Witam Kolegów w kolejnej odsłonie powięconej chińskim KIT-om dostępnym w sklepach wysyłkowych.
W tym odcinku przedstawię KIT odbiornika AM figurujący pod nazwą HX-6B, chociaż w ofercie figuruje również pod inną nazwą: S66E lub S66D.
Był to mój pierwszy zakup w chińskiej sieci sprzedaży wysyłkowej, więc, jak będzie się można wkrótce przekonać, nie do końca udany.
Na zdjęciu skład zestawu:
Poniżej dwa zdjęcia tego, co miało stanowić instrukcję montażu i uruchomienia odbiornika:
Jak widać: dużo "robaczków". Wprawdzie odwiedziłem kiedy trzy południowe prowincje Chin, ale z języka mandaryńskiego pamiętam tylko: DZIEŃ DOBRY i DZIĘKUJĘ.
Na szczęście, płytka montażowa, była dobrze opisana, choć nie zawsze było to wystarczające. Tu widok płytki od strony elementów.
A tu od strony druku.
Proszę zwrócić uwagę na punkty do łączenia oznakowane jako A, B, C i D (DUŻE LITERY, bo małe to miejsca do lutowania antenki ferrytowej). Mają służyć do pomiarów podczas uruchomiania (strojenia?), ale czym zmieniać wartości prądów, gdy są niezgodne z zapisem na schemacie nie wiadomo.
Montaż rezystorów, kondensatorów, tranzystorów oraz innych elementów (np. gniazda słuchawkowego, czy transformatora wyjciowego) był o tyle utrudniony, że jakość laminatu, z którego wykonano płytkę drukowaną, była BEZNADZIEJNA. Trzeba było uważać, by nie przegrzać ścieżki, bo natychmiast się najpierw odklejała, a potem rwała.
Ważna uwaga odnośnie montażu transformatora wzmacniacza m.cz.: patrząc od góry, w jednym miejscu, na karkasie jest wypustka, taka trójwymiarowa kropka. Na płytce, od strony elementów jest przy obrysie transformatorka, w pobliżu nadruku +3V, również biała kropka. Montujemy transformatorek tak, by obie kropki były w jednym rogu.
Większy problem stanowiło wlutowanie na właciwe miejsce filtrów oznakowanych jako T2, T3 i T4. Co z tym fantem zrobić? Zauważyłem, że na schemacie, przy każdym opisie jest inny robaczek. Te robaczki oznaczały kolor końcówki plastikowej każdego z filtrów, służącej do jego strojenia. Skąd wziąć nazwy kolorów po mandaryńsku?
W oryginalnej instrukcji była tabelka z opisem oznaczeń rezystorów. Wyszedłem z założenia, że kolory pasków są międzynarodowe, więc wystarczyło sięgnąć do polskiego kodu oznakowania rezystorów: robaczek przy T2 oznaczał cyfrę 2 przy znakowaniu rezystorów, co daje kolor czerwony, przy T3 była cyfra 9, co w kodzie oznakowania rezystorów daje kolor biały, przy filterku T4 jest cyfra 0, co oznacza kolor czarny przy znakowaniu rezystorów.
Tak więc chińska zagadka została rozwiązana metodą dedukcji.
Jeszcze tylko następująca, WAŻNA UWAGA: nie należy podobno ruszać położenia rdzeni w filtrach, bo są fabrycznie strojone, co wyczytałem znacznie później w innym miejscu, choć być może, jest to też napisane "robaczkami" w instrukcji.
Ważny element: kondensator strojeniowy. Należy go wlutować tak, by oś wychodziła od strony mozaiki, przymocować 2 wkrętami, założyć pokrętło, które mocuje się wkrętem i gotowe (na razie).
Proszę zwrócić jeszcze uwagę na diodę LED, widoczną w lewym górnym rogu: ona jest wlutowana od strony elementów, ale wygina się nóżki, by wystawała od strony druku.
Oba wyżej omówione elementy po zamontowaniu pokazuje fotografia poniżej.
Kolejny element: antena ferrytowa. Tu nie ma kłopotu: wystarczy wsunąć nawiniętą cewkę antenową na pręt, końcówki uzwojeń są wyraźnie widoczne, a rysunek w instrukcji i jego opis nie pozostawiają żadnych wątpliwoci, co do punktów lutowania. Poniżej zdjęcie anteny.
