Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przezwojony silnik - startuje jak chce, i w którą stronę chce

wbzi 17 Lis 2017 22:32 1254 21
  • #1 17 Lis 2017 22:32
    wbzi
    Poziom 10  

    Silnik 1800 wat, 2800 obr/min. przezwojony odkupiony przeze mnie za cenę chyba niższą jak cena zawartej w nim miedzi.
    Stojan silnika ponoć sprawdzony jak to określił sprzedający na takim czymś buczącym. Pewnie chodziło o zwarciwnicę jak poszedł się wykłócać do przezwajacza. Gość już nie praktykuje bo chciałem z nim pogadać co tam namodził.
    Wg tego co widzę to prosty silnik: 1 para cewek roboczych po 4 zezwoje każda i jedna para cewek rozruchowych po 2 zezwoje w każdej i do tego nawijane chyba każda osobo bo strasznie dużo koszulek na czołach zezwojów i to różnej średnicy drutami, nawet widzę poczwórnym w jednym ze zezwojów. Pomierzyłem go i wyszło, że rozruchowe ok. 7,5 om, robocze ok. 2,5 om.
    Jak już ruszy to prąd miernikiem szeregowo podaje ok. 7,5 A, a wiec niby znamionowy, zatem na roboczym przebicia między zwojowego nie ma.
    Bez kondensatora też rusza czyli jest zwora albo namieszana liczba zwojów bądź w połączeniach zezwojów, a może i cewek. Różnice są chyba jednak niewielkie bo wirnik tak się ustawia czasami, że tylko buczy czyli normalka bez rozruchowego tyle tylko, że z rozruchowym sporadycznie aczkolwiek też tak bywa jakby rozruchowe samo się wypinało. No i startuje w różne strony ale częściej w przeciwną niż wskazywało by na to połączenie rozruchowego i kondensatora. Znalazłem miejsce stałego połączenia rozruchowego z roboczym i zmieniłem konfigurację, o dziwo nic to nie dało, zachowuje się tak samo. Grzeje się wirnik tak do 60-70 st. C po parokrotnym załączeniu i pracy łącznej ok. 3 minut, ale to raczej normalka, nie bez powodu silnik ten ma dwa wentylatory. Ważne, że po szybkim demontażu stojan jest ledwie ciepły i żaden z zezwojów nie jest dotykowo cieplejszy od pozostałych zatem zwarcia między zwojowego nie powinno być.
    Jedyne co mi przychodzi do głowy poza jednak ewentualnym zwarciem między zwojowym to namieszane połączenia zezwojów i cewek.
    Co oprócz wymienionych może być przyczyną takiego działania tego silnika?
    W necie jest niewiele rozrysowanych schematów ale gównie 3 fazowych, a jednofazowych to nie znalazłem. Niby wiem ale dla spokojności sumienia jakby ktoś pomocny rozrysował prosty schemacik połączeń byłbym zobowiązany bo chyba mimo zalakierowania będę w stanie rozpiąć większość jak nie wszystkie zezwoje i połączyć je na nowo.
    Za odpowiedzi z góry dziękuję.

    0 21
  • #2 17 Lis 2017 23:05
    Kraniec_Internetów
    Poziom 39  

    wbzi napisał:
    Stojan silnika ponoć sprawdzony jak to określił sprzedający na takim czymś buczącym

    Młotowiertarka?
    wbzi napisał:
    Jak już ruszy to prąd miernikiem szeregowo podaje ok. 7,5 A, a wiec niby znamionowy,

    No prąd znamionowy (wierzę na słowo), ale w stanie jałowym?! Chyba ktoś nawijał czymkolwiek cewki, a że więcej drutu nie weszło w rowki to nawinął połowę tego co miało być.
    wbzi napisał:
    Grzeje się wirnik tak do 60-70 st. C po parokrotnym załączeniu i pracy łącznej ok. 3 minut, ale to raczej normalka, nie bez powodu silnik ten ma dwa wentylatory.

    Pracy w jakim stanie? Jeżeli też na jałowo, to definitywnie coś nie gra.

