Ale jak to sprawdzić jak wymierzyć żeby tego nie demontować , a nie ma żadnych objawów wskazujących na uszkodzenie jeża. żeby mieć pewność że to jest to ??
Dodano po 16 [minuty]:
Problem jest w tym że nie jest to stały problem, pojawia się co jakiś czas i ciężko ze sprawdzeniem bezpieczników, bo inaczej by wyglądało jakby był stały pobór np 1A i wtedy po wyciągnięciu bezpiecznika spadł by. A tak podczas pomiarów mam po wyłączeniu i zamknięciu auta przez jakiś czas w granicach 0,86 A później spada do 0,2 - 0,16 A Sprawdzałem aku przez 1,5 tyg stał ze zdjętą klemą i spadł do 12,3 V ale już nie potrafiłam uruchomić auta. po naładowaniu aku patrzyłem spadek podczas rozruchu i nie jest mniejszy jak 10 V ładowanie alternatora tez jest powyżej 14 ,2 V przy powiedzmy pełnym obciążeniu. Akumulator sprawdzałem w serwisie Centry i po pomiarach pracownik stwierdził ze jest ok.
Wczoraj ładowałem aku przez ok 4 gdz. dziś rano już nie mogłem odpalić. Wykonałem zaraz pomiar i aku miał 9,7 V dla mnie nie możliwe żeby sam się tak rozładował. Sprawdziłem tez pomiar amperomierzem i miałem 0,86 A po czym zaraz spadło na 0,16 A pewnie spowodowało to przerwę przy odpięciu klemy. I teraz nie wiem czy te, 0,86 A spowodowało przez noc rozładowanie aku czy było to po prostu zadziałaniem systemów spowodowanych wejściem do auta i przekręceniem stacyjki.
Czarna Magia:/
aaaaaa nadmienię że problem już trwa od dłuższego czasu , po oddaniu auta do elektromechanika wymienił mi moduł komfortu twierdząc że on pobierał ok 2A pracując ciągle w teście alarmu ( nie umiał wyjść ze sprawdzania ) po wymianie było ok około 3 tygodni później problem wrócił, postanowiłem oddać auto na reklamacji , i żadnego poboru nie stwierdził , no i wydaje mi się że mógł własnie trafić na moment kiedy było wszystko dobrze
co radzicie ????