Antena jest mocowana przy pomocy plastikowego uchwytu, który musi być włożony między kondensator obrotowy, a płytkę od strony elementów. Potem dokręca się na stałe kondensator obrotowy wkrętami od strony druku. Zwracam jednak uwagę na to, by nie dokręcać na siłę, bo może nastąpić zwarcie jego płytek.
I to w zasadzie wszystko, jeśli chodzi o montaż elementów. Poniżej widok zmontowanego odbiornika od strony elementów (jeszcze bez mocowania uchwytu anteny).
Teraz wstępna kosmetyka.
1. Na pokrętło strojenia naklejamy wskaźnik, który będzie widoczny na skali.
2. Wkładamy głośnik, który nie musi być dodatkowo mocowany, bo przytrzymuje go z jednej strony płyta główna, a z drugiej strony baterie.
3. Wkładamy w stosowne miejsca blaszki konektorowe dla 2 baterii typu AA.
4. Wklejamy płytkę skali odbiornika do jego obudowy.
5. Łączymy przewody zasilające i przewody do głośnika.
Uruchomienie odbiornika polega na pomiarach prądu w punktach kontrolnych D, C, B, A, w takiej właśnie kolejności.
Po kontroli w danym punkcie należy zewrzeć kroplą cyny obie jego części.
Punkty D i C po pomiarze i zwarciu, umożliwią pracę wzmacniacza m.cz., co po kontroli i zwarciu pozostałych punktów, w zasadzie powinno spowodować odbiór stacji typu AM.
Dla polepszenia siły odbioru ustalamy odpowiednie miejsce cewki na antenie ferrytowej i zabezpieczamy cewkę kroplą stearyny.
Wszystkie podzespoły na miejscu, odbiornik uruchomiony, można wkładać do obudowy.
No cóż: nie udało mi się dołączyć 2 ostatnich zdjęć: "Obudowa z zamontowanymi podzespołami" oraz: "Widok zewnętrzny odbiornika". SZKODA!!!
Podsumowanie: nie należy się spodziewać cudów, jeśli chodzi o jakość odbioru, ilość odbieranych stacji itp. Za to satysfakcja MUROWANA. Powodzenia.
W tym odcinku przedstawię KIT odbiornika AM figurujący pod nazwą HX-6B, chociaż w ofercie figuruje również pod inną nazwą: S66E lub S66D.
Był to mój pierwszy zakup w chińskiej sieci sprzedaży wysyłkowej, więc, jak będzie się można wkrótce przekonać, nie do końca udany.
Na zdjęciu skład zestawu:
Poniżej dwa zdjęcia tego, co miało stanowić instrukcję montażu i uruchomienia odbiornika:
Jak widać: dużo "robaczków". Wprawdzie odwiedziłem kiedy trzy południowe prowincje Chin, ale z języka mandaryńskiego pamiętam tylko: DZIEŃ DOBRY i DZIĘKUJĘ.
Na szczęście, płytka montażowa, była dobrze opisana, choć nie zawsze było to wystarczające. Tu widok płytki od strony elementów.
A tu od strony druku.
Proszę zwrócić uwagę na punkty do łączenia oznakowane jako A, B, C i D (DUŻE LITERY, bo małe to miejsca do lutowania antenki ferrytowej). Mają służyć do pomiarów podczas uruchomiania (strojenia?), ale czym zmieniać wartości prądów, gdy są niezgodne z zapisem na schemacie nie wiadomo.
Montaż rezystorów, kondensatorów, tranzystorów oraz innych elementów (np. gniazda słuchawkowego, czy transformatora wyjciowego) był o tyle utrudniony, że jakość laminatu, z którego wykonano płytkę drukowaną, była BEZNADZIEJNA. Trzeba było uważać, by nie przegrzać ścieżki, bo natychmiast się najpierw odklejała, a potem rwała.
Ważna uwaga odnośnie montażu transformatora wzmacniacza m.cz.: patrząc od góry, w jednym miejscu, na karkasie jest wypustka, taka trójwymiarowa kropka. Na płytce, od strony elementów jest przy obrysie transformatorka, w pobliżu nadruku +3V, również biała kropka. Montujemy transformatorek tak, by obie kropki były w jednym rogu.