    0
  • #3 18 Lis 2017 00:22
    wbzi
    Poziom 10  

    Dzięki za odzew. Oczywiście, że na jałowym, bo jak na jałowym coś nie gra to i pod obciążeniem nic z tego. Chyba trzymał się choć w przybliżeniu liczby zwojów i pola przekroju tych, że uzwojeń. Domniemam, że musiał musiał pokazać klientowi, że kręci przez parę naście sekund, co najmniej.
    Rozepnę te zezwoje i spróbuję połączyć na nowo. Jeśli dalej będzie to samo to faktycznie są jakieś skróty, czy to przez zwarcie czy to za mała liczba zwojów. Przypominam sobie, że gdzieś w internecie być może tutaj gdzieś, w silniku o zbliżonej mocy ktoś pomierzył i miał podobne wyniki.
    Nie cierpię usterek okresowych, takich co się pojawiają i znikają, a tutaj co prawda nie jest tak ale chyba bez właściwego zbadania nic z tego nie będzie. Nie mniej schemacik by się przydał. Jak nic z tego nie będzie to żadna strata, wkład odzyskam na skupie metali kolorowych.

    0
  • #4 18 Lis 2017 00:38
    krzysiek7
    Poziom 34  

    wbzi napisał:
    1 para cewek roboczych po 4 zezwoje każda i jedna para cewek rozruchowych po 2 zezwoje w każdej i do tego nawijane chyba każda osobo bo strasznie dużo koszulek na czołach zezwojów i to różnej średnicy drutami, nawet widzę poczwórnym w jednym ze zezwojów.

    To na pewno robił ktoś, kto przezwaja, bądź przezwajał silniki? Może fotki wstaw, będzie łatwiej coś doradzić.

    0
  • #5 18 Lis 2017 12:34
    e2rd.o
    Poziom 19  

    wbzi napisał:
    Bez kondensatora też rusza

    Kondensator sprawdzałeś, jaką ma pojemność?

    0
  • #6 18 Lis 2017 13:40
    Kraniec_Internetów
    Poziom 39  

    Na coś wpadłem:

    wbzi napisał:
    Jak już ruszy to prąd miernikiem szeregowo podaje ok. 7,5 A,

    wbzi napisał:
    startuje jak chce, i w którą stronę chce

    Może osoba to przezwajająca nawinęła część zezwojów w stronę odwrotna niż być powinna? Tudzież połączyła je odwrotnie jeżeli są łączone. Możesz wysłać zdjęcie tak by widać było poszczególne cewki, wraz z kierunkiem nawinięcia?

    0
  • #7 18 Lis 2017 14:28
    gimak
    Poziom 37  

    Też mam podobny silnik, ale o mocy 1.1 kW, do napędu kompresora. Nowy kupiony u ruskich na targu. Zachowuje się podobnie: rusza sam w lewo lub w prawo tylko na uzwojeniu roboczym. Podłączony prawidłowo rusza zgodnie z tym jak jest połączony. Na biegu luzem bierze duży prąd i po kilkunastu minutach jest tak bardzo gorący. Jak go rozebrałem to zobaczyłem, że sznurek którym były powiązane uzwojenia się stopił. Wg mnie typowe zwarcie zwojowe. Potwierdzili to także przed przezwojeniem w warsztacie gdzie przewijają silniki. Przy odbiorze stwierdzili, że nie znaleźli żadnych zwojów zwartych, podłączyli kondensator, silnik ruszył i na biegu jałowym prąd pobierał lekko ponad 6A (przed przezwojeniem ok. 9A). Nie wpadłem wtedy na pomysł, żeby sprawdzić jak by się zachował bez podłączonego kondensatora.
    Później w domu jak go podłączyłem na dłużej okazało się, że silnik na biegu luzem tak samo mocno się grzeje i jak sprawdziłem bez kondensatora zachowuje się tak samo jak poprzednio - zawsze rusza, a kierunek obrotów jest przypadkowy. Prądu nie mierzyłem, bo nie miałem odpowiedniego miernika.
    Nie wiem co może być powodem takiego zachowania się silnika i przede wszystkim jego grzania. Ponieważ nie nam żadnych tego typu doświadczeń z silnikami, więc przypuszczam, że może to jest związane z jakimś felerem w bloku stojana lub wirnika i silnik spisałem na straty.

    0
  • #8 18 Lis 2017 19:27
    wbzi
    Poziom 10  

    Witam! W sprawie rozjaśniło się co nieco. Wprawdzie za dużo dzisiaj czasu nie miałem ale wykonałem parę testów. Najpierw przepraszam Kraniec Internetów tj. ten prąd był na jałowym ale pracował tylko na roboczym, z podpiętym rozruchowym na jałowym pobierał niemal równo 4A, ale gdy odpalał w te drugą stronę niżby kazało mu kondensatorowe to pobierał 4,5 A i wówczas wirnik mocniej się grzał, a przynajmniej tak mi się wydaje.
    Nie rozpinałem zezwojów ale koszulki dały się przesunąć i wszystkie nawinięte są prawidłowo i prawidłowo połączone tj. cewki robocze od środka prawoskrętnie i tak łączone. Końce cewek ze sobą połączone, tak więc faza sobie zasuwa w jednej prawoskrętnie a dalej w drugiej lewoskrętnie od zewnątrz do środka czyli prawidłowo. Analogicznie rozruchowe. Poprawiłem luty połączeń tj. tych do, których miałem dostęp. Zacząłem się przyglądać czołom cewek i objawienie mnie nawiedziło tj. hamulec czyli ta miska nie została zgubiona tylko najzwyczajniej zdjęta bo się nie mieściła w uzwojeniu. Dodatkowa lampa, lupa i bum okazało się, że zezwoje najkrótsze roboczego zasłaniają częściowo żłobki przynależnych uzwojeniu rozruchowemu. Mam takie dwie kosiarki z nieco słabszymi silnikami jednak niemal takiej samej konstrukcji i oczywiste się zrobiło, że wszystkie zezwoje cewek są za krótkie, a szczególnie rozruchowego. Dlatego wydało mi się tak ugniecione i oba czoła kiepsko ukształtowane. Kierując się tymi odkryciami przygniotłem znajomego sprzedawcę butelką znanego piwa i poprawiłem puszką i puścił farbę. Krzysiek 7 miał rację nie robił tego majster bo majster likwidował biznes i pozwolił młodemu uczniowi przezwoić toto z resztek warsztatowych. Motor razem z całą kosiarką przyjechał z raichu i już był walnięty. Znajomy graty sprzedał a silnik przezwoił za darmo, a mnie skubaniec opylił za 2 dychy no i te dwa piwa. Za nim oczywiście doszło do tej rozmowy to przepuściłem przez cewki 230V i nie wykryłem ani przebicia pomiędzy cewkami, ani ze stojanem. Ponadto rozruchowe podłączyłem jako robocze i wystartował raz w te raz w tamte, z buczeniem więc go nie przeciążałem. Gdyby było pozwierane w życiu by nie wystartował. Złożyłem to wszystko raz dwa do obudowy plastikowej, zamontowałem oba wentylatory. Uruchomiłem, oczywiście we właściwą stronę tak jak mu każe kondek, odpalił za trzecim razem. Zostawiłem to na prawie godzinę. Śmigał jak głupi, zero dymku czy nawet ciepłego powietrza. Po wyłączeniu uzwojenie i stojan ledwie ciepłe może ze 30 st.C. Odczekałem aż wirnik przekaże nieco ciepła i tam gdzie mogłem wrazić palucha to zaledwie może 40-45 st.C. Dodatkowo zapodałem mu zestaw kondensatorów równolegle o łącznej pojemności 36uF. Nic to nie dało. Sprawdziłem kondensatory i ten oryginał i np: on miał 27uF z deklarowanych 25uF a więc w tolerancji.
    Czegoś takiego nie mogę nigdzie zamontować i należy mu się ponowne przezwojenie. Ekonomicznie jest to nie uzasadnione bo koszt to ok. 150 zeta, a taki 1600wat widziałem za 208 zeta. Osobiście nie przewiduję osobistego rzeźbienia, ale się nie zarzekam gdym przypadkiem wszedł w posiadanie właściwego druta po taniości.
    Reasumując uważam, że przyczyną takiego zachowania silnika jest niewłaściwe ukształtowanie czół i cewek, najprawdopodobniej z powodu użycia zamiennie cieńszego druta jak i w celu zachowania przybliżonego pola przekroju nie wszystkie zwoje wlazły w żłobki w tych zezwojach gdzie został użyty. Np: jeden zezwój roboczy ma 7 o średnicy ok. 0,33 mm plus jeden ok. 0,62mm, a pozostałe w tej cewce trzy po 0.62mm. Mierzone suwmiarką o dokładności 0,02 mm.
    Uważam, że zjarałby się po tej godzinie gdyby był jakoś szczególnie zwarty, zatem trzeba przyznać, że mimo błędu młodzik nie poranił tego uzwojenia.
    Jakoś szczególnie nie jest dla mnie ważny ten silnik więc ewentualnie poczeka lub na złom.
    Nie za dużo, ale trochę poczytałem takich publikacji jak Dr inż. Krzysztof Bieńkowski "Konstrukcja maszyn elektrycznych" (link mi gdzieś nawiał) i parę podobnych i nie ma w tym jakiejś wiedzy tajemnej. Trzeba mieć tylko chęć i czas. Na co dzień hobbystycznie i dla relaksu buduję różne maszyny i urządzenia. jedne używane są sporadycznie inne częściej np: od zgrzewarki punktowej przez rower trójkołowy po rębak, łuparkę i piłę w jednym czyli 3 w 1. Również proste układy elektroniczne jak np. wyłącznik czasowy na ne555, proste zasilacze itp. Silniki mnie interesują bo w sporej części maszyn jak strugarka, tokarka frezarka i inne , które wykonałem na przestrzeni lat, bez silnika nie ma tych maszyn. Konstrukcje te muszą odpowiadać kilu zasadom. Jak najwięcej materiału z odzysku i po taniości, nowe części i materiały tylko wówczas kiedy nie można ich wykonać, odzyskać, albo i to jest żelazna zasada, zależy od tego bezpieczeństwo użytkowania zbudowanego agregatu, wygląd ma drugorzędne znaczenie chyba, że będzie użytkowany publicznie.
    Gdyby były jeszcze jakieś uwagi do tematu to b. chętnie zapoznam się i przepraszam za ten elaborat.

