Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Unitra Ania R612 - Przestrojenie UKF - sposób z Praktyczny Elektronik 7/1995

11 Lis 2017 16:13 2409 16
  • Poziom 8  
    Cześć,

    Dziś postanowiłem się zainteresować tematem przestrojenia radyjka Unitra Ania R612. Nim zostanę zakrzyczany że temat już był wielokrotnie wałkowany to pozwólcie, że przedstawię pytanie :)

    Tak, widziałem tematy na elektrodzie, m.in ten: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=807225 i wpis użytkownika
    "redlin" oraz artykuły z Serwis Elektroniki 6/2000. Wygląda na to, że mam wariat I - ten z układem UL1219. Jako, że dziś święto i nie mam potrzebnych kondensatorów na podmianę, to przypomniałem sobie, że kiedyś widziałem inny prostszy sposób.

    Ten sposób był opisany w Praktycznym Elektroniku 7/1995 (skan znalazłem tutaj: http://radioamator.net/elektroda/Przestrojeni...iornika%20Radiowego%20Ania%20R612,%20R613.pdf ) - ten prosty sposób wymaga zamiany tylko jednego kondensatora i wywaleniu 2 innych (jeden z wywalanych można użyć do podmiany pierwszego) + skrócenie 2 cewek.
    Niestety, wydaję się, że ten sposób był dostosowany do wariantu II (z układem TDA1220B - UL1220N) - wartość C1 75pF artykuł sugeruje zamienić na 47pF - natomiast w wariancie I C1 miał 22pF.

    Czy ktoś obyty z tematem przestrajania jest w stanie mi powiedzieć, czy da się to co było opisane w Praktycznym Elektroniku dostosować do wariantu pierwszego? Czy wystarczy też obniżyć pojemność C1 z 22pF na... właśnie na ile? I czy to nadal będzie miało sens.

    Z góry dzięki za odpowiedź!
  • Poziom 40  
    Witam.
    Wszystko zależy od twojej wiedzy i doświadczenia, to co ja mogę tobie poradzić to odpuść sobie ten sposób ze skracaniem "cewek" i mimo wszystko skorzystaj z metody zaproponowanej przez kol. redlin https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=807225 Jak sam zauważyłeś masz wariant I.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 8  
    gumisie napisał:
    Witam.
    Wszystko zależy od twojej wiedzy i doświadczenia, to co ja mogę tobie poradzić to odpuść sobie ten sposób ze skracaniem "cewek" i mimo wszystko skorzystaj z metody zaproponowanej przez kol. redlin https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=807225 Jak sam zauważyłeś masz wariant I.
    Pozdrawiam.


    Doświadczenia z przestrajaniem nie mam i nawet nie zamierzam samemu eksperymentować, no chyba, że ktoś już przetarł ścieżkę lub ot tak jest w stanie powiedzieć coś w stylu "zmniejsz C1 do X, utnij tyle i tyle zwoi z cewki tej i tej i będzie śmigać". Jeśli nikt nic takiego nie zaproponuje to pójdę w sposób wskazany przez kol. redlin, chociaż też korci użyć po prostu konwertera UKF K8Eb (+ z tyłu przełącznik podzakresów).

    wkret napisał:
    W czym problem jezeli pisze ze c1-12p .


    Proszę o ponowne przeczytanie mojego pytania - chodzi mi o przestrojenie wg sposobu z Praktycznego Elektronika, który jest inny niż przedstawiony przez kol. redlin a w którym to sposobie trzeba zamienić 7 kondensatorów. W PE dla wariantu II wystarczyło wylutować 2 kondensatory i zamienić tylko jeden (i to na ten z tych właśnie wylutowanych) + skrócić cewki. Nie chodzi o pieniądze za te kondki, tylko raczej o to, że tych kondków nie mam i dopiero musiałbym je zamówić a wg sposobu z PE mógłbym już w tej chwili przestrajać (gdybym miał wariant II).
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    pitt66 napisał:
    Doświadczenia z przestrajaniem nie mam
    To tym bardziej odradzam. Biorąc pod uwagę doświadczenie i wiedzę do prawidłowego przestrojenia oprócz lutownicy czy wkrętaka wskazane jest posiadać urządzenia kontrolno/pomiarowe. Nawet doświadczony fachowiec nie robi tego na tzw. ucho lub oko.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 27  
    pitt66 napisał:

