwne anomalia mianowicie jakość rozmów czasami jest nie do przyjęcia: echo, trzaski, rwie słowa. Drugim mankamentem jest coś takiego, że jak ktoś do mnie dzwoni to zdarza się, że usłyszy: "Użytkownik ma wyłączony telefon lub jest poza zasięgiem" a wiem, że miałem wówczas zasięg bo miałem telefon w rękach. Przy realnym braku zasięgu dostał bym sms, że ktoś chciał się ze mną skontaktować ale wówczas takiego sms nie ma. Na starym telefonie też takie cyrki miały miejsce wiec myślę wina telefonu wiec go zmieniłem i pół roku był spokój i znowu zjawiska "paranormalne". Czytałem, że sim może nałapać jakiś błędów i to może być przyczyną problemów. Pierwszy raz słyszę o jakiś błędach byłem zdania jeżeli karta się loguje to wszystko z nią jest w 100% ok ale chyba nie miałem racji? Miał ktoś coś podobnego, że winna okazała się teoretycznie "sprawna" karta sim? Niebawem udam się do operatora mam nadzieję, że wymieni kartę za darmo?
P.S.
Z tą jakością rozmów to normalnie wpadłem w paranoję zacząłem winić i diagnozować telefony osób z rodziny. Testowałem podmianę telefonów (3 różne modele) 1 osobie w rodzinie i nie było znaczącej poprawy (natomiast innym osobom czyściłem telefony). Ta karta co mam to stara generacja wiec może dzisiaj trzeba nowocześniejszą? Karta stara ale nawet jakoś to Orange zrobiło zdalnie, że bez wymiany karty działa LTE.
P.S.
Z tą jakością rozmów to normalnie wpadłem w paranoję zacząłem winić i diagnozować telefony osób z rodziny. Testowałem podmianę telefonów (3 różne modele) 1 osobie w rodzinie i nie było znaczącej poprawy (natomiast innym osobom czyściłem telefony). Ta karta co mam to stara generacja wiec może dzisiaj trzeba nowocześniejszą? Karta stara ale nawet jakoś to Orange zrobiło zdalnie, że bez wymiany karty działa LTE.