Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Naświetlacz LED 100W - wahania napięcia na wyjściu, mruganie diody.

jaro467 28 Paź 2017 22:22 624 10
  • #1 28 Paź 2017 22:22
    jaro467
    Poziom 2  

    Witam Państwa.
    przepraszam, że się tak rozpisałem no ale...
    Przechodzę od razu do rzeczy:
    z firmy od siebie wziąłem 3 naświetlacze led jak w temacie 100W niby jako "spalone" bo goście z firmy, która robiła elektrykę na hali wymieniali je na nowe. Były do wyrzucenia więc pomyślałem, że wezmę i może je uratuję.
    Po rozebraniu okazało się, że oczywiście jest spalona płytka LED COB, bo napięcie z transformatorów( jest ich tam 2 szt) wychodziło i było w granicy 40 V. I właśnie kluczowe słowo "w granicy" - bo wtedy to przeoczyłem, ale po założeniu nowej diody oczywiście świeciła, lecz okazało się, że mruga więc mierzę napięcie i nap waha się od 40V-41V cały czas "pływając" i tu moje pytanie cz jest możliwe, że to jest powodem mrugania??
    Oba transformatory dają takie samo napięcie i były podłączone "naraz" do diody stąd wniosek, że każdy wydziela pewnie 50W mocy. A wniosek dlatego, że najprawdopodobniej to chińskie i w ogóle nie opisane parametry na transformatorach.

    Teraz dziwna sytuacja, przy podłączeniu do nowej diody tak jak było w orginale czyli 2 transf. naraz- dioda świeci, ale mruga.
    Przy podłączeniu jednego z nich pod diodę(nie ważne którego) - dioda świeci aż miło światłem ciągłym. Jest tak w tych wszystkich sztukach które wziąłem. Dodam że przy podpięciu jednego czy dwóch transf. dioda świeci z taką samą mocą i dziś na próbę podpiąłem to na 1 transf i zostawiłem na 1.5 godziny (temp otoczenia ok 10stC) to ten jeden transformator nagrzał się do około 35stC, wydaje mi się że jak na taki czas świecenia to nie dużo.

    Naświetlacze te u mnie nie będą świecić światłem ciągłym jak na hali ileś tam godzin nieprzerwanie lecz okazyjnie może godzinkę, dwie najdłużej, stąd pytanie czy można to tak zostawić i podpiąć na 1 transf ?

    Jeżeli nie za bardzo to w jaki sposób zrobić aby napięcie wychodzące z obu naraz było ustabilizowane? (chyba że to nie wina napięcia a prądu?) nie stosując żadnych potencjometrów itp. ewentualnie wlutować jakiś układ na stałe no bo to będzie zamknięte w obudowie cały czas.
    Przyznam, że raczej bym chciał podpiąć to na tych dwóch transformatorkach bo zapewne wydłużyło by to ich żywotność, a poza tym tak to zostało na początku pomyślane.
    Parametry diody to nap zasilania 30-35V
    Pobór prądu do 3000mA

    Ps. na hali właśnie z tego co sobie przypominam najpierw zaczynały mrugać a potem się paliły(ledy).

    Proszę o bezkrytyczne podejście do mego wątku, bo kiedyś coś tam się styknąłem z elektroniką lecz jak widać nie na tyle by temu zaradzić.

    Pozdrawiam szanowne grono

    0 10
  • #2 28 Paź 2017 22:50
    lukasixthm
    Poziom 23  

    Sam widzisz że dioda potrzebuje max 35V a te uszkodzone zasilacze dają więcej. Skoro na jednym transformatorze jasność świecenia Cię satysfakcjonuje to tak zostaw. W samym zasilaczu możesz wymienić kondensatory - tak podejrzewam w ciemno, bo nie pokazałeś nawet ich wnętrza.

    0
  • #3 28 Paź 2017 23:12
    jaro467
    Poziom 2  

    Dziękuję za tak szybką odpowiedź i przepraszam też, że nie napisałem bo zapomniałem - podpinałem oba transformatory do diody poprzez opornik ceramiczny 2 Ohm 20wat celem obniżenia napięcia o 5 V i to się udało bo napięcie oscylowało w okolicy 34V na zasilaniu diody (za opornikiem), lecz dalej sytuacja taka sama - mruganie.
    Dlaczego zatem na 1 zasilaczu świeci dobrze bez mrugania skoro przy pomiarze też napięcie pływa?
    Transformatory są chyba "nierozbieralne" na pierwszy rzut oka bo zwarta ściśle obudowa aluminiowa z 3 stron, a od spodu tak jakby zalane jakimś lakiem choć przyglądnę im się jeszcze lepiej.
    Myślisz jednak, że na tym jednym zasilaczu pociągnie chwilę ten naświetlacz?

    0
  • #4 28 Paź 2017 23:29
    lukasixthm
    Poziom 23  

    jaro467 napisał:
    Myślisz jednak, że na tym jednym zasilaczu pociągnie chwilę ten naświetlacz?


    Tego nie wie nikt. Nawet jeśli byłby nowy i sprawny to nigdy nic nie wiadomo. Życzę żeby świecił jak najdłużej.

    0
  • #5 28 Paź 2017 23:42
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    Te dwa - jak piszesz transformatory to zasilacze impulsowe skonstruowane jako źródła prądowe. Połączone są równolegle dla zwiększenia mocy oddawanej do modułu diod.
    Spokojnie można z jednego z nich zrezygnować. Dioda będzie świecić nieco słabiej ale za to o wieeeeele dłużej.

    Ważne jest też sprawdzenie czy właściwie odprowadzane jest ciepło do radiatora.

    1
  • #6 29 Paź 2017 12:48
    RitterX
    Poziom 36  

    Miganie jest spowodowane wzajemnym oddziaływaniem sprzężeń zwrotnych obu zasilaczy od prądu wspólnego płynącego przez diodę. Wytłumaczenie mrugania jest dosyć proste. W sumie powstał multiwibrator na dwóch zasilaczach sterowany prądem. Oba zasilacze nie mają ustawionego takiego samego prądu stabilizacji oraz pewną stałącz czasową własną i to wystarczy. Najgorsze w tym jest, że takie wzajemnie oscylujące zasilacze niepotrzebnie podnosiły napięcie na diodzie co skróciło jej żywotność. Podejrzewam, że wzrosty napiecia dochodziły blisko tego co może taki zasilacz. Zasilacze impulsowe do zasilania LED mają od góry ograniczone napięcie pracy i dlatego trzeba je dobierać nie tylko pod kątem prądu nominalnego ale i napięcia gdyż diody bywają łączone w COB-ach różnie. Ktoś chciał poleprzyć nie rozmiejąc co robi.
    Koledzy wyżej mają całkowitą rację, jeden zasilacz wystarczy. Nawet gdyby na jego obudowie było 50C co przekłada się na to, że cięzko już trzymać na nim rękę to i tak nadal będzie pracował bardzo długo.

    0
  • #7 29 Paź 2017 13:20
    jaro467
    Poziom 2  

    Jeżeli chodzi o odprowadzanie ciepła to jest ok bo diodę/ płytkę przykręciłem śrubkami oczywiście smarując między nią, a radiator pastę silikonową termoprzewodzącą. Nadmienię jeszcze że radiator jest potężny( w stosunku do diody) bo to cała tylna obudowa lampy-żeberkowana.
    Czyli uściślając nie bawić sie w podchody pod tytułem co się stało w zasilaczach i grzebać w nich tylko podpinać jeden pod diodę skręcać i niech służy tak??
    Gdybym jednak wiedział co w takim zasilaczu może być uwalone i jeżeli było by to nie kosztowne to może pokusił bym się o rozbiórkę i naprawę, ale tak jak pisałem nie siedzę w temacie tak głęboko i nie wiem co może być powodem tej pulsacji, ewentualnie tych wzajemnych sprzężeń. Czy to może być wina np stabilizatora napięcia tylko i wyłącznie?? czy jeszcze coś musi być tam rozkalibrowane?
    Czy taki zasilacz może być zrobiony np na układzie LM350?? i on może być winowajcą? Czy raczej będzie to jakaś "wyższa szkoła jazdy"?

    Cóż gdybym pozostał przy opcji jednego zasilacza to zostaje mi jeden wolny :) do wykorzystania w innym celu. I tu też pytanie bo napięcie wiadomo jakie daje, wiadomo jakim napięciem zasilany, leczy jeżeli chodzi o maks prąd na wyjściu mogę przyjąć iż jest to ok 2A? (stad taki wywód że jeżeli 2 zasilacze napedzaja diodę z poborem 3A, a były spięte równolegle to na pół dzieląc mamy 1.5A i jakieś pół ampera zapasu) Czy jest to dobre rozumowanie? Czy raczej złe?

    0
  • #8 29 Paź 2017 14:03
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    Takie mamy czasy, że jeśli chcemy dłuższej żywotności to każde urządzenie powinno się przerobić :).
    Wiem, że brzmi to zabawnie ale dzisiejsze możliwości elektroniki pozwalają producentom zrobić z nas odbiorców niewolników wbijając nam do głowy, że krótka żywotność przedmiotu to coś normalnego.
    Na opakowaniu tzw żarówki LED 25 000 godzin a w rzeczywistości 2-3. Oczywiście nikt nie reklamuje bo wykłócać się o 10 zł to i czas, i koszty. Może miałem pecha myśli sobie przysłowiowy Kowalski nie wiedząc, że jego sąsiad też miał pecha :).

    Z moich doświadczeń wynika, że zasilenie diody zgodnie z zaleceniem producenta pozwala jej szybko dokonać żywota. No może nie aż tak szybko.
    Dlatego staram się nie przekraczać 70% prądu znamionowego. Podobnie działa nieodprowadzenie ciepła.
    Producentom jest to na rękę.
    Przegrzana dioda po jakimś czasie świeci słabiej. Zasilana zbyt dużym prądem zaczyna mrugać i w końcu przepala się.

    Układy sterujące, najczęściej zasilacze impulsowe w swojej konstrukcji mają kondensatory elektrolityczne. Te po jakimś czasie wysychają i znów ciemno.
    Nie mówię już o tym, że wszystkie elementy dobrane "na styk" (czasem dziw bierze, że to działa). Całość oczywiście zalana silikonowym żelem uniemożliwiającym jakąkolwiek ingerencję.

    0
  • #9 29 Paź 2017 19:38
    RitterX
    Poziom 36  

    Akurat zasilacze do LED są ze stałą wartością prądu wyjściowego a zmienia się napięcie. Dlatego nie ma zapasu i jest dokładnie tyle ile w jego dokumentacji. Naparawa zasilacza zwykle nie jest kosztowna. Wystarczy go rozebrać i sprawdzić co uległo uszkodzeniu. Należy oczywiście zastosować w miejsce diody LED rezystor o ekwiwalentnych parametrach jako obciążenie testowe. To dosyć proste, dla przykładu modułu COB o prądzie 0.7A i napięciu nominalnym 9.8V...11.4V potrzebny jest rezystor 9.8V/0.7A=14R i mocy nie mniejszej jak 9.8V*0.7A -> 7W a lepiej 10W. Zrobienie czy zakup rezystora 30W...50W nie jest wielkim problemem.
    Akurat w naświetlaczach np. materiałów fotochemicznych lepiej jest dać kilka diod o mniejszej mocy jak jedną o dużej.

    0
  • #10 29 Paź 2017 21:20
    jaro467
    Poziom 2  

    Kolego tak tylko gdybałem jaki ten prąd wyjściowy może być bo jak pisałem wcześniej, zasilacze nie są wogole opisane w żaden sposób.
    Pewno zobaczę co się tam podziało w środku bo mi moja dociekliwosc nie pozwoli tego tak zostawić, oczywiście jak uda mi się go rozebrac nie uszkadzając czegoś innego po drodze.
    Dziękuję wiec wszystkim za zabranie głosu i udzielenie cennych wskazówek i jak znajde czas, bo z tym narazie ciężko, to zobaczę co się podziało w środku i ewentualnie będę się Was pytał co dalej gdybym nie podołał.

    Pozdrawiam, Jarek

    0
  • #11 26 Lis 2017 21:35
    gosiek2
    Poziom 1  

    W.P. napisał:
    Z moich doświadczeń wynika, że zasilenie diody zgodnie z zaleceniem producenta pozwala jej szybko dokonać żywota. No może nie aż tak szybko.

    Może nie aż tak szybko, jak sam zauważasz, ale myślę, że szybciej niż powinna ( a przynajmniej niż zakładamy, że powinna działać).
    Niestety producenci robią nas pod tym względem w konia na każdym kroku, ale nie dotyczy to wyłącznie LEDów, a każdego sprzętu. Człowiek kupuje coś, licząc, że mu posłuży, a producent sprzedając nam towar, myśli sobie: "spotkamy się szybciej niż myślisz" ;)

    0
  Szukaj w 5mln produktów