Witam,
jestem wlaścicielką 19- letniego lanosa sedana. Mam taki problem 10.10.2017r:
Byłam 3 tygodnie na urlopie i wrociłam 10.10.2017r= auto nie było używane, nie jest garażowane- stoi na dworze. Nie zabrałam akumulatora do domu
Po urlopie nie mogłam go odpalić. Kupiłam kable rozruchowe- odpaliłam od kogoś od razu za pierwszym razem. Troszke pochodził, troszke pojeżdziłam, zapaliłam go tego samego dnia ok. 3 razy. Niestety nie naładowałam akumulatora. Jeździłam około 1 tydzień- bez problemu. Po tym tygodniu użytkowania nie używałam auta od czwartku do feralnego poniedziałku. Rano nie odpalił do pracy. Co gorsza wogóle nie odpalił na kablach rozruchowych od innego auta. Kupiłam prostownik, naładowałam, wsadziłam( w nocy około 24:00) i nastepnego dnia rano (wtorek)pojechałam do pracy- odpalił. Gdy chciałam wrócić nie odpalił- ale odpalił od czyjegoś auta na kablu rozruchowym- od razu, szybko. Pan mnie poinformował, że mam luźne klemy. Dojechałam do domu, klemy poprawiłam, działał od tego czasu znowu dobrze około 1 tygodnia. Do wczroaj. Wczoraj- przejechałam do pracy 14km, auto stało 12 h. Potem z pracy pojechałam do punktu B około 25km. Auto stało około 3-4 h. Po tym czasie wsiadłam do niego i nie chciał mi odpalić. Znowu prośba o odpalenie od kogoś na kablach rozruchowych- bez efektu, nawet próbowaliśmy ładować go ok 5 min, nawet auto "wspomagające" tochę pogazowało- nic. Zabrałam akumulator do domu, naładowałam przez całą noc, wsadziłam dziś do auta około godziny 11:00 - odpalił bez problemu, za pierwszym razem, szybciutko.
Akumulator który posiadam to: 60 Ah, 540 A, ojciec twierdzi, że jest "nowy" czyli zakładam że ma 5 lat
Zrobiłam odczyty z voltomierza. Niestety mam tylko po odpaleniu, bo przed odpaleniem nie miałam voltomierza- dorobić pomiary? Czy wystarczy informacja że protownik wkazywał 12,8V jak go odłączałam gdy skończył ładować? Nie chce go dziś odpalać, żeby jutro dojechać do pracy
Pomiary- podane wg kolejności odczytu:
-Po odpaleniu auta i przejechaniu około 10 km w średnich korkach- 13,3V
- po włączeniu ogrzewania i tylnej szyby podczas gazowania 13,4- 13,5V
- po wyłączeniu ogrzewania i tylnej szyby podczas gazowania 13,9 V
- auto odpalone, bez gazowania, bez włączania czegokolwiek w środku 13,96 V
Moje pytanie- wymieniać akumulator? Czy alternator go nie ładuje?
Do pracy jeżdżę w tygodniu 14 km w jedną stronę.
Użytkuje auto od około roku- nigdy mi się akumulator nie rozadował, przetrwał zeszłą zimę (2016)bez problemu.
Czy uszkodziłam go tą 3- tygodniową przerwą i tym że go nie naładowałam tylko odpaliłam od kogoś?
Auto ma co raz więcej wad i się zastanawiam nad zezłomowaniem. Jesli to akumulator to kupię nowy, ale jeśli kupię nowy i się okażę że to alternator to uważam, że inwestowanie w to auto nia ma sensu i będe stratna o nowy akumulator. Takie rozkminy. Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc
jestem wlaścicielką 19- letniego lanosa sedana. Mam taki problem 10.10.2017r:
Byłam 3 tygodnie na urlopie i wrociłam 10.10.2017r= auto nie było używane, nie jest garażowane- stoi na dworze. Nie zabrałam akumulatora do domu
Akumulator który posiadam to: 60 Ah, 540 A, ojciec twierdzi, że jest "nowy" czyli zakładam że ma 5 lat
Zrobiłam odczyty z voltomierza. Niestety mam tylko po odpaleniu, bo przed odpaleniem nie miałam voltomierza- dorobić pomiary? Czy wystarczy informacja że protownik wkazywał 12,8V jak go odłączałam gdy skończył ładować? Nie chce go dziś odpalać, żeby jutro dojechać do pracy
Pomiary- podane wg kolejności odczytu:
-Po odpaleniu auta i przejechaniu około 10 km w średnich korkach- 13,3V
- po włączeniu ogrzewania i tylnej szyby podczas gazowania 13,4- 13,5V
- po wyłączeniu ogrzewania i tylnej szyby podczas gazowania 13,9 V
- auto odpalone, bez gazowania, bez włączania czegokolwiek w środku 13,96 V
Moje pytanie- wymieniać akumulator? Czy alternator go nie ładuje?
Do pracy jeżdżę w tygodniu 14 km w jedną stronę.
Użytkuje auto od około roku- nigdy mi się akumulator nie rozadował, przetrwał zeszłą zimę (2016)bez problemu.
Czy uszkodziłam go tą 3- tygodniową przerwą i tym że go nie naładowałam tylko odpaliłam od kogoś?
Auto ma co raz więcej wad i się zastanawiam nad zezłomowaniem. Jesli to akumulator to kupię nowy, ale jeśli kupię nowy i się okażę że to alternator to uważam, że inwestowanie w to auto nia ma sensu i będe stratna o nowy akumulator. Takie rozkminy. Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc