Witam. Chciałbym na forum elektrody uruchomić dyskusję (niemniej zwięzłą, bez niepotrzebnie rozwijanych wątków pobocznych i schodzenia z głównego tematu), dot. pomiaru natężenia prądu płynącego przez CCFL, oraz pomiaru napięcia z inwertera.
Pomiar natężenia prądu mogę teoretycznie rozwiązać na dwa sposoby – bocznikiem bezindukcyjnym, oraz uzwojeniem pierwotnym z transformatora inwertera (tzw. przekładnikiem). Z bocznikiem sprawa jest „prostsza w obliczeniach” - spadek napięcia zależy od natężenia prądu w obwodzie z szeregowym bocznikiem (U=IR). Zatem nie ma znaczenia czy to 5mA dla 230V i R1=46kohm, gdzie na boczniku odkłada się taka sama wartość, jak w przypadku 5mA dla 920V i R1=184kohm. Oba napięcia są takie same, kwestia stosowania W.O., i pracy pod W.N.
Jak to się ma w przypadku wykorzystania transformatora inwertera? Opór uzwojenia pierwotnego ma jakieś 0.3Ohm,a wtórnego ok 1kOhm. Przypuśćmy że do testów wykorzystam taki transformator inwertera i zamknę obwód jego uzwojeniem pierwotnym. Na wtórnym jakiś potencjał się wyindukuje, jestem galwanicznie odseparowany od WN, mogę ten mikro potencjał wzmocnić W.O., i sprowadzić do dalszej „obróbki”(mniejsza o szczegóły)...
Przekładnia transformatora jest stała i nie ulega zmianie (nie dowijam i nie odwijam zwojów). Jeśli jednak zamknę obwód 230V z opornikiem 46kOhm uzwojeniem pierwotnym (0.3R) transformatorem inwertera, uzyskując ok. 5mA, a potem zamknę obwód 920V z opornikiem 184kOhm uzyskując znów ok. 5mA, to wyindukowane napięcie na uzwojeniu wtórnym w obu przypadkach będzie takie same, czy jednak wyższe? Pomijam kwestię dot. zmiany oporu cewki zależnej od f (inna dla 50Hz, inna dla 30kHz) Gdybym miał trafko pod ręką, godzina zabawy dałaby odpowiedź.
Pomiar napięcia również nie jest sprawą „bardzo prostą”. Czy można do pracującego inwertera podłączyć kolejny inwerter, albo transformator WN? Powiedzmy taki 230V na 5kV? Podwójny inwerter (2 CCFL) z połączonymi szeregowo uzwojeniami wtórnymi lub nawet dwa takie inwertery, muszą posiadać dostatecznie duży opór i wytrzymałość napięciową, aby nie obciążać inwertera. Wyindukowane napięcie można podejrzeć na oscyloskopie, i poddać też obróbce (przekładnia) by zrobić woltomierz do 3kV.
Jakie macie sugestie, gdzie tkwi mój potencjalny błąd w projektach?
Pomiar natężenia prądu mogę teoretycznie rozwiązać na dwa sposoby – bocznikiem bezindukcyjnym, oraz uzwojeniem pierwotnym z transformatora inwertera (tzw. przekładnikiem). Z bocznikiem sprawa jest „prostsza w obliczeniach” - spadek napięcia zależy od natężenia prądu w obwodzie z szeregowym bocznikiem (U=IR). Zatem nie ma znaczenia czy to 5mA dla 230V i R1=46kohm, gdzie na boczniku odkłada się taka sama wartość, jak w przypadku 5mA dla 920V i R1=184kohm. Oba napięcia są takie same, kwestia stosowania W.O., i pracy pod W.N.
Jak to się ma w przypadku wykorzystania transformatora inwertera? Opór uzwojenia pierwotnego ma jakieś 0.3Ohm,a wtórnego ok 1kOhm. Przypuśćmy że do testów wykorzystam taki transformator inwertera i zamknę obwód jego uzwojeniem pierwotnym. Na wtórnym jakiś potencjał się wyindukuje, jestem galwanicznie odseparowany od WN, mogę ten mikro potencjał wzmocnić W.O., i sprowadzić do dalszej „obróbki”(mniejsza o szczegóły)...
Przekładnia transformatora jest stała i nie ulega zmianie (nie dowijam i nie odwijam zwojów). Jeśli jednak zamknę obwód 230V z opornikiem 46kOhm uzwojeniem pierwotnym (0.3R) transformatorem inwertera, uzyskując ok. 5mA, a potem zamknę obwód 920V z opornikiem 184kOhm uzyskując znów ok. 5mA, to wyindukowane napięcie na uzwojeniu wtórnym w obu przypadkach będzie takie same, czy jednak wyższe? Pomijam kwestię dot. zmiany oporu cewki zależnej od f (inna dla 50Hz, inna dla 30kHz) Gdybym miał trafko pod ręką, godzina zabawy dałaby odpowiedź.
Pomiar napięcia również nie jest sprawą „bardzo prostą”. Czy można do pracującego inwertera podłączyć kolejny inwerter, albo transformator WN? Powiedzmy taki 230V na 5kV? Podwójny inwerter (2 CCFL) z połączonymi szeregowo uzwojeniami wtórnymi lub nawet dwa takie inwertery, muszą posiadać dostatecznie duży opór i wytrzymałość napięciową, aby nie obciążać inwertera. Wyindukowane napięcie można podejrzeć na oscyloskopie, i poddać też obróbce (przekładnia) by zrobić woltomierz do 3kV.
Jakie macie sugestie, gdzie tkwi mój potencjalny błąd w projektach?