Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czas pracy palnika kotła Vaillant podczs grzania c.w.u. ?

Leszek z lasu 22 Lis 2017 13:18 1083 22
  • #1 22 Lis 2017 13:18
    Leszek z lasu
    Poziom 4  

    Witam Wszystkich .

    Mam wątpliwości co do pracy kotła, prosił bym o opinię na zaistniała sytuację.

    W trybie grzania zasobnika c.w.u. ( zasobnik 150 l, temp początkowa wody około 14 stopni C ) , przykładowo w godzinach od 16.00 do 16.40 według ustawień programu na sterowniku pokojowym Vaillant VRT 390, kocioł startuje, palnik chodzi, jak należy, ale pracuje ok 3 min, wyłącza się, po krótkiej chwili włącza się znowu, tym razem pracuje 1 min 40 sec, wyłącza się, krótka przerwa i staruje, pracuje około 1 min. Sytuacja się powtarza, kocioł pracuje kolejno 56 sec, 56 sec, 46 sec, 39 sec., aż do podgrzania wody w zasobniku do 50 stopni C ( oczekiwana temp ). Przy każdej pracy kotła temp w zasobniku wzrasta o około 5 stopni.

    Przy próbie 1xzaładowania zasobnika c.w.u ( dedykowany przycisk na sterowniku pokojowym ) kocioł pracuje kilka minut i podgrzewa wodę tylko o kilka stopni i kończy pracę, nie do oczekiwanych 50 stopni. Ten problem pojawił się po wymianie płyty.

    Natomiast podczas pracy w trybie CO, kocioł pracuje nie przerwanie przez około 15 min.

    Pytanie moje jest, czy to jest normalny tryb pracy podczas grzania zasobnika c.w.u ? Czy zdrowe dla kotła ? Czy ekonomiczne ?

    Pozdrawiam

    0 22
  • Pomocny post
    #2 22 Lis 2017 20:03
    BUCKS
    Poziom 31  

    Leszek z lasu napisał:
    Czy zdrowe dla kotła ? Czy ekonomiczne ?

    Z pewnością krótkie załączanie palnika nie jest zdrowe i ekonomiczne. Lepiej byłoby włączyć palnik na kilka minut dogrzać wodę do zadanej temperatury i spokój.

    Podaj dokładny model kotła to będzie łatwiej coś doradzić ale już po samym regulatorze widzę, że to będzie "stary" kocioł sprzed ok. 10-15 lat.

    Leszek z lasu napisał:
    Przy próbie 1xzaładowania zasobnika c.w.u ( dedykowany przycisk na sterowniku pokojowym ) kocioł pracuje kilka minut i podgrzewa wodę tylko o kilka stopni i kończy pracę, nie do oczekiwanych 50 stopni.

    W starych kotłach jak pamiętam to pod kodem d.73 ustalało się w zakresie od -15 do +5 przesunięcie temperatury dla tzw. ciepłego startu.
    Jeśli na kotle pokrętłem masz ustawione 50 stopni, a pod d.73 ustawione -15 to po włączeniu jednorazowego podgrzewania zasobnika kocioł będzie grzał wodę do 35 stopni (50-15).
    Możesz spróbować zmienić ten parametr na odpowiednio większy to wtedy kocioł będzie grzał c.w.u. odpowiednio dłużej i do wyższej temperatury.

    Leszek z lasu napisał:
    Ten problem pojawił się po wymianie płyty.

    Jeśli zmiana ustawień w MENU nie pomoże to może "nowa" płyta jest walnięta dlatego warto zgłosić to serwisantowi, który tam grzebał.

    0
  • #3 22 Lis 2017 21:40
    Leszek z lasu
    Poziom 4  

    BUCKS napisał:
    Z pewnością krótkie załączanie palnika nie jest zdrowe i ekonomiczne. Lepiej byłoby włączyć palnik na kilka minut dogrzać wodę do zadanej temperatury i spokój.

    No właśnie to samo pomyślałem, że taka praca jest bez sensu.

    Model kotła to Vaillant VU PL 240/2-5 R3
    Założony około 2005 roku, jak do tej pory chodził bez problemu, więc mu się bardzo nie przyglądałem, zwłaszcza że przeglądy były robione co roku. Po wymianie płyty( usterka z winy instalatora ) kocioł zaczął świrować, a ja zacząłem zwracać uwagę jak pracuję, ale że nie jestem obeznany w temacie kotłów, pomyślałem że to może "syndrom jazdy autem ze zgaszonym radiem", zaczyna się słyszeć rożne podejrzane odgłosy. Dlatego wolałem spytać, ponieważ wydaje mi się ze wcześniej w trybie grzania zasobnika c.w.u, kocioł pracował bez przerw, tak jak teraz w trybie C.O. ,

    Pan instalator stwierdził że to normalne że tak piec pracuje, ale że można oczywiście coś tam poustawiać.
    Po konsultacjach z Vaillant pan instalator poinformował mnie, że funkcjia 1 x załadowanie zbiornika cwu nie działa ponieważ, płyta która założył jest nowsza płytą, i coś się gryzie z tym sterownikiem pokojowym. Więc teraz czkamy na starszą płytę, ale w sumie nikt nie słyszał o takim problemie.

    BUCKS napisał:
    W starych kotłach jak pamiętam to pod kodem d.73 ustalało się w zakresie od -15 do +5 przesunięcie temperatury dla tzw. ciepłego startu.
    Jeśli na kotle pokrętłem masz ustawione 50 stopni, a pod d.73 ustawione -15 to po włączeniu jednorazowego podgrzewania zasobnika kocioł będzie grzał wodę do 35 stopni (50-15).
    Możesz spróbować zmienić ten parametr na odpowiednio większy to wtedy kocioł będzie grzał c.w.u. odpowiednio dłużej i do wyższej temperatury.


    Tylko w mojej sytuacji: temp początkowa w zbiorniku cwu jest 14 stopni, po naciśnięciu 1xzaładowaniu cwu, kcioł podnosi temp tylko około 3 stopni i się wyłącza , i jak bym chciał naładować zbiornik "na chama" ciągle wciskając przycisk 1xzaładowanie cwu to by się woda zagrzała do zadanej temp, no ale to nie ma sensu.

    Wydaje mi się że może tu jest ten wspólny problem, 1xzaładowaniem cwu, a grzanie wody z zaprogramowanego przedziału czasowego ze sterownika, ponieważ w obydwu przypadkach kocioł pracuję tak samo, w krótkich interwałach, tylko jak by w zaprogramowanym przedziale czasowym grzania cały czas dostaje impuls do dalszej pracy do czasu osiągnięcia 50 stopni, a 1xzaładowanie cwu kończy pracę po jednym cyklu.

    Czy to może być kwestia nie wykonania zmiany ustawień po wymianie płyty, czy może faktycznie, nowa płyta "gryzie się" ze starym serownikiem pokojowym?

    0
  • Pomocny post
    #4 22 Lis 2017 22:47
    BUCKS
    Poziom 31  

    Leszek z lasu napisał:
    Model kotła to Vaillant VU PL 240/2-5 R3

    Ja mam VUW 240/2-5 R1, czyli starszego brata ale w wykonaniu 2-funcyjnym.
    Jeśli się nie mylę to nasze kotły mają identyczną płytę ale może różnią się firmwarem.
    Jeśli serwisant dał nowszy model to z tego co wiem kolejną wersją po 2-5 R3 była 3-3M ale nie były to płyty kompatybilne, aby stosować je jako zamienniki.
    Z ciekawości otwórz klapę z elektroniką i zobacz, czy przy stykach oznaczonych 7-8-9 24V, gdzie masz podłączony regulator pokojowy to zaraz w bezpośrednim sąsiedztwie, po lewej stronie masz dodatkowe złącza z "+" i "-" opisane jako BUS, czy nie masz dodatkowych złączy?
    Leszek z lasu napisał:
    Tylko w mojej sytuacji: temp początkowa w zbiorniku cwu jest 14 stopni, po naciśnięciu 1xzaładowaniu cwu, kcioł podnosi temp tylko około 3 stopni i się wyłącza

    Czyli masz zimną wodę i jeśli podnosi Ci tylko o 3 stopnie to moim zdaniem nie jest to wina ustawień ale jakiś problem z płytą albo jakiś czujnik NTC wariuje itp.

    Leszek z lasu napisał:
    czy może faktycznie, nowa płyta "gryzie się" ze starym serownikiem pokojowym?

    Ten kocioł to trochę jak komputer, jeśli płyta główna jest na 100% od tego modelu to nie wierzę w teorię z "gryzieniem się" z regulatorem pokojowym, choć w teorii wszystko jest możliwe.

    0
  • Pomocny post
    #5 22 Lis 2017 23:23
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Ten kocioł moduluje od 9-24kW, a jeśli wężownica zbiornika CWU tez ma 12 lat to oznacza, że zarosła kamieniem i moc min. 9kW jest za duża i nie jest odbierana przez wężownicę ( a właściwie wodę CWU). Stąd te coraz krótsze czasy pracy w miarę nagrzewania się zbiornika.
    Problem raczej leży w zbiorniku CWU niż w kotle, który wydaje się pracować normalnie.

    0
  • #6 23 Lis 2017 00:06
    Leszek z lasu
    Poziom 4  

    Czas pracy palnika kotła Vaillant podczs grzania c.w.u. ?

    BUCKS napisał:
    Z ciekawości otwórz klapę z elektroniką i zobacz, czy przy stykach oznaczonych 7-8-9 24V, gdzie masz podłączony regulator pokojowy to zaraz w bezpośrednim sąsiedztwie, po lewej stronie masz dodatkowe złącza z "+" i "-" opisane jako BUS, czy nie masz dodatkowych złączy?

    Wygląda że nie ma dodatkowych złączy.

    BUCKS napisał:
    Ten kocioł to trochę jak komputer, jeśli płyta główna jest na 100% od tego modelu to nie wierzę w teorię z "gryzieniem się" z regulatorem pokojowym, choć w teorii wszystko jest możliwe.

    No to też mi się wydało dziwne że nowsza płyta nie jest kompatybilna wstecz, czy może to normalne u firmy Vailliant że nie przewiduje że kocioł będzie działał "aż" tyle lat i nie potrzebuje części zamiennych.

    Dodano po 19 [minuty]:

    andrzej lukaszewicz napisał:
    a jeśli wężownica zbiornika CWU tez ma 12 lat to oznacza, że zarosła kamieniem i moc min. 9kW jest za duża i nie jest odbierana przez wężownicę ( a właściwie wodę CWU)

    Tak zgadza się zbiornik też ma 12 lat, czy należało by coś z tym robić, czy zostawić jak jest póki grzeje? Ale to też by wskazywało ze problem ze sterownikiem pokojowym bierze się skądś indziej.

    0
  • Pomocny post
    #7 23 Lis 2017 19:42
    BUCKS
    Poziom 31  

    Leszek z lasu napisał:
    Tak zgadza się zbiornik też ma 12 lat, czy należało by coś z tym robić, czy zostawić jak jest póki grzeje?

    Ja uważam, że czyszczenie kotła, wymiennika to element serwisowania, aby uniknąć sytuacji, że podejmuję działania dopiero jak coś klęknie i kocioł przestanie grzać.
    Jeśli przez 12 lat nigdy nie miałeś czyszczenia kotła i zbiornika to warto to zrobić.

    Ja założyłem, że kocioł masz sprawny tzn. nie jest to problem kamienia i innych syfów itp., bo go cyklicznie serwisujesz.
    Samo podgrzewanie c.w.u. tylko o 3 stopnie jest błędem i jak najbardziej może to powodować osad z kamienia itp.
    Jako użytkownik możesz sprawdzić jakie temperatury osiąga kocioł, bo jeśli masz kamień i problem z przekazywaniem ciepła do c.w.u. to temperatura wody w obiegu c.o. na kotle szybko osiąga górną granicę temperatury i kocioł wyłącza się, aby nie przegrzać kotła.

    Zastanawia mnie co robi Twój serwisant, skoro szukasz informacji na forum. Przy prawidłowej usłudze nie powinno być tu Twojego postu tylko powinieneś się cieszyć sprawnym kotłem.

    0
  • #8 23 Lis 2017 20:56
    Leszek z lasu
    Poziom 4  

    BUCKS napisał:
    Ja uważam, że czyszczenie kotła, wymiennika to element serwisowania, aby uniknąć sytuacji, że podejmuję działania dopiero jak coś klęknie i kocioł przestanie grzać.
    Jeśli przez 12 lat nigdy nie miałeś czyszczenia kotła i zbiornika to warto to zrobić.

    Przeglądy do tej pory były wykonywane rzetelnie, tak mi się wydaje , nie tylko żeby była pieczątka, ale nikt nie mówił nic o czyszczeniu zbiornika cwu. Co roku ta sama firma, która zakładała kocioł, tylko w tym roku przyszedł inny pracownik.

    BUCKS napisał:
    Leszek z lasu napisał: Tak zgadza się zbiornik też ma 12 lat, czy należało by coś z tym robić, czy zostawić jak jest póki grzeje?

    Tu nie sprecyzowałem pytania, chodzi mi o to czy, da radę coś zrobić z wężownica zbiornika CWU (wczyćyścić, wymienić ?) , czy trzeba kupić nowy zbiornik, jak by to była przyczyna takiej pracy kotła.

    BUCKS napisał:
    Jako użytkownik możesz sprawdzić jakie temperatury osiąga kocioł, bo jeśli masz kamień i problem z przekazywaniem ciepła do c.w.u. to temperatura wody w obiegu c.o. na kotle szybko osiąga górną granicę temperatury i kocioł wyłącza się, aby nie przegrzać kotła.

    Przy grzaniu CO kocioł pracuje, normalnie ( o koło 15 min od zimnych kaloryferów ciągłej pracy ) , bez takich przerw jak przy CWU, więc wnoszę że kocioł jest ok pod tym kątem.

    BUCKS napisał:
    Zastanawia mnie co robi Twój serwisant, skoro szukasz informacji na forum. Przy prawidłowej usłudze nie powinno być tu Twojego postu tylko powinieneś się cieszyć sprawnym kotłem.

    Serwisant powiedział, ze taka praca kotła przy grzaniu CWU jest normalna, dlatego pytam tu o opnię, bo coś mi się to nie spodobało. Zwłaszcza że problemy się zaczęły po wymianie płyty, która była zalana przez serwisanta, zalana razem z połową kotłowni, przy wymianie wymiennika, która była zalecona po tegorocznym przeglądzie, stąd moje wątpliwości.

    Dlatego robię regularnie przeglądy, aby zapobiec takim dużym "sraczką" i cieszyć sprawnym kotłem tak jak mówisz, a tu niestety problem za problemem po każdej wizycie serwisanta, więc bądź tu zdrów.

    Dziękuje, za wszystkie odpowiedzi i sugestie.
    Czekam na wymianę płyty która ma nie kolidować ze sterownikiem pokojowym, licząc że to faktycznie rozwiąże wszystkie problemy. Będę dawać znać jak się sytuacja rozwinęła.

    0
  • #9 23 Lis 2017 21:50
    BUCKS
    Poziom 31  

    Leszek z lasu napisał:
    chodzi mi o to czy, da radę coś zrobić z wężownica zbiornika CWU (wczyćyścić, wymienić ?) , czy trzeba kupić nowy zbiornik

    To wyjdzie w praktyce, bo czasem pomaga czyszczenie, innym razem w grę wchodzi wymiana wężownicy albo kupno nowego zbiornika.
    Ja jestem zwolennikiem czyszczenia profilaktycznego po kilka latach, aby usuwać zbędne osady zanim ich stężenie osiągnie kumulację i urządzenie odmówi posłuszeństwa. Wcześniejsze czyszczenie oznacza mniej chemii, czyli mniejsza ingerencja w strukturę wymiennika i wydłuża żywotność.
    Leszek z lasu napisał:
    Przy grzaniu CO kocioł pracuje, normalnie ( o koło 15 min od zimnych kaloryferów ciągłej pracy ) , bez takich przerw jak przy CWU, więc wnoszę że kocioł jest ok pod tym kątem.

    jak kocioł jest w trybie c.o. to woda ogrzewana w wymienniku, który jak wspomniałeś miałeś wymieniany na nowy leci do grzejników. Jeśli instalacja c.o. jest sprawna to ciepło z kotła jest przekazywane do grzejników i kocioł dogrzewa wodę bez dziwnych przerw.
    Jeśli teraz kocioł będzie w trybie c.w.u. to ta sama woda z wymiennika leci nie do grzejników lecz do zbiornika c.w.u., gdzie za pośrednictwem wężownicy podgrzewa wodę z wodociągów znajdującą się w zbiorniku. Jeśli wężownica jest pokryta kamieniem i nie ma należytego przekazywania ciepła to woda na kotle szybko nagrzewa się i jak pisałem kocioł może wyłączyć palnik po krótkiej chwili, aby chronić kocioł przed zniszczeniem, choć woda c.w.u jest zimna i podniosła się tylko o 3 stopnie.
    Dlatego nie ma znaczenia jak chodzi kocioł przy c.o. tylko jakie osiąga temperatury. Domyślnie na wyświetlaczu masz temrpaturę wody w obiegu c.o.. Porównaj sobie jakie masz wskazania i jak szybko rośnie temperatura w trybie c.o. a jak w trybie c.w.u.. Zapisz sobie temperaturę w chwili wyłączenia palnika podczas grzania c.w.u. to będziesz wiedział, czy kocioł wyłącza się z powodu przegrzania.
    Leszek z lasu napisał:
    Serwisant powiedział, ze taka praca kotła przy grzaniu CWU jest normalna

    Jak może być normalna skoro przed wymianą było inaczej. Poza tym podgrzewanie wody o 3 stopnie z 14 do 17 stopni i potem przerwa palnika to jest totalna porażka.
    Twój opis może być mylący ale póki co mam obraz serwisu do d...
    Leszek z lasu napisał:
    problemy się zaczęły po wymianie płyty, która była zalana przez serwisanta, zalana razem z połową kotłowni, przy wymianie wymiennika

    Nowy wymiennik w autoryzowanym serwisie to wydatek ponad 1000zł, a w tych okolicznościach lepiej byłoby kupić nowy kocioł kondensacyjny np. Termet Silver za ok. 3000zł
    Poza tym nie wiem jak można zalać kotłownię po wymienia wymiennika pierwotnego. Sama wymiana wymiennika w tym modelu jest prosta jak barszcz i tam nic nie ma prawa wyciekać jeśli zostanie zrobione to prawidłowo.
    Jedyne co moim zdaniem można zrobić przy wymianie wymiennika, aby zalać kocioł to zapomnieć założyć metalowy klips na styku miedzianej rury z wymiennikiem. Brak tego klipsa skutkuje w końcu wysunięciem się rurki miedzianej z wymiennika i zalaniem kotła.
    Jeśli tak było to tym bardziej mam wrażenie, że to jakiś przypadkowy serwis zawodowych amatorów, cwaniaków i naciągaczy.

    0
  • #10 24 Lis 2017 12:31
    Leszek z lasu
    Poziom 4  

    BUCKS napisał:
    Ja jestem zwolennikiem czyszczenia profilaktycznego po kilka latach, aby usuwać zbędne osady zanim ich stężenie osiągnie kumulację i urządzenie odmówi posłuszeństwa. Wcześniejsze czyszczenie oznacza mniej chemii, czyli mniejsza ingerencja w strukturę wymiennika i wydłuża żywotność.