    Niestety, wydaję się, że ten sposób był dostosowany do wariantu II (z układem TDA1220B - UL1220N)


    Ten błąd z tym jakimś kosmicznym UL1220 jest powielany od przełomu lat 80/90, z epoki miesięcznika Radioelektronik, gdzie po raz pierwszy padło to błędne stwierdzenie w tamtych latach, że Cemi przymierza się do produkcji układu UL1220, a w praktyce wyprodukowano go jako UL1219.
    UL1220 nigdy nie wyprodukowano, bo ścisłym odpowiednikiem TDA1220 stał się właśnie polski UL1219 - jest to mylące, bo różnią się o "1" numerkiem, ale tak mistrzowie w Cemi wymyślili i tak już zostało.
    To są dokładnie dwie takie same kostki UL1219=TDA1220. I nie sugerowałbym się tym jaka kość siedzi w p.cz., bo po prostu wstawiali to co mieli na stanie w czasie produkcji na dany rok, raz były to TDA1220 od SGS Thomson (ST), a za chwilę wagon UL1219 z Cemi. I może się okazać, że pomimo wstawienia fabrycznie kostki TDA1220 głowica będzie wyglądać jak w wariancie pierwszym z UL1219. Więc patrz na głowicę, a nie na kość w p.cz.
    To są typowe głowice stosowane w 90% prostych przenośnych radii Unitry. Jak umiesz taką głowicę przestroić w jednym modelu to i w kolejnym mimo kosmetycznych różnic w obsadzie pojemności też dasz radę. Jak czujesz temat to nie ma co specjalnie wzorować się na gotowych tabelkach, bo nie są one tak powtarzalne pikofarad do pikofarada jakby to wynikało z opisu. Po prostu na czas strojenia wstawia się w miejsce stałej pojemności trymer (jeżeli w układzie agregat strojeniowy ma montowane w sobie swoje trymerki, to je ustawiamy na środek zakresu zmian ich pojemności), przeprowadzamy strojenie używając do tego - tam gdzie będzie potrzeba regulacja pojemności na końcu pasma - naszego dołożonego trymera, uzyskujemy współbieżność przestrajania obwodu wzmacniacza w.cz. i heterodyny. Mierzymy po całym procesie strojenia pojemność wstawionych na czas strojenie trymerów w heterodynie i wzmacniaczu w.cz., wstawiamy w ich miejsce stałe pojemności. I jeżeli agregat strojeniowy ma wbudowane w swojej strukturze trymerki to po wlutowaniu już stałych, zmierzonych pojemności, pozostaje przeprowadzić drobne korekty dostrojenia tymi trymerkami przewidzianymi dla obwodów UKF - to będą nieduże już zmiany 0,5-1pF - jeżeli precyzyjnie przeprowadziliśmy pierwszy etap przestrojenia.
    Miernik częstotliwości na pokładzie jest? Jakaś sonda, która umożliwi pomiar napięcia zmiennego p.cz. w torze? Jak nie ma to przystępujemy do złożenia takowych, przy wprawie takie narzędzia sobie w pół dnia sklecisz za kilkadziesiąt zł. Bez tego minimum to jest tylko przestrojenie na chybił-trafił i nie ma mowy o osiągnięciu max czułości po przestrojeniu. Już nie mówiąc o pokryciu pełnego pasma. Potem dziesiątki takich odbiorników niby przestrojonych można spotkać po ludziach, gdzie odbiornik pracuje w paśmie 87,9-107,5MHz, bo ten co przestrajał miał u siebie stację na 88 i na 107,4MHz - skoro je odebrał stwierdził, że jest dobrze, nieważne że brakło początku i końca pasma i w innej części Polski nie odbierze już tym stacji na 87,6 i 107,9MHz. Stąd strojąc jak należy daje się jeszcze zapas po 0,5MHz na dole i górze od ustalonego 87,5-108MHz aby uwzględniało ono starzenie się elementów i pływanie przy zmianach temperatury - co zawsze zapewni nam pełne pokrycie pasma, bez względu na wiek sprzętu i warunki atmosferyczne. Nie trzymałbym się też kurczowo mostkowania szeregowych kondensatorów "skracających" 47pF.
    Niejedno radio podobnie wykonane (gdzie w szereg z kondensatorem strojeniowym włączona dodatkowo pojemność aby zmniejszyć wypadkowy zakres zmian pojemności niezbędnej do przestrajania radia w całym paśmie radiofonicznym) bez problemu uzyskuje pełne pokrycie z zapasem 87,0-108,5MHz bez ich eliminacji, a po co radio ma się nam za szeroko przestrajać i potem będziemy dokładać coraz większe pojemności, skracać cewki, aby zawęzić ten zakres i będzie spadać nam dobroć obwodu i przy okazji czułość radia.
  • Poziom 8  
    Wow! Cóż za obszerna i sporo wyjaśniająca odpowiedź!

