Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterowanie zaworem kulowym wysokiego ciśnienia po mojemu.

24 Paź 2017 22:42 1467 14
  • Poziom 9  
    Witajcie.
    Próbuję zmniejszyć rachunki za ogrzewanie, nasz dom jest podłączony do miejskiego ogrzewania. Do domu wchodzi rura z gorącą wodą przechodzi przez zawór kulowy, wielki stary wymiennik ciepła zwany przez nas rotorem, później licznik, jakiś niedziałający zawór termostatyczny z ciepłowni, kolejny zawór kulowy i wychodzi z domu.
    Sterowanie ogrzewaniem odbywa się na zmniejszaniu przepływu zaworem - w domu zimno, a rachunki są czterocyfrowe na miesiąc. Ponieważ żadne nastawy nic nie pomagały, chciałbym spróbować podobnie jak na piecu - móc ustawić temperaturę na wymienniku.
    Mój pomysł to standardowo silnik z wycieraczki samochodowej z tymże bez zmiany kierunku obrotu. Pracował będzie podobnie jak napęd kół w lokomotywie. Z silnika przez jakąś dźwigienkę przejdę na dźwignie od zaworu kulowego, który na końcu swojego ruchu rozłączy się krańcówką. Sygnały będą dawane z 2 termostatów.
    Jeden termostat da sygnał do otwarcia zaworu jak zrobi się za niska temp. zawór się przesunie do końca swojego ruchu i rozłączy go krańcówka
    Drugi termostat jak osiągnie zadaną temperaturę da sygnał do zamknięcia zaworu, dźwignia zaworu zacznie się przesuwać do zamknięcia odblokuje krańcówkę pierwszego termostatu i dojdzie do drugiej krańcówki.
    Mój pierwszy plan to użycie termostatów z kapilarą Link
    Drugi plan to użycie termostatów elektronicznych Link
    Pierwsze termostaty spowodują ze prąd będzie pobierany tylko w fazie kręcenia się zaworu, ponieważ to one puszczą 230v na zasilacz który ruszy silnik, a krańcówka za parę sekund go wyłączy, drugie natomiast dają większą precyzję nastaw, regulację histerezy, jednak pobierają jakąś minimalną energię cały czas i mam wrażenie że będą potrafiły mnie zaskoczyć np jakimś zawieszaniem się. I nie wiem co teraz, które wybrać, skłaniam się ku pierwszemu wyborowi ale piszę bo chce skonsultować pomysł z kimś mądrzejszym a w środowisku takich brak ;)
    Na koniec dodaje powód kombinowania, wiem że są gotowe rozwiązania ale to jest instalacja wysokiego ciśnienia i wysokiej temperatury, a takie elektrozawory nie są tanie. Więc grubsza inwestycja będzie dopiero jak sprawdzę co się na rachunkach dzieje, bo jak nie przyniesie to efektu to idę chyba w stronę pelletu. W domu jest stara instalacja na grubych rurach i grzejnikach żeliwnych, trzyma ciepło dosyć długo po zakręceniu ogrzewania, termostaty na grzejnikach nie działają bo co z tego że on zamknie, jak grzejnik jeszcze długo swoje oddaje. Na dzień dzisiejszy jest tu grawitacyjna instalacja która dosyć dobrze działa jednak po świętach wskoczy pompka która mam nadzieje doda życia tej energii cieplnej. Plan jest taki żeby odkręcić wszędzie grzejniki i wybadać najniższą temperaturę na wymienniku. Ryzykuję ok 150 zł i kilku godzin czasu na rzeźbienie maszyny. Zawór jak zacznie cieknąć to będzie zmartwienie ciepłowni ja zrobię to w rękawiczkach i śladu na nim nie zostawię ;) Co myślicie? Brzmi jak bajka? W końcu na Andersenie się wychowałem. Dzięki za jakiekolwiek komentarze, pozdrawiam i życzę miłej nocy;)

    P.S. Zapomniałem.... Jaki zasilacz do silnika wycieraczek? czytałem już o trafo, kondensatorach, zasilaczach z komputera, a na yt widzę kołyski dla dzieci z silnika wycieraczek i zasilacz regulowany od 3 do 12v albo podobne bez regulacji xD potrzeba tutaj czegoś konkretnego żeby to na kilka sekund co kilkanaście kilkadziesiąt minut się włączało?
  • Poziom 28  
    Jaki tam jest licznik ? Ciepłomierz czy jakiś inny wynalazek ? Zdjęcie najlepiej zrób.

    Co do rachunków to zobacz jak wygląda umowa z ciepłownią. Jakie są opłaty stałe a jakie za GJ. Może więcej płacisz za abonament niż za energię.
    Częste kręcenie zaworami kulowymi nie jest dobre bo nie są do tego przystosowane i zaczną szybko przeciekać na dławiku. Zobacz w danych technicznych zaworu ile producent przewiduje cykli otwarcie/zamknięcie.

    Piszesz, że to instalacja wysokiego ciśnienia i temperatury, a dokładniej ile ? Problemem większym jest to, że instalacja do wymiennika należy do ciepłowni i nie wolno ci nic tam ruszać.

    Dla ciebie jest instalacja po drugiej stronie wymiennika i tam zastosuj regulacje.
  • Poziom 27  
    1) Zawór kulowy szybko szlag trafi.
    2) Twoje zabawy zostaną zapisane w rejestrach licznika.
    3) Nic nie przyoszczędzisz: układ będzie działał podobnie jak układ CWU - temperatura stała niezależnie od rozbiorów, ale ilość ciepła się będzie rosła wraz z nimi. Czyli temperatura na zewnątrz spada dom potrzebuje więcej ciepła, temperatura z wymiennika na zasilanie instalacji stała ale powroty z niej coraz zimniejsze, zawór kulowy się otwiera żeby utrzymać stałą temperaturę czyli ciągniesz więcej ciepła.
    4) Wymień rotor na płytę, wstaw pompę obiegową, zainstaluj głowice termostatyczne przy grzejnikach.
    5) Reasumując jeśli chcesz mieć ciepło musisz płacić.
  • Poziom 9  
    Ale fajnie że ktoś odpisał ;) Dzięki
    A więc tak, kiedyś był ryczałt i każdy grzał jak chciał, później wpadł licznik i się skończyło ciepło w domu. Obecnie mamy licznik taki jak na zdjęciu, mierzy przepływ, temperaturę na wejściu i na wyjściu i oblicza, może coś tam z niego rozpoznasz, inne zdjęcie zrobię jutro.
    Te dane techniczne zaworu, dobry pomysł poszukam czegoś na ich temat
    Wysokiego ciśnienia to słyszałem w hurtowni jak poszedłem szukać elektrozaworów i powiedziałem do czego, w hurtowni powiedział ze do 10 barów ma tańsze zawory ale one się nie nadają bo za mało. A hydraulik mi rzucił chyba że instalacja musi być do 40 ale nie pamiętam dokładnie i nie wiem czy to możliwe. za to temperatura to jest do 140*C

    Z dzisiejszych wypocin to założony silniczek od wycieraczek, metodą prób i błędów wymierzone ramiona i dziury w nich. Zawór nie jest ciągnięty na siłę do pozycji krańcowych, zatrzymuję się chwile przed nimi, więc nie ma jakiś nietypowych dla jego pracy naprężeń a przepływ udaje się zamknąć. Trafił się silnik z przekładnią gdzie nie kręci się w kółko ale robi jakieś 110 stopni. Nawet jestem zadowolony z efektu.

    1 Co do ostrzeżeń to oczywiście jestem świadomy, jak zacznie cieknąć, to założę na klej osłonę na rączkę zaworu zdejmę moją rzeźbę i przyjadą zmienić zawór. Tyle lat biorą kosmiczne pieniądze to nic im się nie stanie. Chociaż te zawory nie mają nic wspólnego z zaworami ogólnodostępnymi i są dużo solidniejsze wiec chwilową próbę powinny wytrzymać.
    2 Co do zapisów z licznika to mogą sobie zapisać, zawór to jedyne sterowanie jakie mamy i nikt mi nie zabroni sterować instalacją. Tym bardziej że największa kicha robi się jak ja ustawie przepływ na taki żeby za dużo nie nabijał a ciepłownia odkręca kurek i moje ustawienie się samoczynnie zmienia, na drugi dzień zmniejszają a ja tylko biegam do piwnicy i kontroluje.
    3 Jak by nie patrzeć fizyki się nie oszuka i energia do ogrzania domu faktycznie jest to jakaś określona wartość, i już słyszałem że ilość energii oddanej = energii pobranej. Coś w tym jest. Jednak patrząc na układ który nie jest sterowany niczym to wydaje się, że dołożenie sterowania powinno przynieść jakieś efekty. Każde ogrzewanie czy to węgiel, pellet, gaz mają ustawiane temperatury na piecu, jedni robią większe histerezy inni mniejsze, a tutaj nic...
    4 Mieszkam w szeregowcach, już nie jeden tutaj dokładał pompy, zmieniał na cieńsze miedziane rurki, zakładał aluminiowe grzejniki, sterowniki pogodowe, które własnie sterują instalacją za wymiennikiem.... Co to ma dać? że wodę pompka przemiesza jak się chłodniej zrobi? a przepływ jak szedł tak idzie na oko. Za ścianą mam sąsiada co ma dużą hurtownie instalacyjną, i też napakował sprzętu a rachunki może troszkę mniejsze. Nikt za to nie ruszył sterowania przepływem i ustawieniu stałej temperatury na wymienniku.
    Uspokoję i chciałbym zaznaczyć że jest to chwilowe rozwiązanie myślę że z tydzień, może dwa i już będę widział po liczniku co się zmienia. Już kiedyś robiłem porównania, siedziałem tam i co pół godziny zakręcałem i odkręcałem na full, różnica była widoczna w takich jednodniowych zapiskach, stąd potrzeba stworzenia takiego "regulatora". Jak plan wypali to wpadnie elektrozawór i jakiś sterownik tygodniowy, Jak nie, to trzeba będzie komin odpalić.
    Co do reasumowania to myślę, że jest różnica pomiędzy płaceniem a obdzieraniem ze skóry bo mroźny miesiąc to rachunek powyżej 1200zł a za tyle to niektórzy opał na całą zimę mają.
    Potrzeba matka wynalazków więc staram się coś wynaleźć

    Sterowanie zaworem kulowym wysokiego ciśnienia po mojemu.Sterowanie zaworem kulowym wysokiego ciśnienia po mojemu.Sterowanie zaworem kulowym wysokiego ciśnienia po mojemu.Sterowanie zaworem kulowym wysokiego ciśnienia po mojemu.
  • Poziom 28  
    To zwykły ciepłomierz, liczy ilość energii cieplnej tak samo jak licznik od "prądu" liczy ilość energii elektrycznej. Zostaw te zawory bo szkoda twojego kombinowania. Zajmij się wymiennikiem po"swojej" stronie. Możesz tam dać zawór 3 drożny do sterowania temperaturą co za tym idzie poborem energii. Zrób zdjęcie wymiennika z daleka aby było widać resztę układu. Możesz też wkleić zdjęcie rachunku to zobaczymy jakie masz zużycie i ile płacisz za GJ, bo może się okazać, że więcej płacisz za same opłaty niż za zużytą energię.
  • Poziom 9  
    Zdjecia wymiennika - Zapraszam do muzeum :) i tak regulacje zaworem sprawdze bo nie uwierze poki nie zobacze a przy tej skali rachunkow to 100zl na termostaty nie robi roznicy. Jak nie da to efektow to moze ustawianie nizszej temp jak nikogo nie ma przyniesie efekty. Co do rachunku to jeszcze sprawdze bo nie mam narazie dostepu do niego.
    Załączniki: Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany
  • Poziom 43  
    slon2005 napisał:
    Co do reasumowania to myślę, że jest różnica pomiędzy płaceniem a obdzieraniem ze skóry bo mroźny miesiąc to rachunek powyżej 1200zł a za tyle to niektórzy opał na całą zimę mają.
    Regulacja przed wymiennikiem jest tak samo skuteczna jak za wymiennikiem, nie da nic więcej ponad to co masz.
    Może zacznij od sprawdzenie ile płacisz za 1 GJ energii cieplnej (łącznie opłaty stałe i zmienne) i od stanu ocieplenia domu.
    Mieszkam w przedwojennym, częściowo ocieplonym domu wielorodzinnym (14 mieszkań) i płacimy ok. 30 000 zł rocznie za ogrzewanie 1100m² powierzchni.
    Wolisz nosić opał i popiół - nikt ci nie broni.
  • Poziom 9  
    vodiczka napisał:
    Regulacja przed wymiennikiem jest tak samo skuteczna jak za wymiennikiem, nie da nic więcej ponad to co masz.
    Może zacznij od sprawdzenie ile płacisz za 1 GJ energii cieplnej (łącznie opłaty stałe i zmienne) i od stanu ocieplenia domu.
    Mieszkam w przedwojennym, częściowo ocieplonym domu wielorodzinnym (14 mieszkań) i płacimy ok. 30 000 zł rocznie za ogrzewanie 1100m² powierzchni.
    Wolisz nosić opał i popiół - nikt ci nie broni.

    Z tą regulacją to nie uwierzę póki nie zobaczę, ale dziękuję z komentarz. Nie potrafię pojąć jak coś włączone, pozostawione samo sobie ma być korzystniejsze od czegoś co jest sterowane według jakiejś zasady, algorytmu. No ale nie o tym mowa. To już słyszałem nie raz i nikt nie umie powiedzieć czemu to takie drogie i jak to ustawić żeby było najekonomiczniej. Więc próbuję dojść własnych wniosków, inwestycje w instalacje za wymiennikiem znam od sąsiadów, mamy w szeregu jakieś 20 domów, każdy czegoś już próbował, ale w zawory nie ingerował nikt. Dlatego spróbuję, ja tu nie twierdzę, że znalazłem złoty środek, tylko raczej badam jaki efekt to przyniesie, raczej nie mam nic do stracenia. Zaskakuje mnie tylko pewność że to nic nie da bez dodania czegoś w stylu - próbowałem dwa lata temu takim i takim sposobem, nic nie pomogło. Najwyżej ja będę pierwszy co tak napisze a swój efekt na pewno tu umieszczę nawet jak będzie porażką :)
    Może nie wole nosić opału i popiołu ale jeżeli opał ma mnie kosztować jeden miesiąc grzania miejskim to za resztę pieniędzy będzie mnie stać na człowieka który to zrobi za mnie a jeszcze w koło domu posprząta, a ja w tym czasie spędzę czas z rodziną;]

    Poczytałem trochę o specyfikacji zaworów, jeżeli chodzi o cykle otwarć i zamknięć to nic nie znalazłem ale za to znalazłem informacje że łatwo do nich zamontować siłowniki i nimi sterować ;)
    Rachunku nie szukałem jeszcze, ale znajde.
    Sterowanie zaworem kulowym wysokiego ciśnienia po mojemu.Sterowanie zaworem kulowym wysokiego ciśnienia po mojemu.
  • Poziom 28  
    Najpierw dowiedz się jak działa i co mierzy twój licznik ciepła to zrozumiesz że (prawie) nie ma różnicy czy zakręcisz zawory z pierwotnej czy wtórnej strony wymiennika.
  • Poziom 9  
    Licznik mierzy przeplyw, temp na wejsciu i na wyjsciu, a z tego dalej wzorem przelicza. Masz racje jak bym mial zawor za wymiennikiem to moglbym sie nim bawic, i elektrozawor by byl tanszy, ale moja instalacja takiego nie posiada wiec zabawa trwa na tym zaworze.
  • Poziom 43  
    slon2005 napisał:
    Nie potrafię pojąć jak coś włączone, pozostawione samo sobie ma być korzystniejsze od czegoś co jest sterowane według jakiejś zasady, algorytmu
    Z prostego powodu. Napisałeś:
    slon2005 napisał:
    w domu zimno, a rachunki są czterocyfrowe na miesiąc.
    Gdyby w domu było zbyt gorąco to sterowanie miałoby sens.

    Dlaczego pytałem o cenę 1GJ? Pisząc w innym temacie, zorientowałem się, że różnica cen w różnych rejonach Polski bywa znacznie większa niż się spodziewałem np. trzykrotnie wyższa niż w Łodzi. Tańsze jest ciepło z elektrociepłowni, droższe z ciepłowni i lokalnych kotłowni.
  • Poziom 27  
    Fajnie, ze wrzuciłeś zdjęcia. Tak wygląda typowy układ węzła co dla domków jednorodzinnych z lat 80. Twój został "tuningowany" poprzez dodanie ciepłomierza Multical 601 (lub 2 plus odczyt zdalny GSM) i regulatora różnicy ciśnień AVP. Regulacji w nim nie było od początku żadnej: kryza jako ograniczenie przepływu, rozliczanie z powierzchni. Jako pocieszenie mogę napisać, że jeszcze funkcjonuje mnóstwo takich układów :D. Ludzie radzą sobie w następujący sposób:
    - osoby przebywające stale w domu: zabawa zaworem na wysokiej stronie (przymykanie/otwieranie), co niektórzy to nawet "skale" na nich porobili;
    - pracujący: opuszczając dom ustawiają minimalny przepływ po powrocie na maxa żeby chałupę dogrzać;
    - bogaci mają normalne węzły z automatyką pogodową lub czujnikiem temperatury w pomieszczeniu i takimi rzeczami jak rachunki się nie przejmują.
    W takich układach jak u ciebie nic się po niskiej stronie nie reguluje tylko po wysokiej. Wyobraź sobie taką sytuację: zamykasz zawory po niskiej stronie tak, że nie odbierasz ciepła; po wysokiej nic się nie zmienia tylko schłodzenie jest mniejsze przepływ taki sam. Licznik bije dalej tylko wolniej. Teraz taka sytuacja: masz prosty elektrozawór po wysokiej stronie (on/off) sterowany termostatem pokojowym ustawionym np. na 20C. Zawór jest otwarty tak długo aż w pokoju nie będzie 20C - licznik bije. Mamy 20C zawór zamknięty - przepływ 0 licznik staje. Po np. 3 godzinach (czym ten czas jest dłuższy tym lepiej -to tzw. pojemność cieplna budynku zależna od izolacji) temperatura spadnie do 19C (tą wartość sobie ustawiasz- histereza) i cykl się powtórzy. Możesz sobie dorzucić obniżenia nocne i inne pierdoły w zależności jak bardzo masz "wypasiony" regulator.
  • Poziom 43  
    Inkwizycja napisał:
    ...zamykasz zawory po niskiej stronie tak, że nie odbierasz ciepła; po wysokiej nic się nie zmienia tylko schłodzenie jest mniejsze przepływ taki sam.
    Schłodzenia cieczy wychodzącej praktycznie nie ma, pomijając straty ciepła na samym wymienniku.
    Przy ΔT = 2°C sprawny licznik naliczy (przy tym samym przepływie) dwudziestokrotnie mniej ciepła niż przy ΔT = 40°C
  • Poziom 9  
    Inkwizycja napisał:
    Teraz taka sytuacja: masz prosty elektrozawór po wysokiej stronie (on/off) sterowany termostatem pokojowym ustawionym np. na 20C. Zawór jest otwarty tak długo aż w pokoju nie będzie 20C - licznik bije. Mamy 20C zawór zamknięty - przepływ 0 licznik staje. Po np. 3 godzinach (czym ten czas jest dłuższy tym lepiej -to tzw. pojemność cieplna budynku zależna od izolacji) temperatura spadnie do 19C (tą wartość sobie ustawiasz- histereza) i cykl się powtórzy. Możesz sobie dorzucić obniżenia nocne i inne pierdoły w zależności jak bardzo masz "wypasiony" regulator.

    Cała Twoja wypowiedź to strzał w 10, tak właśnie wygląda życie z tą instalacją.
    Ten mój zawór właśnie ma działać on/off. Z racji tego że w instalacji są grube rury i grzejniki żeliwne to cała instalacja ba bardzo dużą bezwładność, można zakręcić zawór na wysokim i jeszcze przez dłuższy czas grzejniki są ciepłe, liczę też na to, że w tamtych czasach kupowało się grzejniki największe i takie jakie były wiec raczej są przewymiarowane. Dlatego przyglądając się podłogówce zdejmę termostaty ze wszystkich grzejników dzięki czemu powiększę swoją powierzchnię grzania i będę próbował zejść z jak najniższą temperaturą na wymienniku a jego histerezę postaram się ustawić na jak największą ( liczę na jakieś 10 stopni) ale to się okaże jak bardzo będzie czuć te wahania temp w domu. Minus będzie taki że przy zmianie pogody będzie trzeba regulować temperaturę wymiennika. Jeżeli to się sprawdzi to następny będzie regulator pokojowy i obniżanie temperatury jak nikogo nie ma w domu :)
    Póki co zasilałem do testów ten silniczek zasilaczem od CB Radia 13.8v. Czy docelowo może być zasilany transformatorem toroidalnym który już mam? Chodzi o to czy ten transformator może być tak bezpośrednio podłączony do silnika czy potrzeba jakiś dodatkowych elementów żeby to było bezpieczne i mogło zostać zostawione bez opieki:) Przypomnę że prąd będzie przez niego płynął ok 2 sek co jakiś czas.
    Sterowanie zaworem kulowym wysokiego ciśnienia po mojemu.Sterowanie zaworem kulowym wysokiego ciśnienia po mojemu.
  • Poziom 36  
    Sam transformator nie wystarczy. Musi być jeszcze mostek Graetza - kilka PLN.