Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Instalacja CO z kotłem na paliwo stałe i grzałką elektryczną

Sstalone 18 Paź 2017 11:23 633 27
  • #1 18 Paź 2017 11:23
    Sstalone
    Poziom 22  

    Witam,

    Do założenia tematu sprowokował mnie kolega @gaz4 Oczekuje w nim dyskusji przede wszystkim o technicznych aspektach połączenia ogrzewania kotłem na paliwo stałe i interwencyjnie energią elektryczną. Poza zakresem tematu jest dyskusja o innych typach źródeł ciepła.


    Paradoksalnie, na ogrzewanie kotłem na węgiel czy drzewo decydowały się osoby, które chciały mieć niezależne i najtańsze źródło energii. Ostatnimi czasy ceny paliw stałych wzrosły. Wiele budynków z takimi źródłami ciepła zostało ocieplonych, co spowodowało zmniejszenie zapotrzebowania na ciepło do poziomu, kiedy różnica wynikająca z cen energii z „węgla” i „prądu” zanika przy uwzględnieniu kosztów obsługi systemów. Może wydawać się to dziwne, gdyż energia elektryczna była uznawana za najdroższe źródło ciepła.

    Oczywiście, warunkiem dla takiego stanu jest korzystanie z energii elektrycznej w godzinach, kiedy jest ona tańsza. Zatem instalacja CO musi posiadać bufor, który pozwoli magazynować energię elektryczną z tańszych godzin, by wystarczyło na ogrzewanie pomieszczeń w czasie „droższej taryfy”. Przystosowanie instalacji do korzystania z dwóch źródeł energii wymaga zawsze kosztów. Przedstawiana opcja będzie zatem tańsza dla np. części instalacji na paliwo stałe, gdzie takie specjalne zbiorniki/bufory są zainstalowane. Drugi typ instalacji, jaki wydaje mi się, mógłby nadawać się do współpracy równoległej z grzałką elektryczną bez znacznych kosztów dostosowania, to instalacje CO z grzejnikami żeliwnymi, o dużym zładzie wody czyli dużej pojemności cieplnej (wody i stali). Otóż sam jestem użytkownikiem instalacji CO z kotłem na paliwo stałe, w której jest ponad 300 l wody oraz stal waży około 1 tony bez wody. Specjaliści od ogrzewania łatwo mogą wyliczyć, ile trzeba dostarczyć energii tej instalacji, aby ją rozgrzać. Być może są też inne typy instalacji na paliwo stałe gdzie wprowadzenie takiej koegzystencji z energią elektryczną będzie tanie?

    Do czego zainstalowanie grzałki elektrycznej może nam się przydać w instalacji z kotłem na paliwo stałe?
    1. Dogrzewanie pomieszczeń w okresach przejściowych, kiedy zapotrzebowanie na ciepło jest poniżej minimalnej efektywnej mocy kotła;
    2. Dogrzewanie pomieszczeń w czasie awarii kotła;
    3. Dogrzewanie pomieszczeń w okresach dłuższej nieobecności mieszkańców, np. wyjazd urlopowy,
    4. Ochrona instalacji przed zamarznięciem.
    5. Ustalenie zapotrzebowania budynku na ciepło.

    W związku z powyższym nasuwają się pytania:
    Jak powinien wyglądać schemat instalacji CO z kotłem na paliwo stałe z zamontowaną grzałką elektryczną?
    Jakie są warunki dopuszczające zamontowanie grzałki elektrycznej w instalacji CO?

  • #2 18 Paź 2017 19:39
    gaz4
    Poziom 25  

    Nie znam się na CO więc nie powiem jak powinny wygladać instalacje. Ale warto zapoznać się ze stawkami za energię elektryczną w nocy. Niestety większość porównywarek poszła w komerchę i po prostu nie da sie ich normalnie używać. Dlatego warto sięgnąć do źródła czyli na stronę URE i tam taryfę.

    https://bip.ure.gov.pl/bip/taryfy-i-inne-decy...ryczna/2690,Taryfy-opublikowane-w-2016-r.html

    Szybki przegląd pokazuje, że najtaniej jest:

    PGE taryfa G12n, ok. 23 gr/kWh (podaję ceny brutto) ale tylko przez 4h na dobę (1-5 rano) oraz całą niedzielę. Ale tu cennik jest strasznie skomplikowany, podzielony na masę rejonów i to co opłaca się np. w Lublinie niekoniecznie musi być najlepszym wyborem w Łodzi.
    ENEA ma najprostszy cennnik i bodajże najniższe ceny. W "normalnej" G12 przez 10h na dobę mozna kupić kWh po ok. 24 grosze.
    Tauron też ma skomplikowany cennik i na szybko mogę stwierdzić, że jedną z najtańszych opcji będzie taryfa G12w, 25 gr/kWh przez 10h w dni powszednie oraz soboty, niedziele i święta.
    ENERGA tradycyjnie jest najdroższa, w najtańszej G12r kWh kosztuje ok. 27gr przez 12h na dobę.

    Oczywiście we wszystkich G12 cena energii w dzień jest wieksza niż w całodobowej ale najczęsciej wystarczy na 2kWh w dzień zużyć 1 kWh w nocy by średnia zeszła do poziomu G11. A to oznacza, że w przeciętnym domu wystarczy lodówka by tak było.

    Cena kWh z węgla mocno zależy od ceny/kaloryczności węgla, jakości kotła oraz tego jak pracuje (czy jest prawodłowo zasypywany, jak sprawuje się przy pracy z obniżoną mocą). W przybliżeniu jeżeli węgiel 7000kWh (ok. 25GJ) na tonę kosztuje 1000 zł to w kotle pracującym ze sprawnoscią 60% kWh ciepła kosztuje 24 grosze. W okresie przej sciowym kotły pracują z mała mocą co wpływa na ich sprawność, jak węgiel utrzyma obecne ceny używanie prądu wydaje się racjonalne.

  • #3 18 Paź 2017 20:35
    Sstalone
    Poziom 22  

    No rachunek z różnymi taryfami czasowymi jest trochę bardziej skomplikowany, gdy zamierzamy zmienić na taryfę z tańszą energią, by zwiększyć jej zużycie a poziom zużycia w droższej pozostaje taki jak dotychczas. Wtedy do ceny w tańszej taryfie trzeba dodać sumę, którą zapłacimy więcej w związku ze zwiększeniem ceny taryfy dziennej.

    Ale wyobraźmy sobie, że cena kWh energii w taryfie nocnej wynosi 35 groszy, zaś z węgla zgodnie z wyliczeniem kolegi gaz4 24 grosze. Załóżmy, że w okresie przejściowym zapotrzebowanie na ciepło do ogrzewania budynku wynosi 1kWh/h czyli na dobę 24 kWh. Koszt ogrzewania węglem wyniesie 5 zł 76 gr, energią elektryczną 8 zł 40 gr. Zaoszczędzimy zatem 2 zł 64 grosze. Czy jest to suma pokrywająca koszt naszej pracy, np. 15 minut przeznaczonych na obsługę kotła nie biorąc pod uwagę skraplanie spalin na wyziębionych kominach przy bardzo krótkim paleniu w kotle?

    W moim przypadku przy około 8 stopniach różnicy pomiędzy temperaturą w pomieszczeniu a na zewnątrz wyszło mi (to jeszcze podlega weryfikacji) zapotrzebowanie na ciepło około 2 kWh/h przy 200 m kw., no zacząłem się zastanawiać nad zainstalowaniem grzałki elektrycznej w CO.

  • #4 18 Paź 2017 22:15
    wnoto
    Poziom 30  

    Sstalone napisał:
    Otóż sam jestem użytkownikiem instalacji CO z kotłem na paliwo stałe, w której jest ponad 300 l wody oraz stal waży około 1 tony bez wody. Specjaliści od ogrzewania łatwo mogą wyliczyć, ile trzeba dostarczyć energii tej instalacji, aby ją rozgrzać.


    To rzeczywiście warto przeliczyć.
    Być może warto:
    1. rozpalić węglem.
    2. nagrzać te wszystkie stale i wodę
    3. Wygasić.
    4. włączyć i dogrzewać na bieżąco grzałką.

  • Pomocny post
    #5 19 Paź 2017 07:18
    stanislaw1954
    Poziom 39  

    Robiłem takie eksperymenty latach 80. Dom nieduży ok 80m2. Dwie grzałki 2 kW. jedna bezpośrednio, druga poprzez termostat. Woda po dobie grzania nie osiągnęła dwudziestu kilku stopni, nie doszło do trzydziestu. Temperatura na zewnątrz była plusowa.

  • #7 19 Paź 2017 09:46
    Sstalone
    Poziom 22  

    wnoto napisał:
    Sstalone napisał:
    Otóż sam jestem użytkownikiem instalacji CO z kotłem na paliwo stałe, w której jest ponad 300 l wody oraz stal waży około 1 tony bez wody. Specjaliści od ogrzewania łatwo mogą wyliczyć, ile trzeba dostarczyć energii tej instalacji, aby ją rozgrzać.


    To rzeczywiście warto przeliczyć.
    Być może warto:
    1. rozpalić węglem.
    2. nagrzać te wszystkie stale i wodę
    3. Wygasić.
    4. włączyć i dogrzewać na bieżąco grzałką.