    Tak trochę podejrzewałem, że te "warianty" to było raczej: "to co dziś mamy w magazynie?".

    "Jak czujesz temat to nie ma co specjalnie wzorować się na gotowych tabelkach, bo nie są one tak powtarzalne pikofarad do pikofarada jakby to wynikało z opisu. " - no właśnie nie do końca czuję temat, co prawda interesuję się i patrze na macherów jak na niemal bogów, to sam raczej nie dostroję ot tak. Miernika częstotliwości na pokładzie nie mam :)

    Ale, nim kolega napisał odpowiedź, zabrałem się za wymianę kondensatorów wg opisu z SE i kol. redlin. Jeden problem był taki, że nie potrafiłem jednoznacznie odnaleźć C12 :/ No i nie wiem czy dobrze go odnalazłem. Radio po tych zmianach nadal działało (to już coś), ale ale - bez regulowania L3 i kond. strojeniowym nadal odbierało jak poprzednio (trójka na samej górze skali - 99.4MHz, jedynka prawie na dole - 89.4MHz).... dość podejrzane... myślałem, że po wymianie tych kondensatorów to wszystko się zmieni (w sensie poprzesuwają się stacje i będzie trzeba łowić od nowa). Radio nie wyglądało na dłubane, i albo ktoś lekko coś przestroił żeby o fragment nowego pasma zahaczyć, albo odbierałem odbicia.

