Telefon nalezy do kolezanki. Trzymala go w rekach w samochodzie i upadl jej na siedzenie. Bateria wylecialal i rzecz jasna sie wylaczyl. Pozbierala go wlacza a tu lipa. Nie da rady. Po nacisnieciu ON jakby zaczynal sie zalaczac przez 2s swieci i koniec dalej nie idzie. Jak podepne ladowarke to jeszcze zabuczy do tego. Bateria dziala na 100% (sprawdzane w innym telefonie). Co sie moglo stac. Przejzalem troche forum i znalazlem pare rzeczy na ten temat, ale zeby od takiego upadku cos mu sie stalo.
Dodano po 5 [godziny] 49 [minuty]:
Moze sie ktos wypowiedziec na ten temat???
Dodano po 5 [godziny] 49 [minuty]:
Moze sie ktos wypowiedziec na ten temat???