Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nowe rządowe taryfy prądu do ogrzewania domów - najnowsze informacje.

wnoto 26 Lis 2017 10:27 31344 653
  • #91
    Ryszard49
    Poziom 36  
    lukiiiii Napisał:
    Cytat:
    Teraz przy 5 osobach płaci około 800zł zimą za prąd. Zadowolona.

    Rozumiem, to opłata miesięczna.
    Napisałbyś 300 zł tez bym uwierzył.
    Ogrzewam dom elektrycznie, to jestem zorientowany w tym temacie.
    Nie spotkałem się tez z tym aby ktoś stosował ocieplenie styropianowe o grubości 30 cm. Nie podałeś też jaka jest powierzchnia użytkowa tego domu.
  • AdexAdex
  • #92
    vodiczka
    Poziom 43  
    Ryszard49 napisał:
    Nie spotkałem się tez z tym aby ktoś stosował ocieplenie styropianowe o grubości 30 cm.
    Kilkanaście lat temu nie spotkałem się z ociepleniem 20 cm co nie oznacza że już go wtedy nie stosowano.
    Warunkiem opłacalności grubego ocieplenia jest wentylacja mechaniczna z rekuperacją ciepła i trzyszybowe okna.
  • #93
    Jan_Werbinski
    Poziom 33  
    Co mi da nowa taryfa nocna? Pomińmy fakt że I taryfę w całości pokrywam z fotowoltaiki.
    Moje ceny krańcowe energii to G11 0,54, G12 0,63/0,27.
    Nocą i tak mam taniej więc przechodząc z G12 na G11 mógłbym zejść z ceną dziennej energii z 0,63 do 0,54 ale kosztem tego że w dwie godziny w dzień nie dogrzeję sobie np. wody. Piece akumulacyjne dla przerwy między ładowaniem 14 godzin liczy się zupełnie inaczej niż dla 7 godzin. Podobnie CWU musi być zagrzana w większej ilości jeśli ma być ciepła do godziny 21.

    Inwestycje wymagane do wykorzystania nocnej taryfy będą większe niż dla G12. Ci co są świadomi różnic cenowych i możliwości optymalizacji już mają G12, a pozostali jak sobie policzą to im wyjdzie że korzystniej może być przejście na G12 zamiast na rządowe obietnice.
    Będzie to prawdopodobnie kolejny nieudolny ruch rządu oderwanego od realiów.
    Chyba że cena w tej taryfie będzie niższa niż II G12 to co innego, ale wątpię.
  • #95
    smyk55
    Poziom 23  
    Jan_Werbinski napisał:
    zejść z ceną dziennej energii z 0,63 do 0,54

    wnoto napisał:
    Jeśli nie będzie taniej niż G12 czyli mniej niż 25 gr to rzeczywiscie nie ma sensu.
    Ale celujemy w 20-22 gr

    Jakimi wartościami w rozważaniach należy się posługiwać, netto czy brutto. Nie wiemy co jeszcze nam dołożą - coś w podobnego jak np opłata aktywacyjna.
    Jan_Werbinski napisał:
    Inwestycje wymagane do wykorzystania nocnej taryfy

    Jaki przyjąć okres zwrotu inwestycji. Wielcy mówią, że okres powyżej 6 lat to inwestycja nieopłacalna.
  • AdexAdex
  • #96
    lukiiiii
    Poziom 27  
    kkk6969 napisał:

    - podlogowka na całości z Rurka mi co 10 cm i wylewka grubą na 10 cm jako bufor.
    - ocueplenie ścian min 20. Mam 12.
    - okna 3 szybowe.
    -rekuperator.
    - wtedy wystarcza grzałka kilka kw za 100 zł wkręcić w rurę 2 cale i pompka co jako kotłownia.
    Nie trzeba kominów , przyłączy gazowych, kotłowni, pieców. Grzanie tylko w 2 taryfie.
    Za te oszczędności to kilka ładnych lat można bo pogrzac. Ale to nie ten temat do tej dyskusji.

    lukiiiii napisał:
    grzane elektrycznie na taniej taryfie jakimś urządzeniem przepływowym 16kW chyba


    vodiczka napisał:
    Warunkiem opłacalności grubego ocieplenia jest wentylacja mechaniczna z rekuperacją ciepła i trzyszybowe okna.


