Witam.
Posiadam Corolle z 1998r, silnik 1.3 benzyna.
Od trzech miesięcy, nie potrafię (nawet elektryk nie potrafi) poradzić sobie z poborem prądu podczas postoju.
Wszystkie pomiary wskazują poprawny pobór podczas postoju (0,02 - 0,03A). Wystarczy jednak, aby samochód stał dwa dni, i nie ma prawie wcale prądu w akumulatorze. Kupiłem drugi akumulator - to samo. Czyściłem klemy, masę do karoserii oraz do skrzyni. Elektryk wymontował radio i alarm, nadal nic. W samochodzie nie ma już czego wymontować, lampka w bagażniku jest zgaszona na stałe. Alternator sprawdzony, ładuje idealnie.
Irytujące staje się codzienne odpinanie klemy z akumulatora, poza tym, nie wiem czy to takie zdrowie dla całej "pozostałej" elektroniki w samochodzie.
Proszę o dobre rady, na dzień dzisiejszy przychodzi mi do głowy zamontowanie głównego wyłącznika prądu, nie mam innego pomysłu.
dziękuję.
Posiadam Corolle z 1998r, silnik 1.3 benzyna.
Od trzech miesięcy, nie potrafię (nawet elektryk nie potrafi) poradzić sobie z poborem prądu podczas postoju.
Wszystkie pomiary wskazują poprawny pobór podczas postoju (0,02 - 0,03A). Wystarczy jednak, aby samochód stał dwa dni, i nie ma prawie wcale prądu w akumulatorze. Kupiłem drugi akumulator - to samo. Czyściłem klemy, masę do karoserii oraz do skrzyni. Elektryk wymontował radio i alarm, nadal nic. W samochodzie nie ma już czego wymontować, lampka w bagażniku jest zgaszona na stałe. Alternator sprawdzony, ładuje idealnie.
Irytujące staje się codzienne odpinanie klemy z akumulatora, poza tym, nie wiem czy to takie zdrowie dla całej "pozostałej" elektroniki w samochodzie.
Proszę o dobre rady, na dzień dzisiejszy przychodzi mi do głowy zamontowanie głównego wyłącznika prądu, nie mam innego pomysłu.
dziękuję.