Witam nie za bardzo mogę pojąć działanie N-Mosfetów przedstawionych poniżej.
Analiza wygląda następująco:
W stanie spoczynku tzn. kiedy urządzenia zasilane 3.3V nic nie nadają nie wystawiają żadnych stanów niskich tak samo urządzenia zasilane 5V to mamy na G 3,3V oraz na S też czyli n mosfet nie przewodzi separuje część jedną od drugiej teraz okazuje się że jednak jest wystawiony stan niski na linię od strony urządzenia zasilanej 3,3v czyli wszystko fajnie włącza nam się kanał i to zero przedostaje się na urządzenia zasilane 5 v. Ale jak stan niski pojawi się na drenie od strony urządzeń zasilanych 5V to okazuje się że nie ma tej różnicy napięcia między GS bo tam jest dalej stan H no i się nic nie dzieje tzn. nie podamy 0 na urządzenia zasilane 3.3v
Analiza wygląda następująco:
W stanie spoczynku tzn. kiedy urządzenia zasilane 3.3V nic nie nadają nie wystawiają żadnych stanów niskich tak samo urządzenia zasilane 5V to mamy na G 3,3V oraz na S też czyli n mosfet nie przewodzi separuje część jedną od drugiej teraz okazuje się że jednak jest wystawiony stan niski na linię od strony urządzenia zasilanej 3,3v czyli wszystko fajnie włącza nam się kanał i to zero przedostaje się na urządzenia zasilane 5 v. Ale jak stan niski pojawi się na drenie od strony urządzeń zasilanych 5V to okazuje się że nie ma tej różnicy napięcia między GS bo tam jest dalej stan H no i się nic nie dzieje tzn. nie podamy 0 na urządzenia zasilane 3.3v