Większy problem stanowiło wlutowanie na właciwe miejsce filtrów oznakowanych jako T2, T3 i T4. Co z tym fantem zrobić? Zauważyłem, że na schemacie, przy każdym opisie jest inny robaczek. Te robaczki oznaczały kolor końcówki plastikowej każdego z filtrów, służącej do jego strojenia. Skąd wziąć nazwy kolorów po mandaryńsku?
W oryginalnej instrukcji była tabelka z opisem oznaczeń rezystorów. Wyszedłem z założenia, że kolory pasków są międzynarodowe, więc wystarczyło sięgnąć do polskiego kodu oznakowania rezystorów: robaczek przy T2 oznaczał cyfrę 2 przy znakowaniu rezystorów, co daje kolor czerwony, przy T3 była cyfra 9, co w kodzie oznakowania rezystorów daje kolor biały, przy filterku T4 jest cyfra 0, co oznacza kolor czarny przy znakowaniu rezystorów.
Tak więc chińska zagadka została rozwiązana metodą dedukcji.
Jeszcze tylko następująca, WAŻNA UWAGA: nie należy podobno ruszać położenia rdzeni w filtrach, bo są fabrycznie strojone, co wyczytałem znacznie później w innym miejscu, choć być może, jest to też napisane "robaczkami" w instrukcji.
Ważny element: kondensator strojeniowy. Należy go wlutować tak, by oś wychodziła od strony mozaiki, przymocować 2 wkrętami, założyć pokrętło, które mocuje się wkrętem i gotowe (na razie).
Proszę zwrócić jeszcze uwagę na diodę LED, widoczną w lewym górnym rogu: ona jest wlutowana od strony elementów, ale wygina się nóżki, by wystawała od strony druku.
Oba wyżej omówione elementy po zamontowaniu pokazuje fotografia poniżej.
Kolejny element: antena ferrytowa. Tu nie ma kłopotu: wystarczy wsunąć nawiniętą cewkę antenową na pręt, końcówki uzwojeń są wyraźnie widoczne, a rysunek w instrukcji i jego opis nie pozostawiają żadnych wątpliwoci, co do punktów lutowania. Poniżej zdjęcie anteny.
Antena jest mocowana przy pomocy plastikowego uchwytu, który musi być włożony między kondensator obrotowy, a płytkę od strony elementów. Potem dokręca się na stałe kondensator obrotowy wkrętami od strony druku. Zwracam jednak uwagę na to, by nie dokręcać na siłę, bo może nastąpić zwarcie jego płytek.
I to w zasadzie wszystko, jeśli chodzi o montaż elementów. Poniżej widok zmontowanego odbiornika od strony elementów (jeszcze bez mocowania uchwytu anteny).
Teraz wstępna kosmetyka.
1. Na pokrętło strojenia naklejamy wskaźnik, który będzie widoczny na skali.
2. Wkładamy głośnik, który nie musi być dodatkowo mocowany, bo przytrzymuje go z jednej strony płyta główna, a z drugiej strony baterie.
3. Wkładamy w stosowne miejsca blaszki konektorowe dla 2 baterii typu AA.
4. Wklejamy płytkę skali odbiornika do jego obudowy.
5. Łączymy przewody zasilające i przewody do głośnika.
Uruchomienie odbiornika polega na pomiarach prądu w punktach kontrolnych D, C, B, A, w takiej właśnie kolejności.
Po kontroli w danym punkcie należy zewrzeć kroplą cyny obie jego części.
Punkty D i C po pomiarze i zwarciu, umożliwią pracę wzmacniacza m.cz., co po kontroli i zwarciu pozostałych punktów, w zasadzie powinno spowodować odbiór stacji typu AM.
Dla polepszenia siły odbioru ustalamy odpowiednie miejsce cewki na antenie ferrytowej i zabezpieczamy cewkę kroplą stearyny.
Wszystkie podzespoły na miejscu, odbiornik uruchomiony, można wkładać do obudowy.
No cóż: nie udało mi się dołączyć 2 ostatnich zdjęć: "Obudowa z zamontowanymi podzespołami" oraz: "Widok zewnętrzny odbiornika". SZKODA!!!
Podsumowanie: nie należy się spodziewać cudów, jeśli chodzi o jakość odbioru, ilość odbieranych stacji itp. Za to satysfakcja MUROWANA. Powodzenia.
Fajne? Ranking DIY