    No nic, zacząłem regulować L3 i kondensatorem strojeniowym - no i przesunąłem trójkę na dół skali, a górę ustawiłem tak żeby tokfm (102.9MHz) było prawie u góry. Nie byłem w stanie zrobić całego pasma :/ - wychodzi, że odbieram od ok. 88MHz do 105MHz - czyli to o czym mówił kol Andrzej ("Potem dziesiątki takich odbiorników niby przestrojonych można spotkać po ludziach, gdzie odbiornik pracuje w paśmie 87,9-107,5M") z tym, że mi poszło gorzej i oberwałem więcej pasma :/
    Pytanie zatem - może dość głupio i naiwnie zadane - która grupa kondensatorów odpowiada za szerokość pasma?
  • Pomocny post
    Poziom 27  
    Przestrojenie zawsze zaczyna się od heterodyny - czyli tutaj obwód z cewką L3. Jeżeli nie uzyskasz pokrycia pasma heterodyną - czyli nie jesteś w stanie uzyskać drgań od 97,7 do 119,2MHz (wspomniany wcześniej zapas pasma) to nie ma co w ogóle przystępować do kolejnych obwodów LC głowicy, bo kolejne obwody dostraja się już do ustawionej prawidłowo heterodyny, aby pracowały współbieżnie. A skoro hetorodyna drga sobie gdzieś z boku, to strata czasu stroić wzmacniacz w.cz. czyli obwód z cewką L1, bo nie odbierasz całego pasma.
    Brak miernika częstotliwości powoduje takie efekty jakie opisujesz, bo stroimy po omacku na czuja - może się uda jakoś... Pamiętam jak pod koniec lat 80 odpaliłem swój pierwszy generator ukf, nie mając miernika częstotliwości dopiero następnego dnia "odnalazłem" jego drgania na odbiorniku radiowym - odebrałem falę nośną. Wcześniej mi się tylko wydawało przez kilka godzin, że to już - ale sygnał dziwnym trafem znikał po wyjściu z pokoju. To nie był ten właściwy sygnał tylko słabe "mutanty" produkowane przez sam odbiornik w obecności silnego sygnału.
    Tak więc żeby to miało ręce i nogi szukaj gdzieś na złomie starego radia samochodowego z przełomu lat 80/90, które miało odczyt cyfrowy na kostce LC7265 (mimo, że nie miało syntezy miało cyferki) - czyli tradycyjnie strojone analogową gałką, a zamiast wskazówki na lince, miało wyświetlacz LED pokazujący częstotliwość. Niestety kostka LC7265 już została wykupiona w sklepie AVT, a mieli ją za przystępną cenę coś koło 7 zł - więc zostaje grzebanie w złomie po gotowca do wyprucia albo szukanie po innych sklepach, może ktoś ma to po przystępnej cenie a nie jakieś 50zł ;) za kość. Zakładam, że wolisz wyłożyć na cały kompletny taki radiowy odczyt 30zł niż nabywać miernik częstotliwości za kilka stówek. Ten LC7265 to będzie twój miernik częstotliwości. Wskaż, który schemat jest dla ciebie bazą działania przy przestrajaniu, bo zaraz się okaże, że mamy inne schematy i o innych oznaczeniach kondensatorów mówimy.
    Heterodyna to obwód L3, C18-27pF, C16 - czyli kondensator strojeniowy-agregat i C15-przeważnie jest to mosiężny trymerek wbudowany w agregacie strojeniowym.
    I teraz szerokość pasma strojenia takiej heterodyny zależy od stosunku L/C.
    Im większy L, a mniejszy C (czyli sumujemy tutaj pojemności wszystkie wymienione wyżej) tym masz szerszy zakres przestrajania. Oczywiście cały czas jest tutaj kompromis, bo jak przesadzisz z wielkością indukcyjności (za duża indukcyjność, za dużo zwojów dla pasma, którego oczekujemy) cewki to generator będzie pracował sam w sobie już za nisko.
    Czyli jeżeli coś tam już wstępnie poczyniłeś, a radio się za "wąsko" przestraja to oznacza, że masz jeszcze do zmodyfikowania ten stosunek L/C.
    Mając miernik robi się to w kilka minut, bez miernika zgadujesz przez 2h i więcej próbując złapać odbiornikiem znaną lokalną stację - nie mając pewności czy to czasem nie odebrałeś lustrzanie tej stacji lub jakiegoś mutanta wygenerowanego przez sam odbiornik.