    0
  • #9 19 Lis 2017 13:25
    jaskiniowiex
    Poziom 15  

    PFF czytam czytam przypadkiem .

    To jest normalne ze silnik 230 który posiada osobne uzwojenie - pracy, oraz uzwojenie - rozruchowe .
    Każdy tego typu silnik będzie uruchamiał się w dowolna stronę , albo w ogóle nie ruszy . Jeżeli nie jest podłączone uzwojenie rozruchowe przez kondensator - który wprowadza przesuniecie fazowe . W zależności na która stronę uzwojenia rozruchowego jest wpięty kondensator - to w tą stronę będzie się kręcił silnik

    Nie wiem co tutaj takiego dziwnego jest .

    0
  • #10 19 Lis 2017 13:34
    gimak
    Poziom 37  

    jaskiniowiex napisał:
    To jest normalne ze silnik 230 który posiada osobne uzwojenie - pracy, oraz uzwojenie - rozruchowe .
    Każdy tego typu silnik będzie uruchamiał się w dowolna stronę , albo wo-gule nie ruszy . Jeżeli nie jest podłączone uzwojenie rozruchowe przez kondensator - który wprowadza przesuniecie fazowe . W zależności na która stronę uzwojenia rozruchowego jest wpięty kondensator - to w tą stronę będzie się kręcił silnik

    Nie wiem co tutaj takiego dziwnego jest .

    Mam drugi silnik, jeszcze z lat 50 z wyłącznikiem odśrodkowym i w tym silniku przy odłączonym tym wyłączniku silnik sam nie ruszył, trzeba kółkiem obrócić i wtedy ruszał w tym kierunku w którym się obróciło kółko.
    Powszechna opinia z jaką ja się spotykałem była taka, że jak taki silnik sam rusza (przy otwartym uzwojeniu rozruchowym) i się przy tym grzeje to ma zwarte zwarte zwoje. Taka też była diagnoza w warsztacie przewijającym silniki, a po przewinięciu stwierdzili, że nie znaleźli miejsca ze zwartymi zwojami, a silnik po przezwojeniu zachowuje się (grzeje się) tak samo jak przed przezwojeniem.
    Mnie bardziej intryguje nie to, że silnik sam rusza tylko to, że tak się grzeje na biegu luzem, że praktycznie jest bezużyteczny.

    0
  • #11 19 Lis 2017 13:44
    Kraniec_Internetów
    Poziom 39  

    jaskiniowiex napisał:

    Nie wiem co tutaj takiego dziwnego jest .

    Tak to jest jak się jaskiniowiec za elektrykę bierze. A ten schemat mówi Koledze coś:
    Przezwojony silnik - startuje jak chce, i w którą stronę chce
    jaskiniowiex napisał:
    Każdy tego typu silnik będzie uruchamiał się w dowolna stronę , albo wo-gule nie ruszy . Jeżeli nie jest podłączone uzwojenie rozruchowe przez kondensator - który wprowadza przesuniecie fazowe .

    Silnik bez fazy rozruchowej nie ruszy wcale.
    jaskiniowiex napisał:
    W zależności na która stronę uzwojenia rozruchowego jest wpięty kondensator - to w tą stronę będzie się kręcił silnik
    To wg Ciebie ile uzwojeń rozruchowych ma ten silnik?

