Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Energia (atomowa) z syntezy vs energia z rozpadu

nonor 15 Paź 2017 16:19 1104 11
  • #1
    nonor
    Poziom 12  
    Witam,
    mam taki problem:
    twierdzi się, że masa całości cząstek tworzących atom jest większa niż suma składowa poszczególnych jego składników występujących oddzielnie, a dzięki tej różnicy mamy takie zabawne rzeczy jak np. bomby atomowe.
    I tu mnie coś zastanawia: o ile po rozpadzie mamy mniejszą masę elementów składowych, a ubytek masy przekształca się w energię smażącą bogu ducha winne istoty - to przy syntezie mamy przecież większą masę na końcu i wygląda na to, że musimy dostarczyć energię.
    Innymi słowy: przy rozpadzie spodziewam się wydzielania energii (co się zgadza z rzeczywistością ), ale przy wybuchu bomby termojądrowej spodziewałbym się zamrożenia wszystkiego wokoło - a tak chyba nie jest.
    Gdzie się mylę?
  • #2
    kkknc
    Poziom 42  
    W tym co twierdzisz. Na syntezie nasze Słońce pracuje.
    To reakcja kontrolowana. A bomba termojadrowa, tylko na początku jest kontrolowana.
  • #3
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #4
    nonor
    Poziom 12  
    melaniamela napisał:
    Kolejna rzecz to sprawa tego co mamy zamiar "sytezować" że tak powiem ...
    Gdy połączymy ze sobą na siłę TIRa i TIRa przy 90km/h na czoło...
    Gdy połączymy ze sobą TIRa i FIATA126p przy 90km/h na czoło...
    itp. itd.
    Rozumiesz?

    Dlaczego synteza ma mrozić?
    Przecież dwie cząstki - chcąc je złączyć - musisz użyć siły. Powstają wtedy ciśnienie i temperatura no i masz jeszcze energię...


    ...a wypadający z naczep podczas zderzenia imigranci to cząsteczki alfa, beta i najchudsi - gamma?? ;) Jakoś nie przemawia to do mnie.
    Chodzi o samą podstawę teoretyczną uzyskiwania energii z syntezy i rozpadu. Przy drugim znika masa przekształcając się w wydzielaną energię, przy pierwszym pojawia się masa. Więc energia powinna "robić coś odwrotnego"

    kkknc:
    ja wiem, że Słońce tak pracuje. Ale nadal mi to nie wyjaśnia tego, że w jednym procesie z masy tworzona jest energia, a w drugim ta energia powinna zostać pobrana z otoczenia, żeby stworzyć masę...
  • #5
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #6
    lekto
    Poziom 35  
    Zbliżając się w reakcjach jądrowych do żelaza produkujemy energię, oddalając się od żelaza musimy dostarczyć energię żeby reakcja zaszła. Dlatego łącząc lekkie pierwiastki i rozszczepiając ciężkie otrzymujemy energię.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Energia_wi%C4%85zania
  • #7
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    nonor napisał:
    to przy syntezie mamy przecież większą masę na końcu i wygląda na to, że musimy dostarczyć energię


    Ale trzeba ogromne ilości dostarczyć żeby synteza zaszła.
    nonor napisał:
    ale przy wybuchu bomby termojądrowej spodziewałbym się zamrożenia wszystkiego wokoło - a tak chyba nie jest.


    2 fazę aktywuje się 1 fazą wybuchu termojądrowego, takie to są energie.
    Zresztą do tego stosuje się izotopy wodoru, podczas ich przemian w hel zostaje zmarnowane mnóstwo energii która ulatuje w przestrzeń i nie potrzeba tylu ilości plutonu.
  • #8
    nonor
    Poziom 12  
    nein nein nein ... mnie chodzi o coś innego. Nie jest ważne, że bomba termojądrowa musi być inicjowana zwykłą - rozszczepialną, celem dostarczenia energii, nie chodzi o wielkości produkowanej energii.
    Chodzi o samą podstawę: równoważność masy i energii i zmianę jednego w drugie.
    Patrzymy już na samodzielnie rozwijające się procesy syntezy i rozpadu:
    w jednym znika masa i pojawia się energia (wszystko ok - masa zmieniła się w energię) ... a w drugim, termojądrowym: pojawia się masa i także pojawia się energia ( powinna zniknąć energia skoro pojawiła się masa)
  • #9
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #10
    nonor
    Poziom 12  
    melaniamela napisał:
    A czy żelazo z Marsa to te same żelazo co jest na Ziemi??
    ktoś potwierdził? Udowodnił?


    Co za różnica czy żelazo z Marsa czy nie? Poza tym, jeżeli są to te same izotopy to zawsze są to te same pierwiastki - nawet te z komet.
  • #11
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Kolego zerknij na zapisy reakcji i wszystko ci się wyjaśni.
    Dostarczany energię do substratów i powstaje nowa masa i nowa energia.

    Ile ty masz lat?
    Żyjemy w świecie dodatniej energii i dodatniej masy.

    Każda ujemna jest nie z tego świata choć wiem że istnieje.
    MOżemy wytwarzać praktycznie nieskończenie wysokie temperatury ale nie niskie.
    Bo 0K to brak temperatury.
    I tak dalej ze wszystkimi oddziaływaniami.
  • #12
    nonor
    Poziom 12  
    Strumien swiadomosc... napisał:
    Ile ty masz lat?
    Żyjemy w świecie dodatniej energii i dodatniej masy.


    Ale darujmy sobie wstawki "ile ty masz lat" bo ja zapytam "czy ty umiesz już czytać ze zrozumieniem" i tak będziemy się długo bawili.

    Napisałem zasadę będącą u podstawy jednego i drugiego procesu, napisałem, że suma składników zawsze jest cięższa od odrębnych składowych - i o to się pytam bo widzę sprzeczność.

    Wypunktuję o co mi chodzi, bo dostrzegam elementy niezrozumienia ;)

    1. energia zmienia się w masę, a masa w energię
    2. Głównymi źródłami energii w reakcjach atomowych są te związane z oddziaływaniami silnymi
    3. Odrębne składniki cząsteczki zawsze "ważą" mniej niż po połączeniu w cząsteczkę
    4. Cała cząstka (atom) "waży" więcej niż osobno jego składowe
    5. Reakcja rozpadu: mamy ciężką cząstkę rozpadającą się na mniejsze (lżejsze niż gdy stanowiły całość) -> z różnicy mas mamy energię i jest OK
    6. Reakcja syntezy: mamy dwa lekkie atomy, które łączą się w jeden atom cięższy niż dwa jego składniki poprzednio -> odwrotnie niż w rozpadzie, a nadal wynik energetyczny mamy taki sam jakbyśmy rozpatrywali reakcję rozpadu - to wg mnie nie jest OK i nie wiem dlaczego.

    P.S. Jeżeli ktoś ma zna masy elementów składowych z jakiegoś procesu syntezy na tyle dokładne, żeby uwzględniały różnice "przed i po" to bym był wdzięczny za podanie. Może da się wtedy zrobić "na żywca" bilans energetyczny.

    ... po chwili:
    chyba zaczynam coś łapać. Na bieżącą chwilę wygląda, że:
    a) nie mam racji w punktach 3. i 4.
    b) zamieszanie w reakcji rozpadu spowodowały różne zapisy rozpadu uranu: w jednym uran235 "rozpada się spontanicznie", a w drugim - pod wpływem termicznego neutronu tak, że pierw powstaje uran 236
    c) znalazłem skrypt w którym procesy są trochę bardziej szczegółowe niż w wikipedii, no i podane są masy - i zaczyna to wszystko dużo lepiej pasować do siebie.

    Tak więc chyba znalazłem rozwiązanie, a przynajmniej drogę do niego prowadzącą.
    Dziękuję wszystkim za pomoc i motywację do głębszych poszukiwań :)