    Dokładnie tak ma koleżanka, nie mam nawet kotłowni i odpowiedniego komina. "Piec" to 3 grzałki w rurkach trochę elektroniki, pompa i obudowa. Ciepło akumuluje posadzka. Okna 3 szybowe, rekuperacja w planach.

    Ryszard49 napisał:
    Nie spotkałem się tez z tym aby ktoś stosował ocieplenie styropianowe o grubości 30 cm. Nie podałeś też jaka jest powierzchnia użytkowa tego domu.

    150m kw 800zl na 2mc
  • #97
    Jan_Werbinski
    Poziom 33  
    smyk55 napisał:
    Jakimi wartościami w rozważaniach należy się posługiwać, netto czy brutto. Nie

    Jaki przyjąć okres zwrotu inwestycji. Wielcy mówią, że okres powyżej 6 lat to inwestycja nieopłacalna.

    Jako konsument posługuję się wyłącznie cenami brutto.

    Należy tych "mądrych" inwestorów zapytać gdzie długoterminowo osiągają takie stopy zwrotu że inwestycja amortyzująca się powyżej 6 lat jest nieopłacalna. Zapewne trzymają kasę na lokacie bankowej, bo gdyby grali na giełdzie to by się nauczyli że zwrot w 6 lat to bardzo szybko.
    Dla mnie jak coś przy małym ryzyku się zwraca w 10 lat, to mi się bardzo opłaca. W 15 lat jak PV to już średnio.
  • #98
    gaz4
    Poziom 32  
    Obecnie na amerykańskiej giełdzie spółki technologiczne mają C/Z (cena/zysk czyli taki rodzaj amortyzacji) powyżej 20 i akcje idą jak świeże bułeczki. Sęk w tym, że jedyna szansą na zwrot z tego typu inwestycji jest coraz wyższa cena więc bańka puchnie... Gdy pęknie będziemy mieli kolejną odsłonę światowego kryzysu więc każdy kto w międzyczasie rozsądnie zainwestował wygra. Dla mnie rozsądne inwestycje zawsze wiążą się ze zmniejszeniem kosztów bieżących - im tańsze życie tym mniejsza szansa na biedę w czasie kryzysu.

    Używanie prądu miedzy 23 i 7-mą jako jedynego źródła ciepła wymaga kosztownej inwestycji. Ale kto powiedział, że tak ma być? Jest cała masa ludzi ogrzewajacych domy kominkami, piecami czy kotłami zasypowymi co bez dokładania w nocy nad ranem mogą zmarznąć. Taka rządowa taryfa może rozwiazać ten problem niemal bezinwestycyjnie, wystarczy jakiś timer (koszt ok. 100 zł) + grzejniki (najczęsciej już są) i mamy znaczący wzrost wygody. A jak dadzą naprawdę atrakcyjne ceny w okolicy 20 groszy/kWh to taka wygoda nie będzie okupiona zwiększonym kosztem ogrzewania. Ja w tej chwili płacę ok. 27 groszy przez pół doby i dla 25 groszy nie zrezygnuję z 3 tanich godzin po południu. Ale gdyby było 20 groszy, niska "opłata aktywacyjna" i brak bzdur jak deklaracja to kto wie... Nowe opłaty typu "rynek mocy" mogą wywrócić wszystko do góry nogami i za kilka lat może mi się nie opłacać używanie prądu do ogrzewania. Jednak gdy prąd w dzień kosztuje tyle co całodobowa okazyjne stosowanie prądu do dogrzewania może się kalkulować. Diabeł tkwi w szczegółach i trzeba na nie poczekać.
  • #99
    wnoto
    Poziom 32  
    gaz4 napisał:
    Ja w tej chwili płacę ok. 27 groszy przez pół doby i dla 25 groszy nie zrezygnuję z 3 tanich godzin po południu. Ale gdyby było 20 groszy, niska "opłata aktywacyjna" i brak bzdur jak deklaracja to kto wie... Nowe opłaty typu "rynek mocy" mogą wywrócić wszystko do góry nogami i za kilka lat może mi się nie opłacać używanie prądu do ogrzewania.


    Te 20 gr o których pisałem ... to takie "życzeniowe" :) Jeśli będzie drożej to nie będzie mi się opłacało zmienić obecnej G12w => choć liczę że taryfy rzadowe spowodują zmiane w taryfach G12 na ciut lepsze.
    Ja widzę to tak, że prad będzie taniał ... za kWh , ale będą rosły stale opłaty. Dlatego ogrzewanie prądem i coraz doskonalszymi pompami ciepła to dobry kierunek.
    Dodatkowo ... klimat się ociepla ... .... mamy kolejną fajną zimę ...
  • #100
    Sstalone
    Poziom 29  
    wnoto napisał:
    Dodatkowo ... klimat się ociepla ... .... mamy kolejną fajną zimę ...


    Nie chwal zimy, przed jej początkiem... :D Właśnie jestem na etapie opracowywania wyników eksperymentu z grzałką, i grzanie "prądem" nie wygląda u mnie tak różowo... :D
  • #101
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #102
    gaz4
    Poziom 32  
    Christophorus napisał:
    Jan_Werbinski napisał:
    Będzie to prawdopodobnie kolejny nieudolny ruch rządu oderwanego od realiów.

    Kilka cytatów z artykułu na temat nowych rządowych "tańszych" taryf energii elektrycznej do ogrzewania domów.


    Jeden cytat z podlinkowanego tekstu i mam wątpliwości co do kompetencji "ekspertów" na jakich powołuje się autor:

    "Jak to możliwe? Tauron już teraz oferuje atrakcyjną taryfę nocną i weekendową z ceną kilowata wynoszącą 26 groszy. Średnia cena kilowata wychodzi na poziomie 29 gr."

    Czasami ręce i nogi opadają na teksty gdzie nie potrafią odróznić kW od kWh. Ale nic to, wiadomo o co chodzi i pojawia się pytanie co to za średnia cena? Przecież w taryfach nocnych nie chodzi o to by uśredniać cenę za pomoca II-giej taryfy ale na maksa wykorzystać niskie ceny. Ostatnią rzeczą jakiej bym sie przyczepił jest fatalna średnia - w założeniu cena w dzień ma być taka sama jak w G11 więc po co liczą tę średnią?

    Jak rząd nie schrzani tej taryfy u podstaw (wysoka opłata aktywacyjna, oswiadczenie o uzywaniu do celów grzewczych i inne bzdury na jakie w międzyczasie wpadną) to popyt będzie. Straci się jedynie tę nieszczęsną jednorazową opłatę, a w zamian otrzyma 2x tańszy prąd w nocy przy identycznych stawkach w dzień. Znam wiele osób które nie używają taryfy nocnej nawet do bojlera bo boja sie drogiego pradu w I-szej taryfie. Znam tez takie co z G12 przeszły na G11 gdyż nie potrafiły zrobic tak prostej rzeczy jak grzanie CWU wyłacznie w II-giej taryfie. A jak ktoś nie potrafi używać II-giej taryfy w racjonalny sposob tylko leci całą dobę ze stała moca licząc na średnia traci grubą kasę. Eksperci ktorzy liczą średnią cenę prądu powini sie dokształcić w kwestii akumulacji ciepła. Taryfy G12 nie zostaną zlikwidowane więc nie za bardzo rozumiem co autor w/w artykułu miał na myśli pisząc o droższym ogrzewaniu? Jak nowa taryfa nie będzie opłacalna to nie bedzie na nią popytu i tyle. Nie trzeba drzeć szat , że będzie drożej niż w G12 bo na 99.9% będzie taniej. Ale tylko dla tych, co potrafią skorzystać z okazji.

