Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektryczny wózek do pryskania w szklarni.

clockens 12 Paź 2017 23:31 243 4
  • #1 12 Paź 2017 23:31
    clockens
    Poziom 3  

    Witam!

    Zacznę może od pokazania filmiku o co mi chodzi :
    https://youtu.be/SQGwdr2MfWc


    Chcę zrobić podobny wózek oczywiście jak się będzie opłacać i mam kilka pytań.
    Cała konstrukcja to nie problem, problem polega na tym jak zrobić, by silnik napędowy wózka jadąc do końca rządka (w tym czasie nie będzie wykonywał oprysku) jechał z maksymalną prędkością, w międzyczasie rozwijał wąż wprost proporcjonalnie do przebytej trasy, na końcu zwolnil, otworzył elektrozawór z opryskiem (to nie będzie problemem) i wracał z powrotem z prędkością wolnego kroku i również w międzyczasie zwijał wąż na bęben tak jak na filmie.
    Wg mnie najlepiej by było zastosować czujkę taka jak w samochodach do cofania, czyli jedzie do końca rzadka dostanie sygnał, zwolni, dojedzie do końca rzadka ( na końcu rzadka jest mur betonowy lub szyba), zatrzyma sie, otworzy elektrozawór z opryskiem i wraca z powrotem pryskając,
    Dojedzie do mnie, ja naciskam przycisk ( wyłączający cały szereg czynności) przestawiam do następnego rzadka daje start i od nowa ta samą czynność.

    Wydaje mi się że to trzeba jakiś taki minikomputerek zakupić tylko właśnie nie mam pojęcia gdzie szukac,


    http://www.maryniaczyk.pl/pl/produkty/automat...-opryskow/automatyczny-wozek-do-opryskow.html
    Tu jest wózek polskiej bardzo dobrej firmy.
    Koszt nowego wózka jest dosyć wysoki a używane bardzo ciężko zdobyć, jak by się dało niedużym kosztem (do paru tys. zł)) zrobić samemu taki wózek jak opisałem wyżej, to zabieram się do roboty.
    Jak by ktoś miał jakieś pomysły to prosiłbym o pomoc.
    Albo jakieś linki w których mógłbym znaleźć podpowiedź.

    Pozdrawiam i dziękuję za podpowiedzi. :)





    Jak zły dział to proszę o przeniesienie, dziękuję.

    0 4
  • #2 13 Paź 2017 02:22
    Erbit
    Poziom 27  

    Wydaje mnie się, że wyłączniki krańcowe umieszczone gdzieś nisko przy podwoziu mógłby wyłapywać ograniczniki rozmieszczone "na torze". Rozmieszczenie ograniczników oczywiście mogło by być zmienne dzięki temu dałoby się ustawić ogranicznik np. w połowie toru aby pojazd rozpoczął oprysk od połowy (o ile będzie taka potrzeba). Ogranicznik to zwykły płaskownik przykręcany do torów. Jadący pojazd "uderza" wyłącznikiem krańcowym w ten sposób zmienia funkcję (np. kierunek jazdy). Taki ogranicznik (płaskownik) można by przestawiać w miarę potrzeb np. na początku produkcji. Nie widzę problemów by umieścić dwa , trzy wyłączniki krańcowe, np. trafienie w pierwszy to zmniejszenie prędkości, trafienie w drugi to odwrócenie kierunku i rozpoczęcie oprysku. Jeszcze inny łącznik krańcowy mógłby wykrywać ustawienie wózka na torze i dzięki temu mógłby być załączany napęd kół.

    Szkoda bawić się w zbytnią elektronikę, która nie lubi wilgoci.

    Jaki wąż chcesz rozwijać? Na filmie płyn jest wieziony w pojemniku, za sobą ciągnie tylko przewód elektryczny (chyba).

    Jaka odległość byłaby do przejechania w jedną stronę?

    Jeśli koniecznie musisz rozwijać, zwijać, to sądzę, że bęben powinien mieć napęd z tego samego silnika co i koła jezdne ale poprzez jakieś proste sprzęgło, które umożliwi poślizg gdyż na początku przy pełnym bębnie jeden obrót bębna odwinie więcej węża niż pod koniec. Sprzęgło miałoby za zadanie wyregulować obroty bębna.

    0
  • #3 13 Paź 2017 11:18
    clockens
    Poziom 3  

    Witam!

