Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ostrzałka do wierteł czy warto kupować

jeżyk15 24 Gru 2017 16:56 25071 67
  • #31
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Wierciłem wiertłami ostrzonymi osobiście i ostrzonymi przez profesjonalistę , przepaść.
    Ale gość całe życie ostrzył wiertła pod tzw. cechę, czyli dokładnie wg rysunku (materiał wiercony i maszyna).
  • #32
    misiek1111
    Poziom 25  
    A jest coś na rynku do wierteł poniżej 3mm :?:
  • #34
    zdzicho44
    Poziom 22  
    Robokopie, to że ty czegoś nie potrafisz, nie oznacza, że nie potrafią inni. Nie wiem czemu boli cię że ktoś ma 31 lat pracy? Cóż, wyobraź sobie, że takie matuzalemy też żyją. :D Wesołych świąt życzę, bo dalsza dyskusja staje się zbędna.
  • #35
    robokop
    Moderator Samochody
    zdzicho44 napisał:
    to że ty czegoś nie potrafisz ,nie oznacza ,że nie potrafią inni.

    Nie to że nie potrafię - używam z reguły wierteł 3, 5, góra 6 mm - do rozwiercania szpilek kolektorów itp - a że używam kobaltowych, więc w przypadku stępienia, kupuję nowe - w śrubach 10.0 i powyżej byle czym nie da się wiercić, tym bardziej że te wiertła mają łamaną krawędź tnącą - nie wyobrażam sobie szlifowania tego przy tej średnicy z ręki.
    zdzicho44 napisał:
    Nie wiem czemu boli cię ze ktoś ma 31 lat pracy
    Zaraz boli. Nie lubię czczych przechwałek, "co to nie ja". Szczególnie o dokładności rzędu mikronów przy "pracy z ręki". Owszem, marketowa ostrzałka również tego nie zapewni, ale zawsze będzie lepsza niż szlifowanie na szlifierce przez laika.
    Dam Tobie prosty przykład ostrzałki do łańcuchów pił spalinowych - zawodowcy kręcili nosem, dopóki naocznie nie przekonali się, że łańcuch wyostrzony maszynowo tnie wydajniej i wolniej się zużywa - nawet najlepsze oko i ręka nie zapewnią dokładności maszyny, w powtarzalności kąta zęba.
  • #36
    zdzicho44
    Poziom 22  
    A cóż dziwnego w uzyskiwaniu mikronów "z ręki"? Dla mnie to codzienność. Oczywiście nie szlifowaniem i nie dotyczy ostrzenia wierteł (taka dokładność jest niepotrzebna), ale wykonywania np sprawdzianów (jeśli wiesz co to jest sprawdzian).
  • #37
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Oj. Nie doceniasz ludzkich rąk. Polerowanie łopatek do turbin silników odrzutowych ręczne jest nie do zastąpienia.
    A z innej bajki czy maszyna lepiej zagra niź skrzypek?
  • #38
    bearq
    Poziom 37  
    robokop napisał:
    Nie to że nie potrafię - używam z reguły wierteł 3-5-góra 6mm - do rozwiercania szpilek kolektorów itp

    To zmienia postać rzeczy, chyba nic mniejszego jak 6 mm nie da się naostrzyć z ręki. Normalna sprawa.
    robokop napisał:
    Dam Tobie prosty przykład ostrzalki do łańcuchów pił spalinowych - zawodowcy kręcili nosem, dopóki naocznie nie przekonali się, że łańcuch wyostrzony maszynowo tnie wydajniej i wolniej się zużywa - nawet najlepsze oko i ręka nie zapewnią dokładności maszyny, w powtarzalności kąta zęba.

    Wszystko się zgadza bo łańcuch po takim ostrzeniu staje się twardszy przez co wolniej się zużywa ale jest jeden bardzo poważny problem. Nie naostrzysz go w lesie gdy przypadkowo spotkasz się z ziemią, kamieniem czy innym twardym elementem. A uwierz mi że przy wycince czy obróbce gałęzi bardzo często taki łańcuch spotyka się z ziemią która bardzo często występuje na powalonych drzewach które są umazane ziemią. Pomiędzy korą tego nie wybierzesz. Temat sprawdzony bo swego czasu ostrzyłem łańcuch elektrycznie ale przerzuciłem się na system ręczny po tym jak dalsze ostrzenie pilnikiem nie było możliwe, pilnik nie brał łańcucha. Tak to w przerwie wystarczy go ręcznie przeciągnąć po razie i możesz śmiało ciąć dalej. Ostrzenie elektryczne może się sprawdzać gdy ktoś ma dwa łańcuchy i w przypadku stępienia zakłada drugi. Takie moje zdanie.
  • #39
    zdzicho44
    Poziom 22  
    Nie przesadzaj, że nic mniejszego od 6 mm nie da się naostrzyć ręcznie. Kiedyś ostrzyłem fi 0.7. Teraz ciężko poniżej fi 2, bo wzrok nie ten i bardziej robię to na wyczucie, niż widzę. Trudno ostrzy się ręcznie średnice pow fi 40, gdy szerokość ściernicy jest mniejsza od długości krawędzi skrawającej.
  • #40
    bearq
    Poziom 37  
    Jeśli potrafisz to fajnie, ja niestety nie ogarniam nic poniżej 6 mm i nie chodzi o samo ostrzenie a o fakt że nie jestem w stanie naocznie stwierdzić że zostało poprawnie naostrzone i tyle.
  • #41
    robokop
    Moderator Samochody
    zdzicho44 napisał:
    A coż dziwnego w uzyskiwaniu mikronów z,,z ręki"?Dla mnie to codzienność.Oczywiście nie szlifowaniem
    Więc o czym tu dalej gadać?
    zdzicho44 napisał:
    Dla mnie to codzienność.Oczywiście nie szlifowaniem i nie dotyczy ostrzenia wierteł(taka dokładność jest niepotrzebna),
    Ale potrzebna jest powtarzalność - masz dwie płaszczyzny tnące, obydwie muszą być jak najbardziej zbliżone wymiarami - żeby wiertło nie schodziło z osi i nie tępiło się zbyt szybko - bo tak będzie zarówno przy zbyt małym, jak i zbyt dużym kącie. A jesteś na najlepszej drodze, żeby obwieścić że frezy też z ręki ostrzysz, przy użyciu szlifierki kątowej - nawet bez zdejmowania z maszyny.
    zdzicho44 napisał:
    ale wykonywania np sprawdzianów(jeśli wiesz co to jest sprawdzian).
    Wyobraź sobie że nie jesteś jedynym aż tak boskim fachowcem na tym forum - wiem co to jest sprawdzian, transametr, płytka wzorcowa a nawet eklimetr.

    Dodano po 5 [minuty]:

    bearq napisał:
    Wszystko się zgadza bo łańcuch po takich ostrzeniu staje się twardszy przez co wolniej się zużywa
    Bzdura - niby jakim cudem? Trwałość zwiększa się z jednego powodu - poprzez równomierne obciążenie wszystkich zębów. Łańcuch przejmuje wtedy płynnie obciążenie, bez szarpnięć.
    bearq napisał:
    Nie naostrzysz go w lesie gdy przypadkowo spotkasz się z ziemią, kamieniem czy innym twardym elementem

    Więcej niż jeden łańcuch plus prowadnica w zapasie - bo raz może się nieprzewidywalnie stępić o cokolwiek, dwa - zerwać, co jest dość częste, czy zostać zakleszczony. Stępienie łańcucha, to też nie jedyny mankament - często rozciąga się poza zakres regulacji, kiedy należy go skrócić - w lesie też tego nie zrobisz, bo nikt normalny praski do roznitowywania/nitowania ze sobą nie targa.
  • #42
    zdzicho44
    Poziom 22  
    Jak wiesz co to transametr, to też je regeneruję (ręcznie) i uzyskuje płaskość powierzchni pomiarowych poniżej 0.3 um i równoległość rzedu 0.3 ÷ 1 um.
    Pytam, bo nie wiem kim jesteś. Wszak to forum elektroniczne, nie mechaniczne. Ja w mechanice precyzyjnej jestem profesjonalistą, w elektronice hobbystą.
  • #43
    bearq
    Poziom 37  
    robokop napisał:
    Bzdura - niby jakim cudem? Trwałość zwiększa się z jednego powodu - poprzez równomierne obciążenie wszystkich zębów. łańcuch przejmuje wtedy płynnie obciążenie, bez szarpnięć.

    Hartuje się, chyba że ostrzysz maszynką za 20 tyś, wtedy taka na wypasie ma chłodzenie i inne bajery. Ale nadal przebywamy w kręgu warsztatowych prac a nie firmy a te zwykłe ostrzałki elektryczne za 50/100/200 zł nie trzymają powtarzalności.
    robokop napisał:
    Więcej niż jeden łańcuch plus prowadnica w zapasie - bo raz może się nieprzewidywalnie stępić o cokolwiek, dwa - zerwać, co jest dość częste, czy zostać zakleszczony. Stępienie łańcucha, to tez nie jedyny mankament - często rozciąga się poza zakres regulacji, kiedy należy go skrócić - w lesie też tego nie zrobisz, bo nikt normalny praski do roznitowywania/nitowania ze sobą nie targa.

    Wszystko się zgadza jak pracujesz tak na co dzień. Zwykły użytkownik piły który pracuje tam w pozyskaniu drzewa dla siebie w większości przypadków nie posiada dwóch prowadnic i dwóch łańcuchów. Przypominam że rozmawiamy o zwykłym użytkowniku, zwykłym ostrzeniu najtańszymi ostrzałkami do wierteł czy łańcuchów.
  • #44
    robokop
    Moderator Samochody
    zdzicho44 napisał:
    Pytam ,bo nie wiem kim jesteś.
    Polakiem? Mam gruntowne wykształcenie techniczne, zaczynałem na ślusarni od wyprodukowania młotka przy użyciu pilników. Umiem obsługiwać od piły ramowej, poprzez frezarki, szifierkę magnesową do tokarki - aczkolwiek dokładności poniżej 0,1 mm nie gwarantuję - bo poniżej 5 "setek" to już się fizyka rozszerzalności i sprężystości ciała stałego zaczyna. Ostrzę wiertła z ręki - owszem, do płytkich otworów, gdzie ma być z grubsza określając "dziura", ale nigdy do precyzyjniejszych prac typu wiercenie szpilek, gdzie wiertłem np. 6 mm trzeba wwiercić się na 3 czy więcej cm, czy wiercenie utwardzanej stali, gdzie zbyt duża powierzchnia czoła wiertła powoduje jego palenie na skutek tarcia, czy z kolei zbyt mała wykruszanie krawędzi tnącej.

    Dodano po 4 [minuty]:

    bearq napisał:
    Hartuje się, chyba że ostrzysz maszynką za 20 tyś, wtedy taka na wypasie ma chłodzenie i inne bajery

    Uważam że jednak powinieneś zaprzestać dalszej dyskusji. Szlifowanie nic nie hartuje - co najwyżej, może odpuścić hartowanie. https://pl.wikipedia.org/wiki/Hartowanie
    Jak zafioletowisz ostrze, to jest ono niestety do d...y.
  • #45
    zdzicho44
    Poziom 22  
    To ja szlifuję na szlifierce do płaszczyzn w 2 um. Więcej się z niej nie wyciśnie, ma tyle stażu co ja. Gdybym miał szlifować w 0,1 to po co mi szlifierka? W 0.03 wyjdzie z frezarki. Urwane śruby wykręcałem różnymi metodami 30 lat temu. Pracowałem wtedy w dziale regeneracji. Teraz też czasem ktoś przyniesie, jak już sam nie daje rady. To robota niewdzięczna, ale trudno powiedzieć, że precyzyjna. Najgorsze są, te urwane w otworze skośnie i w dodatku twarde. Czasem tylko drążarka pozostaje.
    Popatrz, też jestem Polakiem. Co za zbieg okoliczności. Wszystkiego najlepszego rodaku. :D
  • #46
    robokop
    Moderator Samochody
    zdzicho44 napisał:
    ale trudno powiedzieć, że precyzyjna
    Zdziwiłby się. Zrób to z ręki, przy użyciu przystawki kątowej do wiertarki tam, gdzie ledwo się ona mieści. A stawką jest kilka tys, zł za ew. wymianę głowicy, czy bloku silnika.
    zdzicho44 napisał:
    Czasem tylko drążarka pozostaje
    Fanar ma w ofercie wiertła nawet do rozwiercania urwanych gwintowników (<65HRC). Szybsze i tańsze niż obróbka elektroiskrowa.
  • #47
    bearq
    Poziom 37  
    robokop napisał:
    Uważam że jednak powinieneś zaprzestać dalszej dyskusji. Szlifowanie nic nie hartuje - co najwyżej , może odpuścić hartowanie. https://pl.wikipedia.org/wiki/Hartowanie
    Jak zafioletowisz ostrze, to jest ono niestety do d...y.

    I powiadasz że potrafisz tak naostrzyć łańcuch na szlifierce za 100 zł bez przegrzania i przypalenia ostrza polewając jedną ręką tarcze z butelki? Chyba nadal piszesz o szlifierce za kilkanaście tyś.
  • #48
    zdzicho44
    Poziom 22  
    Wiesz, ja miałem ten komfort, że nie musiałem sięgać "gdzie wzrok nie sięga". Dlatego bycie mechanikiem samochodowym to ostatni kawałek chleba, dla mnie. Nie cierpię tych wygibasów, roboty na macanego, demontażu ćwiartki auta, aby wymienić jakąś część. To już wolę macać te swoje mikrony i wiertła ręcznie ostrzyć. Ostatecznie taczki na budowie pchać.
  • #49
    marcin55246
    Poziom 25  
    adamzaza napisał:
    Ostrzałka do wierteł powinna mieć ponad 4000 rpm. Ściernica najlepiej diamentowa

    Bzdura, im szybciej się obraca, to szybsza możliwość spalenia ostrza. Oczywiście wolno również nie może, bo wysypujemy ściernicę. A diamentówki nawet nie skomentuje... No, chyba że chciałeś napisać borazonówką.
    robokop napisał:
    za chiny ludowe z ręki nie uda się ani jednakowych, ani właściwych kątów uzyskać - wiertło prawie zawsze będzie biło w którąś stronę.

    Racja, ale to bicie, po dobrym naostrzeniu z ręki będzie biło ze 2-3 setki.
    bearq napisał:
    Ciekawe po co Ci ostrzenie wiertła w setkach :)

    Potrzebne, uwierz :) Pamiętaj o calowych wymiarach, trzeba czasami tak naostrzyć wiertło, żeby właśnie biło celowo (jeśli nie masz calowego).
    robokop napisał:
    Wierciłeś kiedy głębokie otwory pod gwint, albo rozwiercałeś urwane szpilki? Jakiekolwiek bicie wiertła, powoduje że schodzi ono z osi, na skutek czego albo otwór albo jest przesunięty, albo jajowaty, albo jego dno jest przesunięte w stosunku do wlotu. Dlatego ważne jest żeby jego krawędzie tnące były idealnymi bliźniakami - symetrycznymi do osi wiertła, z identyczną powierzchnią, kątem i długością krawędzi skrawającej.

    Normalnie da się naostrzyć z ręki wiertło Φ8mm, które ma ponad 800mm długości i spokojnie można całością wiercić z bardzo lekkim skosem.
    robokop napisał:
    Zaostrz sobie wiertło z ręki, kilkakrotnie, a potem spróbuj wywiercić nim otwór z dokładnością 1 mm. Albo rozwiercić urwaną szpilkę, tak żeby oś otworu nie zeszła do boku.

    Do mm? Poważnie? Raczej do setek.
    zdzicho44 napisał:
    a że używam kobaltowych, więc w przypadku stępienia, kupuję nowe - w śrubach 10.0 i powyżej byle czym nie da się wiercić, tym bardziej że te wiertła mają łamaną krawędź tnącą - nie wyobrażam sobie szlifowania tego przy tej średnicy z ręki.

    A takie małe wiertła fajnie się ostrzy z ręki :) Zwłaszcza (prywatne)0,8 mm :) Ja, pomimo swoich 5 lat jako szlifierz, bez problemu ostrzę narzędzia, nie tylko wiertła, czy noże, no reszta już maszyną trzeba, frezy itd, no może dwupiórki jeszcze. Wiertła od ok. Φ 40 do Φ90 (Bo takie miałem największe do ostrzenia) zwykłe NWKc, po naostrzeniu nie rozbijają więcej niż 0,1 mm. Ba, czasem trzeba celowo ostrzyć "krzywo" wiertła, nie dlatego, żeby uzyskać wymiar, ale w innym celu. Wiecie Jakim?
    bearq napisał:
    I powiadasz że potrafisz tak naostrzyć łańcuch na szlifierce za 100 zł bez przegrzania i przypalenia ostrza polewając jedną ręką tarcze z butelki? Chyba nadal piszesz o szlifierce za kilkanaście tyś.

    Tak, da się naostrzyć, bez przypalenia polewając tylko butelką.
    robokop napisał:
    aczkolwiek dokładności poniżej 0,1mm nie gwarantuję - bo poniżej 5 "setek" to już się fizyka rozszerzalności i sprężystości ciała stałego zaczyna.

    No nie przesadzaj, jak "setkę" spuchnie materiał przy różnicy 10°C, to dobrze.
  • #50
    jalop
    Poziom 24  
    @marcin55246:
    Zawsze chciałem zapytać zawodowego szlifierza: Ile razy byłeś u okulisty?
    Mnie już kilka razy pokarało z amatorskim ostrzeniem, i jak już mam większą robotę to od razu kupuję nowe wiertło - nierdzewka nie zna litości.

    Koledzy, pochwalcie się, jak wygląda ostrzenie precyzyjne do setki z ręki wiertłą np. 6mm. Używacie jakichś przystawek, czy po prostu w powietrzu? Może ktoś się pochwali filmikiem? Sam z chęcią podpatrzę.
  • #51
    jeżyk15
    Poziom 5  
    Widzę że zeszliśmy też do tematu ostrzenia łańcuchów tak więc udzielę tych swoich paru groszy otóż według mnie jeśli chodzi o łańcuchy to każdy kto ma do czynienia z piłą motorową powinien nauczyć się ostrzenia pilnikiem no chyba że się ma tartak gdzie przeważnie zawsze piła jest na miejscu do jakiś przycinek itp i taka maszynka do ostrzenia miała by sens ale w przypadku gdy jedzie się do lasu lub na tzw fuchę przy dachu warto posiadać taką umiejętność ostrzenia to jest moje zdanie na ten temat może ktoś się ze mną nie zgodzi i twierdzi inaczej, mój tata ma do czynienia z piłą około 20 lat z tym że te 10 to tak tylko wyjazdy do lasu a przez te ostatnie 10 lat bardzo dużo pracuje przy dachach i również nieraz wyjazdy do lasów potrafi tak naostrzyć łańcuch pilnikiem że praca piłą to sama przyjemność a z piły lecą grube wióra.
  • #52
    marcin55246
    Poziom 25  
    jalop napisał:
    Zawsze chciałem zapytać zawodowego szlifierza: Ile razy byłeś u okulisty?

    Ja nonstop noszę okulary :D ale mam do dali. Jak robię coś bardzo precyzyjnego, to je ściągam, bo to już przeszkadza jak mam coś blisko przed oczami.

    jalop napisał:
    Mnie już kilka razy pokarało z amatorskim ostrzeniem, i jak już mam większą robotę to od razu kupuję nowe wiertło - nierdzewka nie zna litości.

    Nierdzewka? 304, 316? Ja wiercę również z hardox-ie, duplex-ie i hastelloy(to jest badziewie) wiertłami HSSE, bo samo SW nie da rady. Fakt siadają, i trzeba często ostrzyć.
    Zabawna sytuacja : Kiedyś chciałem, aby tokarz wytoczył mi kołnierz do wirnika, w środku H6 miało być. Zapytał mnie jaki to materiał, więc odpowiadam duplex i jego odpowiedź: Wypi.... mi z tym g...., sam sobie to tocz :D

    jalop napisał:
    Używacie jakichś przystawek, czy po prostu w powietrzu?

    Ja ostrzę różnie, jak mam czas to przyrząd, jak nie ma to ręka.
    Ostrzę już z pamięci, nawet krawędzi nie sprawdzam.
  • #53
    wnoto
    Poziom 32  
    bearq napisał:
    robokop napisał: Dam Tobie prosty przykład ostrzalki do łańcuchów pił spalinowych - zawodowcy kręcili nosem, dopóki naocznie nie przekonali się, że łańcuch wyostrzony maszynowo tnie wydajniej i wolniej się zużywa - nawet najlepsze oko i ręka nie zapewnią dokładności maszyny, w powtarzalności kąta zęba.Wszystko się zgadza bo łańcuch po takim ostrzeniu staje się twardszy przez co wolniej się zużywa ale jest jeden bardzo poważny problem. Nie naostrzysz go w lesie gdy przypadkowo spotkasz się z ziemią, kamieniem czy innym twardym elementem


    Nie zgodzę się z tym. Szlifierki elektryczne do łańcuchów dużo szybciej wycierają łańcuch. Zbiera się dużo więcej materiału z nich podczas ostrzenia. Przy ręcznym tego nie ma - każdy ząb traktujesz kilkoma ostrzeniami tylko. Elektryczne rozgrzewają ogniwa czyli rozhartowują mataeriał.
    Przy ręcznym ostrzeniu wiele osób zapomina o ograniczniku co powoduje że łańcuch słabiej tnie niż elektrycznie naostrzona w warsztatcie łącznie z ogranicznikami.
  • #54
    robokop
    Moderator Samochody
    wnoto napisał:
    Szlifierki elektryczne do łańcuchów dużo szybciej wycierają łańcuch. Zbiera się dużo więcej materiału z nich podczas ostrzenia
    Bo ustawia się tarczę, żeby tylko liznęła krawędź zęba, nie żeby od razu ogień i dym walił.
    wnoto napisał:
    Przy ręcznym tego nie ma - każdy ząb traktujesz kilkoma ostrzeniami tylko
    Szczególnie jak masz skatowany łańcuch i z milimetr kantu zęba do zebrania, bo już się wyokrąglił. Powodzenia. Pilnik służy tylko do poprawnienia ostrza, dopiero przytępionego.
    wnoto napisał:
    Przy ręcznym ostrzeniu wiele osób zapomina o ograniczniku co powoduje że łańcuch słabiej tnie niż elektrycznie naostrzona w warsztatcie łącznie z ogranicznikami.
    Jak się instrukcji nie czyta, to i o ograniczniku się nie wie. Są szlifierki które i ograniczniki piłują od razu, do właściwego wymiaru.
  • #55
    Magia44
    Poziom 10  
    Witam,
    Chciałbym wrócić do meritum, czyli co za "sprzęt" warto kupic do amatorskiego ostrzenia wiertel.
    Pozdrawiam.
  • #56
    kabi27
    Poziom 12  
    Magia44 napisał:
    Witam,
    Chciałbym wrócić do meritum, czyli co za "sprzęt" warto kupic do amatorskiego ostrzenia wiertel.
    Pozdrawiam.

    I co kupiłeś?
  • #57
    Magia44
    Poziom 10  
    I co kupiłeś?[/quote]
    Witam,
    Nie ale po obejrzeniu wielu rozwiązania przyrządow skłaniam się do przystawek ostrzących, ktore są mocowane do normalnych szlifierek z boku.
    Pozdrawiam.
  • #58
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Kupuj po obejrzeniu. Jakosc wykonania.
  • #59
    kabi27
    Poziom 12  
    Ja kiedyś kupiłem Ostrzałka do wierteł czy warto kupować. Do Φ14 mm można ostrzyć
  • #60
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Też kupiłem ale krzywa.