    Długoterminowe prognozy pokazuja, że obecna zima może przypominać poprzednią. Wtedy na północy nie mielismy poważnych mrozów ale i tak zużyłem całe drewno + to co zostało z ub. sezonu i na wiosnę przeszedłem w 100% na prąd. Powód byl prosty, sezon grzewczy trwał niesamowicie długo, w połowie maja spadł ostatni śnieg i utrzymal się aż 2 dni! Pamietam zimę stulecia z końca lat 70-tych i aż do Sylwestra było ciepło, może nawet cieplej niż obecnie. Dosłownie w kilka godzin pogoda sie załamała i było -30 z silnym wiatrem. Chociaż obecnie prognozy długotermi nowe całkiem dobrze sie sprawdzają to różnie może być. Dopiero w połowie lutego bedzie wiadomo czy były siarczyste mrozy czy nie, później Słonce operuje zbyt mocno. Na razie wyż i związane z nim ochłodzenie ma przyjść około 10-go lutego więc prawdopodobnie się spóźni :)
  • #103
    wnoto
    Poziom 32  
    Artykuł pisany pod "panikę". Ma wzburzyć a nie przekazać konkretną informację.
    Ma ktoś dostęp do wyliczeń GW ? (jakiś abonament wstawili)

    gaz4 napisał:
    Jak nowa taryfa nie będzie opłacalna to nie bedzie na nią popytu i tyle.

    Dokładnie i nie będzie się czym pochwalić. Uważam że rząd wręcz będzie chciał się chwalić w Uni jak poprawnie pokierowali ludźmi na zlikwidowanie dołków energetycznych. Osobiście uważam, że w tych taryfach nie będzie przegranych. Może dostawcy węgla (pośrednicy) i gaz (zagraniczny).

    Dodano po 5 [minuty]:

    gaz4 napisał:
    Nie trzeba drzeć szat , że będzie drożej niż w G12 bo na 99.9% będzie taniej. Ale tylko dla tych, co potrafią skorzystać z okazji.


    Od razu pojawią się rozwiązania (jeśli oferta będzie fajna). i nowe wątki na wielu forach. Będzie liczenie. Pojawią się dodatkowe pomysły. Pompy ciepła w tym klimatyzatory zaczną robić robotę.
  • #104
    Xantix
    Poziom 40  
    http://energetyka.wnp.pl/nie-chca-taniego-pradu-w-nocy-za-pol-ceny,311609_1_0_1.html

    gaz4 napisał:
    Długoterminowe prognozy pokazuja, że obecna zima może przypominać poprzednią.

    http://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2017-10-2...iej-w-historii-meteorologii-jeszcze-nie-bylo/
    Polecam ich prognozy sezonowe, od kilku lat ich czytam i niemal zawsze dobrze szacują trendy pogodowe.
    gaz4 napisał:
    Wtedy na północy nie mielismy poważnych mrozów

    Ale SE Polski mieliśmy cały styczeń z niemal dwucyfrowym mrozem w nocy.

    gaz4 napisał:
    Dopiero w połowie lutego bedzie wiadomo czy były siarczyste mrozy czy nie, później Słonce operuje zbyt mocno.

