Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sposoby oszczędzanie paliwa.

E8600 28 Paź 2017 12:43 11013 298
  • #31 28 Paź 2017 12:43
    vodiczka
    Poziom 42  

    Nie lubię wyprowadzać wzorów (moja pięta achillesowa w szkole) ale skoro powołałeś się na E = 1/2 * m * v^2 to mogę dalej pojechać szkolną fizyką :|
    Równia pochyła czyli zamiana energii potencjalnej na kinetyczną. Jeżeli chcesz szybciej rozpędzić wózek do prędkości v to musi on startować z wyższej wysokości (równia pochyla musi być bardziej stroma) niż przy powolnym rozpędzaniu.
    Szybciej uzyskujesz tę samą energię kinetyczną kosztem większej energii potencjalnej.
    Per analogiam - w krótszym czasie uzyskasz tę samą energię kinetyczną pojazdu, kosztem większego zużycia energii zawartej w paliwie.

  • Semicon
  • #32 28 Paź 2017 12:43
    E8600
    Poziom 34  

    Na rozładowanie dodam tak jeden samochód może zwiększyć spalanie przy gwałtownym przyspieszaniu w innym niekoniecznie będzie to odczuwalne. Już w wartburgu było coś takiego jak pompka przyspieszająca gwałtowne dodanie gazu powodowało chwilowe zwiększenie dawki paliwa. To rozwiązanie jest powszechniejsze w mechanicznych gaźnikach motocyklowych gdzie spalanie się mniej liczy niż moc dodana względem gaźnika seryjnego.


    Link


    Dziś w większości aut są wtryski ale podobny zabieg jest też stosowany w mapach wtrysku wiec dociśnięcie pedału gazu w podłogę aby szybko przyspieszyć oszczędne nie będzie. W jednych będzie to bardziej widoczne w innych mniej wszystko zależy od danego modelu silnika. Przy gwałtownym przyspieszaniu paliwo nie zawsze jest całkowicie spalane stąd straty (przynajmniej w motocyklach tak jest).

  • #33 28 Paź 2017 14:29
    sanfran
    Poziom 35  

    To nie tak kolego. Akurat pompka przyspieszająca jest stosowana z zupełnie innych powodów.
    Samochody nie mające pompki przyspieszającej można było zadusić przez gwałtowne dodanie gazu, np w maluszkach to było szczególnie odczuwalne. Tutaj jest cytat z Wikipedii.

    Cytat:

    Pompka przyspieszająca ma za zadanie podać do przelotu gaźnika dodatkową ilość paliwa podczas gwałtownego naciśnięcia pedału przyspieszenia. W momencie szybkiego otwarcia przepustnicy mieszanka przez krótką chwile jest zubażana na skutek bezwładności przepływu paliwa. Dlatego duży wzrost prędkości powietrza w gardzieli nie powoduje równie szybkiego wzrostu ilości zasysanego paliwa i powoduje zdławienie silnika w reakcji na "dodanie gazu". Pompka przyspieszająca ma zapobiec takiej sytuacji wstrzykując odpowiednią dawkę paliwa i wzbogacając mieszankę.

  • Semicon
  • #34 28 Paź 2017 15:11
    Adamcyn
    Poziom 34  

    E8600 napisał:
    Wszystko zależy o pojemności silnika przy 3l pojemności te 120W to prawie nic natomiast dla 1l to już znaczne obciążenie szczególnie w jeździe miejskiej

    Nie zależy od pojemności silnika.
    W obu przypadkach to ta sama moc 0,16 KM.
    sanfran napisał:
    Silnik pracuje najwydajniej gdy nie jest dławiony przepustnicą. Dynamiczne przyspieszenie i utrzymywanie stałej szybkości jest lepsze niż rozpędzanie się jak dziadziuś w kapeluszu.

    Potwierdzam.
    Najmniejsze zużycie jednostkowe paliwa przez silnik benzynowy jest w okolicach max. momentu obrotowego.

    Sposoby oszczędzanie paliwa.

  • #35 28 Paź 2017 15:31
    E8600
    Poziom 34  

    Adamcyn napisał:
    Nie zależy od pojemności silnika.
    W obu przypadkach to ta sama moc 0,16 KM.

    Teoria nie idzie zawsze w parze z praktyką. Test oszczędności wynikającej ze użytkowania świateł jazdy dziennej w różnych autach i konfiguracjach.

    Toyota Auris ze światłami dziennymi oszczędza.
    Jazda miejska: 0,40 l/100 km
    Jazda szosowa: 0,17 l/100 km

  • #36 28 Paź 2017 16:14
    Zbigniew 400
    Poziom 34  

    Bardziej bym stawiał na błędy pomiaru.

  • #38 28 Paź 2017 17:18
    vodiczka
    Poziom 42  

    Adamcyn napisał:
    Potwierdzam.
    Najmniejsze zużycie jednostkowe paliwa przez silnik benzynowy jest w okolicach max. momentu obrotowego.

    Największy moment obrotowy nie występuje przy maksymalnej mocy, którą uzyskujemy dopiero przy prawie maksymalnym otwarciu przepustnicy.
    Aby uniknąć dalszych nieporozumień, powinniśmy uzgodnić co rozumiemy przez dławienie przepustnicą w kontekście wypowiedzi kolegi sanfran: Silnik pracuje najwydajniej gdy nie jest dławiony przepustnicą. Dynamiczne przyspieszenie i utrzymywanie stałej szybkości jest lepsze niż rozpędzanie się jak dziadziuś w kapeluszu.
    Jeżeli przez dławienie, rozumie kolega utrzymywanie (w trakcie przyspieszania) obrotów silnika stale, znacznie poniżej maksymalnego momentu obrotowego to jesteśmy zgodni. Taki sposób jazdy nie tylko nie zmniejsza zużycia paliwa ale również niszczy silnik.
    Jeżeli przez dławienie rozumie kolega przyspieszanie bez maksymalnego otwarcia przepustnicy to pozostanę przy swoim zdaniu.

  • #39 28 Paź 2017 17:18
    bearq
    Poziom 35  

    E8600 napisał:
    Teoria nie idzie zawsze w parze z praktyką.

    Czyli wychodzi na to że fizyka fizyką a praktyka to praktyka...

  • #40 28 Paź 2017 17:49
    Adamcyn
    Poziom 34  

    Zbigniew 400 napisał:
    Bardziej bym stawiał na błędy pomiaru.

    Oczywiście.
    Wg. mnie silnik benzynowy zużywa ok. 0,06 l/godz aby wytworzyć 120 W.
    Przyjąłem 1 l benzyny = 9,6 kWh.

    vodiczka napisał:
    Aby uniknąć dalszych nieporozumień

    wystarczy spojrzeć na wykres z #34.
    Koledze Sanfran chodzi o to, aby jak najszybciej opuścić niekorzystny odcinek przebiegu ge.

    sanfran napisał:
    rozpędzanie się jak dziadziuś w kapeluszu.

    Nie może depnąć, bo mu kapelusz spadnie :)

  • #41 28 Paź 2017 18:20
    E8600
    Poziom 34  

    Mogę spytać jak kolega policzył te 120W? Kolega liczył tylko 2 żarówki 2 x 60W?

    Po zapaleniu świateł mijania świeci się dużo więcej w samochodzie pozycyjne z przodu i z tyłu oraz dużo rzeczy w samym samochodzie szczególnie tych nowych (mimo, że mało widać to podświetlenie w dzień). Natomiast przy światłach jazdy dziennej tylko one się świecą chyba, że ktoś sobie samemu inaczej to podłączy.

  • #42 28 Paź 2017 18:35
    vodiczka
    Poziom 42  

    Adamcyn napisał:
    wystarczy spojrzeć na wykres z #34.
    Koledze Sanfran chodzi o to, aby jak najszybciej opuścić niekorzystny odcinek przebiegu ge.
    Nieporozumienie wyjaśnione :)
    Ja, za dławienie uważam każde ograniczenie dopływu paliwa do silnika. Koledzy za nadmierne ograniczenie.

  • #43 28 Paź 2017 18:44
    Adamcyn
    Poziom 34  

    vodiczka napisał:
    Ja, za dławienie uważam każde ograniczenie dopływu paliwa do silnika. Koledzy za nadmierne ograniczenie.

    To tak, jak z pewną szklanką...
    E8600 napisał:
    Mogę spytać jak kolega policzył te 120W?

    E8600 napisał:
    Test oszczędności wynikającej ze użytkowania świateł jazdy dziennej

    Nie wykluczam, że nawet przyjąłem za dużo, bo w teście mierzono oszczędności, a nie zużycie.

  • #45 28 Paź 2017 20:38
    Adamcyn
    Poziom 34  

    E8600 napisał:
    A całe pytanie było do kolegi Zbigniew 400, który już na poprzedniej stronie policzył te 120W.

    Światła mijania Focus MK2 i wiele podobnych:
    razem 136 W - wszystko wolfram, więc więcej się nie da.

    Z pokładowej sieci przesyłu danych CAN pobieraliśmy informację o zużyciu paliwa, które są tam wyświetlane z dokładnością do drugiego miejsca po przecinku. Różnicę pomiędzy pracą na postoju ze światłami mijania, a pracą ze światłami dziennymi przeliczaliśmy następnie z l/h na wartość w l/100 k
    m

    http://magazynauto.interia.pl/porady/eksploat...ce=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

    Błąd.
    Eksperci nie znają wykresu z 34# oraz sprawności alternatora w zależności od obrotów.

  • #46 28 Paź 2017 21:21
    marek301
    Poziom 10  

    Witam
    Aby oszczędzić warto wyłączać silnik na światłach i w korkach.
    Można oszczędzić nawet i 20% paliwa!

  • #47 28 Paź 2017 21:23
    Zbigniew 400
    Poziom 34  

    To dlaczego start stop nie jest w kaźdym aucie ?

  • #48 28 Paź 2017 21:29
    marek301
    Poziom 10  

    Zbigniew 400 napisał:
    To dlaczego start stop nie jest w kaźdym aucie ?

    Zbyszku, u mnie brak "automatyki", wszystko dzieje się odruchowo i "ręcznie". :-)

    Początki były upierdliwe i efekt niepewny,
    bo robiłem to z tytułu eksperymentu.
    Ale efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania! :-)

    BTW
    Polecam własnoręcznie przetestować.

  • #49 28 Paź 2017 21:32
    E8600
    Poziom 34  

    Zbigniew 400 napisał:
    To dlaczego start stop nie jest w kaźdym aucie ?

    Kwestie bezpieczeństwa ale ten cały start stop nie do końca jest oszczędny. Samochody do start stop mają inaczej rozwiązaną kwestię rozruchu auta mniej obciążającą akumulator (w innym wypadku akumulator pad by na któryś skrzyżowaniu). Zapewne mają jakiś pojemny kondensator. Rada kolegi jak najbardziej na tak jeśli wiemy, że postoimy kilka minut (znamy trasę i utrudnienia).


    Przepisy regulują, że jeśli stoimy w korku i stoi za nami auto to możemy wyłączyć światła aby wesprzeć ekologię.


    Zapytam w jakim aucie kolega to sprawdził pojemność, rodzaj paliwa?

  • #50 28 Paź 2017 21:50
    marek301
    Poziom 10  

    E8600 napisał:
    Zapytam w jakim aucie kolega to sprawdził pojemność, rodzaj paliwa?


    To były dwa samochody na benzynie z podobnym wynikiem,
    silniki o pojemności 900 i 800, tak więc maleństwa. :-)

    Ale efekt prawie identyczny w obu pojazdach. :D

  • #51 28 Paź 2017 22:02
    tzok
    Moderator Samochody

    Warto się zastanowić co to są obroty momentu maksymalnego - otóż jest to punkt równowagi, pomiędzy oddawaną mocą, a stratami wynikającym z tarcia. Silnik uzyskuje tym większą sprawność im większą moc się z niego odbiera, zaś moc można odebrać tym większą im wyższe są obroty silnika. Niestety wraz ze wzrostem prędkości obrotowej rosną straty wewnętrzne zawiązane m.in. z tarciem. Dlatego powyżej pewnych obrotów sprawność silnika spada, gdyż znacząca część mocy idzie w straty. Jazda przy małym obciążeniu silnika jest bardzo nieekonomiczna, np. 30km/h na 2 biegu to ogromne marnotrawstwo paliwa. Dla większości samochodów segmentu B/C z silnikami o mocy 70-100KM najbardziej ekonomiczna prędkość to 80-90km/h na najwyższym biegu. Czyli przyspieszanie na momencie max. a jazda przy max obciążeniu silnika. Powyżej 100km/h robi się nieekonomicznie ze względu na opory powietrza.

    Energia potrzebna do rozpędzenia pojazdu do prędkości docelowej nie zależy od przyspieszenia (pomijając straty przeniesienia napędu), natomiast użycie większej mocy w krótszym czasie zwiększy sprawność silnika, a zatem zmniejszy straty energii. Nieco kontrowersyjne jest WOT, starsze silniki wchodzą w OL i dolewają paliwa. Mieszanka staje się bogata i sprawność spada, w nowszych (EURO-5) można deptać "do dechy" i to będzie najekonomiczniejszy sposób rozpędzania samochodu. Oczywiście bez przesady, bo uślizg kół czy interwencja ASR to strata... choć z punktu widzenia ekonomiki jazdy w mieście (jako całości ruchu) to jak nie "narysujesz" dwóch czarnych krech na asfalcie podczas ruszania spod świateł, to znaczy że robisz to za wolno ;)

    Dla mnie ekonomiczna jazda to:
    - właściwe ciśnienie w oponach,
    - sprawne zawieszenie i hamulce (opory toczenia, przyczepność przy ruszaniu),
    - dynamiczne przyspieszanie,
    - "szanowanie prędkości",
    - obserwacja drogi i planowanie przyspieszania/zwalniania, (m.in. przyspieszanie na zjazdach, delikatne zwalnianie na podjazdach - bardziej utrzymanie stałego momentu/mocy przekazywanej na koła niż stałej prędkości/obrotów silnika),
    - w miarę możliwości unikanie używania hamulców i całkowitego zatrzymywania samochodu,
    - hamowanie silnikiem (nigdy nie włączamy luzu gdy samochód się porusza),
    - włączanie luzu na postoju (nie stanie "na sprzęgle"),
    - gaszenie silnika przy dłuższym postoju.

  • #52 28 Paź 2017 22:07
    bearq
    Poziom 35  

    E8600 napisał:
    Samochody do start stop mają inaczej rozwiązaną kwestię rozruchu auta mniej obciążającą akumulator (w innym wypadku akumulator pad by na któryś skrzyżowaniu).

    Doucz się, oj doucz bo któryś raz już wypisujesz dyrdymały. W samochodach które na wyposażeniu mają tego typu rozwiązanie zastosowane są odpowiednie akumulatory które dość znacząco się różnią budową czy parametrami.

  • #53 28 Paź 2017 22:29
    tzok
    Moderator Samochody

    bearq napisał:
    W samochodach które na wyposażeniu mają tego typu rozwiązanie zastosowane są odpowiednie akumulatory które dość znacząco się różnią budową czy parametrami.
    Akumulatory mają zwyczajne, tylko trochę większej pojemności, rozruszniki mają za to "wzmocnione". System nie wyłączy silnika, gdy akumulator jest niedoładowany i/lub włączy go gdy postój będzie się przedłużał a napięcia akumulatora zacznie spadać (np. wskutek włączonej wentylacji, radia, świateł). Dodatkowo w nowszych i droższych autach z S&S są elektryczne pompy oleju i chłodziwa.

  • #54 28 Paź 2017 22:46
    Xantix
    Poziom 39  

    tzok napisał:
    Akumulatory mają zwyczajne, tylko trochę większej pojemności,

    Nie takie zwyczajne - do S&S montuje się akumulatory AGM czyli z tzw. elektrolitem uwięzionym. Klasyczne akumulatory rozruchowe mają natomiast elektrolit płynny. AGM-y przewyższają te z ciekłym elektrolitem większą ilością cykli i odpornością na ewentualne głębsze rozładowanie tudzież dłuższe niedoładowanie.

  • #55 28 Paź 2017 22:56
    tzok
    Moderator Samochody

    S&S jest we wszystkich nowych samochodach - obowiązkowo. Nie wszystkie mają AGMy, np. FIATy Punto 2012 z systemem S&S mają zwykłe akumulatory.

  • #56 29 Paź 2017 00:24
    takero
    Poziom 31  

    Tak BTW - motocykl z LPG to taki sam bezsens jak cabrio w dieslu :)

  • #57 29 Paź 2017 02:44
    HenryK3
    Poziom 26  

    Mam rozumieć, że temat dotyczy oszczędzania paliwa w pojazdach mechanicznych z silnikami spalinowymi.
    Napiszę o moich obserwacjach-doświadczeniach.
    Czasy "prehistoryczne" silnik S-21, auto służbowe, rozliczenia przebieg X norma zużycia paliwa. Najkorzystniej było powoli rozpędzać i delikatnie hamować oraz nie przekraczać prędkości, która nie była ekonomiczna. S-21 miał różne gaźniki: opadowy (z dolnozaworowego), Jikov oraz dwugardzielowy.
    Nawet ten ostatni, najnowocześniejszy nie odcinał paliwa podczas hamowania silnikiem. Jazda "na luzie"= najmniejsze zużycie paliwa. Wówczas kierowca miał 2 opcje: dopłacać za przepał lub mieć oszczędności. Zapewniam, że to była motywacja (paliwo na kartki). Historia.
    Ale współczesne auta podczas hamowania silnikiem mają zużycie paliwa=0.
    Paliwo można znacznie zaoszczędzić hamując silnikiem oraz w zależności od rozpędzania.
    Od lat jeżdżę prywatnymi autami z wyświetlaczem z chwilowym i odcinkowym zużyciem paliwa. Analizuję i się bawię :D
    Według praw fizyki, teoretycznie najkorzystniej jest masę (pojazd) rozpędzać
    powoli. A faktycznie jeżdżąc dieslem przy bardziej dynamicznej jeździe średnie zużycie jest jednak mniejsze. Silnik krócej pracuje w nieekonomicznym zakresie obrotów.
    Od kilku miesięcy jeżdżę z silnikiem benzynowym, na nowo uczę się eco-jazdy i już wiem, że powyższa teoria tu się nie sprawdza. Wracają prawa fizyki bo Diesel miał 2x więcej Nm niż ma MPI. Najwięcej paliwa można zaoszczędzić łagodnym rozpędzaniem oraz hamowaniem silnikiem.
    Start/Stop też miałby sensowne wyniki.

  • #58 29 Paź 2017 08:16
    ALIBABA I
    Poziom 22  

    HenryK3 napisał:
    Start/Stop też miałby sensowne wyniki
    Ok a jak by to się miało nie do oszczędności paliwa a do żywotności rozrusznika i akumulatora których kondycja nie jest najlepsza {chodzi o aku.} i znów więcej śmieci bo skrócona żywotność, bo podjazd do świateł to dziesiątki zatrzymań i tyle samo zgaszeń

  • #59 29 Paź 2017 09:05
    viayner
    Poziom 33  

    Witam,
    jak widze opisujecie to swoje uwagi jak obnizyc zuzycie paliwa w samochodach.
    Ja stosuje eko-jazde ale zgodnie z prawami fizyki a nie opisywana w roznych czasopismach.
    Pomijam tu stan techniczny pojazdu jako cos oczywistego.
    Wracajac do eko-jazdy, w skrocie dynamiczne przyspieszanie/ruszanie (ale nie pisk opon) chodzi o minimalizacje czasu pracy w zakresie malej efektywnosci/wydajnosci silnika. Jazda odbywa sie w "wydajnym" zakresi obrotow czyli miedzy max momentem a max moca.
    Po osiagnieciu odpowiedniej predkosci poruszam sie w tym zakresie obrotow, predkosc nie jednostaja a tzw pila +-10%.
    Stosujac te technike uzyskalem a nawet nieco zszedlem ponizej spalania "firmowego" podawanego w danych technicznych.
    Nie nalezy mylic mojej techniki jazdy z "ekojazda" polegajaca na powolnym dochodzeniu do predkosci, powolnym rozpedzaniu i raczej wysokich biegach - nie ma to nic wspolnego z ekojazda z punktu widzenia fizyki.
    Pozdrawiam

  • #60 29 Paź 2017 09:39
    Zbigniew 400
    Poziom 34  

    Czyli jazda o kropelce.