Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

BR 12/10 Eltron - Prostownik PRL - ponad 16V - jak zaradzić?

Norbas78 27 Mar 2018 01:45 2760 78
  • #61 27 Mar 2018 01:45
    Norbas78
    Poziom 12  

    Niebieski przewód podłączany jest do bieguna plusowego w akumulatorze.

  • Sklep HeluKabel
  • #62 27 Mar 2018 09:03
    gimak
    Poziom 37  

    Tak myślałem. A więc odłączasz przewód (chyba to jest) brązowy od płytki selenowej i do niego podłączasz gruby czerwony, a gruby czarny podłączasz do płytki selenowej w miejsce odłączonego brązowego. Cienki czerwony i cienki żółty połączone razem połączyć z połączeniem niebieskiego z amperomierzem. Można ten oryginalny amperomierz wymontować (przewody dochodzące do amperomierza spiąć razem) i w otwór po nim włożyć ten moduł. Być może otwór trzeba będzie powiększyć.

  • #63 27 Mar 2018 15:51
    Norbas78
    Poziom 12  

    Płytka selenowa to są te trzy blaszki?
    Stary amperomierz chcę zostawić by nadal działał. Ten nowy mierniczek jest bardzo mały więc dziura po aktualnym by była za duża. Zrobię na niego miejsce pod tym fabrycznym i będę miał podgląd na wskazania na obydwu. Chyba można tak?
    A co z cienkim czarnym który wychodzi z nowego mierniczka? Wedle oznaczeń na płytce drukowanej to czarny to GND, czerwony to VCC a żółty to VIN.
    Do tego niebieskiego wpiąć się od której strony starego amperomierza? A może nie ma to znaczenia?
    Czy mógłbym prosić o wskazanie tych miejsc jakimiś strzałkami na zdjęciu? Byłbym wtedy pewny że gafy nie strzelę i zamiast do używania będzie wszystko do utylizacji :-)

  • Sklep HeluKabel
  • #64 27 Mar 2018 16:37
    gimak
    Poziom 37  

    Norbas78 napisał:
    Płytka selenowa to są te trzy blaszki?

    Te cztery (nie trzy) kwadratowe płytki to seleny.
    Norbas78 napisał:
    A co z cienkim czarnym który wychodzi z nowego mierniczka?

    Zaizolować i pozostawić luźno.
    Norbas78 napisał:
    Wedle oznaczeń na płytce drukowanej to czarny to GND, czerwony to VCC a żółty to VIN.

    Bo tak jest, tak jak pisałem:
    - Cienki czerwony to zasilanie (+) modułu, w tym przypadku moduł jest zasilany napięciem mierzonym, więc łączysz go z cienkim żółtym (VIN) i podłączasz w miejscu połączenia przewodu niebieskiego z końcówką amperomierza.
    - Cienki czarny, to masa (-, GND) zasilania modułu, ponieważ moduł zasilany jest napięciem mierzonym, to w tym przypadku wykorzystywana jest masa (-) z pomiaru prądu gruby czarny przewód modułu i dlatego cienki czarny ma pozostać luźny (nigdzie nie podłączony).
    Połączenie grubych przewodów modułu.
    Od blaszki, która jest przykręcona do płytki selenowej, odlutujesz przewód brązowy, przychodzący do prostownika razem z niebieskim i łączysz (lutujesz) go, z grubym czerwonym przewodem modułu.
    Gruby czarny przewód modułu, łączysz (lutujesz) z blaszką, od której odlutowałeś wcześniej brązowy przewód, przychodzący razem z niebieskim przewodem do prostownika.
    To, wg mnie, jest tak dokładnie rozpisane, co i jak zrobić, że nie można strzelić żadnej gafy, chyba, że ktoś koniecznie chce ją strzelić.

  • #65 29 Mar 2018 16:31
    Norbas78
    Poziom 12  

    Zrobiłem wedle opisu i wydaje się, że wszystko działa doskonale.
    Teraz wreszcie widzę jakie w danym momencie zachodzą procesy w prostowniku i akumulatorze.
    Przed chwilą wyciągnąłem z samochodu akumulator którego nie doładowywałem jeszcze nigdy a ma dwa lata i auto często stoi po miesiąc czy dwa.
    Aktualnie stał dokładnie dwa miesiące, odpalił od pierwszego strzała i przejeździłem na nim aktualnie może z 500km przez kilka dni, ale że temperatury podczas mojej nieobecności spadały i do -18 w nocy postanowiłem że skoro "unowocześniam" prostownik to warto przy okazji testu podładować aku.
    Okazało się, że akumulator był raczej naładowany bo z nastawionych 8A w ciągu kilkunastu sekund spadło na 3A i prostownik z początkowych 15V wszedł w kilka minut na 16.1V zmiejszając A na około 2,7A
    W ciągu 33 minut wpompował w akumulator 1,5Ah i ładowanie nadal trwa.
    Pisano tutaj, że raz na jakiś czas takie 16.2V i niski amperaż to jak spa dla akumulatora i należy go tak potrzymać ze 4 godziny co właśnie zamierzam uczynić.
    Jak zbliżę ucho do akumulatora to słyszę jak elektrolit delikatnie gazuje.
    edit: Aktualnie po godzinie ładowania na mierniku widzę 15,9V i 3A więc chyba ładowanie się ustabilizowało i jeszcze nie doszło do tego spa (czyli 16.2V i niski Amperaż w granicach 1A ). Prze tą godzinę weszło w akumulator 2,9Ah.

    Kolejna ciekawostka... drugi akumulator identyczny czyli Varta 77Ah 780A który nie miał już siły odpalać dużego diesla i stał w piwnicy właśnie wyciągnąłem i po podłączeniu do prostownika mimo dania pokrętła A na max wskazówka nie drgnęła a na wyświetlaczu pokazało tylko 14.4V i 0A... potrzymałem go tak kilkanaście minut i ku mojemu zdziwieniu V zaczęły rosnąć i A również. Po około 25 minutach takiego ładowania na wyświetlaczu było 15V i 0,3A i wartość ta rosła co kilka minut o jedną dziesiątą A.
    Wniosek chyba taki, że prostownik "podniósł" ten akumulator i może uda się go naładować i troszkę "odświerzyć" by starczył do jakiejś małej benzynki jako awaryjny. W momencie jak przyniosłem go z piwnicy miał 10,4V.
    Zastanawiam się jeszcze czy w jego przypadku dało by coś nawiercenie otworów by się dostać do cel i zalanie świeżutkim elektrolitem???

    A tutaj fotka prostownika po przeróbce :-)
    BR 12/10 Eltron - Prostownik PRL - ponad 16V - jak zaradzić?

    Bardzo serdecznie dziękuję osobom które pomogły mi w rozwianiu wątpliwości jak i samej przeróbce polegającej na montażu modułu.

    PS. A już się zastanawiałem czy nie szukać sposobu na sprowadzenie sobie z Rosji Kulona 912... ale chyba nie warto... a może ??? :-)

    PS2. Co sądzicie o takim urządzeniu do testowania stanu akumulatorów? Zbiera pochlebne opinię i nie kosztuje majątku.

    Link

  • #66 29 Mar 2018 17:39
    gimak
    Poziom 37  

    Norbas78 napisał:
    Okazało się, że akumulator był raczej naładowany bo z nastawionych 8A w ciągu kilkunastu sekund spadło na 3A i prostownik z początkowych 15V wszedł w kilka minut na 16.1V zmiejszając A na około 2,7A

    Gdyby temu napięciu towarzyszył prąd max do 0.5A, to byłoby jeszcze do strawienia. Albo masz za duży zakres ustawiony, a jeżeli tak jest na najniższym zakresie, to transformator daje za duże napięcie.
    Wg mnie należy przerwać ten eksperyment, bo to co robisz to można porównać do przymusowego tuczu gęsi lub kaczek. Jak nie masz możliwości uzupełniania ubytków wody w celach, to niedługo będziesz musiał kupować nowy akumulator.
    Norbas78 napisał:
    Kolejna ciekawostka... drugi akumulator identyczny czyli Varta 77Ah 780A

    Na tym akumulatorze możesz spokojnie eksperymentować, podłączyć pod prostownik i obserwować co się będzie działo, może po jakimś czasie zacznie przyjmować coraz większy prąd.
    Norbas78 napisał:
    Zastanawiam się jeszcze czy w jego przypadku dało by coś nawiercenie otworów by się dostać do cel i zalanie świeżutkim elektrolitem???

    Możesz powiercić otwory i sprawdzić poziom elektrolitu i uzupełnić ewentualne ubytki wodą.
    Wymiana lub dolanie świeżego elektrolitu uważam za bezcelowe.
    Norbas78 napisał:
    A tutaj fotka prostownika po przeróbce :-)

    A dlaczego na amperomierzu wskazówka stoi na zero, skoro na module jest 2.7A.
    Co do testera, nie wiem ile kosztuje, ale ja bym go nie kupował, co nie oznacza, że odradzam to innym.

  • #67 29 Mar 2018 17:58
    Norbas78
    Poziom 12  

    Może to byłą wina tego, że akumulator podłączyłem od razu po przyniesieniu z auta i był mocno zimny.
    Teraz po ponad 2 godzinach jest 15,8V i 2,7A. Wedle multimetru na klemach z kolei jest 15,75 ale multimetr tani, marketowy...
    Dlaczego wskazówka opadła do zera nie wiem. Podaję to co jest na mierniku.
    Uczono mnie, że kiedy ta wskazówka opadnie na 0 to oznacza, że akumulator jest naładowany. Jednak wtedy zawsze multimetrem sprawdzałem i było na klemach 16.2-16.3V
    Amper nie miałem jak sprawdzić do teraz.
    Być może wskaźnik oryginalny jest ma zbyt mały zakres pomiaru o ile dobrze to nazywam...nie wiem.
    Elektrolitu mam zbędne 5l. stąd mój pomysł na jego wymianę w starym aku po nawierceniu otworów.
    Swoją drogą podczas aktualnego ładowania gdyby aku był pełen to chyba by nie przyjmował prądu...a wedle modułu weszło już w niego ponad 6Ah.

    Koszt takiego testera to około 150zł.
    Wydał mi się przydatny bo potrafi ocenić stan akumulatora w kilka sekund co oszczędza czas na "sprawdzanie" prostownikiem. Dodatkowo można sprawdzać ładowanie w aucie itp itd...

    edit: Wyłączyłęm prostownik , potencjometr na 0 i włączenie oraz potencjometr na max. Wskazówka też siępodniosła do 4A po czym spadłą w okolice 2A i tak na razie się utrzymuje. Na mierniku wskazanie 2,5A i 15,6V
    Wiem, że po kilkunastu godzinach ładowania kumulatora zawsze wskazówka lądowała na 0 a miltimetr na klemach pokazywał 16.2V tylko nie wiem ile A było wtedy.
    Może teraz się dowiem bo chyba jak zaczną spadać Ampery zacznie rosnąć V.
    Się okaże.

    Zastanawiam się tylko nad gęstością elektrolitu.
    Powinna być w okolicy 1.28 a osiąga się to tylko napięciem około 16.2V na niskim amperażu do 1A...
    Tak więc wszelkie prostowniki/ładowarki które nie potrafią osiągnąć magicznych 16V jedynie doładowywują ale elektrolit bez gęstości powoduje że akumulatory padają..

  • #68 29 Mar 2018 21:06
    gimak
    Poziom 37  

    Norbas78 napisał:
    Dlaczego wskazówka opadła do zera nie wiem. Podaję to co jest na mierniku.

    Kolego coś jest gdzieś nie tak, bo obydwa mierniki mierzą ten sam prąd, więc powinny pokazywać nie dokładnie, ale mniej więcej to samo. Pytanie czy jak zdejmiesz klemy z akumulatora, to ten cyfrowy wskaźnik pokaże zero, bo ten analogowy na pewno.
    Norbas78 napisał:
    Może to byłą wina tego, że akumulator podłączyłem od razu po przyniesieniu z auta i był mocno zimny.
    Teraz po ponad 2 godzinach jest 15,8V i 2,7A.

    Tak na początku mogło być, bo u mnie w tych warunkach, jeden prostownik z ograniczeniem napięciowym do 14.8V szalał, a drugi z ograniczeniem ok. 16V normalnie ładował, ale napięcie na akumulatorze było 15.6V, prądu nie znam, bo ten prostownik nie ma amperomierza. Ale już w warunkach pokojowych, gdy akumulator ją osiągnie, to ładowanie go prądem 2-2.5A przy napięciu 15.8V i w dodatku jak słychać gazowanie, to jest zarzynanie akumulatora.
    Zmierz jakie napięcie daje transformator przy nieobciążonym prostowniku - ustaw miernik na prąd przemienny.
    Zmierz też jakie napięcie będzie na samym kondensatorze podłączonym do prostownika.
    Norbas78 napisał:
    Zastanawiam się tylko nad gęstością elektrolitu.
    Powinna być w okolicy 1.28 a osiąga się to tylko napięciem około 16.2V na niskim amperażu do 1A...

    To nie do końca prawda. Bo jak akumulator będzie stary i zasiarczony, to gęstości 1.28 nie uzyskasz nawet przy ładowaniu takim prądem i przy takim napięciu.
    Norbas78 napisał:
    Wiem, że po kilkunastu godzinach ładowania kumulatora zawsze wskazówka lądowała na 0 a miltimetr na klemach pokazywał 16.2V tylko nie wiem ile A było wtedy.
    Może teraz się dowiem bo chyba jak zaczną spadać Ampery zacznie rosnąć V.

    Jeżeli tak było i widocznie tak jest, bo teraz też wskazówka (na zdjęciu) opadła na zero, to trzeba sprawdzić czy ten cyfrowy miernik dobrze pokazuje.

  • #69 29 Mar 2018 21:39
    Norbas78
    Poziom 12  

    gimak napisał:
    Pytanie czy jak zdejmiesz klemy z akumulatora, to ten cyfrowy wskaźnik pokaże zero, bo ten analogowy na pewno.

    Kiedy w trakcie pracy zdejmę klemę z akumulatora to pokazuje 0A tylko V pokazuje.
    W ogóle ten cyfrowy działą jak tylko podłączę akumulator , jeszcze zanim włączę prostownik.
    Pokazuje wtedy napięcie akumulatora a reszta wskaźników wskazuje 0.
    gimak napisał:
    Zmierz jakie napięcie daje transformator przy nieobciążonym prostowniku - ustaw miernik na prąd przemienny.
    Zmierz też jakie napięcie będzie na samym kondensatorze podłączonym do prostownika.

    Bardzo chętnie ale proszę o poprowadzenie za rączkę co i gdzie przyłożyć celem dokonania tych pomiarów.

    Właśnie odłączyłem zdrowy akumulator po 5h.
    V oscylowało w okolicy 15.7 czasem skacząc do 16 i wracając na 15.7-15.9 a ampery w przedziale 2,5-3,2.

    Opinie te mierniki miały w miare dobre. Sprawdzić chętnie, nie wiem tylko czy dysponuję odpowiednimi narzędziami i jak to zrobić...

    Podczas ładowania kilkukrotnie pokrętłem ustawiałem napięcie w okolicy 14.7V ... wtedy ampery spadały do około 1,5A ... kiedy dawałem znów pokrętło na max wskazówka w analogowym wędrowała przed 4A i opadała po środku między 0 a 4A , z kolei na cyfrowym wskazanie wtedy było w okolicy 3A.

    Co do gazowania. Jedni piszą, że to oznacza koniec procesu ładowania, inni, że jeśli temperatura nie rośnie powyżej 45 stopni to potrzymać pare godzin....
    Człowiek już nie wie co prawda a co mit.
    Ponoć delikatne gazowanie jest podczas ładowania rzeczą normalną. Ponoć.
    U mnie słychać było bąbelki jak przykładałem ucho do akumulatora. Jak zwiększałem napięcie na max to ciut mocniej....w okolicy 15V słabiutko a poniżej 15V praktycznie zanikało.

    Swoją drogą czy jeśli ustawię powiedzmy napięcie na klemach na 14.4 ( takie jak powinno być w zdrowej instalacji samochodowej) to ładując tak akumulator jest ok czy mija się to z celem? Bo na zdrowy rozum skoro w aucie jest to ok to z prostownikiem też nie powinno zaszkodzić nawet jeśli akumulator byłby podłączony kilka dni... bo i samochodem też można jechać non stop :-)

    Teraz podłączyłem ten stary.
    Pokrętło na maxa i analogowa wskazówka nawet nie drgnęła.
    Cyfrowy pokazał wtedy 14,5V a ampery 2,1A i tak się na razie utrzymuje od kilkunastu minut. Wtłoczyło w aku wedle wskazań 1Ah do tej pory.

  • #70 29 Mar 2018 23:32
    gimak
    Poziom 37  

    Norbas78 napisał:
    Co do gazowania. Jedni piszą, że to oznacza koniec procesu ładowania, inni, że jeśli temperatura nie rośnie powyżej 45 stopni to potrzymać pare godzin....
    Człowiek już nie wie co prawda a co mit.

    To prawda, że gazowanie oznacza, że akumulator jest w pełni naładowany, ale gazowanie to również utrata wody z elektrolitu. Im intensywniejsze gazowanie, tym większa utrata wody z elektrolitu i jak jej nie możesz uzupełnić (brak korków), to jest śmierć akumulatora.
    Więc można sobie pozwolić na krótkie i mało intensywne gazowanie, jak jest możliwość uzupełnienia ubytków wody. Jak nie ma takiej możliwości, to ogranicza się napięcie do jakiego ono może w trakcie ładowania wzrosnąć do wartości 14.8 max do 15.0V.
    Norbas78 napisał:
    Podczas ładowania kilkukrotnie pokrętłem ustawiałem napięcie w okolicy 14.7V ... wtedy ampery spadały do około 1,5A ...

    Trzeba było pozostać na tym zakresie i obserwować co się będzie działo. Prawdopodobnie wartość napięcia, z upływem czasu powoli by rosło, a wartość prądu spadała i to jest prawidłowy objaw.
    Norbas78 napisał:
    Swoją drogą czy jeśli ustawię powiedzmy napięcie na klemach na 14.4 ( takie jak powinno być w zdrowej instalacji samochodowej)

    Tylko w samochodzie alternator daje prąd stały (nieznacznie tętniący) o napięciu 14.4V i ono się jest takie samo przez cały czas - nie wzrośnie.
    Natomiast prostownik transformatorowy, daje prąd pulsujący. To oznacza, że to napięcie cyklicznie się zmienia od zera do wartości maksymalnej, wynikającej z sinusoidy wyprostowanego prądu przemiennego. To maksymalne napięcie możesz poznać podłączając do nieobciążonego prostownika kondensator i mierząc na nim wartość napięcia. Do tego napięcia będzie chciało dążyć napięcie na zaciskach akumulatora podczas ładowania, ale od pewnego momentu na drodze tego wzrostu staje elektroliza wody w elektrolicie, objawia się gazowaniem. Efekt napięciowy procesu elektrolizy w procesie ładowania akumulatora, można w pewnym sensie porównać do efektu napięciowego diody Zenera. Elektroliza hamuje dalszy wzrost napięcia.
    Więc podłącz kondensator do prostownika i zmierz na nim napięcie i porównaj je z napięciem jakie daje nieobciążony prostownik, a będziesz chyba mocno zdziwiony uzyskanymi wynikami.
    Norbas78 napisał:
    Teraz podłączyłem ten stary.
    Pokrętło na maxa i analogowa wskazówka nawet nie drgnęła.
    Cyfrowy pokazał wtedy 14,5V a ampery 2,1A i tak się na razie utrzymuje od kilkunastu minut. Wtłoczyło w aku wedle wskazań 1Ah do tej pory.

    Tak jak napisałem, na tym możesz robić eksperymenty.

  • #71 30 Mar 2018 00:12
    Norbas78
    Poziom 12  

    Podłączyłęm multimetr do krokodylków prostownika i włączyłem..
    4,50V - 13,15V w pozycjach pokrętła od minimum do maksimum.
    Przy górnym zakresie zdarzyło się dwa razy że spadło na sekundę na 10V by wrócić na 13,15 i towarzyszył temu zmieniony odgłos z prostownika.
    Nie wiem o jakim kondensatorze mówisz bo mam tylko kilka takich małych jak z płyty głównej lub monitora ale pewnie nie o to Ci chodzi.
    Ustawiłem teraz na starym aku 14,8V i prostownik podaje 1,6A. Poobserwuję więc czy coś się zmieni do rana.
    W każdym razie w tym starym akumulatorze delikatne gazowanie występuje już od 14,5V ale to pewnie za sprawą jego zużycia bo przy tym nowszym przy 14,8V cichutko i gazowanie z przyłożonym do niego uchem zaczynałem słyszeć dopiero w okolicy 15,3V i im wyżej tym intensywniej.
    Nie mam niestety sprawnego a rozładowanego akumulatora bo pewnie test byłby bardziej miarodajny ale pamiętam, że jak z auta wyciągałem aku rozładowany bo silnik nie chciał zaskoczyć to zawsze pokrętłem ustawiałem na 1/10 ilości A jakie były podane na akumulatorze i po około 12 godzinach (zależy od akumulatora) wskazówka na prostowniku powoli opadała do 0 co oznaczało że akumulator jest naładowany. Ważne było by ustawić poprawnie wartość początkową A i potem nie dotykać pokrętła. I zawsze na samym końcu ładowania pojawiało się delikatne gazowanie ( wtedy miałem aku z korkami ). Po ładowaniu uzupełniałem ewentualne ubytki wodą demineralizowaną i wsio.
    Chyba jak zajdzie potrzeba zakupu w przyszłości nowego aku to poszukam z korkami.

    To tak życiowo...mój prostownik jest ok czy zbierać jednak na inny?

  • #72 30 Mar 2018 10:17
    gimak
    Poziom 37  

    Norbas78 napisał:
    ale pamiętam, że jak z auta wyciągałem aku rozładowany bo silnik nie chciał zaskoczyć to zawsze pokrętłem ustawiałem na 1/10 ilości A jakie były podane na akumulatorze i po około 12 godzinach (zależy od akumulatora) wskazówka na prostowniku powoli opadała do 0 co oznaczało że akumulator jest naładowany. Ważne było by ustawić poprawnie wartość początkową A i potem nie dotykać pokrętła.

    No i tu podałeś w miarę poprawną procedurę mocno rozładowanego akumulatora. Ustawić na początku prąd ładowania na poziomie Q/10, z istotna uwagą na końcu - potem nie dotykać pokrętła. Napisałem celowo "w miarę", bo normalnie, nigdy nie wiadomo w jakim stopniu jest rozładowany podłączany do prostownika akumulator i w związku z tym nie wiadomo jaki dokładnie ten prąd ustawić na początku - powinien być tym mniejszy im mniej rozładowany jest podłączany do prostownika akumulator.
    Norbas78 napisał:
    To tak życiowo...mój prostownik jest ok czy zbierać jednak na inny?

    Wg mnie jest całkiem dobry tylko trzeba z rozsądkiem ustawiać początkowy prąd ładowania.
    Norbas78 napisał:
    Podłączyłęm multimetr do krokodylków prostownika i włączyłem..
    4,50V - 13,15V w pozycjach pokrętła od minimum do maksimum.

    Wg mnie ustaw pokrętło tak, aby na mierniku pojawiło się napięcie 10.6V (ewentualnie zaznacz sobie położenie pokrętła) i już tego pokrętła nie ruszaj, wtedy każdy podłączany akumulator, będzie sobie sam dobierał prąd ładowania taki jaki jemu pasuje i na koniec ładowania wskazówka powinna spadać w okolice zera i to powinno być sygnałem, że akumulator jest naładowany.
    U mnie to się sprawdza z tym napięciem 10.6V, ale u mnie nie ma regulacji tyrystorowej napięcia. Tak jest nawinięty transformator, że po wyprostowaniu daje takie napięcie.
    W Twoim przypadku regulacja napięcia, nie polega na obniżeniu maksymalnego napięcia, tylko na odpowiednim wycięciu fragmentu przebiegu napięcia sinusoidalnego zasilającego transformator. Więc na początku trzeba by to poobserwować czy tak to będzie wyglądać.
    Norbas78 napisał:
    Chyba jak zajdzie potrzeba zakupu w przyszłości nowego aku to poszukam z korkami.

    Ja głównie tą zasadą się kieruję przy zakupie nowego akumulatora.

  • #73 30 Mar 2018 11:11
    Norbas78
    Poziom 12  

    O czym świadczy duże samorozładowanie akumulatora?
    W tym nowszym po kilku godzinach od ładowania napięcie ustabilizowało się na 12,8V i tak trzyma.
    W tym starym godzinę po naładowaniu pokazywał 12,78V. Teraz już pokazuje 12,5V i podejrzewam, że jak go zostawię na miesiąc czy dwa to znowu spadnie do tych 10,5V...

  • #74 30 Mar 2018 11:25
    gimak
    Poziom 37  

    Norbas78 napisał:
    W tym starym godzinę po naładowaniu pokazywał 12,78V. Teraz już pokazuje 12,5V i podejrzewam, że jak go zostawię na miesiąc czy dwa to znowu spadnie do tych 10,5V...

    To masz okazję do poeksperymentowania z tym co napisałem wyżej. Rozładuj akumulator żarówką np.55W/12V do napięcia 10.5V i podłącz go do prostownika ustawionego na te 10.6V i ładuj go obserwując jak będzie się zachowywało napięcie i prąd na mierniku analogowym i cyfrowym podczas ładowania.
    Norbas78 napisał:
    O czym świadczy duże samorozładowanie akumulatora?

    O tym, że akumulator nie trzyma już długo ładunku i żeby stale był zdolny do użytku wymaga coraz częstszego doładowania.

  • #75 30 Mar 2018 11:51
    Norbas78
    Poziom 12  

    Ok. W miarę możliwości czasowych zrobię tak jak mówisz.
    Aktualnie testowo ustawiłem prostownik na te około 10,6 bo wartość skacze od 10,5 do 10,7V i założyłem krokodylki na klemy ( jeszcze nie rozładowanego ) i napięcie na mierniku wskoczyło na 14.4V i 2A po czym napięcie w kilkanaście sekund wzrosło do 15V. Wskazówka analogowa nawet nie drgnęła.
    Zobaczymy jak to będzie wyglądało na rozładowanym do 10,5V
    Tą wartość ma multimetr pokazywać z podłączoną żarówką czyli pod obciążeniem czy bez?

  • #76 30 Mar 2018 12:26
    ^ToM^
    Poziom 33  

    A więc tak:

    - końcowe napięcie ładowania na poziomie 16-16,5 V i duży prąd (jak wyżej pisano ~2,7 A) świadczy o zużyciu (zwykle częściowym) akumulatora. W dobrym, świeżym akumulatorze prąd spada do wartości około 1 A, przy czym prąd końcowego napięcia ładowania zależy też od pojemności akumulatora.
    Wartość prądu, po wysyceniu cel jest wyznacznikiem stopnia zużycia akumulatora.
    Nie należy liczyć na to, że w starym zajechanym trupie da się uzyskać końcowe napięcie ładowania na poziomie 16,2 V i niski prąd na poziomie poniżej 1A.
    Zwykle będzie napięcie końcowe na poziomie 15,5-15,8 V a prąd duży, nawet 2 A i więcej. Nic się z tym nie da zrobić, to jest normalne, prawidłowe i tak ma być. :) Świadczy to jedynie o tym, że akumulator nie jest już dość dobry.

    - temperatura ładowania akumulator powinna być najlepiej w okolicach 20 °C, im niższa temperatura, tedy napięcie ładowania musi być wyższe. W niskiej temperaturze nie da się uzyskać pojemności znamionowej. Pojemność znamionową można mierzyć i porównywać o ile elektrolit ma 20-22 °C.
    Akumulator w niższej temp. ma gorsze parametry i nie uwzględniając temperatury otoczenia można popełnić duży błąd w określaniu stopnia zużycia.

    Norbas78 napisał:

    Okazało się, że akumulator był raczej naładowany bo z nastawionych 8A w ciągu kilkunastu sekund spadło na 3A i prostownik z początkowych 15V wszedł w kilka minut na 16.1V zmiejszając A na około 2,7A
    W ciągu 33 minut wpompował w akumulator 1,5Ah i ładowanie nadal trwa.
    Pisano tutaj, że raz na jakiś czas takie 16.2V i niski amperaż to jak spa dla akumulatora i należy go tak potrzymać ze 4 godziny co właśnie zamierzam uczynić.
    Jak zbliżę ucho do akumulatora to słyszę jak elektrolit delikatnie gazuje.


    Jak po 4-5h prąd nadal nie spadnie to znaczy o częściowym zużyciu się akumulatora i zapewne sporym już zasiarczeniu i zmniejszeniu się jego pojemności.



    Norbas78 napisał:

    Kolejna ciekawostka... drugi akumulator identyczny czyli Varta 77Ah 780A który nie miał już siły odpalać dużego diesla i stał w piwnicy właśnie wyciągnąłem i po podłączeniu do prostownika mimo dania pokrętła A na max wskazówka nie drgnęła a na wyświetlaczu pokazało tylko 14.4V i 0A... potrzymałem go tak kilkanaście minut i ku mojemu zdziwieniu V zaczęły rosnąć i A również. Po około 25 minutach takiego ładowania na wyświetlaczu było 15V i 0,3A i wartość ta rosła co kilka minut o jedną dziesiątą A.
    Wniosek chyba taki, że prostownik "podniósł" ten akumulator i może uda się go naładować i troszkę "odświerzyć" by starczył do jakiejś małej benzynki jako awaryjny. W momencie jak przyniosłem go z piwnicy miał 10,4V.
    Zastanawiam się jeszcze czy w jego przypadku dało by coś nawiercenie otworów by się dostać do cel i zalanie świeżutkim elektrolitem???


    To jest złom, szkoda czasu na "pudrowanie trupa". Z powodu kompletnego zasiarczenia naprawa jest możliwa jedynie w hucie.
    Natomiast, jak chcesz to próbuj, może uda Ci się wydusić z niego z 5 Ah. :D

    Norbas78 napisał:

    PS. A już się zastanawiałem czy nie szukać sposobu na sprowadzenie sobie z Rosji Kulona 912... ale chyba nie warto... a może ??? :-)



    Warto! To jest świetne urządzenie, wykonane przez naszych braci zza wschodniej granicy. Sam już zleciłem osobie, która tam jeździ zakup. Może za jakiś czas i do mnie trafi Kulon.

    Norbas78 napisał:

    PS2. Co sądzicie o takim urządzeniu do testowania stanu akumulatorów? Zbiera pochlebne opinię i nie kosztuje majątku.


    Polecam, choć sam kupiłem na AE innego: Lancol Micro-200.
    Sprawdziłem osobiście i mogę z czystym sumieniem polecić.

  • #77 30 Mar 2018 12:41
    Norbas78
    Poziom 12  

    Dokładnie takie objawy były na starym akumulatorze.
    Napięcie 15,8 i 2.5-2.7A przy ustawieniu pokrętła prostownika na max bo nie dało się ustawić wskazówki analogowej na 8A gdyż wychylała się do max 4A i szybko spadała do wartości około 2A i potem powoli w miarę ładowania szła w kierunku zera ale samego zera nie osiągnęła.
    W tym samym czasie cyfrowy pokazywał podane wyżej wartości.

    Z kolei w tym sprawnym który chciałem jedynie doładować wartości ciężko podać bo nie był rozładowany więc...

    Ten stary trzymam po prostu jako "kaucja" w razie konieczności kiedyś zakupu nowego , ale, że były z nim problemy w dużym dieslu chciałem spróbować go użyć w jakiejś małej benzynce typu cienkocienko/corsa który chcę kupić na jazdy po bliskiej okolicy lub jako źródło zasilania w razie konieczności prądu na campingu do oświetlenia LED itp.

    Stąd pojawił się pomysł by nawiercić otwory w celu sprawdzenia poziomu elektrolitu i wymienić elektrolit na nowy ewentualnie.

    I teraz nie wiem czy dla planowanego zastosowania warto iść w te wiercenia/wymiany czy nic to nie poprawi w osiągach akumulatora?

    Cały czas piszę "nowszy akumulator" więc w celu uściślenia ma on dokładnie 1,5 roku i wydaje mi się, że jest w stanie idealnym skoro po 2 miesiącach stania auta z czego połowa tego czasu w temperaturach minusowych odpalić 2 litrowego diesla od strzała.

    NA tej starej Varcie jeździłęm 8-9 lat w 2 samochodach zanim się zaczęły problemy.
    Dlatego kupiłem identyczny :-)

  • #78 30 Mar 2018 12:46
    ^ToM^
    Poziom 33  

    Norbas78 napisał:

    I teraz nie wiem czy dla planowanego zastosowania warto iść w te wiercenia/wymiany czy nic to nie poprawi w osiągach akumulatora?


    Jak masz czas i chęci to możesz próbować pewnie kilka Ah wyciągniesz z niego. Niemniej jednak jemy najlepiej przysłuży się wizyta w hucie :D :D

  • #79 31 Mar 2018 17:29
    Wlodek22
    Poziom 27  

    Wymienić należy płyty, a nie elektrolit.
    Z kaucją też różnie. Waga x 2,5-3zł/kg. Jak wyjdzie więcej niż 30zł nie opłaca się oddawać w sklepie.