Witam.
Trafił mi się do roboty Seat Leon, przywieziony na lawecie bo się w środku podczas jazdy coś paliło (poszedł dym). Po przeczesaniu instalacji okazuje się że wszystko niby w porządku. Dopiero gdy wyjąłem licznik okazało się skąd wydobywał się dym. Niby prosta usterka, kupno używki, przekładka immo i powinien hulać. Tak też zrobiłem, ale tu zong, pozałożeniu nowego licznika dosłownie w ciągu sekundy ścieżka robi się czerwona. Czujniki od poziomu oleju, temperatury, poziomu cieczy, alternatora są odpięte a zwarcie ciągle występuje. Ta ścieżka prowadzi do 7 pinu niebieskiej wtyczki ( z tego co wiem to masa czujników). Ma ktoś jakieś pomysły na taką dolegliwość.
Na zdjęciach zaznaczyłem gdzie się spaliło a na nowym liczniku gdzie się zaczyna .
Trafił mi się do roboty Seat Leon, przywieziony na lawecie bo się w środku podczas jazdy coś paliło (poszedł dym). Po przeczesaniu instalacji okazuje się że wszystko niby w porządku. Dopiero gdy wyjąłem licznik okazało się skąd wydobywał się dym. Niby prosta usterka, kupno używki, przekładka immo i powinien hulać. Tak też zrobiłem, ale tu zong, pozałożeniu nowego licznika dosłownie w ciągu sekundy ścieżka robi się czerwona. Czujniki od poziomu oleju, temperatury, poziomu cieczy, alternatora są odpięte a zwarcie ciągle występuje. Ta ścieżka prowadzi do 7 pinu niebieskiej wtyczki ( z tego co wiem to masa czujników). Ma ktoś jakieś pomysły na taką dolegliwość.
Na zdjęciach zaznaczyłem gdzie się spaliło a na nowym liczniku gdzie się zaczyna .