    0
  • #12 19 Lis 2017 15:16
    robokop
    Moderator Samochody

    gimak napisał:
    eż mam podobny silnik, ale o mocy 1.1 kW, do napędu kompresora. Nowy kupiony u ruskich na targu

    "Ruskie" silniki, uzwajane były jako trójfazowe 127/220V - dlatego po podłączeniu do sieci u nas, grzały się nawet na biegu jałowym - trzeba było patrzeć , co się kupuje ( bo były i "normalne" - 220/380V). Żeby to grało, to trzeba by chyba uzwojenie w gwiazdę połączyć - do pracy z napięciem sieci u nas. Prąd 6 czy 9A na biegu jałowym jest niedopuszczalny!
    Zgadzam się ze stwierdzeniem napisanym gdzieś powyżej, że silnik ma prawo zrobić się ciepły i na biegu jałowym - tak, oczywiście - straty w rdzeniu, na rezystancji uzwojeń, tarcie w łożyskach - to wszystko zamienia się na ciepło. Tym niemniej, nie zrobi się ciepły natychmiast, tylko po dłuższej pracy

    0
  • #13 19 Lis 2017 16:13
    wbzi
    Poziom 10  

    Witam!

    Kraniec_Internetów napisał:
    Silnik bez fazy rozruchowej nie ruszy wcale.
    . Prawda jednakowoż warunkiem jest prawidłowe uzwojenie oraz brak innych wad. Właśnie pisałem, że ten z tematu rusza nawet bez rozruchowego. Na bank układ pól jest do bani a kondek nie jest w stanie przesunąć fazy tzn. ściślej przesuwa ale i tak nie determinuje to kierunku odpału tego chińskiego wynalazku. Jestem przekonany i jak dorwę chwilę to rozetnę uzwojenia, że one są nie symetryczne liczbowo, a może nawet częściowo wsypane do nie swoich żłobków. Ktoś mi kiedyś opowiadał o takim przypadku. Jeśli jednak są symetryczne no to się zdziwię. Pozostanie tylko przyjąć, że dużo więcej drucików przy tej samej liczbie zwojów i zbliżonym polu przekroju znacznie lepiej indukuje, ale wtedy startował by tylko w jednym kierunku. No cóż nie jestem specjalistą, a wiedza moja w tym temacie jest raczej co najwyżej podstawowa. Zastanawiam się, czemu ruszył na samym rozruchowym, podobnie jak na samym roboczym. Przesunięcie fazy winno jednoznacznie powodować moment elektryczny i konsekwencji obrotowy w jednym lub w drugim kierunku zwłaszcza, że startuje w obie strony z zatrzymania, co prawda częściej w jedną stronę, ale różnica nie wydaje się wielka zatem gdzie leży tak naprawdę przyczyna. Przyjmijmy, że nie ma zwarć między zwojowych umownie większych niż 1 lub 2. Ponadto czyżby kiepskie ukształtowanie czół miało aż takie znaczenie?, przecież skuteczna część uzwojenia leży w żłobkach, wszystkie cewki dokładnie symetrycznie są ułożone względem siebie. Może jakiś pomysł na usprawnienie tego złomka bez wywalania uzwojenia, tak a by startował w tę stronę, w którą ja chcę, a nie on. Zapomniałem napisać, że całkiem przez przypadek po wyjęciu wirnika przyciągnął mi kawałem metalowego paprocha. Blaszką sprawdziłem i wydaje mi się, że magnetyzm szczątkowy jest cośkolwiek większy niż pamiętam z innych silników i to może bardziej przeszkadza, bo jak ręcznie zmieniałem pozycję wirnika to startował w przeciwną stronę. Co Panowie na to?

    0
  • #14 19 Lis 2017 16:25
    gimak
    Poziom 37  

    robokop napisał:
    "Ruskie" silniki, uzwajane były jako trójfazowe 127/220V

    To jest typowy silnik jednofazowy z jednym uzwojeniem roboczym, nawijanym podwójnym drutem i uzwojeniem pomocniczym z włączonym w szereg (na stałe) typowym kondensatorem (nie pamiętam pojemności) oraz na czas rozruchu podłączanym do niego dodatkowym kondensatorze o większej jeszcze pojemności (też nie pamiętam już jego pojemności, bo to było prawie 10 lat temu). Wszystko to jak i co połączyć, podane było na pokrywce skrzynki przyłączowej.
    robokop napisał:
    Prąd 6 czy 9A na biegu jałowym jest niedopuszczalny!

    Co do tego też nie ma wątpliwości i że z tego powodu się grzeje, tylko pytanie dlaczego tyle bierze. Jedyne co mi przyszło teraz do głowy, jeżeli sam silnik jest w porządku, że napięcie wybite na tabliczce znamionowej jest niewłaściwe, że powinno być zamiast 220V np, 110 lub127V.

    0
  • #15 19 Lis 2017 16:36
    krzysiek7
    Poziom 34  

    wbzi napisał:
    Ponadto czyżby kiepskie ukształtowanie czół miało aż takie znaczenie?

    Nie ma to znaczenia.
    Cała ta dyskusja jakaś dziwna bo na oczy, ani silnika ani uzwojenia nie widzimy. Wybacz autorze tematu ale zdjęcia dużo więcej by może powiedziały niż Twoje zbyt obszerne opisy.

    1
  • #16 19 Lis 2017 17:09
    wbzi
    Poziom 10  

    krzysiek7 napisał:
    Nie ma to znaczenia.
    Cała ta dyskusja jakaś dziwna bo na oczy, ani silnika ani uzwojenia nie widzimy. Wybacz autorze tematu ale zdjęcia dużo więcej by może powiedziały niż Twoje zbyt obszerne opisy.


    Nie bardzo rozumiem wnioskowanie wyrażone jako stwierdzenie, że dyskusja o czymś czego nie widać jest z definicji dziwna.
    Co do obszerności opisu; prawda ale wynika to z chęci jak najbardziej precyzyjnego wyrażania się z uwagi na fakt, że w naszym kraju i siłą rzeczy w internecie niepodzielnie panuje potoczne rozumienie znaczeń określeń, fraz, zdań itd. Najgorsze , że dotyczy to w równym stopniu ludzi inteligentnych i wykształconych jak i przeciętnych. Każdy rozumie co mu pasuje do wyobrażeń.
    Wyraźnie napisałem, że jest to standardowy silnik od kosiarki, rozkład i sposób połączenia cewek i zezwojów precyzyjnie opisałem i zdjęcia niczego nie wniosą.
    Jeśli ustalenie czy raczej wnioskowanie o możliwie prawdopodobnej przyczynie usterki wymaga specjalistycznego badania lub innych działań, co do których wysiłek jest zbędny z uwagi na znikomą wartość przedmiotu to faktycznie temat do zamknięcia. Natomiast jeśli jest to platforma służąca wymienia wiedzy, poglądów itp. pomiędzy osobami o różnym stopniu wtajemniczenia w tę "wiedzę tajemną" to miło porozmawiać w atmosferze bez przytyków, sarkazmu, ironii, obskurantyzmu etc. Z wyrazami szacunku pozdrawiam.

    1
  • #17 19 Lis 2017 18:38
    jaskiniowiex
    Poziom 15  

    Kraniec_Internetów -- Czytaj ze zrozumieniem - napisałem ze nie ruszy .
    Ale są typu które rusza, oczywiscie bez obciążenia . Opornie ale wystartuje z bardzo dużym poborem prądu .
    Twoja teoria jest beznadziejna :D

    Przeciętny silnik 230 volt .
    Uzwojenie pracy jest zbudowane z dwóch cewek , każda cewka z czterech zezwojów . Połączenie tych cewek - to jest koniec pierwszej z końcem drugiej .
    albo początek pierwszej początkiem drugiej .
    Początki tych cewek idą na wyprowadzenie . To jest obojętne

    Uzwojenie rozruchowe jest tak samo łączone . Tylko zwykle cewki są z dwóch zezwojów .

    Jak są czoła cewek - to uzwojenia pracy styka się z uzwojeniem rozruchowym .
    Powinny być przekładki z preszpanu oddzielające uzwojenia
    Najczęściej to przebija na tych czołach .

    Pomierzyć rezystancje uzwojeń .
    Sprawdzić czy nie ma przebicia pomiędzy uzw pracy i rozruchowym .

    0
  • #18 19 Lis 2017 20:04
    wbzi
    Poziom 10  

    jaskiniowiex napisał:
    Przeciętny silnik 230 volt .
    Uzwojenie pracy jest zbudowane z dwóch cewek , każda cewka z czterech zezwojów . Połączenie tych cewek - to jest koniec pierwszej z końcem drugiej .
    albo początek pierwszej początkiem drugiej .
    Początki tych cewek idą na wyprowadzenie . To jest obojętne

    Uzwojenie rozruchowe jest tak samo łączone . Tylko zwykle cewki są z dwóch zezwojów .
    .
    Dokładnie tak jest zbudowany i połączony i tak samo opisany przeze mnie powyższy silnik i takie oraz inne sprawdzenia wykonałem, ale problem z wyborem kierunku wirowania i przyczyna tego pozostaje. Spróbuję do rozruchu przypiąć tak ze 40uF , oczywiście nie na stałe. Materiały, do których dotarłem opisujące działanie tych silników z takim rozruchem są dość skromne, a budowa i zasada działania, opis pola pulsującego itd. nie nazbyt skomplikowane. Wszystko to oraz informacje od praktyków skłaniają do stwierdzenia, że jednak mamy tu do czynienia ze zwarciem-mi między zwojowymi. Jak eksperyment z kondensatorami nic nie da to rozwalę to uzwojenie i dokonam oględzin empirycznych.

    0
  • #19 20 Lis 2017 23:43
    jaskiniowiex
    Poziom 15  

    Ciężko sprawdzić taki silnik elektromagnesem na zwarcie miedzy-zwojowe , wirniki komutatorowe z kolei łatwo . Wkładasz elektromagnes i zamykasz przewody w kilku żłobkach w polu tego elektromagnesu i zamknięty obwód ( zwarcie ) powinien generować siłę przyciągania ( elektromagnes ma kształt U ) do rdzenia pomiędzy elektromagnesem .
    Tam wkłada się blaszkę która powinna być przyciągana do rdzenia silnika jeżeli jest zwarcie .
    Jednak z tym wygląda tak , kto co ma-jaki elektromagnes , i czy sprawdzał uczeń czy majster :) .

    Opcji masz kilka w skrócie ::
    - uszkodzony kondensator .
    - Przerwa na wył odśrodkowym - o ile taki jest .
    - przerwa na uzwojeniu rozruchowym

    jak się grzeje samoistnie .
    - za mała ilość zwojów
    Jak się mocno grzeje pod takim samym obciążeniem po ponownym przezwojeniu .
    - Przewijający zmniejszył przekrój przewodu o 0,05 albo 0,1 - zdarza się jak mu się nie chciało czyścic żłobków :) :) . Ułatwił sobie prace :)

    - zwarcie między-zwojowe szybko skutkuje całkowitym spaleniem .

    co zrobić .
    - sprawdzić rezystancje pomiędzy uzwojeniem rozruchowym a uzw pracy
    - sprawdzić rezystancje każdej cewki - czyli wpiąć się miernikiem w połączenie tych cewek .
    i sprawdzić każda z osobna ,
    Rezystancja uzwojeń pracy jest mała .
    Rezystancja uzw rozruchowych 2-3 krotnie wyższa .
    Cewki pracy powinny mieć równe rezystancje tak samo cewki rozruchowe .

    Poniżej masz prawidłowe podłączenie do kostki zaciskowej .

    Przezwojony silnik - startuje jak chce, i w którą stronę chce

    0
  • #20 21 Lis 2017 20:34
    wbzi
    Poziom 10  

    Dzięki jaskiniowiex! Wszystko co napisałeś nie jest mi obce i takowe pomiary zostały wykonane. Mało tego, dorwałem chwilę czasu i rozpiąłem wszystkie zezwoje rozruchowego, ba nawet wszystkie cztery druciki w każdym początku i końcu, łącznie 32 końce i każdy w zezwoju pomierzyłem i każdy ma taką samą rezystancję 6,4 om tylko w jednym zezwoju 6,1 om ale każdy więc sugerowało to mniejszą liczbę zwojów. Druciki nawet pomiędzy sobą w zwoju nie miały przebicia. Liczba poczwórnych zwojów w wewnętrznych zezwojach 81 i 80, a w zewnętrznych 79 i 79 czyli jest nieistotna w sumie różnica. Przekrój jest o kilka setnych większy niż był przyjmując, że był to jeden drut 0,6mm, te cztery to 0,32mm bez izolacji. Szacun, że upakował to w żłobkach i to bez uszkodzeń. Nie wiem ile oryginalnie powinno być zwojów ale myślę, że ogólna różnica nie jest znaczna. O rezystancji całkowitej rozruchowego i roboczego pisałem wyżej i wskazywało, że jest ok. Zapiąłem 40uF bez efektu. Wyciąłem więc rozruchowe i jak wyżej wynika policzyłem. Samo robocze podłączyłem i cóż, silnik rusza raz w jedną raz w drugą z wyraźnym choć nie nazbyt głośnym buczeniem. Rusza całkiem ochoczo. Szacunkowo w proporcji 3:2 rusza częściej w lewo patrząc z góry. Nie miałem już czasu się dalej paprać, ale sprawa robi się ambicjonalna, bo jak się okaże, że też jest w miarę prawidłowo uzwojone robocze no to mam już tylko jedno podejrzenie. Zauważyłem otóż, że wirnik nieznacznie jednakże widocznie ma bicie, choć musi być jakoś wyważony, bo nie wyczułem jakichś szczególnych wibracji. Następny objaw to fakt ,że kierunek startu jest dość wyraźnie powiązany z pozycją wału tj. jego konta ustawienia względem cewek. Ciekawe, że tylko raz i to dość krótko wirnik stał w równowadze. Nie chciałem sfajczyć uzwojenia przed jego zbadaniem. Przez jakiś czas niestety nie będę mógł kontynuować tych dociekań ale na pewno wrócę do tematu i to nie długo. Podejrzenie jest takie, że za całą sprawę może być odpowiedzialny wirnik, a przezwojenie jest, a raczej było ok. Chyba, że są jakieś inne pomysły nie wymagające specjalistycznych badań.

    0
  • #21 21 Lis 2017 22:32
    gimak
    Poziom 37  

    wbzi napisał:
    Przez jakiś czas niestety nie będę mógł kontynuować tych dociekań ale na pewno wrócę do tematu i to nie długo.

    Kibicuje i będę czekał na ciąg dalszy.

    0
  • #22 04 Gru 2017 22:29
    wbzi
    Poziom 10  

    Witam po przerwie! Przerwa była spowodowana koniecznością zakończenia prac wiertniczych własnej studni, aby się trochę albo całkiem uniezależnić od dostawcy. Niby woda nie drożenie tj. jej dostawa ale tzw. abonament to już sięga 1/3 kosztów. Nie wiadomo co będzie dalej. Mam własną oczyszczalnię, teraz wodę i na energię elektryczną mam nadzieję też przyjdzie czas. Mam też w planie obsadzenie części terenu tak ze 1500 m kw. rośliną energetyczną. Wracając do tematu przypomniałem sobie, bo wyżej była mowa, że mam w częściach ruską pompę, którą mi czyli ksywa "wujek naprawi" przyniesiono już w częściach. Okazało się, czego nie pamiętałem, że jest uzwojona jak trzy fazowa z kondensatorami w kształcie prostopadłościanów 40uF, a wg. tabliczki 700 wat, 220 volt. Słaba jednak bo raptem 18 m podnoszenia, więc muszę inną zastosować, których w warsztacie pod gratami mam ze trzy jeszcze. Do czego jednak zmierzam; otóż znalazłem 6 stojanów starych odkurzaczy, których druty miały dokładnie 0,62mm, bez emalii oczywiście i dwa z nich w ogóle nie były lakierowane więc jak się domyślacie uzwoiłem to rozruchowe. Nie mam wprawy więc zrobiłem za duże te cewki, przy składaniu trochę gdzieniegdzie z wierchu porysowałem, ale UWAGA silnik odpalił tak jak ja chciałem i w te stronę, w którą ja mu kondek zapiąłem. Co ciekawe rezystancja wzrosła do 9 om, a pobór prądu na jałowym do 5A. Zwojów wsadziłem po 81 w każdy zezwój czyli niewiele więcej niż było. Teraz to cały silnik się grzeje tak jak poprzednio sam wirnik, ale testowałem bez wentylatorów. Jutro wsadzę w obudowę i puszczę na pół godzinki, albo się zjara, albo będzie dobrze.
    Jednakowoż zostaje pytanie dlaczego na tych cienkich nie chodził? Chyba popełniłem błąd, bo jak rozpiąłem wszystkie druciki i pomierzyłem to było trzeba je ponownie połączyć, polutować po swojemu i sprawdzić , a ja je wywaliłem. Bardzo ich nie poniszczyłem i pooglądałem je sobie i nic nie znalazłem, nawet pod lupą.
    Czyżby była by to ta usterka, która ujawnia się pod napięciem i pracą czyli jednak jakiś skrót a w czasie pomiarów niby wszystko grało. Nie mam jak do obciążenia go zamontować, ale jak pół godzinki popracuje i się nie zjara to znajdzie swoje przeznaczenie. Nawet jeśli się zjara to jest tak łatwy do przezwojenia, że dam sobie radę i kupię 1,5kg drutu, a preszpan to grosze, lakier to jakiś poliuretan i będzie hulał jak ta lala.
    W głowie już mam wstępny projekt nawijarki stojanów, na razie taki prosty bez elektroniki z napędem ręcznym ewentualnie silniczkiem albo wkrętarką. Odpadł by całkowicie problem rozmiarów szablonów i pewnie oszczędniej by się nawijało. Zobaczymy czy mi zajawka odpali czy nie.
    W sumie temat do zamknięcia, ale sprawa niewłaściwego działania rozruchowego nawiniętego czterema cieńszymi drutami chyba się już nie wyjaśni. Trzeba przyjąć, że było wadliwe i kwit.
    Dziękuję wszystkim za zainteresowanie i jakby ktoś miał dane nawojowe takiego silnika od kosiarki tj., 1800 wat, 2800 obr/min to chętnie powezmę.

    0