Dobra, na początek coś prostego...
Właśnie został opracowany zasilacz laboratoryjny dla majsterkowicza. Użyłem do tego zasilacza ATX 300 W. Na wyjściu będą napięcia +5 V, +12 V, +3,3 V i -12 V. Aby samodzielnie wykonać taki zasilacz, należy po pierwsze otworzyć obudowę i wylutować wszystkie przewody ATX. Nie należy ich wyrzucać, bo mogą się jeszcze przydać.
Następnie szukamy na płytce takich punktów jak +5 V, +12 V, +3,3 V, -12 V, punktu PS ON oraz 5 V SB. te punkty będą nam potrzebne.
Do punktu +5 V SB należy wlutować jakiś rezystor, ja polecam 2,2 kOm, a drugi koniec do masy. Do punktu PS ON należy wlutować wyłącznik 0/1, a jego drugi koniec do masy. Załączenie zasilacza będzie polegało na przełączeniu z 0 na 1.
Następnie należy wyprowadzić odpowiednie tory prądowe wraz z masą. Ja zrobiłem to na dwa sposoby. W pierwszym zastosowałem złącza z wylutowanego wcześniej przewodu. Drugą metodę zrealizowałem wyprowadzając przewody na zewnątrz i dołączając do nich różne końcówki.
Teraz pozostało poskładać i gotowe! Model z powyższymi złączami poskładałem tak: podpisałem napięcia, skleiłem taśmą, a następnie użyłem kleju cyjanoakrylowego (coś jak Super Glue) i ścisnąłem ściskiem.
Fajne? Ranking DIY
