Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lanos 1.5 8V wymiana popychaczy hydraulicznych

25 Paź 2017 12:36 2310 37
  • Poziom 14  
    Witam kolegów.
    Zabieram się za wymianę popychaczy w lanosie 1.5 8V, ponieważ jeden zaczął "klepać" więc wymienię komplet. Mam pytanie czy przed montażem nowych popychaczy firmy RUVILLE trzeba je jakoś przygotować np. napełniać olejem, czy wystarczy samo przesmarowanie olejem po wierzchu i zamontowanie.
    Proszę o podpowiedzi od kogoś kto to robił i na co zwrócić uwagę, żeby niczego nie skopać.
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Wystarczy wsadzić i powinny się same zapełnić. Z używanych przed montażem wyciska się olej.
  • Poziom 14  
    Doktorr napisał:
    Wystarczy wsadzić i powinny się same zapełnić. Z używanych przed montażem wyciska się olej.

    To wynika z tego że nowe są nie napełniane olejem, a tak z ciekawości to dlaczego ze starych trzeba wyciskać olej?
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Ponieważ nie odpali , bo będą uchylone zawory.
  • Poziom 14  
    Doktorr napisał:
    Ponieważ nie odpali , bo będą uchylone zawory.

    Dziękuję za podpowiedź.
    Te nowe są dość twarde, czy nie może być tak że są zalane olejem na czas leżakowania w magazynie i trzeba go wycisnąć.
    Na co jeszcze zwrócić uwagę, można od razu odpalić czy zakręcić rozrusznikiem przy zdjętych kopułkach na świecach żeby oliwa doszła :D
  • Pomocny post
    Poziom 13  
    Zakładaj prosto z pudełka. Będą działać.
  • Poziom 14  
    To jak temat się tak rozwiną to ostatnie pytanko :D
    Przy demontażu krzywka wałka ma być ustawiona do góry czy w stronę zaworu?
    Żeby gładko poszło i zawór się nie wypiął :D bo wtedy to będzie jazda :D
  • Poziom 14  
    Dzięki za podpowiedzi.
    Ściągacz zamówiony jak dojdzie biorę się za wymianę.
    Pozdrawiam kolegów.
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Doktorr napisał:

    Ponieważ nie odpali , bo będą uchylone zawory.

    Nigdy nie wyciskalem popychaczy. Najwyżej kilka sekund po rozruchu silnikiem potelepie. Później samo się ułoży.
  • Poziom 14  
    kortyleski napisał:
    Doktorr napisał:

    Ponieważ nie odpali , bo będą uchylone zawory.

    Nigdy nie wyciskalem popychaczy. Najwyżej kilka sekund po rozruchu silnikiem potelepie. Później samo się ułoży.

    Wiec zdania są podzielone :D
    Ja założę nowe więc nie będę nic robił zamoczę w oleju i montuje.
    Zastanawia mnie teoria niektórych ludzi, montażu używanych, po co wyciskać olej skoro tam jest.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Nieumiejętne wyciskanie psuje popychacze więc jak nie masz praktyki to lepiej nie, tym bardziej że zamin poskręcasz wszystko to sprężyny zaworów zrobią tą robotę, ewentualnie wydłuż czas do rozruchu o 2 piwka i nie będzie problemu.
  • Poziom 14  
    kwok napisał:
    Nieumiejętne wyciskanie psuje popychacze więc jak nie masz praktyki to lepiej nie, tym bardziej że zamin poskręcasz wszystko to sprężyny zaworów zrobią tą robotę, ewentualnie wydłuż czas do rozruchu o 2 piwka i nie będzie problemu.

    O to jest dobry pomysł wydłużę o 3 dla pewności :D
    A są przypadki zapowietrzenia popychaczy, jeśli tak to co jest powodem
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Czego? Wyciśnięty popychacz jest zapowietrzony, przychodzi olej pod ciśnieniem i się odpowietrza. Skąd wziąłeś taki termin?
  • Poziom 14  
    kwok napisał:
    Czego? Wyciśnięty popychacz jest zapowietrzony, przychodzi olej pod ciśnieniem i się odpowietrza. Skąd wziąłeś taki termin?

    Gdzieś w necie było. :D
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Bywało że nie odpalił. Można pokręcić powoli ręcznie wałem, same się wycisną.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Dlatego ja składam, odczekam i odpala. Kiedyś wyciskałem ale stwierdziłem że nie ma sensu.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    jack200 napisał:
    Zastanawia mnie teoria niektórych ludzi, montażu używanych, po co wyciskać olej skoro tam jest.

    Używane, mogą stać i być dopasowane do innego silnika. Chyba jedyny powód wyciskania przy używanych i powtórnego składania, nawet swojego silnika - gdybyśmy nie poznaczyli sobie gdzie siedziały.
    UPG, planowanie... i zmienia nam się luz na zaworach.
  • Poziom 39  
    g107r napisał:
    Używane, mogą stać i być dopasowane do innego silnika.

    Jeśli chodzi ci o luz to podczas zdejmowania dźwigienki/wałka kasator się wysuwa i zasysa olej ze swojego zbiorniczka więc jest "napompowany" na max.
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    g107r napisał:
    UPG, planowanie... i zmienia nam się luz na zaworach.

    Idź stąd chłopie... To nie OHV.
    Instrukcja głosi, że po wymianie popychaczy, trzeba odczekać bodaj 0,5h zanim odpali się silnik - po to żeby same się wycisnęły. Raz jeden jedyny trafił mi sie podparty silnik - popychacze zamiast olejem, wypełnione były mułem z sadzy - za cholerę nie chciały się scisnąć.
    Tak naprawdę taki popychacz to siłownik hydrauliczny z zaworkiem kulkowym - nigdy nie jest do końca szczelny.
  • Pomocny post
    Poziom 9  
    Lanos 1,5 8V to chyba raczej OHV. Zycie Mechanika głosi że trzeba po wymianie hydropopychaczy albo samoregulatorów jak kto woli odpalić autko bo czekanie nic raczej nie daje i wówczas bez jakiegoś zbędnego gazowania poczekać aż wypełnią się olejem i skasują luzy zaworowe czyli tzw"klepanie" Częstym przypadkiem jest kiedy po odpaleniu przez chwilę klepią zawory i potem przestają bowiem jak zauważono wcześniej hydropopychacz nie trzyma ciśnienia i dopiero po odpaleniu dostaje ciśnienie.
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    tadeusz03 napisał:
    Lanos 1,5 8V to chyba raczej OHV.

    To OHC - Over Head Camshaft. Ani planowanie, ani zmiana uszczelki nie wpływają na luzy zaworowe jak w OHV (over head valve).
  • Pomocny post
    Poziom 9  
    Przepraszam za przejęzyczenie. Ja nie pisałem że planowanie głowicy albo wymiana uszczelki po głowicą chociaż i jedno i drugie należy zrobić jednocześnie wpływa na luzy zaworowe. Pisałem że nie czeka się po wymianie samoregulatorów bo cóż da czekanie tylko trzeba odpalić auto aby owe samoregulatory dostały ciśnienie oleju i jak sama nazwa wskazuje wyregulowały luz zaworowy. A tak nawiasem to bez różnicy czy to auto ma 8 zaworów czy 12 czy 16 czy więcej i bez różnicy czy ma 1 czy 2 wałki rozrządu. W tym wypadku chodzi o Lanosa 1.5 8V
  • Poziom 39  
    Jak pisałem wcześniej, kasator podczas demontażu napełnia sie czyli wydĺuża, co skutkuje podparciem zaworòw podczas montażu i w efekcie brakiem kompresji i niemożliwością uruchomienia silnika. Czekać trzeba żeby olej wyszedł z kasatorów pod naciskiem sprężyn zaworowych a to troszkę trwa, zwykle 30 min starcza, czasem trzeba 3 piwka.
  • Poziom 14  
    kwok napisał:
    Jak pisałem wcześniej, kasator podczas demontażu napełnia sie czyli wydĺuża, co skutkuje podparciem zaworòw podczas montażu i w efekcie brakiem kompresji i niemożliwością uruchomienia silnika. Czekać trzeba żeby olej wyszedł z kasatorów pod naciskiem sprężyn zaworowych a to troszkę trwa, zwykle 30 min starcza, czasem trzeba 3 piwka.

    Koledzy zaczynam mieć mętlik w głowie :D
    Mam nowe,popychacze jak ściskam ręką wchodzą 4 do 5 milimetrów i wracają.
    Będę montował tak:
    1 wyjmuję stary
    2 nowy zanurzam w oleju i wkładam
    3 dla pewności obracam raz lub dwa wałem ręcznie po montażu wszystkich
    4 piję dwa piwa :D
    5 składam i odpalam
    Czy będzie git chyba ktoś z was już to składał
    Jak coś nie tak to mówcie żeby się coś nie rozwaliło
  • Poziom 39  
    Jak wchodzą pod naciskiem palca to pewnie pełne nie są. Po obracaniu wałem jeśli nie stwierdzisz kolozji z zaworem (twardy opór, nie kręć dalej! Kompresja daje opór sprezysty) możesz odpalać, jak będzie kichał itp to wtedy piwko, jak będzie chodził prawie normalnie to niech sobie chodzi a ty piwko. Jeśli się nie uciszy po chwili to niech się podgrzeje i wtedy popijając piwko trzymaj go na 2-2,5 tys obr, powinien się uciszyć.

    Twoja procedura jest również prawidłowa, tylko nie zapomnij założyć pokrywy bo ochlapie ci wszystko wkoło olejem.
  • Poziom 14  
    kwok napisał:
    Jak wchodzą pod naciskiem palca to pewnie pełne nie są. Po obracaniu wałem jeśli nie stwierdzisz kolozji z zaworem (twardy opór, nie kręć dalej! Kompresja daje opór sprezysty) możesz odpalać, jak będzie kichał itp to wtedy piwko, jak będzie chodził prawie normalnie to niech sobie chodzi a ty piwko. Jeśli się nie uciszy po chwili to niech się podgrzeje i wtedy popijając piwko trzymaj go na 2-2,5 tys obr, powinien się uciszyć.

    Twoja procedura jest również prawidłowa, tylko nie zapomnij założyć pokrywy bo ochlapie ci wszystko wkoło olejem.

    Dla pewności przy ręcznym kręceniu wałem, żeby było lżej wykręcę świeczki. Najbardziej się obawiam w tej robocie żeby nie "podeprzeć" silnika.
    Dzięki za pomoc.
  • Poziom 39  
    Żeby nie oprzeć zaworów o tłoki po prostu przekręć wałem tyle żeby tłok opadł jakieś 1,5 - 2cm od GMP na operowym cylindrze. Bez świec łatwo to wybadać np śrubokrętem.
  • Poziom 14  
    kwok napisał:
    Żeby nie oprzeć zaworów o tłoki po prostu przekręć wałem tyle żeby tłok opadł jakieś 1,5 - 2cm od GMP na operowym cylindrze. Bez świec łatwo to wybadać np śrubokrętem.

    Dzięki wielkie tak zrobię.
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    kwok napisał:
    Żeby nie oprzeć zaworów o tłoki po prostu przekręć wałem tyle żeby tłok opadł jakieś 1,5 - 2cm od GMP na operowym cylindrze.

    Kwoku, zlituj się - to nie diesel. Śmiem twierdzić, że temu silnikowi niewiele brakuje, żeby być bezkolizyjnym - tłoki spotkają się z zaworami tylko przy ich maksymalnym otwarciu, jeśli w ogóle.