    Mając miernik kręcisz gałką strojenia na koniec pasma i korektą całkowitej pojemności w obwodzie heterodyny próbujesz ustalić drgania na 119,2MHz (na samym początku jeżeli już wyrzuciłeś wszelkie nadmiarowe pojemności, a nadal brakuje kilku MHz do uzyskania oczekiwanej częstotliwości możesz wstępnie skorygować cewkę L3, bo może się okazać, że dla naszych oczekiwań jest póki co kompletnie rozstrojona i "przeciąga" nam w złą stronę oscylacje heterodyny - przeważnie jest tam rdzeń aluminiowy i wkręcasz go, zmniejszając jej indukcyjność - potem już nie kręcisz nim u góry pasma, bo cewkę w obwodach strojonych pojemnością korygujemy zawsze prawidłowo tylko na początku, na dole pasma).
    Gdy uzyskałeś oczekiwane 119,2MHz kręcisz gałką na sam początek pasma (na dół) i rdzeniem cewki ustalasz drgania na 97,7MHz.
    Jeżeli będziesz widział, że zbliżasz się do tej oczekiwanej częstotliwości, ale jeszcze jesteś za nisko, a rdzenia (pod warunkiem, że to rdzeń aluminiowy, mosiężny a nie ferryt) już by brakło (bo go wkręciłeś na max w korpus cewki) pozostaje na tym etapie zrobić na szybko kropkę cynową zwierającą dwa sąsiednie zwoje - czyli zmniejszamy tym samym prowizorycznie na szybko cewkę o 1 zwój (potem możesz sobie nawinąć od nowa elegancko z oczekiwaną ilością zwojów gdyby się okazało, że będzie potrzebna korekta ich ilości, jak nawijasz nową dobrze by było zachować stosunek zaczepienia odczepu cewki względem jej końca i początku - aby był zbliżony do tego co miała stara cewka z większą ilością zwojów). Zwierasz od tego końca, który ma "więcej" zwojów odległości do odczepu cewki i starasz się uzyskać drgania na oczekiwanym 97,7MHz. I teraz odbywa się zabawa dół-góra-dół-góra. Czyli wracamy na koniec pasma i nie ruszając już rdzeniem cewki (zakłada, że to wersja co ma korpus z rdzeniem, a nie budżetowa z cewką powietrzną i pozostaje rozciąganie i ściskanie zwojów, bo nie ma czym zakręcić) zmianą pojemności (trymerem w agregacie) próbujemy znów dostroić drgania na 119,2MHz. Znów wracamy na dół i korektą cewki próbujemy uzyskać drgania 97,7MHz. Powtarzasz te cykle, aż w końcu uzyskasz oczekiwane drgania. Może się okazać, że będzie to nawet kilkanaście takich razy dół-góra-dół-góra. Z kolejnym cyklem przybliżasz się do oczekiwanych drgań na początku i końcu pasma strojenia.
    Jak już się czuje o co chodzi w tym zabiegu, to w przyszłości możesz stosować ustawienie z zapasem, czyli za pierwszymi cyklami ustawiać np. u góry wręcz np. 121MHz, a na dole 96MHz - przez co szybciej się zazębisz z oczekiwanym pasem. Strojąc będziesz widział i wyciągał wnioski "na dole brakuje mi jeszcze indukcyjności, bo za wysoko oscyluje", "na dole mam nadal za dużo indukcyjności, bo za nisko oscyluje", "u góry mam za dużo pojemności jeszcze w obwodzie, bo nie osiągnąłem drgań na 119,2MHz i stoję nadal za nisko", "przesadziłem ze zmniejszeniem pojemności w obwodzie heterodyny, bo oscylacje mam już na 125MHz". Czując to będziesz wiedział w którą stronę korygować, co zmniejszać, co próbować zwiększyć. Są to regulacje zależne, więc regulacja cewką na dole pasma trochę rozstroi nam to co ustawiliśmy wcześniej u góry, a regulacja u góry pasma pojemnością też nam delikatnie rozstroi to co było ustawione cewką na dole. Kolejne cykle strojenia coraz mniej nam rozstrajają od oczekiwanych częstotliwości koniec i początek pasma, aż za którymś cyklem uzyskasz oczekiwany zakres strojenia.
  • Poziom 8  
    Andrzej L. napisał:
    Wskaż, który schemat jest dla ciebie bazą działania przy przestrajaniu, bo zaraz się okaże, że mamy inne schematy i o innych oznaczeniach kondensatorów mówimy.


    Nie udało mi się znaleźć schematu dla Wariant I, tutaj jest wariant II: link. Zakładam, że schemat jest ten sam, tylko wartości kondensatorów są inne.

    Aha, jeszcze trawie poprzednią wiadomość i materiały odnośnie przestrajania - pewnie w weekend coś będę dalej kombinował.
  • Pomocny post
    Poziom 27  
    Wynika więc, że twoja głowica jest bardziej zbliżona obsadą pojemności do odbiornika Zosia R-614

    Unitra Ania R612 - Przestrojenie UKF - sposób z Praktyczny Elektronik 7/1995
    Poczytaj zasady, które ci pchnąłem to nie będzie problemu z obsadą nowymi wartościami pojemności dla górnego ukf.
    Zresztą ten obwód antenowy w tych prostych głowiczkach jest tak mocno stłumiony (mała dobroć, pracuje on bardzo szerokopasmowo), że nawet jak w nim nie zmienisz pojemności to będzie i tak miał niewielki wpływ na czułość. U ciebie jest faktycznie na wejściu antenowym c1 22pF a nie 27pF?
    Chyba, że ktoś już grzebał wcześniej i te 27pF to już wstawiony przez kogoś zamiast 47pF?
  • Poziom 8  
    Andrzej L. napisał:
    U ciebie jest faktycznie na wejściu antenowym c1 22pF a nie 27pF?
    Chyba, że ktoś już grzebał wcześniej i te 27pF to już wstawiony przez kogoś zamiast 47pF?


    Wydaje mi się, że było 27pF, a miało być 22pF wg rozpiski z SE. W tym pierwszym linku z pierwszego mojego posta niejaki "mirekerim" też mówił, że miał 27p zamiast 22p.
    Wygląd płytki od strony lutowań wyglądał na nietykany - po tym wnosiłem, że nikt raczej nie dłubał a i kondensatory wyglądały na te z tej samej epoki (chociaż stan drucików anteny ferrytowej sugerował przejście małego huraganu - na pewno tak fabryka nie wypuściła). Teraz za C1 wstawiłem 12pF - tak jak to artykuł w SE i kol. Redlin sugerował. Możliwe, że w SE była literówka, albo trafili na egzemplarz z poniedziałku :P (wiadomo, poniedziałek, ciężko).
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    Poczekaj bo miałem podobny problem. Sporo się natrudziłem zanim doszedłem o co chodzi-mimo schematu i dwóch takich samych radyjek elementy znacznie się różniły.Znajdę notatki to podrzucę.
  • Poziom 8  
    Od tygodnia jeszcze nie miałem czasu ponownie się zabrać za przestrojenie z nowymi sugestiami kol Andrzeja L. - tematu nie porzuciłem, czekam na wolny wieczór.
    W międzyczasie każde dodatkowe informacje przyjmę z otwartymi rękami :)
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    Ok a więc przypomniałem sobie nieco. Nie pamiętam jaką wersje przestrajałem ale na pewno miałem wszystkie w swoich łapach. Niestety żaden opis przestrojenia nie pasował do mojej wersji radia, ani też nie podchodził żaden schemat. Po dłuższych chwilach uświadomiłem sobie iż istnieje wersja Ani którą wrzuciłbym do wora o nazwie Zosia (Andrzej L. wskazuje dobry kierunek).

    Po kilku ładnych chwilach "dumania" stwierdziłem iż mam wersje która jest swoistą hybrydą-niby radio Ania a bardziej pasowała mi Zosia-nie wiem czy było to spowodowane końcowym oddechem Unitry i pchali do środka co mieli pod ręką czy jeszcze czymś innym. Zostały mi takie notatki i radio po wstawieniu tych elementów działa od razu.Pamiętam również iż nie zgadzały mi się wartości elementów w radiu jak i na schemacie ale to chyba przyczyna opisana wyżej.

    Pamiętam iż analizowałem schemat mając pod nosem Zosie, Anie R612,613. Opis przestrojenia brałem z serwisu elektroniki pod ten z PE jest nie do końca poprawny. Zobacz też jaką masz cewkę heterodyny. U mnie w załączniku opisane ile zwojów powinna mieć cewka z rdzeniem metalowym czy ferrytowym .

    Jak widać w załączniku opis jest dla Zosi, a elementy w lewej kolumnie występowały u mnie w Ani więc proponuje dokładnie porównać jakie elementy są włożone.
    Załączniki:
  • Poziom 8  
    Chyba muszę zrejterować - zabrałem się dziś (w końcu!) za ponowne strojenie. Nic nowego nie jestem w stanie wymyślić - zostawiam jak jest. Najważniejsze, że łapie czysto trójkę i tokfm.

    Dziękuje wszystkim za pomoc, zwłaszcza kol. Andrzejowi L., Krychast i Gumisie.
  • Poziom 8  
    Jak w poprzednim poście - nie byłem w stanie mieć całego wyższego pasma - mam fragment od ok 90MHz do ok 104MHz.