Umieszczam tu moją konstrukcję bo osobiście wykorzystuję ją w warsztacie elektronika.
STOP!!! Wystarczy kupowania sprężonego powietrza w spraju, nadwyrężania moich płuc i machania pędzelkami!!! Po co to wszystko jak można zmontować własny, prosty i niedrogi kompresor na agregacie z lodówki. Kompresor jest prostą konstrukcją, składającą się z niewielu elementów i stosunkowo tanią, gdzie potrzebne elementy można zdobyć jeśli nie za free, to za niewielkie pieniądze.
Cena mojej konstrukcji:
Agregat z lodówki- ma za free, kolega kupował nową lodówkę i wymontowałem z jego starej lodówki, taki agregat można zdobyć na złomie lub ludziska wystawiają często gabarytowe śmieci, a i lodówka lub zamrażarka się znajdzie.
Zbiornik- zdobyłem w punkcie aktualizacji gaśnic samochodowych. W moim przypadku zbiornik to po prostu gaśnica samochodowa. Dostałem od gościa w punkcie za free
, kompletna z rękojeścią spustową i ciśnieniomierzem.
Zawór zwrotny- potrzebny aby powietrze nabite do zbiornika nie powracało do agregatu. Bez zaworu zwrotnego ciśnienie zwrotne powoduje że po wyłączeniu agregatu ciśnienie blokuje agregat i nie da się go ponownie włączyć. Ale zawór zwrotny nie jest konieczny. Wystarczy nabite powietrze do zbiornika spuścić i agregat wówczas załącza się normalnie.
Drobne elementy- wężyk, ściski, drewniana podstawa, kółka które ułatwią transport kompresora, cena - naprawdę groszowa spraw
Pistolet- to akurat największy wydatek. Cały komplet w skład którego wchodzi pistolet, przewód, dysze (różne długości), szybko-złączka - koszt 50 zł za komplet
Konstrukcja:
Jako podstawy użyłem kawałek deski do spodu której przykręciłem obrotowe kółka. Na górę podstawy przymocowałem agregat i zbiornik. Gaśnice dałem koledze w robocie który wypalił palnikiem całą powierzchnię z czerwonej farby, przyspawał na spód kawałek blachy dzięki której zbiornik jest przymocowany solidnie do drewnianej podstawy, przyspawał rurkę wlotową i przerobił rękojeść spustową (wywalił niepotrzebne elementy rękojeści, zaślepił niepotrzebne otwory). w rękojeści został ciśnieniomierz który wskazuje ciśnienie nabitego powietrza. Agregat i zbiornik jest połączony wężykiem w który został wpięty zawór zwrotny. No i tyle, w warsztacie elektronika do przedmuchania komputerów, laptopów, klawiatur itp. naprawdę przydatny.






Jedynie co bym chciał dorobić jeszcze do kompresora to automatyczny wyłącznik który sam włączy i wyłączy agregat, ale taki możliwie jak najtańszy, niestety nie wiem co można do tak małej konstrukcji wykorzystać.
STOP!!! Wystarczy kupowania sprężonego powietrza w spraju, nadwyrężania moich płuc i machania pędzelkami!!! Po co to wszystko jak można zmontować własny, prosty i niedrogi kompresor na agregacie z lodówki. Kompresor jest prostą konstrukcją, składającą się z niewielu elementów i stosunkowo tanią, gdzie potrzebne elementy można zdobyć jeśli nie za free, to za niewielkie pieniądze.
Cena mojej konstrukcji:
Konstrukcja:
Jako podstawy użyłem kawałek deski do spodu której przykręciłem obrotowe kółka. Na górę podstawy przymocowałem agregat i zbiornik. Gaśnice dałem koledze w robocie który wypalił palnikiem całą powierzchnię z czerwonej farby, przyspawał na spód kawałek blachy dzięki której zbiornik jest przymocowany solidnie do drewnianej podstawy, przyspawał rurkę wlotową i przerobił rękojeść spustową (wywalił niepotrzebne elementy rękojeści, zaślepił niepotrzebne otwory). w rękojeści został ciśnieniomierz który wskazuje ciśnienie nabitego powietrza. Agregat i zbiornik jest połączony wężykiem w który został wpięty zawór zwrotny. No i tyle, w warsztacie elektronika do przedmuchania komputerów, laptopów, klawiatur itp. naprawdę przydatny.
Jedynie co bym chciał dorobić jeszcze do kompresora to automatyczny wyłącznik który sam włączy i wyłączy agregat, ale taki możliwie jak najtańszy, niestety nie wiem co można do tak małej konstrukcji wykorzystać.
Fajne? Ranking DIY