    Jeżeli chodzi tu doprowadzenie temperatury pomieszczeń do zakładanej temperatury kotłem na paliwo stałe, a później ogrzewanie grzałką, to takie jest założenie. Grzałka ma być używana tylko przy niewielkim zapotrzebowaniu na ciepło.

    Wychodzi mi, że podgrzanie instalacji o 40 stopni, akumuluje 19 kWh energii (przy uwzględnieniu pojemności kotła - bez kotła 14,7 kWh). Jeżeli wezmę pod uwagę, że w zależności od czasu podgrzewania, instalacja w tym czasie odda do otoczenia jeszcze ciepło, to przy temperaturze dobowej średniej 16 stopni i temperaturze w domu 20 stopni, średnim zapotrzebowaniu na ciepło 1 kWh/h, byłbym w stanie zapewnić ogrzewanie na całą dobę poprzez pobór 25 kWh wyłącznie w godzinach 13-15, przy średniej temperaturze na zewnątrz 12 stopni potrzeba by było dwukrotnie więcej energii, wtedy grzałka mogłaby pracować w godzinach nocnych. Poniżej 12 stopni i zużyciu powyżej 50 kWh na dobę korzystanie z energii elektrycznej przy obecnej taryfie przestaje być konkurencyjne.

    stanislaw1954 napisał:
    Robiłem takie eksperymenty latach 80. Dom nieduży ok 80m2. Dwie grzałki 2 kW. jedna bezpośrednio, druga poprzez termostat. Woda po dobie grzania nie osiągnęła dwudziestu kilku stopni, nie doszło do trzydziestu. Temperatura na zewnątrz była plusowa.


    W jaki sposób włączyłeś grzałki w instalacji CO? Pewnie dom był nie ocieplony?

    Z szacunkowych obliczeń wyszło mi, że u mnie przy średniej temperaturze na instalacji pomiędzy 34 i 28 stopni i temperaturze wewnątrz 21,6 stopnia, instalacja CO na grawitacji oddawała ponad 2 kWh/h. Zastanawiam się, zatem czy jest sens wydzielania kotła z obiegu grzewczego z grzałką? Ponadto jaki powinien być harmonogram grzania grzałką przy założeniu jej włączania w godzinach 13-15 i 22-6 oraz jaka powinna być jej moc? Czy założyć grzałkę o mocy 4-4,5 kW czy o większej mocy, a wtedy kłania się przeróbka instalacji elektrycznej?

    Pogląd jak wygląda instalacja CO częściowo pokazują te schematy:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=16591311#16591311
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=15396679#15396679

  • Pomocny post
    #8 19 Paź 2017 11:16
    stanislaw1954
    Poziom 39  

    Sstalone napisał:
    W jaki sposób włączyłeś grzałki w instalacji CO? Pewnie dom był nie ocieplony?
    Grzałki były w kotle. Kocioł miał zamknięty otwór do komina. W tym czasie domów ocieplanych nie spotykało się. Wydzielając kocioł z obiegu ( zamykając zawory), w trakcie grzania grzałką, stwarza się niebezpieczeństwo. Gdy będziesz palił później w kotle możesz zapomnieć otworzyć zawory i będzie wielkie BUM.

  • #9 19 Paź 2017 12:35
    Sstalone
    Poziom 22  

    stanislaw1954 napisał:
    Sstalone napisał:
    W jaki sposób włączyłeś grzałki w instalacji CO? Pewnie dom był nie ocieplony?
    Grzałki były w kotle. Kocioł miał zamknięty otwór do komina. W tym czasie domów ocieplanych nie spotykało się. Wydzielając kocioł z obiegu ( zamykając zawory), w trakcie grzania grzałką, stwarza się niebezpieczeństwo. Gdy będziesz palił później w kotle możesz zapomnieć otworzyć zawory i będzie wielkie BUM.


    Zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa zamknięcia zaworów, ale na to wydaje mi się może być rada, tzn. przy wydzielonym obiegu kotłowym i obiegu grzejnikowym można by było założyć zawór termostatyczny, który np. otwierałby się przy przekroczeniu temperatury 65 stopni, zapobiegając niebezpiecznemu wzrostowi temperatury na obiegu kotłowym, ponadto oba obiegi musiałyby być podłączone pod naczynie wyrównawcze. Zamknięcie otworu do komina też stwarza niebezpieczeństwo.

  • #10 19 Paź 2017 13:18
    stanislaw1954
    Poziom 39  

    Sstalone napisał:
    Zamknięcie otworu do komina też stwarza niebezpieczeństwo.
    Tak, to była tylko próba i to nieudana. Ale zamknięcie komina skutkuje dymieniem przy rozpaleniu, co zaraz odnosi skutek- albo koniec palenia, bo "nie ciągnie" dymu, albo szukanie przyczyny braku ciągu. Natomiast zamknięcie kotła zaworami, to pewne nieszczęście.

