Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Octavia II - Czy warto kupić Octavia II 1.4 TSI 2009 r ?

Vitalyzd 12 Lis 2017 21:22 5502 64
  • #31
    bearq
    Poziom 36  
    Nie ma to jak wydać kilkaset tyś zł tylko po to by kupić S klasę w dieslu do jazdy do kościoła robiąc nią 260 tyś przez 15 lat :D
    W Mercu jak coś padnie to braknie tego Mercedesa na serwisy, w Audi jeszcze gorzej przy ewentualnej kolizji lub uszkodzeniu blacharki taniej będzie oddać to na złom niż naprawiać.
  • #32
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Jak to czytam to płaczę .... kup auto z dokumentacja serwisu w pl, lub sprowadzone z fakturami napraw z vinem i przebiegami lub przeglądami tuv masz tam vin i przebiegi..Auto może mieć 300 w kołach byle coś było regularnie robione.
  • #33
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #35
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #36
    kakibara
    Poziom 29  
    Autor chce zakupić powiedzmy coś pokroju octavii 2 - temat juz walkujemy ze starym luksusowym mercedesem - kolego /kolezanko myślisz, że ktoś chce wpaść w taką przepaść czasową ludzie ida z postępem - może sam sprzedaj wychwalonego pod niebiosa kia czy tam hundaja i przesiadz się do audi a8 z 1996 roku z 65tyś km na liczniku. Co to za porady? Dwa może jeszcze w Polsce jest możliwość wjazdu do centrów miast starym autem ale gdy wprowadzą zakaz to co kolega zrobi z tym mesiem? Trzy jeżeli planuje wycieczki po za granice kraju lub ma rodzinę na zachodzie europy to musiał by zostawić auto na pod miejskim parkingu i pojechać pociągiem do miasta.I dziwisz się że ktoś płacze czy się podsmiechuje?
    W tym przedziale cenowym mozna wybrać audi a4 b7 nawet 1.6 mpi lpg . octavia 1.6 mpi lpg.- kto wydaje tam 1000zl miesiecznie? Pojezdzij po tych 50 mechanikach i się popytaj.
    - nie siejmy postrachu ale tu trzeba przyznać że golf jest bardzo dopracowany i mowa o silniku1.6.
    Do tego widziałem porównania kia/hundaj z toyota - ok cena wyposażeniem przewyższają nawet tego słynnego japonczyka - ale nowym modelom toyoty już dawno brakuje do ich słynnej wytrzymałości.
    Vw golf V lub VI 1.6 lub 1.4 mpi 80km - bardzo dobry do miasta. Peugeot 308 1.6 109km lub 120 vti, peugeot 407 kazda benzyna. Volvo v50 . ford focus po 2009 roku. 1.6 101 Km bardzo dobry silnik - bez gazu. Lub większy. Mondeo 2.0 benzyna lub 1.8 tdci 125Km bez dpf. Ford c-max. 1.8 lub 2.0 pb do gazu lub 1.6 tdci 90km bez dwumasy dpf i zmiennej geometri - spalanie nawet zimą w mieście bardzo dobre. Opel astra 1.4 i 1.4 t, 1.6 115km. Renault megane 3 1.6 - super z gazem współpracuje. Laguna 3 w benzynie wielkość masz jak w octavii.
    Mazda 6?

    Tak każdy nowy jest plastikowy i każdy ma swoje wady, ale wyglada przyzwoicie jak na swoje czasy.
  • #37
    Cobrat
    Poziom 21  
    melaniamela napisał:
    Weź na cel 50 losowo wybranych warsztatów. Spisz na karteczkę marki jakie widzisz na placach we wszystkich warsztatach i wróć do tematu a jak by Ci się nie chciało to Ci powiem na słowo honoru że 85% karteczki będziesz miał zawalone wpisami typu: Octavia, Fabia, Passat, Leon, Octavia, Passat, Laguna, Mondeo, Focus, Octawia, Passat, Fabia... :-)
    policz przy okazji Mercedesy i Audi klasy wyższej ...


    Produkujesz się tutaj kobieto i produkujesz, aż w końcu mnie sprowokowałaś... Ty kompletnie nie masz pojęcia o czym piszesz... Zdanie zmieniasz jak chorągiewka, najpierw polecasz "świeży wschód", za chwilę proponujesz "starszy zachód" wyższego segmentu, by zestawić W220 z W124 sprzed kliku lat. Owszem,W124 toporne bardzo auto, ale gdzie porównanie do W203, W220. Najpierw sobie zobacz jakie są ceny tej przykładowej "eSy" i zobacz jakie to tanie i dostępne dla każdego prawie i to wszystko stoi, bo nikt tego nie chce: bo paliwo, bo OC, bo naprawy i części niezbyt tanie i nie każdy chce to naprawiać. Policz jeszcze "eSy" ze sprawną pneumatyką! Owszem pojeżdziłbym i ja segmentem wyższym, ale wygrywa rozsądek... Kupi takie auto młodzian, który nie ma jeszcze rodziny, a koniecznie chce się wyróżniać na mieście, bo prezes/dyrektor, już dawno temu odstawił to auto i przesiadł się na nową "eSSę". Przeciętny Polak jeździ tymi zwykłymi fordami, vw, renault itd, bo go na to stać, a pewnie nie zawsze mu się to podoba. Dlatego Twój wyżej zacytowany post o tym co stoi po warsztatach wg mnie nie ma sensu... Po warsztatach stoi to, czego najwięcej jeździ po ulicach!!!
  • #38
    wichurewicz
    Poziom 24  
    Do jeżdżenia japońskie, koreańskie lub Fiaty. Do szybkiej odsprzedaży VAG (Skoda z pierwszego posta od 2009 miała czterech szczęśliwych właścicieli, to musi być jakiś super egzemplarz). Do ciągłego naprawiania też VAG, ewentualnie Mercedes (tu będzie drogo i nieskutecznie), BMW (tu będzie nieskutecznie i drogo), stare Alfy Romeo (tu będzie nieskutecznie, ale stylowo). Do irytowania sąsiada też VAG, im większy tym lepiej, musi tylko dojechać na myjnię i pod dom.
    Na miasto benzyna do 2.0, w trasy (ponad 30k+ km rocznie) benzyna 2.0+ z LPG lub diesel, byle włoski, japoński (Honda!) lub francuski, niemieckie dobre były 10 lat temu i powoli wymierają.

    Marka, kolor i przebieg bez znaczenia, ważny jest dobry stan techniczny i porządek w papierach.
  • #40
    bearq
    Poziom 36  
    Mercedesem pojeździsz o ile masz pewniaka. Mazdy unikaj bo tam po 6 latach nie ma już podłogi.
  • #41
    sebap
    Poziom 40  
    Zastanowił bym się nad Ceed'em bo jeśli ma faktycznie ten przebieg to jest jak nowa. Miernikiem dobrze go trzeba sprawdzić bo auto od handlarza - stoi w Gdańsku a tablice ze Zgierza.
  • #42
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #44
    kakibara
    Poziom 29  
    Przepraszam, brak mi słów - były podpowiedzi plus poszukiwanie aut w okóło wielkości octavii -jej segment - ale to rio to chyba już przeginka rozumiem, że na siłę koleżanko chcesz pomóc z zakupem jakiegoś Koreańczyka. Ale ten środek - wykonanie, idąc twoim tokiem rozumowania proponujesz starego mercedesa żeby autor poczuł się jak biznesmen, a teraz ma przesiąść się w Rio? Te przyciski, konsola, to jednak przepaść miedzy autem z tematu, a twoją propozycją , staram się zrozumieć co przez ten tekst chcesz przekazać
    1. przebieg
    2. bezawaryjność auta
    3. rocznik,
    ale wygląd, klasa, nie to chyba nie chodzi tu o to.
    p.s. przypominam rio to klasa b. Wiem klasą się nie jeździ, i 50 mechaników nie zna i nie widziało tego u siebie na podnośniku, po za tym TA instalacja lpg jest droga w serwisowaniu.
  • #45
    tzok
    Moderator Samochody
    kakibara napisał:
    po za tym TA instalacja lpg jest droga w serwisowaniu.

    Jeśli to fabryczna instalacja KIA to faktycznie nikt się tego poza ASO nie dotknie, a "duży" przegląd tej instalacji (konieczny by zachować gwarancję na silnik) w ASO to koszt ok 2000zł...
  • #46
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #47
    sebap
    Poziom 40  
    No ale wiesz... Raz polecasz połnoletniego W124, za chwilę prawie nową KIA. Trzymaj się widełek autora.
  • #48
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #49
    sebap
    Poziom 40  
    A ty sądzisz, że autor tematu wyda bez mała 3 dychy na prawie 30 letniego W124? Gdyby tak było to nie było by tego tematu bo szukał by auta dla kolekcjonera. Nie broń już swoich tez bo naprawdę nic z nich nie wychodzi.
  • #50
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #51
    wichurewicz
    Poziom 24  
    Kto by chciał jeździć milion kilometrów starym, zużytym, cuchnącym strupem po trzech Niemcach, czterech Turkach i pięciu Polakach? Przecież od tego można się depresji nabawić.
  • #52
    tzok
    Moderator Samochody
    melaniamela napisał:
    To są jakieś stereotypy wyssane z palca. Nie wrzucaj proszę wszystkich do jednego wora. Jeśli fabryczna instalacja będzie mocno nawalać to mając już osprzęt, butlę i mase innych nie problem wymienić sterownik i kilka innych by podpiąć "niefabryczną" a tamtej się pozbyć.
    Jasne - ale wtedy tracimy gwarancję... a rozmawiamy o samochodzie, który wciąż jest na gwarancji. Znajomy ma auto tej marki z fabryczną instalacją LPG i wiem co piszę. Nikt poza ASO nie ma softu, żeby się z tym wynalazkiem połączyć, a ten drugi przegląd (tzw. duży) to w praktyce wymiana prawie całej instalacji.

    melaniamela napisał:
    To wsiądź do Rio i zerknij czy jest tam mniej miejsca jak w Octavii I. Otwórz też bagażnik i porównaj.
    Rozmawiamy o Octavii II, a to jeden z najprzestronniejszych samochodów segmentu C, podczas gdy Rio/i20 jest średniakiem w segmencie B...
  • #53
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #54
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #55
    sebap
    Poziom 40  
    melaniamela napisał:
    sebap napisał:
    że autor tematu wyda bez mała 3 dychy na prawie 30 letniego W124?
    I to właśnie zdradza że mało w tym temacie wiesz kolego

    Koleżanko, nie chce się z Tobą kłócić ale podejrzewam, że dużo więcej niż Ty.
    Napisałem wyraźnie
    sebap napisał:
    autor tematu
    a nie ja. Założył temat z pytaniem o konkretne, w miarę świeże auto a Ty mu polecasz prawie nówki koreańce i stare niemieckie dla kolekcjonerów? Wskaż mi logikę w Twoim doradzaniu bo ja jej, niestety, nie widzę.
  • #56
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #57
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Nie jadący i nie hamujacy 30 letni smietnik do wożenia rodziny. Super.
  • #58
    aleksander1963
    Poziom 12  
    wichurewicz napisał:
    Kto by chciał jeździć milion kilometrów starym, zużytym, cuchnącym strupem po trzech Niemcach, czterech Turkach i pięciu Polakach? Przecież od tego można się depresji nabawić.


    Depresji to można się bardziej nabawić na tych kilkuletnich skarbonkach,
    bez dna z śmiesznym przebiegiem.
    Mechanik twierdzi że ten typ tak ma.
  • #59
    wichurewicz
    Poziom 24  
    melaniamela napisał:
    Od Turka w takim stanie W124 nie kupisz nawet gdybś miał 50000zł. Zużyty? Chyba żartujesz. 150000km w Dieslu to dopiero dotarty silnik no ale widzisz, nie miałeś = nie wiesz.
    Po czterech Turkach? Naprawdę tak myślisz? Turek kupuje za 1000€ w124 po TAXI i gnębi aż się rozsypie. Turek nie kupi od dziadka W124 za 5000 czy 10000€.

    Jeździć czymś czego wartość rośnie i czymś co ma 30 lat i jest w lepszym stanie jak 85% aut na polskich drogach ... będzie depresją???? he,he

    Jeździć czymś, co przejechało już dwa miliony km, ma dynamikę lodowca, wyposażenie Cinquecento i po 30 latach zaczyna na całego chrupać podłoga?
    A może jeździć czymś, co żeby nie straciło na wartości powinno stać w ogrzewanym garażu, gdzie nie ma ryzyka stłuczki, obcierki parkingowej ani wytłuczenia zawieszenia? Sąsiad tak robi, trzyma W123 z sześciocylindrowym 2.8 z kompresorem w garażu i odpala go raz na kwartał, a wyjeżdża raz do roku na zlot. Ale to nie jest normalna eksploatacja samochodu do wożenia rodziny, do tego celu ma jakiegoś VW na ropę, żaden materiał na klasyka.

    melaniamela napisał:
    ASO jest od wyciągania kasy. Tylko w ASO na autach 2,3,4 letnich dzięki mitycznej gwarancji ludzie zostawiają tony kasy. Po co? Po to by po gwarancji zaczął się sypać?

    W ASO zostawiłem niecały 1000 zł przez dwa lata i trzy przeglądy (zerowy, pierwszy i drugi). Samochód skończył 3 lata, gwarancja się też skończyła i więcej tam nie pojechałem. No ale żeby o tym wiedzieć to trzeba tam z jakimś samochodem pojechać, a nie snuć kocopoły.

    aleksander1963 napisał:
    wichurewicz napisał:
    Kto by chciał jeździć milion kilometrów starym, zużytym, cuchnącym strupem po trzech Niemcach, czterech Turkach i pięciu Polakach? Przecież od tego można się depresji nabawić.


    Depresji to można się bardziej nabawić na tych kilkuletnich skarbonkach,
    bez dna z śmiesznym przebiegiem.
    Mechanik twierdzi że ten typ tak ma.

    No, jak się kupiło niemieckiego bubla to możliwe.
  • #60
    sebap
    Poziom 40  
    melaniamela napisał:
    Rozumiem też młodych i bardzo młodych forumowiczów dla których W124 to archaik i ze względu na swój młody wiek nie maja tzw. punktu odniesienia bo o W124/W220 tylko słyszeli.

    Jeśli calkiem przypadkowo masz na myśli mnie to nadmienię tylko, że w 95 roku jeździło się Mieczysławem W124 E300D z 92 roku, szeroka listwa i stwierdzam, że jak na swoje czasy to był najbardziej przemyślanym autem na świecie.
    To tyle co do mojego wieku.