Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Hanns-G hc174d - piszczy bez sygnału wideo

Piotr160292 21 Paź 2017 21:41 1230 0
  • #1
    Piotr160292
    Poziom 37  
    Witam, dopadłem niesprawny monitor na wystawce elektrośmieci, Monitor jest niesprawny, a w był, bo już śmiga, daje obraz, lecz pozostała drobna usterka w postaci piszczenia i jako początkujący amator elektroniki chciałbym go w celach edukacyjnych naprawić i zaadoptować do mojego pc jako pomocniczy, ale po kolei. Na początku objaw był taki, że dioda migała na zielono i przetwornica tykała w takt mrugania tejże diody. Po oględzinach okazało się, że padły kondensatory 470u przy duodiodach. Po wymianie jak wspomniałem monitor działa, lecz po wpięciu do sieci piszczy bez względu na to czy jest na standby, czy wyłączony guzikiem. Po podaniu sygnału wideo pisk ustaje, lecz po wyłączeniu monitora z guzika, lub odłączeniu komputera pisk powraca. Ma ktoś z kolegów pomysł co może być grane, bo nie wyobrażam sobie wypinać z gniazdka tego monitora za każdym razem, a spaniu w towarzystwie tego pisku tym bardziej.

    Dodano po 38 [minuty]:

    Jest, chyba mam źrodło... Wpadłem na pomysł, że mogę podpiąć sam zasilacz i wtedy nasłuchiwać, no i wychodziłoby, że powodem jest najprawdopodobniej niechlujnie nawinięta cewka przy gnieździe na kabel zasilający, ponieważ odstają jej zwoje, a pisk właśnie słychać z okolic miedzy kondensatorem WN a tą cewką, zatem stawiam na cewkę...

    Dodano po 2 [godziny] 26 [minuty]:

    No nie wiem, to nie ta cewka... Zrobiłem jej bypass i dalej piszczy. Jakby ktoś miał pomysł, będę wdzięczny za wszelkie wskazówki.

    Dodano po 1 [godziny] 10 [minuty]:

    Nosz kurde, wreszcie. Problem rozwiązany. Padnięte jest trafo bezpośrednio dające napięcie na duodiody. Prawdopodobnie rdzeń do sklejenia, bo jak ściskam do karkasu to jest ok. Tak jest, problemem jest tranformator. Zrobiłem w zasadzie obejście, nie rozwiązanie problemu, czyli opierdzieliłem go 8 warstwami szkota mocno naciągając i jest ok... Zadecydowałem się nie naprawiać go zgodnie ze sztuką tj. przewinięcie, ponieważ zauważyłem, że skubaniec jest sklejony tym wrednym, czarnym bardziewiem co praktycznie nie sposób rozpuścić, a więc w obawie o los karkasu/samego rdzenia odpuściłem... Co prawda ucierpiał przez to walor estetyczny, ale mam to w nosie, ponieważ po pierwsze, jakby nie było to jest zasilacz i przede wszystkim ma działać i zapewniać zasilanie o założonym napięciu i prądzie, a nie wyglądać, a po drugie i tak jest zamknięty w "skorupie" monitora, więc nie będę tego widział a i z czasem na pewno zapomnę o tej prowizorce do kolejnej naprawy.