  • #11 19 Paź 2017 19:32
    gaz4
    Poziom 25  

    Sstalone napisał:
    No rachunek z różnymi taryfami czasowymi jest trochę bardziej skomplikowany, gdy zamierzamy zmienić na taryfę z tańszą energią, by zwiększyć jej zużycie a poziom zużycia w droższej pozostaje taki jak dotychczas. Wtedy do ceny w tańszej taryfie trzeba dodać sumę, którą zapłacimy więcej w związku ze zwiększeniem ceny taryfy dziennej.


    Poziom zużycia na droższej taryfie nigdy nie będzie taki jak dotychczas. Po prostu nawet w nocy jest zużywany prąd (np. lodówka) więc "zdejmie" część drogiej energii. W przypadku G12r urzadzenia pracujące nonstop zużywają prąd po średniej cenie 50 gr czyli 10 gr taniej niż w całodobowej. Ponieważ lodówka A++ zużywa jakieś 200 kWh rocznie to przy typowym domowym zużyciu na poziomie 2000 kWh jest to ładny kawałek prądu. Dodajmy do tego czuwanie, sprzęt AGD-RTV który w G11 używalismy między 13 i 15-tą i osiagnięcie pulapu 1 kWh taniej energii na 2 kWh drogiej nie jest trudne - to samo się zrobi. Największy problem z taryfami G12 maja osoby ktore nie potrafią przejść na używanie takich rzeczy jak bojler czy grzejniki wyłącznie (lub głównie o ile ich pojemność/moc jest zbyt mała) na I I-giej taryfie. Gdyby jutro w całej Polsce po cichu wprowadzono G12 zamiast G11 większość dostałaby dokładnie takie same rachunki za prąd, a po wprowadzeniu G12w wiele rachunków byłoby wyraźnie niższe.

    Metoda z "podpędzeniem" instalacji na węglu by następnie przejść na prąd może być bardzo skuteczna. Czasami ją stosuję gdy na zewnątrz jest dosyć ciepło i nie chce mi się codziennie palić w kominku - podpędzam do 23 stopni w domu i po kilkudziesięciu godzinach ciągle mam 20-21 bo w międzyczasie kilka razy włączy się ogrzewanie elektryczne. Gdy miałem taryfę G12w stosowałem ten trick niemal przed każdym weekendem lub świętami bo wtedy miałem tani prąd przez całą dobę. W w/w taryfach najciekawsza do systematycznego "podpędzania" jest G12n w PGE. Jest bardzo tania, cena I-szej taryfy różni się od całodobowej o jakieś 2 gr/kWh i co najważniejsze obowiązuje przez całą niedzielę. Wystarczy "podpedzić" instalację w sobotę lub nawet piątek i do poniedziałku palenie mamy z głowy. Ta taryfa najbardziej przypomina to co chciało wprowadzić min. energii by walczyć ze smogiem, nawet ceny są zbliżone (tam była mowa o 20 gr w nocy) ale 4h na dobę jest jej olbrzymią wadą. Spokojnie możnaby zwiększyć do 5h bez zmiany stawek, a i tak zarobiliby niemal taką samą kasę bo max nocnego dołka wypada miedzy północą i 5-tą rano.

  • #12 19 Paź 2017 20:14
    wnoto
    Poziom 30  

    gaz4 napisał:
    Gdyby jutro w całej Polsce po cichu wprowadzono G12 zamiast G11 większość dostałaby dokładnie takie same rachunki za prąd, a po wprowadzeniu G12w wiele rachunków byłoby wyraźnie niższe.


    Dokładnie. Ale jak większości to tłumaczę ... to mimo cyfr nie wierzą :) Mity cieżko wykorzenić.
    Perspektywa taniego/drogiego prądu a szczególnie tego drogiego. A on jest droższy tylko o np.12gr.
    Dodano po 4 [minuty]:
    gaz4 napisał:
    Metoda z "podpędzeniem" instalacji na węglu by następnie przejść na prąd może być bardzo skuteczna.


    Kolejnym mitem jest to że większość z nas identyfikuje ogrzewanie tylko z jednym źródłem. A to błąd. Korzystanie z wielu źródeł w zalezności które w danym momencie jest dla mnie przejawem pozytywnego sprytu - optymalizacji. A tak wiele się tego obawia.

    Autor wątku zabronił :) wskazywania innych źródeł ciepła. Ale tu aż się prosi dołożenie klimatyzatora do grzania w salonie. Gdzieś w innym wątku wskazywałem że to urządzenie powinno pracować więcej w pozycji grzanie niż chłodzenie.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Sstalone napisał:
    byłbym w stanie zapewnić ogrzewanie na całą dobę poprzez pobór 25 kWh wyłącznie w godzinach 13-15

    Ale to wymaga 12,5kW w grzałkach elektrycznych i odpowiedniej instalacji.
    A nawet więcej bo ciężko jest trafić w te tanie godziny. Zegary w licznikach elektrycznych sa kiepskie (przynajmniej u mnie)

  • #13 19 Paź 2017 20:15
    stanislaw1954
    Poziom 39  

    gaz4 napisał:
    Największy problem z taryfami G12 maja osoby ktore nie potrafią przejść na używanie takich rzeczy jak bojler czy grzejniki wyłącznie (lub głównie o ile ich pojemność/moc jest zbyt mała) na I I-giej taryfie.
    Aby bojler grzać tylko na drugiej taryfie, to oczywiście w zależności od wielkości rodziny musi mieć dużą pojemność. Bojler 60, 80, czy 100 litrów do tego się nie nadaje. Dlaczego, bo choćby go zagotował, to przy normalnym użytkowaniu kilku osób już w południe braknie ciepłej wody.Wiem-są wprawdzie 2 godziny w dzień, ale to za mało. Znam to z autopsji. Jedynie znacznie większy zbiornik może zapewnić ciepła wodę "na okrągło"korzystając tylko z drugiej taryfy.

  • #14 19 Paź 2017 21:42
    gaz4
    Poziom 25  

    wnoto napisał:
    Sstalone napisał:
    byłbym w stanie zapewnić ogrzewanie na całą dobę poprzez pobór 25 kWh wyłącznie w godzinach 13-15

    Ale to wymaga 12,5kW w grzałkach elektrycznych i odpowiedniej instalacji.
    A nawet więcej bo ciężko jest trafić w te tanie godziny. Zegary w licznikach elektrycznych sa kiepskie (przynajmniej u mnie)


    Ogrzewanie wyłącznie w godzinach popołudniowych ma dwie wady:

    1) Lokalną bo grzałki mocno obciążą sieć i trudno będzie właczyć cokolwiek. Nawet zagrzanie wody na herbatę będzie wymagało użycia różnicówki.
    2) Globalnie bo gdy tej zimy padł rekord zapotrzebowania na moc (ponad 26 GW) to po 13-tej wynosiło ono ponad 25 GW. Gdyby doszło do rozpowszechnienia dogrzewania prądem przy obecnych taryfach z popołudniowym "okienkiem" to mamy problem. Wystarczy 1 GW dodatkowej mocy i rekordowe zapotrzebowanie na moc przypadnie wtedy, gdy prąd jest tani. Nocne obciążenie na poziomie do 5 GW dodatkowej mocy byłoby zdrowe dla systemu ale to samo po południu zabójcze.

    Moim zdaniem najlepiej użyć kilku grzałek i tak je załaczać aby w miarę równomiernie nagrzewały CO przez cały czas obowiązywania II-giej taryfy. Swego czasu gdy jeszcze ogrzewałem CWU prądem specjalnie ustawiłem zegar tak by włączał grzałki po 23-ciej aby mi niepotrzebnie 2 kW się nie plątało. W ten sposób na typowej 1f miałem CWU, dogrzewanie domu oraz gotowanie bez wysadzania bezpieczników. Wiele grzałek o mniejszej mocy powinno też zmniejszyć osadzanie kamienia.

    Co prawda instalacje CO z prawdziwego zdarzenia widziałem jedynie na obrazkach ale czy wstawienie grzałek za kotłem to jakiś problem? Oczywiście mowa o CO bez bufora, chodzi o jak najszybszą/najtańszą adaptację obecnego rozwiązania. Woda najpierw odda ciepło do kaloryferów, a nastepnie mocno schłodzona przejdzie przez kocioł co ograniczy straty. Co prawda nie ma mowy o sprawności jak z buforem lecz jeżeli nie ustawi sie zbyt wysokich temp. na grzałkach straty nie powinny być zbyt duże - przez kocioł przejdzie woda o temp. niewiele wyższej niż pokojowa.

  • #15 19 Paź 2017 22:37
    Sstalone
    Poziom 22  

    gaz4 napisał:

    Ogrzewanie wyłącznie w godzinach popołudniowych ma dwie wady:

    1) Lokalną bo grzałki mocno obciążą sieć i trudno będzie właczyć cokolwiek. Nawet zagrzanie wody na herbatę będzie wymagało użycia różnicówki.

