Witam, posiadam Skode Fabie 1-ke (6Y) 1.2 HTP 40KW 55km z 2003 roku. Otóż to mam taki malutki problemik.
Wszystko było dobrze do czasu, na rozgrzanym silniku po przekroczeniu 170 tys przebiegu, zacząły falować obroty na biegu jałowym.
Tak po odpaleniu ma 750, falują one w ten sposób 750-730 spadają max do 700.
Rozumiem nierówna pracę tego silnika, bo silniki te czeskie w skodach odkąd pamiętam delikatnie zawsze chodziły równo.
Na zimnym pięknie działa, płynnie wszystko cacy. A na ciepłym może nie jest to jakoś zbytnie odczuwalne.
Ale... Najgorszy problem jest taki że jak falują te obroty, po dodaniu gazu jest taka mułowata na biegu jałowym.
A podczas jazdy, załóżmy postój na światłach i chce ruszyć, to silnik wyje, obroty na obrotomierzu rosną powoli i prędkość też.
Co to może być przyczyną. Dodam że było wymieniane:
- Cewki
- Wszystkie filtry ( Powietrza, paliwa, kabinowy itp )
- Świece
- Wyczyszczona przepustnica + Adaptacja
- 2 x Sondy
Ps. Nie zawsze jest taka przerwa jak wspomniałem, nie ma spadku mocy, i nie zawsze jest mułowata.
Wszystko było dobrze do czasu, na rozgrzanym silniku po przekroczeniu 170 tys przebiegu, zacząły falować obroty na biegu jałowym.
Tak po odpaleniu ma 750, falują one w ten sposób 750-730 spadają max do 700.
Rozumiem nierówna pracę tego silnika, bo silniki te czeskie w skodach odkąd pamiętam delikatnie zawsze chodziły równo.
Na zimnym pięknie działa, płynnie wszystko cacy. A na ciepłym może nie jest to jakoś zbytnie odczuwalne.
Ale... Najgorszy problem jest taki że jak falują te obroty, po dodaniu gazu jest taka mułowata na biegu jałowym.
A podczas jazdy, załóżmy postój na światłach i chce ruszyć, to silnik wyje, obroty na obrotomierzu rosną powoli i prędkość też.
Co to może być przyczyną. Dodam że było wymieniane:
- Cewki
- Wszystkie filtry ( Powietrza, paliwa, kabinowy itp )
- Świece
- Wyczyszczona przepustnica + Adaptacja
- 2 x Sondy
Ps. Nie zawsze jest taka przerwa jak wspomniałem, nie ma spadku mocy, i nie zawsze jest mułowata.