Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sposoby oszczędzanie paliwa.

E8600 09 Lis 2017 12:01 13923 298
  • #211
    tzok
    Moderator Samochody
    arigato napisał:
    I jeszcze taka mała ciekawostka. W przypadku drugim bez problemu można dźwignię biegów przełączyć w tzw. luz bez użycia sprzęgła. Bardzo wprawni kierowcy potrafią bez użycia sprzęgła nawet włączyć bieg w tym właśnie cudownym punkcie. Ja rozłączam w ten sposób biegi ale nigdy nie odważyłem się wrzucić np. trójkę nadając uprzednio silnikowi obrotów stosownych do prędkości.
    W górę zmiana jest bezproblemowa, gorzej z redukcją, bo po wrzuceniu na luz trzeba podnieść obroty silnika (tzw. "międzygaz"). Swoją drogą "ten punkt" jest, tak czy inaczej, optymalnym momentem zmiany biegu, ze sprzęgłem czy bez. Nie powinno się rozłączać ani załączać sprzęgła w momencie gdy przekazuje ono znaczny moment obrotowy lub istnieje duża różnica prędkości skrzyni i silnika.
  • AdexAdex
  • #212
    E8600
    Poziom 39  
    Xantix napisał:
    Przepis zakłada to, że licznik nie ma prawa zaniżać prędkości bo zawsze bezpieczniejszy jest błąd prędkościomierza w górę niż w dół.

    Ma prawo i jest to powszechnie stosowane w stosowane w motocyklach max na prędkościomierzu to 299km/h mimo, że V-max jest większe. Mimo tego ograniczenia mającego na celu bezpieczeństwo to kilka marek wypuściło maszyny typowo torowe z drogową homologacją bez takiego kagańca.


    Link


    tzok napisał:
    W samochodach z silnikami 2T zazwyczaj było "wolne koło" czyli "wolnobieżka"

    Syrena 105 Lux :)

    Obecne 2T to nie to samo co kiedyś obecnie KTM i Husqvarna wprowadził wersję TPI z wtryskiem czystej benzyny a olej do smarowania jest wtryskiwany osobno. Podobno w tym maszynach można już hamować silnikiem ale to są silniki wyczynowe na niskie przebiegi.
  • #213
    helmud7543
    Poziom 43  
    W rzeczonych motocyklach nikt nigdy nie zwracał uwagi na hamowanie silnikiem, nawet jazda po górach ich jednak nie zatarła. Wiem że mieszanka była odrobinę bogatsza w olej niż zalecana do tych silników. Mowa o CZ 175 z 72 r i CZ 350 z 84 r.
  • #214
    tzok
    Moderator Samochody
    E8600 napisał:
    max na prędkościomierzu to 299km/h
    Akurat przykład na filmiku ma przeflashowane ECU, zapewne w celu zdjęcia blokady, poza tym licznik pokazuje prawidłowo. Nie widzę żadnego sensownego powodu aby sztucznie ograniczać licznik do 299km/h w motocyklu który może jechać szybciej. Jeśli na 7-mio segmentowym wyświetlaczu da się wyświetlić 1 i 2 na najstarszej pozycji, to da się też wyświetlić 3... coś naciągana ta teoria. Typowe ograniczenie prędkości samochodu to 250km/h, są samochody które jeżdżą szybciej, ale licznik mają wyskalowany do 320km/h...

    Natomiast przy okazji tego off-topu przypomniał mi się jeszcze jeden ważny aspekt eko-jazdy czyli właściwa zmiana biegów. Na czym ona polega wyjaśniłem kilka postów wyżej. To oczywiście składa się na płynność jazdy i płynność przyspieszania/zwalniania. Jeśli w momencie wciśnięcia lub puszczenia sprzęgła czuć szarpnięcie lub słychać stuk to zmiana biegu była wykonana nieprawidłowo. O wiele bardziej da się to odczuć w niesynchronizowanych skrzyniach motocyklowych.
  • AdexAdex
  • #215
    arigato
    Poziom 26  
    tzok napisał:
    Natomiast przy okazji tego off-topu przypomniał mi się jeszcze jeden ważny aspekt eko-jazdy czyli właściwa zmiana biegów. Na czym ona polega wyjaśniłem kilka postów wyżej. To oczywiście składa się na płynność jazdy i płynność przyspieszania/zwalniania. Jeśli w momencie wciśnięcia lub puszczenia sprzęgła czuć szarpnięcie lub słychać stuk to zmiana biegu była wykonana nieprawidłowo. O wiele bardziej da się to odczuć w niesynchronizowanych skrzyniach motocyklowych.

    Jeszcze bardziej daje się to odczuć w samochodach rasowo sportowych, czyli rajdowych, które nie posiadają sprzęgła "z amortyzacją". Tam każda "nieczysta" zmiana biegów, o której kolega pisze nie może zostać niezauważona. Niektórzy mówią, że bryczka kopie :D
    Mogę się jeszcze pochwalić, że swoją benzynką, w okresie ekstremalnego oszczędzania paliwa trzykrotnie uzyskałem wynik 4,3l/100km w cyklu mieszanym. Za pierwszym razem myślałem, że popełniłem jakiś błąd w obliczeniach, ale kolejne dwa przypadki wykluczyły tę ewentualność. Jednak szczerze mogę wam powiedzieć, że taka jazda jest wyjątkowo upierdliwa dla oszczędzającego, bo trzeba na prawdę mieć oczy dookoła głowy żeby nie doprowadzać np. innych użytkowników drogi do szewskiej pasji swoją ekonomią :-) Tych kilka razy szarpnąłem się na coś takiego, bo chciałem sprawdzić, czy moje przemyślenia są słuszne i to mi wystarczyło. Na jednym zbiorniku paliwa byłem w stanie przejechać ponad 1100 km. Obecnie jeżdżę ekonomicznie ale z zachowaniem zdrowego rozsądku. Rezultat - od 5,5 do 6,3l/100km w cyklu mieszanym w okresie letnim.
  • #216
    E8600
    Poziom 39  
    To ograniczenie w "plastikach" do 299km/h jest realnie wprowadzone bodajże prawnie aby producenci nie wpadli na pomysł robić maszyn z homologacja, których v-max to 500km/h (jest to realne ze stosunku masa/moc).
    Co do zmiany biegów to w motocyklach można zmieniać biegi bez sprzęgła tylko trzeba się tego nauczyć.

    Kwestia oszczędzania paliwa realizowana przez producentów w dużych silnikach jest coś takiego, że wtrysk paliwa na biegu jałowym jest na 4 cylindry z 8. W samochodach wszelkie modyfikacje jak zmiana filtra powietrza, pusty wydech mogą przynieść większe spalanie a nawet spadek mocy.
  • #217
    sanfran
    Poziom 39  
    E8600 napisał:
    Kwestia oszczędzania paliwa realizowana przez producentów w dużych silnikach jest coś takiego, że wtrysk paliwa na biegu jałowym jest na 4 cylindry z 8.


    To rozwiązanie raczej ma na celu wychłodzenie silnika niż oszczędność paliwa.
    Silnik na biegun altowym musi pokonać opory tarcia wewnętrznego, sprężania oraz rozrządu.
    Redukcja zapłonu w poszczególnych garach nic tu nie wnosi.
  • #218
    vodiczka
    Poziom 43  
    sanfran napisał:
    Silnik na biegun altowym musi pokonać opory tarcia wewnętrznego, sprężania oraz rozrządu.
    Też tak sądzę, niezasilane cylindry musiałyby mieć odprężniki aby zmniejszyć zużycie paliwa na jałowym.
  • #220
    vodiczka
    Poziom 43  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Wystarczy że zawory ssące się nie otworzą.
    Wtedy powstaną opory związane z wytworzenie podciśnienia :)
    Byłbyś bliższy prawdy pisząc "wystarczy, ze zawory wydechowe się nie zamkną"
  • #221
    sanfran
    Poziom 39  
    vodiczka napisał:
    Byłbyś bliższy prawdy pisząc "wystarczy, ze zawory wydechowe się nie zamkną"

    Co we współczesnych silnikach jest bardzo problematyczne.
    Były już próby do wyeliminowania wałka rozrządu na rzecz elektronicznego sterowania zaworami, ale jak na razie do praktycznej realizacji daleko.
  • #222
    tzok
    Moderator Samochody
    sanfran napisał:
    Były już próby do wyeliminowania wałka rozrządu na rzecz elektronicznego sterowania zaworami, ale jak na razie do praktycznej realizacji daleko.
    :arrow: MultiAir

    vodiczka napisał:
    Wtedy powstaną opory związane z wytworzenie podciśnienia
    Zamknięta przepustnica też wytwarza podciśnienie... jednak zdecydowana większość siły hamującej pochodzi z kompresji, w przeciwnym razie w silnikach diesla nie byłoby efektu hamowania silnikiem (brak przepustnicy). Jeśli wszystkie zawory pozostaną zamknięte to nie będzie sprężania. Jeszcze zależy kiedy zawory się zamkną, ale tak czy inaczej dopóki pozostaną zamknięte to energia włożona w rozprężanie/sprężania w kolejnej fazie zostanie zwrócona.
  • #223
    vodiczka
    Poziom 43  
    tzok napisał:
    Zamknięta przepustnica też wytwarza podciśnienie... jednak zdecydowana większość siły hamującej pochodzi z kompresji, w przeciwnym razie w silnikach diesla nie byłoby efektu hamowania silnikiem (brak przepustnicy).
    Hm, mimo zamknięcia przepustnicy powietrze i tak dopływa. Gdyby nie dopływało, silnik by zgasł z braku tlenu.
  • #224
    timo66
    Poziom 23  
    vodiczka napisał:
    Hm, mimo zamknięcia przepustnicy powietrze i tak dopływa. Gdyby nie dopływało, silnik by zgasł z braku tlenu.

    LOL - przecież oto w tym chodzi. Jeśli zapłon jest wyłączony to przepustnica jest mechanicznie uchylona (wolne obroty). Podczas jazdy, noga z gazu i przepustnica jest zamknięta, paliwo też nie jest podawane. Silnik jest napędzany energią kinetyczną.
  • #225
    vodiczka
    Poziom 43  
    timo66 napisał:
    Podczas jazdy, noga z gazu i przepustnica jest zamknięta, paliwo też nie jest podawane.
    O tym dyskutowaliśmy dużo wcześniej a teraz o oszczędzaniu paliwa na biegu jałowym:
    E8600 napisał:
    Kwestia oszczędzania paliwa realizowana przez producentów w dużych silnikach jest coś takiego, że wtrysk paliwa na biegu jałowym jest na 4 cylindry z 8

    timo66 napisał:
    Jeśli zapłon jest wyłączony to przepustnica jest mechanicznie uchylona (wolne obroty).
    Wolne obroty przy wyłączonym zapłonie??? :)
  • #226
    arigato
    Poziom 26  
    W silnikach Caterpillar (były one montowane na początku lat dwutysięcznych np. w niektórych modernizowanych lokomotywach spalinowych z przekładnią elektryczną) stosowano sterowanie procesorowe z wyłączeniem grupy cylindrów przy pracy na biegu jałowym ponad 2 minuty. Chociaż nie stosowano odprężników to jednak dawało to oszczędność na zużyciu paliwa. Osobną kwestią pozostaje, na ile taki zabieg jest korzystny dla całego mechanizmu. Faktem jest, że bez zastosowania odprężników suw sprężania jest suwem martwym (bezużytecznym) i na to w tamtych konstrukcjach raczej nie było rozwiązania. Nie wiem jak to wygląda obecnie w tych najnowszych konstrukcjach.
    Sądzę jednak, że producenci idą raczej w kierunku oszczędzania paliwa w konstrukcjach dużych i bardzo dużych. Małe silniki z reguły są eksploatowane w sposób ciągły albo wcale. W samochodzie, jeżeli już uruchomimy silnik to po to żeby nim jechać. Sinik okrętowy uruchamia się raczej z myślą o długofalowej pracy i dopiero dłuższe postoje dają podstawę do jego unieruchomienia. Za analogię niech posłuży tutaj tzw wielki piec do wytopu stali, który wygaszany jest dopiero w przypadku planowanego remontu, czy też dłuższego przestoju, bo rozruch i doprowadzenie takiego urządzenia do stanu gotowości są zbyt kosztowne kiedy przerwa ma być niezbyt długa.
  • #227
    tzok
    Moderator Samochody
    arigato napisał:
    Małe silniki z reguły są eksploatowane w sposób ciągły albo wcale.
    Nie chodzi tu o sam fakt działania silnika tylko o jego wykorzystanie. W praktyce bardzo rzadko wykorzystujesz pełną moc silnika. Na biegu jałowym odbierasz z niego tylko tylko ułamek potencjalnie dostępnej mocy. Podobnie w czasie jazdy ze stałą prędkością po płaskim terenie.
  • #228
    vodiczka
    Poziom 43  
    Mały Off-topic, jeżeli Was zainteresuje to założę oddzielny temat.

    Wiemy, że głównym problemem samochodów elektrycznych jest akumulator. Jego zdolność magazynowania energii wpływa na zasięg samochodu a cena znacząco wpływa na całkowite koszty pojazdu.
    Co sądzicie o pojeździe będącym specyficzną hybrydą.
    - podstawowy zasięg 80 km co wystarczy do jazdy po mieście lub w promieniu ok. 30 km poza miasto.
    - większy zasięg uzyskiwany poprzez zespół doładowujący akumulator ale nie tradycyjny silnik + alternator a turbina gazowa + alternator. Turbina zasilana LPG.
  • #229
    Xantix
    Poziom 40  
    vodiczka napisał:
    Co sądzicie o pojeździe będącym specyficzną hybrydą. [...] większy zasięg uzyskiwany poprzez zespół doładowujący akumulator ale nie tradycyjny silnik - alternator a turbina gazowa - alternator. Turbina zasilana LPG.

    Co sądze? Ano "zamienił stryjek siekierkę na kijek". Zamiast drogich i krótko żywotnych akumulatorów, dostajesz drogą, wymagającą ścisłego reżimu technicznego i kosztownego serwisu, rozbudowaną i skomplikowaną (tak w budowie jak i w naprawie) a także delikatną w eksploatacji turbinę. Cóż... Opłaca się to chyba tylko dla szpanu.
  • #230
    tzok
    Moderator Samochody
    Amerykanie w latach '60 ubiegłego wieku eksperymentowali z turbinami gazowymi w samochodach... nie były to eksperymenty udane (choć Chrysler wprowadził taki model do produkcji). Zwykły alternator nie byłby w stanie napędzić samochodu, musiałbyś się zatrzymać, uruchomić turbinę i zaczekać aż naładują się akumulatory. Alternatywą byłby wielki i ciężki generator, który znacząco ograniczałby zasięg i ładowność samochodu na napędzie elektrycznym.
  • #231
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Takie rozwiązanie juź gdzies jest stosowane.
    Agregat 5kW w zupełności wystarczy a nie jest duźy.
  • #232
    Adamcyn
    Poziom 37  
    tzok napisał:
    Na biegu jałowym odbierasz z niego tylko tylko ułamek potencjalnie dostępnej mocy. Podobnie w czasie jazdy ze stałą prędkością po płaskim terenie.

    P=F x v
    Przy 80 kmh (500 N ?) wychodzi 15 KM.
  • #234
    kulmar
    Poziom 27  
    Adamcyn napisał:
    tzok napisał:
    Na biegu jałowym odbierasz z niego tylko tylko ułamek potencjalnie dostępnej mocy. Podobnie w czasie jazdy ze stałą prędkością po płaskim terenie.

    P=F x v
    Przy 80 kmh (500 N ?) wychodzi 15 KM.


    Możemy zgadywać, ale łatwo sprawdzić - wystarczy test Kolegów, którzy mają obrotomierze - niech się przejadą w ramach testów na różnych biegach z różnymi prędkościami i zdejmą z charakterystyk silników momenty obrotowe deklarowane przez producenta dla danej prędkości obrotowej silnika. To pozwoli oszacować zapotrzebowanie na moc dla danej prędkości pojazdu.
  • #235
    arigato
    Poziom 26  
    tzok napisał:
    Nie chodzi tu o sam fakt działania silnika tylko o jego wykorzystanie. W praktyce bardzo rzadko wykorzystujesz pełną moc silnika. Na biegu jałowym odbierasz z niego tylko tylko ułamek potencjalnie dostępnej mocy. Podobnie w czasie jazdy ze stałą prędkością po płaskim terenie.

    Miałem na myśli to, że jeżeli już uruchamiamy silnik w samochodzie np. osobowym to właściwie od razu nim jedziemy. Co do ewentualnych postojów to w ruchu samochodowym chyba długie przestoje w korkach i zimową porą (lub latem w upalne dni) wymuszają utrzymywanie silnika na biegu jałowym. Zimą podtrzymanie ogrzewania a latem - klimatyzacja. Chociaż co do klimy to nie koniecznie, bo o ile ogrzewanie to tylko nadmuch ciepłego powietrza pochodzącego z nagrzanego silnika to już klimatyzacja wymusza ewidentnie zwiększone zużycie paliwa. Czyli niby bieg jałowy ale nie do końca.
    Z punktu widzenia oszczędnej jazdy, najkorzystniej byłoby chyba wykorzystywać właściwie pełne możliwości silnika, albo wcale. Jeżeli dobrze kombinuję to oznaczałoby to jazdę z ciągłym przyspieszaniem do prędkości np. 90km/h i później jazda na luzie do momentu kiedy pojazd osiągnąłby powiedzmy 20km/h i znowu przyspieszanie i... I tak wkoło Macieju. Brrr!
    Ale z pewnością jest tak jak kolega Tzok napisał. Wystarczy sobie wsiąść na rower i na płaskim terenie ustawić sobie stosunkowo "twarde" przełożenie by później utrzymywać zadaną prędkość, niech to będzie 20km/h (taki piąty bieg). Trzeba będzie zdecydowanie mocniej naciskać na pedały ale na pewno nie z pełną mocą.
  • #237
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    arigato napisał:
    Jeżeli dobrze kombinuję to oznaczałoby to jazdę z ciągłym przyspieszaniem do prędkości np. 90km/h i później jazda na luzie do momentu kiedy pojazd osiągnąłby powiedzmy 20km/h i znowu przyspieszanie i... I tak wkoło Macieju. Brrr!

    Źle myślisz najlepiej rozpędzić masę do prędkości stałej i podtrzymywanie tej prędkości.
    Do przyśpieszenia masy 1000kg w czasie 10 sekund trzeba 80kW , w samochodzie dochodzą straty czyli jakies 110kW mocy generowanej przez silnik.
    Przy sprawności silnika 30% silnik zużyje paliwa jakby był palnikiem 360kW.

    Większość energii ulatuje rurą wydechową i chłodnicą.
    DOpuki rura wydechowa nie będzie oblepiona ogniwami Peltiera dopóki silniki spalinowe to tylko jeżdżące grzałki powietrza.
  • #238
    arigato
    Poziom 26  
    Silnik spalinowy osiąga najwyższą sprawność nie na niskich obrotach tylko w punkcie, który daje stosunkowo duży moment obrotowy oraz odpowiednio dużą moc. Sądzę, że właśnie wtedy kiedy korzystamy z jego możliwości w miejscu jego najwyższej sprawności daje to najmniejsze z możliwych zużycie paliwa. Dlatego żeby coś takiego miało miejsce trzeba by stosować taką huśtawkę. A nawet, po rozpędzeniu pojazdu - wyłączenie silnika. Wiadomo, że nikt tak nie jeździ bo byłaby to mordęga, dlatego wybieramy wariant z piątym biegiem.
  • #239
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    arigato napisał:
    najmniejsze z możliwych zużycie paliwa


    Kolego już na prawdenie chce mi się pisać .

    To nie jest najmniejsze zużycie paliwa tylko najmniejsze zużycie w stosunku do generowanej mocy.
    Najmniejsze zużycie ma na jałowych obrotach.
  • #240
    arigato
    Poziom 26  
    Oczywiście, że tak. To miałem na myśli tylko nie chciałem się nazbyt rozpisywać, a kolega i tak zrozumiał. A najniższe zużycie paliwa silnik wykazuje wtedy kiedy go unieruchomimy. Dlatego właśnie - albo wykorzystywanie jego możliwości albo zero. Wariant - jazda na biegu jałowym to byłaby opcja dla rozrzutnych :D