    A marzec 2013, przecież cały miesiąc były dwucyfrowe mrozy i to w dzień nawet. 1 kwietnia było u mnie minus 15 stopni. A tydzień wcześniej w środku dnia było minus 10...
  • #105
    wnoto
    Poziom 32  
    z powyższego artukułu:
    "Ze sprawozdania Prezesa URE za 2016 rok wynika, że w Polsce popyt na energię elektryczną tworzy około 17,24 mln odbiorców, z czego 90,6 proc. (15,61 mln), to odbiorcy z grupy taryfowej G, w tym w przeważającej większości odbiorcy w gospodarstwach domowych (ponad 14,63 mln), którzy dokonują zakupu energii w celu jej zużycia w gospodarstwie domowym. "
    Niby wolny rynek ale mało zmian sprzedawcy. Powód ? Mało elastyczne/zróżnicowane taryfy. Nikomu nie opłaca się zmiana za 100 zł rocznie.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Wyliczenia:
    "TOE podaje przykładowe wyliczenie. Wskazuje, że cena energii określona w taryfie na 2017 r. w grupie taryfowej G11 wynosi netto 0,2424 zł/kWh (242,40 zł/MWh), a zatem zakładając, że nowa grupa taryfowa obowiązuje to odbiorca w godzinach nocnych zapłaci 121,20 zł/MWh, w tym 20,00 zł/MWh podatku akcyzowego.

    - Oznacza to, że w cenie 101,20 zł/MWh sprzedawca musiałby przenieść koszty energii, obciążeń „kolorów” (koszty różnych system wsparcia produkcji energii- red. i wygenerować marżę. W aktualnych warunkach rynkowych sprzedaż taka wygeneruje stratę - stwierdza TOE w uwagach do projektu rozporządzenia. "

    Ważne jest czy na całym rachunku (czyli całe 24h) zarobią. A nie tylko na wycinku.
  • #106
    BUCKS
    Poziom 37  
    wnoto napisał:
    Ważne jest czy na całym rachunku (czyli całe 24h) zarobią. A nie tylko na wycinku.

    Dokładnie, bo analogicznie konsument może powiedzieć, że w taryfie G12 oszczędza tylko w nocy, bo w ciągu dnia w godzinach szczytu przepłaca.
    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a każda firma z założenia działa w celu maksymalizacji zysku, więc będą kombinować byleby zyskać jak najwięcej.
  • #107
    Sstalone
    Poziom 29  
    BUCKS napisał:

    Dokładnie, bo analogicznie konsument może powiedzieć, że w taryfie G12 oszczędza tylko w nocy, bo w ciągu dnia w godzinach szczytu przepłaca.
    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a każda firma z założenia działa w celu maksymalizacji zysku, więc będą kombinować byleby zyskać jak najwięcej.


    No właśnie, klienci nie mają wyboru i muszą korzystać z energii elektrycznej, do ogrzewania mogą najczęściej użyć innych źródeł, więc ta taryfa musi być konkurencyjna. Monopolista więc obniżyłby taryfę nocną do granic opłacalności, za to zyski generowałby na taryfie dziennej. I tak jest obecnie, ZE boją się że cześć klientów zrezygnuje z obecnych G12, i stracą zyski na taryfie dziennej, a niewielki zysk jednostkowy na taryfie nocnej nie pokryje zwiększony popyt.
  • #108
    wnoto
    Poziom 32  
    Ja przy cenie 20gr za kWh zwiększę zużycie prądu z 4MWh rocznie do cirka 22 MWh rocznie. Zarobią czy nie na mnie ? Na pewno dokupię 3-6 kW w przyłączu (technicznie wydoli) - wymiana zabezpieczeń konieczna.
  • #109
    gaz4
    Poziom 32  
    Sstalone napisał:
    Monopolista więc obniżyłby taryfę nocną do granic opłacalności, za to zyski generowałby na taryfie dziennej. I tak jest obecnie, ZE boją się że cześć klientów zrezygnuje z obecnych G12, i stracą zyski na taryfie dziennej, a niewielki zysk jednostkowy na taryfie nocnej nie pokryje zwiększony popyt.


    I tu jest pies pogrzebany. Polskie firmy lubią łatwe zyski czyli wysoką marżę. Co prawda ekonomii uczono mnie za PRL ale trafiła mi sie nauczycielka co moglaby być pierwowzorem profesora z filmu "Stowarzyszenie umarłych poetów" (gorąco polecam jak każdy film Petera Weira). Na pierwszej lekcji kazała nam wyrzucić podręczniki i uczyła podstaw prawdziwej ekonomii, a nie socjalistycznej herezji (nawiasem mowiąc nienawidziła stawiać dwóje i na dodatek często jej nie było - nauczyciel idealny :)). Jedną z rzeczy jakiej się dowiedziałem na tych lekcjach jest strategia robienia wysokiego zysku przy pomocy obrotu. Ale to wymaga obniżenia marży by jak najmocniej rozszerzyć bazę potencjalnych klientów. Ciekawe z jakich podręczników uczyli się zarządzajacy naszą energetyką?
  • #110
    Sstalone
    Poziom 29  
    gaz4 napisał:
    Jedną z rzeczy jakiej się dowiedziałem na tych lekcjach jest strategia robienia wysokiego zysku przy pomocy obrotu. Ale to wymaga obniżenia marży by jak najmocniej rozszerzyć bazę potencjalnych klientów. Ciekawe z jakich podręczników uczyli się zarządzajacy naszą energetyką?


    No to zależy od https://pl.wikipedia.org/wiki/Cenowa_elastyczno%C5%9B%C4%87_popytu, jak popyt jest nieelastyczny lub sztywny, to się to nie sprawdza. Wtedy należy windować ceny, jak tylko się da...
  • #111
    vodiczka
    Poziom 43  
    gaz4 napisał:
    Jedną z rzeczy jakiej się dowiedziałem na tych lekcjach jest strategia robienia wysokiego zysku przy pomocy obrotu
    Sstalone napisał:
    No to zależy... jak popyt jest nieelastyczny lub sztywny, to się to nie sprawdza.
    Dokładnie. Gdy sprzedaż w nocnej taryfie nie przyciągnie dostatecznej liczby odbiorców (którzy wcześniej korzystali z innych źródeł ciepła) nawet przy sprzedaży energii z zyskiem < 5% to pomysł nie wypali.
    Z kolei masowe przechodzenie na taryfę nocną może spowodować, że w niektórych rejonach, stara sieć nn nie wytrzyma nocnego obciążenia.
  • #112
    gaz4
    Poziom 32  
    Sstalone napisał:
    No to zależy od https://pl.wikipedia.org/wiki/Cenowa_elastyczno%C5%9B%C4%87_popytu, jak popyt jest nieelastyczny lub sztywny, to się to nie sprawdza. Wtedy należy windować ceny, jak tylko się da...


    Kiedyś na WNP była dyskusja na zbliżony temat. I wyszło, że w przypadku prądu ten problem nie występuje, przy zerowej cenie zapotrzebowanie na energię elektryczną sięgnęłoby nieskończoności. Oczywiście o ile byłaby zapewniona podaż i sieć by to wytrzymała. Wyobraźmy sobie: prąd jest za darmo więc nie wyłączamy oświetlenia i wielu innych odbiorników bo to nie ma sensu. Temperartura zawsze jest pilnowana przez klimę bo tak jest wygodniej. Oczywiście 100% domów jest ogrzewane energią elektryczną, bez regulatorów pokojowych itp gadgetów bo po co skoro wydajna klima pilnuje temperatury... Tylko gospodarstwa domowe wywindowałyby wtedy popyt na niewyobrażalny poziom, a jak dodamy przemysł słowo "nieskończoność" nie wydaje się przesadzone ;)
  • #113
    vodiczka
    Poziom 43  
    gaz4 napisał:
    a jak dodamy przemysł słowo "nieskończoność" nie wydaje się przesadzone
    Jednak jest przesadzone bo popyt na towary (nawet darmowe) których nie można gromadzić na zapas, zawsze jest ograniczony liczbą odbiorców i poziomem średniej konsumpcji/odbiorcę.
    Nieskończony mógłby być popyt na sztabki złota :) choć i to wątpliwe. Po co gromadzić na zapas coś co można mieć za darmo w dowolnej ilości.
  • #114
    Sstalone
    Poziom 29  
    gaz4 napisał:
    Sstalone napisał:
    No to zależy od https://pl.wikipedia.org/wiki/Cenowa_elastyczno%C5%9B%C4%87_popytu, jak popyt jest nieelastyczny lub sztywny, to się to nie sprawdza. Wtedy należy windować ceny, jak tylko się da...


    Kiedyś na WNP była dyskusja na zbliżony temat. I wyszło, że w przypadku prądu ten problem nie występuje, przy zerowej cenie zapotrzebowanie na energię elektryczną sięgnęłoby nieskończoności. Oczywiście o ile byłaby zapewniona podaż i sieć by to wytrzymała. Wyobraźmy sobie: prąd jest za darmo więc nie wyłączamy oświetlenia i wielu innych odbiorników bo to nie ma sensu. Temperartura zawsze jest pilnowana przez klimę bo tak jest wygodniej. Oczywiście 100% domów jest ogrzewane energią elektryczną, bez regulatorów pokojowych itp gadgetów bo po co skoro wydajna klima pilnuje temperatury... Tylko gospodarstwa domowe wywindowałyby wtedy popyt na niewyobrażalny poziom, a jak dodamy przemysł słowo "nieskończoność" nie wydaje się przesadzone ;)


    No jak cena spadłaby poniżej cen substytutów, to tak. Ale jak cena energii elektrycznej jest powyżej cen substytutów, to uważasz że ilość zużywanej energii by się zmieniła, gdyby cena wzrosła? Elastyczność cenowa popytu może być inna w określonych zakresach...
  • #115
    wnoto
    Poziom 32  
    Obecnie sieć spokojnie obsługuje 26GW - choć nie całość idzie poprzez sieci NN.
    To co jest do "dodania" (dołek nocny) to ok 4-6GW. to tylko albo aż 400 000 stałych odbiorców po 10-15kW. chyba że coś źle policzyłem .... :) to sporo musiałoby się zdecydować.
  • #116
    gaz4
    Poziom 32  
    Zakładając zupełnie teoretycznie ceny energii w nowej taryfie można z grubsza oszacować grupę klientów które byłyby nią zainteresowane. Przy 25 gr/kWh wielu dot. uzytkowników G12 nie wejdzie w ten biznes bo za niewiele wyższą cenę mają 2-3 tanie godziny po południu. Czyli taka taryfa byłaby dla osób którym nie odpowiada wyższa cena w I-szej taryfie jaka jest w G12. Przy 20 groszach można się spodziewać zmasowanej migracji z G12, nawet ja rozważyłbym ją chociaż byłoby mi żal popołudniowych godzin. Taka cena sprawia, że ogrzewanie akumulacyjne prądem stałoby się jednym z najtańszych, na poziomie węgla więc może być sporo nowych klientów. Jednak nie spodziewałbym sie zmasowanej zmiany z gazu na prąd - za duże koszty i problemy. Jednak przy 15 groszach nawet chwili bym sie nie zastanawiał nad przejściem i przy okazji bardzo mocno ograniczyłbym używanie kominka bo palenie drewnem stałoby sie nieopłacalne ekonomicznie. Podejrzewam, że przy tej cenie 90% użytkowników źródeł ciepła na węgiel i drewno zainteresowałoby sie ofertą i conajmniej połowa używających gazu (choćby jako wspomaganie ograniczajace koszty ogrzewania).

    I tu kończy się rola tej taryfy jako substytutu dla innych źródeł energii bo przy 10 groszach za kWh można szukać alternatywne zastosowania. Przy tej cenie zainteresowanie może siegnać 100%. Ja prawdopodobnie rozpocząłbym uprawę pomidorów przez cała zimę - jakieś lampy w średnio izolowanym pomieszczeniu i można zapomnieć o słowach piosenki "Addio pomidory" :D Podejrzewam, że tego typu nowych zastosowań byłaby masa, nawet ładowanie aku by korzystać z prądu w dzień stałoby się bardzo opłacalne. Ale puszczę wodze fantazji i wyobrażę 5 groszy miedzy 23 i 7-mą rano. Przy takich stawkach opłacalne byłoby np. podgrzewanie gruntu by podpędzić nowalijki, ustawienie elektrycznych dmuchaw w sadzie by zabezpieczyć przed przymnrozkami i wiele wiele innych zastosowań. A ja ograniczam swoją wyobraźnię tylko do domu i ogrodu, każdy kto ma jakikolwiek biznes zapewne znalazłby miliony zastosowań dla energii za 5 groszy, nawet gdyby była dostępna tylko 8h w nocy :)
  • #117
    stomat
    Poziom 35  
    A gdyby cena wyniosła -5gr to zainstalowałbym opornik wodny. Tylko wtedy te gigantyczne podatki na dotacje do prądu mogłyby nas zjeść. Pomarzyć dobra rzecz.
  • #118
    wnoto
    Poziom 32  
    Zejście do poziomu 15gr uważam za błąd. To byłoby nieodpowiedzialne. 20-22 gr (brutto) wydaje się optymalnym rozwiązaniem. Ja bym zrezygnował z gazu. Mam stary (11 lat) atmosferyczny kocioł i nie chce go wymieniać na niby nowszy ale mniej trwały za 4-6 tys. Uszczelniłbym wtedy to pomieszczenie i tracił przez to mniej ciepła.

    A jaki rzeczywiście jest obecnie koszt prądu w tych godzinach. Tak aby sprzedawca w tych tylko godzinach wyszedł na zero ?
  • #119
    Xantix
    Poziom 40  
    vodiczka napisał:
    gaz4 napisał:
    a jak dodamy przemysł słowo "nieskończoność" nie wydaje się przesadzone
    Jednak jest przesadzone bo popyt na towary (nawet darmowe) których nie można gromadzić na zapas, zawsze jest ograniczony liczbą odbiorców i poziomem średniej konsumpcji/odbiorcę.
    Nieskończony mógłby być popyt na sztabki złota :) choć i to wątpliwe. Po co gromadzić na zapas coś co można mieć za darmo w dowolnej ilości.

    Kolega vodiczka trafił w punkt. Przecież mamy przykład. W Irlandii do niedawna woda pitna była za darmo dla wszystkich obywateli niezależnie od zużytej ilości. I jakoś ludzie nie siedzieli tam przy odkręconych kranach, lokalne zbiorniki wodne nie wyschły a infrastruktura się nie rozpadła...
    wnoto napisał:
    20-22 gr (brutto) wydaje się optymalnym rozwiązaniem.

    Dla mnie sprawa jest prosta. Czy energetyka więcej traci na niepełnym wykorzystaniu mocy, "rezerwach wirujących", mniejszej sprawności systemu itp. czy też na tym, że sprzedają przez kilka godzin prąd po 30 gr zamiast po 45 gr (jak w G11)? Prosta kalkulacja. Jeśli rzeczywiście energetycy "dokładają do interesu" (dobry żart) sprzedając prąd w nocy po 30 groszy, to niech zlikwidują G12 i sprzedają prąd w nocy po 45 gr a niepotrzebne bloki niech wyłączają i włączają cyklicznie. Ciekawe czy wtedy zaczną wychodzić na swoje... :D
  • #120
    vodiczka
    Poziom 43  
    Xantix napisał:
    Czy elektrownie więcej tracą na niepełnym wykorzystaniu mocy, "rezerwach wirujących", mniejszej sprawności systemu itp. czy też na tym, że sprzedają przez kilka godzin prąd po 30 gr zamiast po 45 gr (jak w G11)?

    Wytwórcy (elektrownie) już obecnie sprzedają prąd w cenach 15 - 40 groszy/kWh zależnie od pory dnia. http://www.towarowa-gielda-energii.cire.pl/st,8,38,me,0,0,0,0,0,rynek-dnia-nastepnego.html
    Reszta tego co płacimy to koszty utrzymania sieci, strat w trakcie przesyłu i koszty odczytu liczników :)