    Montowanie jakiś zbędnych rzeczy odpada ale wydaje mi się że jest inna opcja, którą zaraz wyjaśnię.
    Jeżeli chodzi o ten opryskiwacz i zwijarke na filmiku, jest to zwijarka do przewodu z cieczą robocza który jest pod ciśnieniem. Te wózki są na akumulatory.
    Myślę że można by było zastosować tak że jak wsadzę wózek do rzadka jedzie on z maksymalną prędkością np 25 sekund, po tym czasie zwalnia ale jedzie dalej. Na końcu każdego rzadka jest wspawany płaskownik ( tak jak na zdjęciu) założyć krańcówkę przed kołem na jakimś płaskowniku i jak dotknie tego płaskownika wózek natychmiast staje, otwiera się elektrozawór z cieczą i wózek wraca z powrotem do mnie, ja wyłączam przyciskiem jakimś i przestawiam do następnego rzadka i od nowa to samo.
    Pytałeś o długość rzadka, są dwie długości: jedne 90 m a drugie 45 m.
    Jeżeli chodzi o bęben do zwijania to myślę że na sztywno by można było to zrobić z napędem, a bęben zrobić takiej wielkości by była tylko jedna warstwa węża na nim, jest to do osiągnięcia ( tak mi się wydaje).
    Co tym sądzicie? Jest taka opcja żeby to jakoś zgrać? Może ma ktoś lepszy pomysł?


    Dziękuję i pozdrawiam!

    0
  • #4 13 Paź 2017 15:11
    Erbit
    Poziom 27  

    clockens napisał:
    .... Te wózki są na akumulatory.
    ... jedzie on z maksymalną prędkością np 25 sekund...


    Zasmucę Ciebie. W zależności od stopnia naładowania akumulatora i w zależności od jego sprawności i w zależności od oporów tocznych i w zależności od masy ładunku i w zależności od.... 25 sekund czasu drogi za każdym razem będzie to inna odległość.

    Jeśli już koniecznie chcesz się bawić w elektronikę to są różne możliwości wyliczenia i/lub pomiaru odległości:
    - licznik obrotów
    - różnego rodzaju liczniki odległości (też zbliżeniowe, o których wspomniałeś)

    Pomysłów można mnożyć. Rozwiązanie z wyłącznikiem krańcowym rozwiązuje wiele problemów też serwisowych. Konserwacja takiego układu jest banalna. Każdy elektryk i mechanik / spawacz to "ogarnie". Elektronika jest o wiele bardziej kapryśna niż się Tobie wydaje i wymaga fachowej wiedzy do obsługi serwisowej - no chyba, że to projekt komercyjny i chcesz zarabiać na naprawach ;)

    [edyta]
    Tej części wypowiedzi już zupełnie nie rozumiem:
    clockens napisał:
    ...
    Montowanie jakiś zbędnych rzeczy odpada...

    Nie wiem do czego odnosi się ta wypowiedź ale za chwilę dodajesz:
    clockens napisał:
    ...założyć krańcówkę przed kołem na jakimś płaskowniku ...


    Nie bardzo rozumiem bo ja chyba opisałem to bardzo podobnie - więc nie wiem czego miałoby się tyczyć "montowanie zbędnych rzeczy".

    0
  • #5 13 Paź 2017 18:58
    clockens
    Poziom 3  

    Zacznę od tego że ten wózek chciałbym zrobić dla własnego użytku, mam już dość pchania ręcznego opryskiwacza :).

    Druga sprawa: chodziło mi o to aby jakiś niepotrzebnych zbędnych rzeczy wstawiać w rządku, bo tam przecież pracownicy chodzą, żeby się nie wyzabijali. Na końcu każdego rzadka jest płaskownik, ponieważ panie jeżdżące na wózkach uprawowych jak by czasem nie wychamowaly to płaskownik je zatrzyma.

    Chciałbym to zrobić tak:
    3 potencjometry które będą sterować prędkością silnika:
    a) ustawiam na maksymalną prędkość na te np 25 sekund (to też pasowałoby żeby było regulowane, tzn żeby można było zmieniać czas) po tym czasie włącza się prędkość co jest na potencjometrze drugim czyli b
    b) dojeżdża powoli do konca rzadka, gdy krańcówka dotknie tego płaskownika zatrzymuje wózek
    c) otwiera sie elektrozawór węża który jest podcisnieniem i załącza silnik z prędkością ustawiona na potencjometrze 3cim.

    Oczywiście nie musi być to potencjometr, najlepiej jakiś sterownik kupić niema pojęcia gdzie szukać bo nawet nie wiem jak takie coś się nazywa albo czy wogole istnieje.

    Jest coś takiego do ogarnięcia? Może robią akurat takie falowniki?

    Pozdrawiam!

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo