Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kocioł z podajnikiem i gazowy - czy mogą tak współpracować

10 Lis 2017 12:15 588 8
  • Poziom 5  
    To mój pierwszy post na forum, Witam Wszystkich.
    Mam tylko jedno pytanie i oczekiwałbym krótkiej odpowiedzi, ponieważ przeglądając posty na forach mam w głowie niezły mętlik. Mianowicie, w domu, który dostałem w spadku, jest kocioł z podajnikiem na ekogroszek i kocioł gazowy ACV HRE Solo ( do układu otwartego) połączone równolegle w układzie otwartym. Kocioł z podajnikiem ma zawór czterodrogowy i pompę na zasilaniu CO, kocioł gazowy natomiast wbudowaną pompę na powrocie. Na rurach powrotnych do kotła węglowego oraz gazowego są zawory odcinające, na zasilaniu takich zaworów brak. Pamiętam, że ojciec przechodząc z ogrzewania gazowego na węglowe i odwrotnie zawsze odcinał nieużywany kocioł , a gazowy dodatkowo wyłączał z prądu. Natomiast poproszony o przeszkolenie mnie w obsłudze kotłów instalator zakazał mi zamykania tych zaworów i wyłączania kotła gazowego „ bo wykończysz pompy jak się zastoją ” , a to, że obiegi obu kotłów są połączone to nie szkodzi. Teraz palę ekogroszkiem, układ pracuje poprawnie i nic się w zasadzie nie dzieje złego, ale mam obawy o kocioł gazowy , a konkretnie o jego pompę czy to jej nie zaszkodzi ? Proszę o odpowiedź.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Nie zaszkodzi to pompie. Kocioł ma wewnętrzny program uruchamiania pompy co jakiś czas po to, żeby pompa się nie zastała. Jak odłączysz zasilanie prądu do kotła to pompa nie będzie uruchamiana i może się zastać. Jeżeli pompa się zastanie i będziesz chciał uruchomić kocioł to wtedy pompa może się spalić.

    Swoją drogą obecne ceny węgla są tak duże, że w standardowo ocieplonych domach ogrzewanie gazowe wychodzi taniej. Przemyśl sobie czy nie będzie lepiej przejść na ogrzewanie gazowe.
    Swoją drogą te kotły ACV z serii Kompakt HRE są rewelacyjne.
  • Poziom 5  
    Dziękuję za odpowiedź. Może jeszcze drugie pytanie czy nie będzie to przeszkadzać, że pompa z kotła gazowego, która jest na powrocie włączy się podczas pracy pompy na zasilaniu przy kotle węglowym ? Logicznie myśląc, to obieg będzie w tym samym kierunku i kolizji być nie powinno, ale nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, dlatego wolę zapytać. Co do grzania ekogroszkiem, to policzyłem, że jest taniej i dużo większy komfort cieplny w domu. To chałupa z lat sześćdziesiątych, mury z "byle czego", nieocieplone. Jak grzałem w minionym miesiącu gazem, to dla zachowania tej samej temperatury w mieszkaniu (22 st.) kocioł gazowy pobierał w przeliczeniu na złotówki 1,3 raza tego co węglowy obecnie, a w piwnicach była okropna wilgoć, która przenosiła się na mieszkanie na parterze. Faktem jest, że przy węglówce jest robota czego nie zaznamy grzejąc gazem. Mam wybór czym ogrzewać, zobaczę jak cenowo będzie się to kształtować w przyszłości.
    Proszę o odpowiedź na to moje drugie zapytanie.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    HRE napisał:
    Dziękuję za odpowiedź. Może jeszcze drugie pytanie czy nie będzie to przeszkadzać, że pompa z kotła gazowego, która jest na powrocie włączy się podczas pracy pompy na zasilaniu przy kotle węglowym ? Logicznie myśląc, to obieg będzie w tym samym kierunku i kolizji być nie powinno, ale nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, dlatego wolę zapytać.



    Jak instalacja jest prawidłowo wykonana to nic się nie dzieje.
    Jedynie w przypadku pracy pompy kotła węglowego, kiedy ma grzać kocioł gazowy będą zwiększone straty, ponieważ ciepło z kotła gazowego będzie zabierane do kotła węglowego, a ten będzie to ciepło wyrzucał kominem.
    Aby uniknąć takiej sytuacji, montuje się zawory zwrotne.


    HRE napisał:

    Co do grzania ekogroszkiem, to policzyłem, że jest taniej i dużo większy komfort cieplny w domu. To chałupa z lat sześćdziesiątych, mury z "byle czego", nieocieplone. Jak grzałem w minionym miesiącu gazem, to dla zachowania tej samej temperatury w mieszkaniu (22 st.) kocioł gazowy pobierał w przeliczeniu na złotówki 1,3 raza tego co węglowy obecnie, a w piwnicach była okropna wilgoć, która przenosiła się na mieszkanie na parterze. Faktem jest, że przy węglówce jest robota czego nie zaznamy grzejąc gazem. Mam wybór czym ogrzewać, zobaczę jak cenowo będzie się to kształtować w przyszłości.
    Proszę o odpowiedź na to moje drugie zapytanie.



    Jak liczyłeś koszty?

    1 tona węgla o wartości opałowej 25MJ/kg kosztuje obecnie ponad 900zł
    1 m3 gazu z sieci kosztuje poniżej 2zł (wraz z wszystkimi kosztami)

    Sprawność kotła węglowego nie przekracza 70% pod warunkiem, że kocioł jest czysty i pracuje ze swoją mocą nominalną.
    Jak kocioł jest zanieczyszczony i do tego musi pracować z małą mocą to jego sprawność spada nawet do 40%, a grzejąc w trybie podtrzymania poniżej 30%.

    Sprawność sezonowa gazowego kotła kondensacyjnego to ponad 93%

    Ile kosztuje 1kWh energii z węgla i gazu?
    1kWh = 3,6MJ

    Węgiel:
    25MJ * 1000 * 70% = 17500MJ
    17500MJ / 3,6 = 4861,1kWh
    900zł / 4861,1kWh = 0,1851zł

    Cena 1kWh z węgla = 0,1851zł

    Gaz:
    1m3 gazu = 11kWh
    2 / 11 = 0,1818zł

    Cena 1kWh z gazu = 0,1818zł


    Co do przyszłości węgla to wygląda czarno.
    W tym roku węgiel zdrożał o 20% i cały czas utrzymuje się tendencja rosnąca cen węgla. Poza tym na składach pusto, a ludzie czekają w kolejce na dostawę.
    Możliwe, że są to celowe ruchy państwa, aby ludzi zmusić do przejścia na inne, bardziej ekologiczne rodzaje ogrzewania.
  • Poziom 5  
    Dziękuję za odpowiedźŸ.
    Instalator mówił, aby przy paleniu gazem zamykać wlot do komina kotła z podajnikiem, wtedy ciepła nie wywieje, a dla kotła lepiej, bo będzie wygrzany. Co do opalania węglem to ja nie liczyłem tak jak Kolega, ale proœściej, z natury. Kupiłem w paŸdzierniku ekogroszek 28 MJ/kg z KWK „Wesoła” po 800 zł tona, kolejek nie ma, przywieŸli ze składu na drugi dzień . Kocioł spala mi przy obecnych temperaturach około 15 kg na dobę łącznie z grzaniem ciepłej wody w bojlerze (zamontowany zawór czterodrogowy ze sterownikiem ST-431, pogodówką i termostatem pokojowym), czyli maksymalnie za 12 zł. Gaz na ŒŚląsku drogi ,licząc wg starej faktury z początku roku, z uwzględnieniem tych wszystkich opłat stałych, zmiennych i abonamentowych wychodzi mi , że zużyłem go w paźŸdzierniku za 460 zł. ( mam taryfę W1.1, wychodzi 2,20 zł / m3 brutto). Zobaczę na koniec miesiąca, ale jak dalej będą takie temperatury i nic się nie zmieni ze spalaniem, to ekogroszku wyjdzie za 360 zł. , czyli sporo taniej, a o niebo większy komfort cieplny w domu. Przypuszczam, ze przy mrozach ta różnica jeszcze się zwiększy, fakt że trochę zachodu z sypaniem węgla i wybieraniem popiołu dwa razy w tygodniu, ale mnie to nie przeszkadza. Kocioł gazowy będzie na rezerwę i do sporadycznego dogrzewania w chłodniejsze dni
    Pozdrawiam.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    HRE napisał:
    Dziękuję za odpowiedźŸ.
    Instalator mówił, aby przy paleniu gazem zamykać wlot do komina kotła z podajnikiem, wtedy ciepła nie wywieje, a dla kotła lepiej, bo będzie wygrzany. Co do opalania węglem to ja nie liczyłem tak jak Kolega, ale proœściej, z natury. Kupiłem w paŸdzierniku ekogroszek 28 MJ/kg z KWK „Wesoła” po 800 zł tona, kolejek nie ma, przywieŸli ze składu na drugi dzień . Kocioł spala mi przy obecnych temperaturach około 15 kg na dobę łącznie z grzaniem ciepłej wody w bojlerze (zamontowany zawór czterodrogowy ze sterownikiem ST-431, pogodówką i termostatem pokojowym), czyli maksymalnie za 12 zł. Gaz na ŒŚląsku drogi ,licząc wg starej faktury z początku roku, z uwzględnieniem tych wszystkich opłat stałych, zmiennych i abonamentowych wychodzi mi , że zużyłem go w paźŸdzierniku za 460 zł. ( mam taryfę W1.1, wychodzi 2,20 zł / m3 brutto). Zobaczę na koniec miesiąca, ale jak dalej będą takie temperatury i nic się nie zmieni ze spalaniem, to ekogroszku wyjdzie za 360 zł. , czyli sporo taniej, a o niebo większy komfort cieplny w domu. Przypuszczam, ze przy mrozach ta różnica jeszcze się zwiększy, fakt że trochę zachodu z sypaniem węgla i wybieraniem popiołu dwa razy w tygodniu, ale mnie to nie przeszkadza. Kocioł gazowy będzie na rezerwę i do sporadycznego dogrzewania w chłodniejsze dni
    Pozdrawiam.


    Bo widzisz dałeś się złapać na cenę nieodpowiedniej taryfy.
    Taryfa W1 to taryfa, która dotyczy poboru gazu nie do celów grzewczych lecz do gotowania lub przygotowania ciepłej wody (nie więcej jak 300m3 gazu w ciągu roku). W tej taryfie gaz jest najdroższy, a cena jest tym większa im mniej gazu pobierzesz. Może nawet osiągnąć ponad 3-4zł za m3
    Do celów grzewczych trzeba zmienić taryfę na W2 jeżeli jest to bardzo mały i dobrze ocieplony dom - pobór od 300 do 1200m3 gazu.
    Jeżeli dom jest kiepsko ocieplony i chcesz grzać gazem to potrzebna jest taryfa W3 czyli zakres od 1200 do 8000m3 gazu. W tej taryfie cena wychodzi poniżej 2zł za m3
    Jeżeli zużyjesz w ciągu roku więcej gazu niż wynika to z taryfy W1 (powyżej 300m3) to automatycznie zmienią Ci taryfę na W2, a jak przekroczysz 1200m3 to zmienią Ci na W3.
    Tylko, że cenę policzą Ci stopniowo wg kolejnych taryf i wyjdzie drożej niż gdybyś zmienił od razu taryfę.
    Tylko, że jak zmienisz taryfę o trzeba już grzać gazem, bo pobierzesz tego gazu mniej niż wynika z taryfy czyli mniej jak 1200m3 to znów ten gaz wyjdzie drożej i zapłacisz za niego np. po 2,50zł za m3.

    Niestety tak to jest skalkulowane i przez to wprowadza to ludzi w błąd.
  • Poziom 5  
    Też dla ciekawości przeliczałem wg faktury od sąsiada, który ma W2 , cena netto gazu niewiele niższa, a opłaty abonamentowe dużo większe, wyszło mi niewiele mniej niż obecnie. Gaz to wygoda, przyznaję, ale przy starym, nieocieplonym domu jest to drogie grzanie, tego nie da się podważyć. Zapewne w domach budowanych obecnie z dobrych materiałów, bez piwnic, izolowanych dobrze od gruntu i porządnie ocieplonych kocioł kondensacyjny gazowy jest ekonomiczny, ja mam co mam niestety. Sąsiad ocieplił stary budynek, wydał kupę pieniędzy, a i tak zamontował tego roku kocioł z podajnikiem bo ma wilgoć i grzyba.
    Pozdrawiam.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Dlaczego piszesz, że gaz to w starym, nieocieplonym domu to drogie grzanie?
    Oczywiście nie da się podważyć, że stary, nieocieplony dom to drogie ogrzewanie, ale dotyczy to każdego rodzaju ogrzewania.
    Porównując koszty ogrzewania licz koszt jednostki energii uwzględniając sprawność urządzenia grzewczego i ilość energii, którą musisz dostarczyć, aby utrzymać odpowiednią temperaturę w domu.
    Wcześniej dokładnie tak Ci to policzyłem i okazało się, że jednak gazem cena jednostki energii wychodzi nieco taniej. Cenę gazu liczyłem wg własnego zużycia dzieląc koszty z rachunków za gaz przez ilość zużytych m3
    Oczywiście ceny finalne gazu w różnych regionach mogą się delikatnie różnić, ponieważ różne są koszty przesyłowe, ale będą niewielkie.
    Licząc koszty ogrzewania pamiętaj, że koszt samego węgla do kotła retortowego to jeszcze nie wszystko. Przecież podajnik musisz zasilić prądem elektrycznym (którego nie ma przy kotle gazowym). Wentylator przy kotle węglowym także ma nieco więcej mocy niż ten znajdujący się w kotle gazowym.

    Wilgoć w piwnicy to już inna sprawa. Zapewne łatwiej jest go ogarnąć, kiedy grzeje tam kocioł węglowy, ponieważ nie dość, że kocioł grzeje to jeszcze wymusza wymianę wilgotnego powietrza.

    Przy okazji jak chcesz się całkowicie pozbyć wilgoci z piwnicy to trzeba zrobić izolację fundamentów. To, że wilgoć "idzie" do góry i masz wilgoć na parterze to prawdopodobnie jest efekt braku lub uszkodzonej izolacji poziomej ścian/fundamentów.
    Warto by było taką izolację wykonać. W tym celu trzeba odkopać ściany na zewnątrz i wykonać izolację pionową. Izolację poziomą można wykonać stosując specjalne preparaty metodą injekcji.
    Tu możesz obejrzeć jak się stosuje takie preparaty http://www.penetron.pl/
  • Poziom 5  
    Dziękuję za linka do strony, ale nie stać mnie obecnie na takie inwestycje, może później, jak zdecyduję się tam zamieszkać na stałe i coś odłożę na remonty. Co do ogrzewania, to poniżej zrobiłem dokładne wyliczenia z „natury” za okres 13 dni:
    od 01.11 do dzisiaj 13.11 zużyłem 9 worków ekogroszku ( 225 kg) i 2,5 m3 gazu do gotowania potraw, w październiku od 19.10 do 31.10- 106 m3 gazu, pogoda była porównywalna. Kwotowo wygląda to : 180zł węgiel + 10zł gaz , dodatkowo „wygrzany” dom i 247zł za gaz w październiku też przez 13 dni. Prąd pomijam, różnica niewielka. Od dzisiaj grzeję gazem, wiadomo że wygodniej, ale co do kosztów to nie da się w żaden sposób podważyć tych wyliczeń, to nie tylko moje zdanie, przepytałem instalatora ( nie jest to żaden sprzedawca kotłów gazowych, ich serwisant czy ekolog), potwierdził że tak będzie dla moich warunków zabudowy. Jak będzie mróz, z tego co mówi, kocioł z podajnikiem weźmie niewiele więcej węgla, a gazowy będzie kręcił licznikiem mocno.
    Temat uważam za zamknięty. Dziękuję.