Witam.
Problem polega na odpaleniu auta kiedy ono ma ochotę. Czasami odpalił, potrafił odpalić po kolei dwukrotnie a za trzecim już nie.
Popytałem po warsztatach, ale wszędzie zaczęliby od wymiany pompy i wtrysków (nie widząc auta). Ale do rzeczy.
Sprawdziłem ciśnienie na pompie - przy kręceniu rozrusznikiem potrafi dobić po 3 sekundach do ponad 1000bar (zakładany był manometr w miejsce wtrysku). Tak samo wskazuje w sprzęcie diagnostycznym (nabija do 1000bar mimo zadanego 300bar). Przy włożeniu karty dioda od immo (czerwona) zapala się i gaśnie, ale zaczyna świecić się przy próbie odpalenia. Miga również żółta sprężynka przy kręceniu rozrusznikiem. Czujnik położenia wału wyczyszczony, poprzez OBD wskazuje obroty więc zakładam, że sprawny.
Ale w sprzęcie diagnostycznym wskazuje napięcie zasilania kalkulatora - 9,5V mimo naładowanego aku i 12V (jak odpali wskazuje 14,4V czyli prawidłowo). Nie mogę również odczytać VINu z tablicy rozdzielczej w "kontroli kodów VIN". Pojawia się też błąd PR089 - prędkość samochodu mimo, że auto stoi.
Domyślam się, że uszkodzony/przegnity może być przewód lub żyła zasilająca jakiś obwód. Komp obejrzany (pod akumulatorem) i wtyczki suche. Tak samo na pierwszy rzut oka skrzynka z bezpiecznikami za aku. Nie chciałbym pruć wszystkiego nie mając chociażby schematu. A może ktoś też miał podobny problem?
Problem polega na odpaleniu auta kiedy ono ma ochotę. Czasami odpalił, potrafił odpalić po kolei dwukrotnie a za trzecim już nie.
Popytałem po warsztatach, ale wszędzie zaczęliby od wymiany pompy i wtrysków (nie widząc auta). Ale do rzeczy.
Sprawdziłem ciśnienie na pompie - przy kręceniu rozrusznikiem potrafi dobić po 3 sekundach do ponad 1000bar (zakładany był manometr w miejsce wtrysku). Tak samo wskazuje w sprzęcie diagnostycznym (nabija do 1000bar mimo zadanego 300bar). Przy włożeniu karty dioda od immo (czerwona) zapala się i gaśnie, ale zaczyna świecić się przy próbie odpalenia. Miga również żółta sprężynka przy kręceniu rozrusznikiem. Czujnik położenia wału wyczyszczony, poprzez OBD wskazuje obroty więc zakładam, że sprawny.
Ale w sprzęcie diagnostycznym wskazuje napięcie zasilania kalkulatora - 9,5V mimo naładowanego aku i 12V (jak odpali wskazuje 14,4V czyli prawidłowo). Nie mogę również odczytać VINu z tablicy rozdzielczej w "kontroli kodów VIN". Pojawia się też błąd PR089 - prędkość samochodu mimo, że auto stoi.
Domyślam się, że uszkodzony/przegnity może być przewód lub żyła zasilająca jakiś obwód. Komp obejrzany (pod akumulatorem) i wtyczki suche. Tak samo na pierwszy rzut oka skrzynka z bezpiecznikami za aku. Nie chciałbym pruć wszystkiego nie mając chociażby schematu. A może ktoś też miał podobny problem?