Dzień dobry
Panowie i Panie, elektryk będzie przeciągał kabel od skrzynki na słupie do rozdzielnicy w domu. Mój architekt tak dziwacznie poprowadził kabel na projekcie, że przebiega on zygzakiem. Raz w prawo, raz w lewo, po prostu bez sensu. Nie wiem czy robił to po pijaku czy na trzeźwo, nie wnikam. Elektryk stwierdził, że można puścić kabel w linii prostej od skrzynki do domu i nie będzie problemu. Stwierdził, że i tak nikt tego nie sprawdzi, bo niby jak? Kabel będzie we wtorek zakopany na ok. 30 cm a w środę przyjeżdża koparka i będzie nawozić tam prawie 50 cm ziemi. Czy faktycznie można tak zrobić? Wiem, że będzie to niezgodne z projektem, ale w okolicy nie ma niczego, co by mogło przeszkadzać w takim rozmieszczeniu kabla. Nie ma żadnych rur z gazem, wodą, innych linii energetycznych. Co o tym sadzicie?
Panowie i Panie, elektryk będzie przeciągał kabel od skrzynki na słupie do rozdzielnicy w domu. Mój architekt tak dziwacznie poprowadził kabel na projekcie, że przebiega on zygzakiem. Raz w prawo, raz w lewo, po prostu bez sensu. Nie wiem czy robił to po pijaku czy na trzeźwo, nie wnikam. Elektryk stwierdził, że można puścić kabel w linii prostej od skrzynki do domu i nie będzie problemu. Stwierdził, że i tak nikt tego nie sprawdzi, bo niby jak? Kabel będzie we wtorek zakopany na ok. 30 cm a w środę przyjeżdża koparka i będzie nawozić tam prawie 50 cm ziemi. Czy faktycznie można tak zrobić? Wiem, że będzie to niezgodne z projektem, ale w okolicy nie ma niczego, co by mogło przeszkadzać w takim rozmieszczeniu kabla. Nie ma żadnych rur z gazem, wodą, innych linii energetycznych. Co o tym sadzicie?