    No to zdecydowanie ma sens, jak bym wiedział że jest taka możliwość, to na pewno bym zrobił. Podgrzewacz c.w.u. to WGJ-S poj.150 l. ELEKTROMET z 2005 roku z wężownicą spiralną.

    BUCKS napisał:
    Dlatego nie ma znaczenia jak chodzi kocioł przy c.o. tylko jakie osiąga temperatury. Domyślnie na wyświetlaczu masz temrpaturę wody w obiegu c.o.. Porównaj sobie jakie masz wskazania i jak szybko rośnie temperatura w trybie c.o. a jak w trybie c.w.u.. Zapisz sobie temperaturę w chwili wyłączenia palnika podczas grzania c.w.u. to będziesz wiedział, czy kocioł wyłącza się z powodu przegrzania.

    Ok, teraz rozumie, dziękuje za wytłumaczenie. Zrobię tak jak mówisz, pospisuje temp przy jakich kocioł się wyłącza.

    BUCKS napisał:
    Twój opis może być mylący ale póki co mam obraz serwisu do d...

    Jak najbardziej mamy takie samo odczucie, tylko ja bym tego nie określił aż tak ciepłym słowem jak ty. Teraz się wyjaśnia czy cała firma taka czy tylko ten pracownik.

    BUCKS napisał:
    Nowy wymiennik w autoryzowanym serwisie to wydatek ponad 1000zł, a w tych okolicznościach lepiej byłoby kupić nowy kocioł kondensacyjny np. Termet Silver za ok. 3000z

    Wymiennik tyle kosztował, ale że dowiedziałem się że reszta kotła wygląda dobrze, a nie było z kotłem wcześniej problemu, zdecydowałem się na wymianę, bądź co bądź 1000 to mniejsza inwestycja. Czy może taki kocioł nie jest przewidzainy na pracę tyle lat?

    BUCKS napisał:
    Poza tym nie wiem jak można zalać kotłownię po wymienia wymiennika pierwotnego. Sama wymiana wymiennika w tym modelu jest prosta jak barszcz i tam nic nie ma prawa wyciekać jeśli zostanie zrobione to prawidłowo.

    No to powiem Ci, że zalanie zdarzyło się dwa razy, wymiana która miała trwać około 30-40 min trwała 2 i pół godziny, ( wymiana zalanej płyty, oraz problemy z odpaleniem kotła ) a do tego serwisant jeszcze przyjeżdzał dwa razy bo ciekło z kotła, problem z dopasowaniem uszczelek podobno.
    No i jak tu nie dostać wylewu .

    0
  • #11 24 Lis 2017 19:39
    BUCKS
    Poziom 31  

    Leszek z lasu napisał:
    Wymiennik tyle kosztował, ale że dowiedziałem się że reszta kotła wygląda dobrze, a nie było z kotłem wcześniej problemu, zdecydowałem się na wymianę, bądź co bądź 1000 to mniejsza inwestycja. Czy może taki kocioł nie jest przewidzainy na pracę tyle lat?

    Tylko teraz wydałeś ten ponad 1000zł ale kocioł nie będzie pracował wieki.
    Podobno może wytrzymać z 18 lat ale nie masz gwarancji kiedy padnie Tobie inny element.
    Należy się spodziewać, że wkrótce padnie pompa obiegowa, a nowa Vaillanta to wydatek ponad 700zł netto jak pamiętam, więc lepiej poszukać jakiegoś zamiennika.
    Prędzej czy później padnie zawór trójdrożny przełączający wodę na c.o. lub c.w.u., może paść turbinka (czujnik przepływu), naczynie przeponowe oryginał to też ok. 700zł ale brutto, więc lepiej kupić uniwersalne ale wymaga to montażu poza kotłem. Generalnie jak wszystko się zsumuje to wychodzi kwota, która starczyłaby na nowy kocioł.
    A nowy kocioł to wyższa sprawność, czyli bardziej optymalne spalania gazu, co oznacza niższe rachunki i często poprawę komfortu cieplnego. Zamknięta komora spalania nie wymaga tak intensywnej wentylacji jak otwarta, więc będzie cieplej w kotłowni jeśli to dla Ciebie ma znaczenie.
    Dla mnie nowy kocioł ma więcej zalet niż wad, więc jeśli tylko coś poważnego padnie w kotle to nie będę tego naprawiał tylko kupię nowy. Chyba, że będzie to drobiazg i będę mógł go kupić taniej.
    Jest druga strona medalu nowy kocioł ma większe wymogi przy przeglądach co oznacza droższe serwisowanie i trwałość nowych kotłów szacuje się zwykle na ok. 10 lat, więc o trwałości jak Twój obecny Vaillant to raczej można zapomnieć ale zawsze znajdzie się jakiś wyjątek.

    Leszek z lasu napisał:
    [...]do tego serwisant jeszcze przyjeżdzał dwa razy bo ciekło z kotła, problem z dopasowaniem uszczelek podobno

    Słyszałem, że problem jest z zamiennikami dlatego ja kupiłem w autoryzowanym serwisie oryginalne uszczelki i problemu nie było.
    Demontaż wymiennika może być problematyczny, bo po latach wszytko się zapiecze i trzyma jakby było przyspawane.
    U mnie autoryzowany serwisant Vaillant pełnił rolę instalatora, montażysty, gościa od pierwszego uruchomienia itp. - full service.
    Jak pamiętam krótko po montaży kapała woda z rurki zasilającej wodą wodociągową przy samym zaworze. Serwisant polecił zawiązać miejsce wycieku szmatką i po paru dniach samo przestało kapać.
    Po latach rozbierając kocioł przyszedł czas rozkręcić ten zawór, było ciężko, bo myślałem, że trzeba będzie odcinać rurkę szlifierką kątową ;) Ale po wielokrotnym polewaniu kwaskiem cytrynowym jak i obwiązaniu szmatką nasączoną tym kwaskiem w końcu puściło ale znowu zaczęło kapać jak kiedyś po montażu kotła.
    Okazało się, że wystarczyło wymienić metalową uszczelkę za 2zł na nową i problem kapania zniknął bezpowrotnie, a ciągle w razie potrzeby mam możliwości odkręcenia zaworu.

    Widziałem różne rzeczy w branży budowlanej i instalacyjnej i mam wrażenie, że dobrego fachowca, który dobrze wykonuje swoją robotę to ze świecą trzeba szukać. Smutne ale prawdziwe.

    0
  • #12 24 Lis 2017 21:42
    Leszek z lasu
    Poziom 4  

    Sytuacja pracy kotła wygląda tak:

    Grzanie C.W.U.
    Czas pracy palnika kotła Vaillant podczs grzania c.w.u. ?
    Czyli jak kocioł tak pracuje, wyglądało by że problem jest z wężownicą w zbiorniku cwu, dobrze rozumie ? Czy taka usterka powinna być widoczna przy robieniu przeglądu tak jak należy ? Czy to raczej ciężkie do wykrycia ?

    Grzanie C.O.
    Temp na starcie na kotle : 27 stopni C
    Temp na końcu na kotle : 68 stopni
    czas pracy 9 min - kocioł pracował cały czas sukcesywnie podnosząc temp
    temp na sterowniku pokojowym na początku : 20 stopni
    temp na sterowniku pokojowym na końcu : 21 stopni
    C.O. nie testowałem dłużej bo już nie miałem czasu, a pozatym wygladało że kocioł pracuje jak należy.

    BUCKS napisał:
    Należy się spodziewać, że wkrótce padnie pompa obiegowa, a nowa Vaillanta to wydatek ponad 700zł netto jak pamiętam, więc lepiej poszukać jakiegoś zamiennika.
    Prędzej czy później padnie zawór trójdrożny przełączający wodę na c.o. lub c.w.u., może paść turbinka (czujnik przepływu), naczynie przeponowe oryginał to też ok. 700zł

    Słodki panie, no to wygląda że się dopiero zacznie. Gdzieś widziałem na sprzedaż cały taki używany kocioł za 1200 pln, może trzeba było go brać, bym miał "dawce" części :D

    BUCKS napisał:
    A nowy kocioł to wyższa sprawność, czyli bardziej optymalne spalania gazu, co oznacza niższe rachunki i często poprawę komfortu cieplnego. Zamknięta komora spalania nie wymaga tak intensywnej wentylacji jak otwarta, więc będzie cieplej w kotłowni jeśli to dla Ciebie ma znaczenie.

    Tu się zgodzę, to same plusy lepsza sprawność, lepsze spalanie. Kotłownie mam usytułowaną jak by w środku domu u więc jaka temp w niej panuje tez jest dla mnie ważne. Zamknięta komora spalania nie wymaga specjalnego komina ? Ten kocioł - Termet Silver - widzę że ma dobre opinie, no i cena dość chrześcijańska trzeba przyznać.

    BUCKS napisał:
    Jest druga strona medalu nowy kocioł ma większe wymogi przy przeglądach co oznacza droższe serwisowanie i trwałość nowych kotłów szacuje się zwykle na ok. 10 lat, więc o trwałości jak Twój obecny Vaillant to raczej można zapomnieć ale zawsze znajdzie się jakiś wyjątek.

    Ja szukałem ceny mojego wymiennika, to widziałem wymieniki za 3500 - 4500 pln ( wnoszę że to do nowszych modeli ) to pomyślałem że w takiej sytuacji 1000 jest nie najgorzej, tym bardziej że słyszałem właśnie że te nowe kotły nie sa tak robione jak stare i że prędzej padają.

    BUCKS napisał:
    Demontaż wymiennika może być problematyczny, bo po latach wszytko się zapiecze i trzyma jakby było przyspawane.

    To raczej poszło szybko, bo po może nie całych 30 min, jak wróciłem do kotłowni to, nowy wymiennik był założony a pomieszczenie i kocioł udało się już zalać po raz pierwszy :| .

    BUCKS napisał:
    U mnie autoryzowany serwisant Vaillant pełnił rolę instalatora, montażysty, gościa od pierwszego uruchomienia itp. - full service.

    Ta firma jest Autoryzowanym Serwisem Vaillant, , ale wygląda na to że tylko Szef miał coś wspólnego z Vaillant, a pracownik już słabo. Przecież żeby serwisować urządzenia i usuwać usterki trzeba mieć już większe doświadczenie. Tym bardziej grzebać w urządzeniu, w którym jest gaz, prąd i woda.

    Swoją drogą ciekawe czy Vaillant daje autoryzacje dla calej firmy czy tylko imienne, dla osób przeszkolonych. Teraz zauważyłem że na pieczątkach na protokołach przeglądu jest tylko szef.

    0
  • #13 25 Lis 2017 08:42
    BUCKS
    Poziom 31  

    Leszek z lasu napisał:
    Czyli jak kocioł tak pracuje, wyglądało by że problem jest z wężownicą w zbiorniku cwu, dobrze rozumie ?

    Widać, że jest problem z przekazywaniem ciepła z kotła do c.w.u., czyli dobrze rozumujesz. Dla mnie nie jest to normalna praca kotła jak wciska Ci serwisant ale ja jestem tylko użytkownikiem kotła Vaillant, a to on ma autoryzację Vaillanta ;)

    W teorii podgrzanie 150l wody i podniesienie temperatury z 13 do 50 stopni (delta t=37) przy stałej mocy 24kW zajmie nieco ponad 16 minut.
    Tak więc 16 minut to czas minimalny, przy mniejszej mocy kocioł chodziłby dłużej, także praca przez 4 minuty, aby podgrzać wodę z 13 do 18 stopni to jest błąd, a nie normalka.
    Z kolei podgrzanie 150l wody z 13 do 18 stopni (delta t=5) przy stałej mocy 24kW zajmie 2 min 11 sek.
    Są jeszcze inne zależności, więc w/w czas jest orientacyjny ale już bez przeglądu widać, że masz problem wymagający interwencji, bo woda na kotle nagrzewa się szybciej niż woda w zasobniku.
    Leszek z lasu napisał:
    Czy taka usterka powinna być widoczna przy robieniu przeglądu tak jak należy ? Czy to raczej ciężkie do wykrycia ?

    Kamienia kotłowego nie widać z zewnątrz ale po włączeniu grzania c.w.u przy Twoich czasach widać, że coś jest nie tak i kocioł wymaga interwencji. Poza tym jeśli ten sam serwis robi serwis danego kotła to on doskonale wie, że prędzej czy później czyszczenie będzie konieczne. Ciekawe z jakiego powodu wymieniali Ci wymiennik, jeśli było to z powodu kamienia i zniszczenie tego wymiennika przez ograniczone przekazywanie ciepła to uważałbym, że serwis naciągnął Ciebie na wymianę wymiennika? Wtedy skoro wymiennik załatwił kamień to tym bardziej zająłbym się wężownicą. Co innego jakby przyszedł inny serwis raz z doskoku to mógłby to pominąć, bo nie zna historii Twojego kotła i nie miałby od Ciebie zgłoszenia objawów.
    To trochę jak w samochodzie, gdzie wymieniasz pewne elementy po określonym przebiegu, a nie czekasz, aż auto stanie Ci na drodze, bo np. pękł pasek rozrządu, czy pasek napędowy od alternatora.

    Leszek z lasu napisał:
    może trzeba było go brać, bym miał "dawce" części :D

    Nie jest to głupi pomysł ale nigdy nie wiesz jak ta używka jest zużyta, może w gorszym stanie niż Twój. Nowy czujnik NTC to koszt ok. 140zł, to wtedy chyba wolałbym poszukać jakąś używkę z demobilu za część tej kwoty.
    Rozbierając swój kocioł zauważyłem, że wiele problemów ustępuje po przeczyszczeniu elementów. Zawór 3D po czyszczeniu i nasmarowaniu chodził lekko, a przed czyszczeniem trzeba było użyć znacznej siły do jego przesunięcia i te opory musiał pokonać silniczek, więc odpowiednie dbanie o kocioł może znacznie wydłużyć jego żywotność.




    Tylko jak chcesz zlecać takie usługi to rozchodzi się o koszty.
    Leszek z lasu napisał:
    Zamknięta komora spalania nie wymaga specjalnego komina ?

    Tak, zamknięta komora wymaga podwójnej rury, ale do starego kotła powinieneś mieć wkład, więc wtedy albo dokładasz drugą rurę do obecnej rury albo trzeba będzie założyć totalnie nowy wkład. Trzeba zadbać o odprowadzenie skroplin do kanalizy, więc musisz mieć kanalizę w pobliżu i dodatkową rurkę od kotła. Dlatego zawsze oznacza to przeróbki.
    Leszek z lasu napisał:
    To raczej poszło szybko, bo po może nie całych 30 min, jak wróciłem do kotłowni to, nowy wymiennik był założony a pomieszczenie i kocioł udało się już zalać po raz pierwszy :| .

    tego nie rozumiem, bo u siebie jakbym chciał to bym nie potrafił zalać kotła, chyba, że jak wspomniałem nie zamontowałbym metalowej złączki.
    Po montażu sprawdza się szczelność i zawsze w razie W jest opcja odcięcia kotła od instalacji i szybkiego spuszczenia wody z kotła za pomocą np. zaworu bezpieczeństwa, także ryzyko zalania znacznie spada.
    Leszek z lasu napisał:
    Ja szukałem ceny mojego wymiennika, to widziałem wymieniki za 3500 - 4500 pln ( wnoszę że to do nowszych modeli ) to pomyślałem że w takiej sytuacji 1000 jest nie najgorzej, tym bardziej że słyszałem właśnie że te nowe kotły nie sa tak robione jak stare i że prędzej padają.

    Do Twojego kotła wymiennik to koszt ok. 1000zł i to normalna cena, a nie okazja, a te 3500zł to od kondensatów, bo tam wymienniki są z innych materiałów i o innej budowie. Najważniejsza różnica to fakt, że są wytrzymałe na skropliny, a Twój nie jest, więc przy grzaniu c.o. lepiej unikać zbyt niskich temperatur.
    Leszek z lasu napisał:
    Swoją drogą ciekawe czy Vaillant daje autoryzacje dla calej firmy czy tylko imienne, dla osób przeszkolonych

    Jak dla mnie autoryzacja jest dla danej osoby, jeśli prowadzisz jednoosobową firmę, to autoryzację automatycznie posiada Twoja firma ale już niekoniecznie Twój pracownik, którego zatrudniasz.
    Jak widać niekoniecznie ma znaczenie kto wykona usługę ale ważne jest jaka jest pieczątka na protokole.
    Analogicznie jak z testem szczelności instalacji gazowej, którą wykonuje jakiś tam pracownik, a potem na protokole jest podpis gościa, którego tam nie było ale to on ma formalne uprawnienia ;)

    0
  • #14 25 Lis 2017 18:21
    Leszek z lasu
    Poziom 4  

    BUCKS napisał:
    Ciekawe z jakiego powodu wymieniali Ci wymiennik

    Na przeglądzie, który był miesiąc temu, serwisant ( ten sam co zalał kocioł ) wskazując zaśniedziałe miejscena wymienniku,poinformował mnie że z wymiennika może zacząć przeciekać, w sumie on nie jest w stanie powiedzieć czy to będzie za tydzień za miesiąc, czy za dwa lata, więc to moja decyzja co chce z tym robić - mówi. Więc pomyślałem że jak się zacznie z tego lać, to pewnie przy okazji poleje się jeszcze po czymś innym, nie daj boże po płycie, trochę się przestraszyłem. Pytam jak wygląda reszta kotła, dowiedziałem się że jest w dobrym stanie. No to na podstawie wiadomości które dostałem od serwisanta, założyłem że wie co mówi, niestety już wiem że błędnie, oraz tego że się dba o kocioł robiąc przeglądy i wole dmuchać na zimne, zgodziłem się na wymianę. Teraz patrząc na wymiennik na spokojnie, nie wygląda źle, miejsca z osadem jest nie wiele i bez problemu można je wyczyści szczotka. Natomiast na wejściu i wyjściu wody wygląda że rura jest drożna w 100 procentach. Ta historia śmierdzi bardziej czego się nie ruszy.

    BUCKS napisał:
    tego nie rozumiem, bo u siebie jakbym chciał to bym nie potrafił zalać kotła

    No powiem Ci że ja dalej jestem w szoku, jak można wykręcić taki numer. Raz może jeszcze bym był wstanie zrozumieć, ale dwa razy robisz ten sam błąd, zalewajac wszystko, a i tak się leje z wymiennika jak skończyłeś, czyli i tak go dobrze nie założyłeś. Czemu nie sprawdził czy wszystko jest okej, to mnie zadziwia, ale bardziej mnie dziwi że jak przyjechał drugi raz "poprawił" i dalej się lało, to też nie sprawdził. Dopiero za trzecim razem udało się, że się nie lało. To tylko świadczy o tym serwisancie jaki poziom prezentuje, masakra.

    BUCKS napisał:
    Kamienia kotłowego nie widać z zewnątrz ale po włączeniu grzania c.w.u przy Twoich czasach widać, że coś jest nie tak i kocioł wymaga interwencji.

    No to teraz, zaczynam się zastanawiać jak rzetelnie były robione wcześniejsze przeglądy. Czy tylko było poodkurzane żeby tylko wyglądało że było coś robione, a jakimś fuksem kocioł pracował bez awarii. Czego się nie ruszy w tej sytuacji, coraz bardziej śmierdzi.

    BUCKS napisał:
    Leszek z lasu napisał:
    może trzeba było go brać, bym miał "dawce" części :D

    Nie jest to głupi pomysł ale nigdy nie wiesz jak ta używka jest zużyta, może w gorszym stanie niż Twój.

    Jak bym się tym zajmował zawodowo, to napewno by była jakaś opcjia do ogarnięcia, ale jak mówiłem nie chcę grzebać jak się nie znam przy urządzeniu które łączy w sobie prąd, gaz i wodę. Dla mnie to strach.

    0
  • #15 25 Lis 2017 23:10
    BUCKS
    Poziom 31  

    Leszek z lasu napisał:
    Teraz patrząc na wymiennik na spokojnie, nie wygląda źle, miejsca z osadem jest nie wiele i bez problemu można je wyczyści szczotka

    osady na zewnątrz się czyści, jak nie cieknie to nie ma sensu wymieniać na zapas, moim zdaniem jak już to najpierw będzie się sączyć, a nie tryskać strumieniami.
    Ale nie widziałem tych Twoich to trudno mi to oceniać.
    U mnie jak będzie konieczność wymiany wymiennika to raczej wymienię kocioł na nowy w ostateczności kupię jakiś używany wymiennik, ale z pewnością nie będę inwestował w nowy za ponad 1000zł.
    Leszek z lasu napisał:
    Dopiero za trzecim razem udało się, że się nie lało

    Ja tylko zdemontowałem wymiennik wyczyściłem go i założyłem ponownie z nowymi, oryginalnymi uszczelkami i wszystko było OK, więc problem wycieku po wymianie wymiennika jest mi obcy.
    Leszek z lasu napisał:
    Czy tylko było poodkurzane żeby tylko wyglądało że było coś robione

    Nie byłem zadowolony z regulacji kotła zrobionej przez autoryzowanego fachowca, nie byłem zadowolony z efektów czyszczenia elektrody jonizacyjnej. Regulacje i czyszczenie wykonane we własnym zakresie dały większy efekt niż robota zawodowców. Czytając Twoją historię wątpię, że to był przypadek.
    Leszek z lasu napisał:
    Jak bym się tym zajmował zawodowo, to napewno by była jakaś opcjia do ogarnięcia, ale jak mówiłem nie chcę grzebać jak się nie znam przy urządzeniu które łączy w sobie prąd, gaz i wodę. Dla mnie to strach.

    Kiedyś też się bałem ale po rozebraniu kotła od strony wodnej na czynniki pierwsze stwierdziłem, że jego budowa jest prosta jak budowa cepa i póki będę miał dostęp do względnie tanich części zamiennych to wymianę części będę robił samodzielnie. Jeśli awaria będzie wymagała interwencji serwisu i będzie oznaczała znaczne koszty to wymieniam kocioł na nowy.
    Jakbyś zajmował się tym zawodowo to miał byś tanie części z demobilu za grosze i serwisowanie kotła gratis.
    Dla mnie problem jest w tym, że serwisanci nawet Ci autoryzowani wykonują usługę na marnym poziomie. Teraz jestem trochę bardziej w temacie, więc żaden cwaniak nie będzie ze mnie robił idioty i nie wciśnie mi dowolnej bajeczki jak to było kiedyś na usprawiedliwienie swojej tandety i usługi niskiej jakości.

    0
  • #16 26 Lis 2017 12:23
    Leszek z lasu
    Poziom 4  

    BUCKS napisał:
    oryginalnymi uszczelkami i wszystko było OK

    Tu poległ serwisant właśnie, bo dopiero jak był trzeci raz, to wspomniał o problemie z dopasowaniem uszczelek. To świadczy jaki był stan jego przygotowania do wymiany, która była wcześniej zaplanowana i dokładnie wiedział po co przyjeżdża.,

    BUCKS napisał:
    Dla mnie problem jest w tym, że serwisanci nawet Ci autoryzowani wykonują usługę na marnym poziomie. Teraz jestem trochę bardziej w temacie, więc żaden cwaniak nie będzie ze mnie robił idioty i nie wciśnie mi dowolnej bajeczki jak to było kiedyś na usprawiedliwienie swojej tandety i usługi niskiej jakości.

    No po tej historii zdecydowanie zagłębie się w temat, zmieniam podejście do serwisanta. Widzę teraz że błędnym myśleniem było że jak serwisant jest z firmy autoryzowanej przez Vaillant, nie ma się o co martwić i przegląd i prace będą wykonane rzetelnie. Oczywiścię rozumie że gdzieś tacy są.

    Więc teraz czekam na umówioną wymianę płyty, zobaczymy które problemy się tym rozwiąże.
    BUCKS dzięki za odpowiedzi i zaangażowanie w temat.
    Będę dawał znać jak się sytuacja rozwija.

    0
  • #17 26 Lis 2017 19:24
    BUCKS
    Poziom 31  

    Leszek z lasu napisał:
    Widzę teraz że błędnym myśleniem było że jak serwisant jest z firmy autoryzowanej przez Vaillant, nie ma się o co martwić i przegląd i prace będą wykonane rzetelnie

    Ja przejechałem się na przypadkowych specjalistach, ale tak samo przejechałem się na autoryzowanych serwisantach Vaillant, więc doszedłem do wniosku, że nie ma znaczenia kto jakimi papierami się posługuje. Jak ktoś jest partaczem, cwaniakiem to nim już będzie do końca życia.
    Choć można trafić na życzliwego serwisanta ale tutaj mam na myśli ludzi z Centrum Serwisowego Vaillant, które znajdują się w większych miastach. O dziwo można trafić na człowieka, który potrafi coś podpowiedzieć i nawet dać za friko brakujący element. Niektóre części choć potrzebujesz tylko 1szt to oryginalnie są sprzedawane w zestawach po 10szt i zamiast wydać 5zł to trzeba poświęcić 50zł netto. Więc wśród gąszczu autoryzowanych cwaniaków, którzy chcą Ciebie oskubać z każdej złotówki to nie brakuje ludzi chętnych do bezinteresownej pomocy.

    Oby Twoja sprawa zakończyła się sukcesem i kocioł służył bezproblemowo.
    Jak masz dryg do spraw technicznych i zdolności manualne to spokojnie możesz sam ogarnąć większość spraw przy tym kotle.
    Jedynie u Ciebie zbiornik sprawia problem, bo ja mam przepływowe ogrzewanie i kocioł wisi ponad 2m nad podłogą, więc w najgorszym wypadku wypłynie mi kilka litrów z kotła i jego okolicy, a u Ciebie jest jeszcze zbiornik 150l, więc potencjalny wyciek może faktycznie narobić szkód.
    Ale jeśli masz zawory do odcięcia kotła od reszty instalacji to nie musisz obawiać się 150 litrów na podłodze ;)

    0
  • #18 03 Gru 2017 21:57
    Leszek z lasu
    Poziom 4  

    Płyta wymieniona na straszą oryginalnie montowana w tym modelu kotła
    Problemy rozwiązane po zmianie płyty :
    - Kocioł pracuje jak należy przy grzaniu cwu ( ciągła praca, bez przerw aż do otrzymania żądanej temp wody w zbiorniku cwu )
    - działa znowu opcja 1xzaładowanie zbiornika cwu ( sterownik vrt 390 )

    Jak się dowiedziałem, w tej serii kotłów były trzy modele, z czasem vaillant zaczął produkować jedna płytę zamienna do wszystkich trzech modeli i wygląda na to że płyta z nowej serii nie współpracuje z sterownikiem pokojowym vrt 390 i stąd te wszystkie problemy.
    Dziwna polityka części zamiennych ;/

    BUCKS napisał:
    Jak masz dryg do spraw technicznych i zdolności manualne to spokojnie możesz sam ogarnąć większość spraw przy tym kotle.

    Już zacząłem mu się bardziej przyglądać oraz zagłębiać się w temat i już na starcie, okazało się że przeciekający zbiornik cwu nie przecieka, tylko problem jest z zaworem bezpieczeństwa. Szczęście w nieszczęściu można powiedzieć. A im bardziej się zagłębiam w temat , coraz bardziej wygląda mi iż wcześniejsze przeglądy były robione na sztukę.

    BUCKS napisał:
    Choć można trafić na życzliwego serwisanta ale tutaj mam na myśli ludzi z Centrum Serwisowego Vaillant, które znajdują się w większych miastach.

    No niestety mieszkam w małej/dużej miejscowości więc do takich luksusów nie mam blisko :D ale kilka firm jest więc może uda się trafić na kogoś co ma pojęcie co robi.
    Cała sytuacja jedynie utrwaliła mnie w przekonaniu że trzeba się znać na wszystkim, taki klimat.

    0
  • #19 03 Gru 2017 22:46
    BUCKS
    Poziom 31  

    Leszek z lasu napisał:
    Problemy rozwiązane po zmianie płyty

    dobrze wiedzieć, bo też mam VRT390.
    Ale wg mojej wiedzy nasze kotły mają identyczną płytę o nr katalogowym 0020034604, więc w teorii powinny śmigać bez problemu.
    Leszek z lasu napisał:
    problem jest z zaworem bezpieczeństwa

    Zawór bezpieczeństwa jest nietypowy i nie kupisz go w dowolnym sklepie, a oryginał (nr katalogowy 190732) to koszt ok. 200zł.
    Choć w pierwszej kolejności zdemontowałbym go i odkamienił oraz kilka razy przestrzelił, bo może jakiś syf go przyblokował i nie trzeba wymieniać. Po demontażu trzeba założyć nowe uszczelki.

    0
  • #20 04 Gru 2017 17:05
    Leszek z lasu
    Poziom 4  

    BUCKS napisał:
    Leszek z lasu napisał:
    Problemy rozwiązane po zmianie płyty


    dobrze wiedzieć, bo też mam VRT390.
    Ale wg mojej wiedzy nasze kotły mają identyczną płytę o nr katalogowym 0020034604, więc w teorii powinny śmigać bez problemu.

    Sprawa jest rozwojowa, bo wygląda że masz rację, bo to też właśnie potwierdziła mi infolinia Vaillant, że zamiennik powinien bez problemu współpracować z tym sterownikiem. Będę to dalej wyjaśniał i dam znać.

    BUCKS napisał:
    Leszek z lasu napisał:
    problem jest z zaworem bezpieczeństwa

    Tutaj nie sprecyzowałem , chodzi o zawór bezpieczeństwa od cwu. Myślę żeby go wymienić, bo uzupełnienie ciśnienia w naczyniu wzbiorczym nie pomogło.

    0
  • #21 04 Gru 2017 17:21
    BUCKS
    Poziom 31  

    Leszek z lasu napisał:
    Sprawa jest rozwojowa, bo wygląda że masz rację, bo to też właśnie potwierdziła mi infolinia Vaillant, że zamiennik powinien bez problemu współpracować z tym sterownikiem. Będę to dalej wyjaśniał i dam znać.

    Ważne, że w końcu kocioł działa ale ciekaw jestem co się okaże. Zaczynam podejrzewać, że "serwis" wcisnął Ci jakąś walniętą płytę z demobilu ;)

    Leszek z lasu napisał:
    chodzi o zawór bezpieczeństwa od cwu

    Ja mam kocioł 2-funkcyjny i chcąc nie chcąc zwykle patrzę przez jego pryzmat, a Ty masz kocioł 1-funkcyjny ze zbiornikiem, więc masz nieco inny rodzaj instalacji, także po części to też mój błąd i brak precyzji spowodowany brakiem praktyki ze zbiornikiem c.w.u.

    0
  • #22 18 Lut 2018 18:09
    Leszek z lasu
    Poziom 4  

    Niestety sprawa się nie wyjaśniła, ale wszystko działa jak należy , porostu nie miałem już czasu się tym zajmować i stąd też ten poślizg z postem. @ BUCKS jeszcze raz dziękuje za zaangażowanie, jak się coś zmieni będę pisał.

    0
  • #23 18 Lut 2018 21:02
    BUCKS
    Poziom 31  

    To zapamiętaj, że chcąc podgrzać 150 l wody o 1 stopień to przy stałej mocy:
    - 24 kW potrzebujesz 26,2 sekundy,
    - 22 kW potrzebujesz 28,6 sekundy,
    - 20 kW potrzebujesz 31,5 sekundy,
    - 18 kW potrzebujesz 35 sekund,
    - 16 kW potrzebujesz 39,3 sekundy.

    W zależności od różnicy temperatur między temperaturą początkową, a końcową możesz obliczyć sobie potrzebny, teoretyczny czas do nagrzania c.w.u.. Nie uwzględnia to strat postojowych ale przy czasie grzania maksymalnie ok. 20 minut to są one raczej pomijalne.

    2