    Moim zdaniem najlepiej użyć kilku grzałek i tak je załaczać aby w miarę równomiernie nagrzewały CO przez cały czas obowiązywania II-giej taryfy. Swego czasu gdy jeszcze ogrzewałem CWU prądem specjalnie ustawiłem zegar tak by włączał grzałki po 23-ciej aby mi niepotrzebnie 2 kW się nie plątało. W ten sposób na typowej 1f miałem CWU, dogrzewanie domu oraz gotowanie bez wysadzania bezpieczników. Wiele grzałek o mniejszej mocy powinno też zmniejszyć osadzanie kamienia.

    Co prawda instalacje CO z prawdziwego zdarzenia widziałem jedynie na obrazkach ale czy wstawienie grzałek za kotłem to jakiś problem? Oczywiście mowa o CO bez bufora, chodzi o jak najszybszą/najtańszą adaptację obecnego rozwiązania. Woda najpierw odda ciepło do kaloryferów, a nastepnie mocno schłodzona przejdzie przez kocioł co ograniczy straty. Co prawda nie ma mowy o sprawności jak z buforem lecz jeżeli nie ustawi sie zbyt wysokich temp. na grzałkach straty nie powinny być zbyt duże - przez kocioł przejdzie woda o temp. niewiele wyższej niż pokojowa.


    Zgoda, ale większy komfort osiąga się, gdy najcieplej jest w ciągu doby wieczorem, wynika to ze specyfiki przebywania osób w domu.

    No jest problem ze sterowaniem mocą urządzeń. Obecnie akurat do kotłowni mam osobny obwód przewodem 3x2,5 mm kw., można go obciążyć max 5 kW, więc grzałka CO musiałby współistnieć z grzałką w bojlerze, na razie skłaniam się do grzałki 2X2 kW 1 1/4', samo zamontowanie grzałki powinno zapewniać możliwość jej wymiany na inną o większej mocy bez przeróbek instalacji. Czy zamontowanie takiej grzałki w rurze 1 1/2 cala będzie wystarczające?

    No w przypadku mojej instalacji konieczna jest jej głębsza przeróbka, aby zapewnić wydzielenie obiegu kotłowego i grzejnikowego, ale przy okazji pozwoliłoby to zapewnić lepszą ochronę powrotu kotła. Sam zastanawiam się nad sensownością wydzielania z obiegu kotła, przy mocy grzejnej 4 kW, mimo wszystko będą to niepotrzebne straty na ogrzewanie kotłowni. No przy grawitacji przy 40 stopniach na zasilaniu mam kilka stopni mniej na powrocie.

  • Pomocny post
    #16 20 Paź 2017 12:18
    wnoto
    Poziom 30  

    Pewnym rozwiązaniem może być dodatkowy piec akumulacyjny w jednym z pomieszczeń używanych aby wspomóc gospodarkę cieplną pomieszczenia (cześć prądu go grzania pobieranego jest spoza kotłowni). Minusem jest jego obecność i wygląd.
    Tanio można kupić na portalach z niemiec.

    Druga opcja to zwykły bojler elektryczny(wodny) do podłączenia zamiast grzejnika w innym pomieszczeniu (np. garaż, garderoba itp). Pobiera prąd z innego obwodu i pozytywnie zwiększa pojemność wodną/grzewczą obwodu. Jest też proporcjonalnie tani.

  • #17 20 Paź 2017 12:28
    Kurtka na wacia
    Poziom 19  

    wnoto napisał:
    A nawet więcej bo ciężko jest trafić w te tanie godziny. Zegary w licznikach elektrycznych sa kiepskie (przynajmniej u mnie)
    Czy ja wiem. U mnie licznik G12w był zakładany jakoś początkiem lutego br. Według wzorcowego dla mnie zegarka DCF77 czas w liczniku rozbiegł się o około 40 sekund. Więc jak na około 9 miesięcy to uważam zegar w liczniku jako bardzo dokładny. A zresztą nawet jak nie będzie dokładny to nie widzę problemu żeby synchronizować czas licznika z czasem zegara sterującego włączającego ogrzewanie. A jak będzie duża niezgodność czasu w liczniku z czasem rzeczywistym to chyba mamy prawo do reklamacji i bezpłatnej poprawy czasu przez operatora.

  • #18 20 Paź 2017 18:15
    Sstalone
    Poziom 22  

    wnoto napisał:
    Pewnym rozwiązaniem może być dodatkowy piec akumulacyjny w jednym z pomieszczeń używanych aby wspomóc gospodarkę cieplną pomieszczenia (cześć prądu go grzania pobieranego jest spoza kotłowni). Minusem jest jego obecność i wygląd.
    Tanio można kupić na portalach z niemiec.

    Druga opcja to zwykły bojler elektryczny(wodny) do podłączenia zamiast grzejnika w innym pomieszczeniu (np. garaż, garderoba itp). Pobiera prąd z innego obwodu i pozytywnie zwiększa pojemność wodną/grzewczą obwodu. Jest też proporcjonalnie tani.


    Cały sens rozważanej opcji przeze mnie polega na tym, że instalacja CO jest już tak dostrojona, że oddaje odpowiednio proporcjonalnie ciepło w poszczególnych pomieszczeniach oraz nie wymaga dodatkowej przestrzeni, dlatego grzałka powinna zostać zamontowana w kotłowni...

    Natomiast pomysł zamontowania niewielkiego bufora w innym miejscu przy wykorzystaniu innego obwodu dobry... trochę trudny do zrealizowania u mnie.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Kurtka na wacia napisał:
    wnoto napisał:
    A nawet więcej bo ciężko jest trafić w te tanie godziny. Zegary w licznikach elektrycznych sa kiepskie (przynajmniej u mnie)
    Czy ja wiem. U mnie licznik G12w był zakładany jakoś początkiem lutego br. Według wzorcowego dla mnie zegarka DCF77 czas w liczniku rozbiegł się o około 40 sekund. Więc jak na około 9 miesięcy to uważam zegar w liczniku jako bardzo dokładny. A zresztą nawet jak nie będzie dokładny to nie widzę problemu żeby synchronizować czas licznika z czasem zegara sterującego włączającego ogrzewanie. A jak będzie duża niezgodność czasu w liczniku z czasem rzeczywistym to chyba mamy prawo do reklamacji i bezpłatnej poprawy czasu przez operatora.


    Tak naprawdę tu chodzi o dokładność a raczej zbieżność dwóch zegarów sterujących, ZE oraz naszego, trzeba sprawdzić jaka jest odchyłka, ustalić przesunięcie czasowe załączania i wyłączania, np. 3 minuty później i 3 minuty wcześniej w stosunku do zegara ZE, co może wystarczyć np. na 3 miesiące do ponownej synchronizacji czasu.

  • #19 20 Paź 2017 18:29
    wnoto
    Poziom 30  

    Dokładnie to miałem na myśli odnośnie czasu na liczniku ZE.

    Wkurza mnie to trochę . A znowu jak zgłoszę do ZE to przyjdą zmienią i nawet nie poinformują. A wtedy przesunięcie murowane :(

  • #20 20 Paź 2017 18:36
    Sstalone
    Poziom 22  

    wnoto napisał:
    Dokładnie to miałem na myśli odnośnie czasu na liczniku ZE.

    Wkurza mnie to trochę . A znowu jak zgłoszę do ZE to przyjdą zmienią i nawet nie poinformują. A wtedy przesunięcie murowane :(


    No jak jest skrzynka w ogrodzeniu, to jest problem. U mnie jest na domu, więc bez mojej wiedzy raczej tego nie zrobią. :D

  • #21 20 Paź 2017 21:21
    gaz4
    Poziom 25  

    Z zegarami może być duży problem, zwłaszcza jak rozjeżdżają się w dwie strony. Miałem kilka liczników na różne taryfy G12 i wszystkie wyraźnie późniły. Na dwa zegary jakie stosowałem do sterowania jeden był całkiem dokładny, a drugi wyraźnie spieszył. W efekcie musiałem 2-3x w roku korygować ustawienia (a i tak mam 2 min margines). Obecnie mam licznik "inteligentny" który chodzi dokładnie, pewnie jest synchronizowany przez sieć.

    U mnie ok. południa jak jest zimno rozpala sie kominek więc tania taryfa (20 gr/kWh ) nawet bez popołudniowego "okienka" byłaby doskonała. Ale jeżeli w założeniu jest max. unikanie palenia w kotle nawet kosztem drogiej kWh to idealne będą taryfy z grupy G12w. Są one w całej Polsce ale np. w Energa nieopłacalna do ogrzewania. U niektórych sprzedawców są taryfy nawet z 3-ma godzinami po południu (np. moja G12r - tylko na terenie Energa, coś podobnego ma też Tauron ale z cennika wnioskuję, że nie na całym terenie). Jak napisałem wyżej jeżeli w Polsce dodatkowe ogrzewanie po południu nie przekroczy 1 GW system powinien wytrzymać, jak więcej może zrobić sie gorąco. W sumie "nie ma tego złego...", dadzą wreszcie taryfy gdzie od północy do 5-tej rano gdy wypada największy dołek będzie bardzo tani prąd. A może nawet od 23- 6 bo w tych godzinach bez problemu da sie zmieścić ok. 5 GW.

    Gdy robilem swój kolektor współpracujący z wężownicą w kominku też miałem pewne problemy z połączeniem by nie było " bum". Na jednym forum dostałem radę by zrobić równoległy "bypass" z zaworem, a ten od wężownicy zostawić zawsze otwarty, bez zaworów. Może to będzie najprostsze rozwiązanie problemu? Widzę to w ten sposób, że na równoległej do kotła rurze wstawia się zawór sterowany termostatem, natomiast przepływ przez kocioł albo swobodny albo nieco zdławiony. Przy pracy grzałek na kotle jest niska temperatura i woda płynie przez "bypass" więc straty są ograniczone. Jak rozpali się w kotle termostat zamknie przepływ przez "bypass" oraz ew. odblokuje dławik. Jak napisałem nie jestem mocny w instalacjach CO ale ta metoda wydaje się najtańsza/najprostsza i nawet w najgorszym wariancie zupełnie bezpieczna przy znacznym ograniczeniu strat na przepływie przez kocioł.

  • #23 22 Paź 2017 18:05
    Sstalone
    Poziom 22  

    Dodaje jeszcze ten sam wykres z temperaturą ze średnią z 24 godzin, trochę lepiej pokazuje różnice. Zastosowałem skalę 4 stopniową, ze względu że akurat dla mojej instalacji takie zakresy wyznaczają w zaokrągleniu moc koniecznego ogrzewania.

    Instalacja CO z kotłem na paliwo stałe i grzałką elektryczną

    A poniżej porównanie 3 letnie.

    Instalacja CO z kotłem na paliwo stałe i grzałką elektryczną

  • #24 23 Paź 2017 14:45
    wnoto
    Poziom 30  

    Jesteś z samej Warszawy czy spoza ? Bo miasto i jego ciepło podnosi temperaturę. Ja w zimie jadąc rano do Wrocławia widzę co najmniej 3-5C więcej niż u mnie na wsi.
    Jak dokonujesz pomiarów ? Jakim sprzętem ? Tanie to jest ?

  • #25 23 Paź 2017 16:08
    Sstalone
    Poziom 22  

    wnoto napisał:
    Jesteś z samej Warszawy czy spoza ? Bo miasto i jego ciepło podnosi temperaturę. Ja w zimie jadąc rano do Wrocławia widzę co najmniej 3-5C więcej niż u mnie na wsi.
    Jak dokonujesz pomiarów ? Jakim sprzętem ? Tanie to jest ?


    Przedstawione dane są spoza Warszawy, czyli można liczyć że o 2 stopnie niższe, potwierdzam taką zależność, no ale okolice Wrocławia i tak są cieplejsze od Warszawy... :D

    Pomiary rejestratorem temperatury na kartę, co godzinę, koszt od 40 zł do 400 zł, w zależności od sprzętu, nawet widziałem taki co pochodził z Wrocławia, był w cenie poniżej 100 zł. Można wykorzystać również dane niedalekich stacji meteorologicznych.

    Sterowanie ogrzewaniem na podstawie chwilowej temperatury zewnętrznej to nie dla mnie, przy budynku o dużej pojemności cieplnej i kotle na paliwo stałe. Myślę nad jakimś algorytmem, który tą pojemność by uwzględniał, tzn. kiedy powinienem rozpalić i ile paliwa podłożyć, albo ile kWh grzałką, żeby to nie było na wyczucie...

  • #26 23 Paź 2017 20:36
    wnoto
    Poziom 30  

    Dobrze by było jakbyś sobie określił sobie jakiej temperatury powinien być czynnik w kaloryferach aby przy danej temp. zewnętrznej móc osiągnąć komfort w domu.
    Wtedy łatwiej określić ile kWh (czyli o ile podnieć temp czynnika w CO).

  • #27 25 Paź 2017 22:23
    Sstalone
    Poziom 22  

    wnoto napisał:
    Dobrze by było jakbyś sobie określił sobie jakiej temperatury powinien być czynnik w kaloryferach aby przy danej temp. zewnętrznej móc osiągnąć komfort w domu.
    Wtedy łatwiej określić ile kWh (czyli o ile podnieć temp czynnika w CO).


    Przy ciągłym paleniu, to żaden problem. Co innego, gdy pali się cyklicznie, a jeszcze trudniej gdy nie paliło się 4 dni. :D

    Poniżej na wykresie przedstawiłem ekstremalne palenie w kotle, w ciągu 11,5 godzin wypaliłem 82,5 kg drewna, ale ile było to kWh, to głębszy problem... Może ktoś ma pomysł, jak obliczyć ile to było?

    Instalacja CO z kotłem na paliwo stałe i grzałką elektryczną

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME