Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nierównomierny chód zegara wahadłowego

sanfran 23 Lis 2017 00:23 1878 19
  • #1 23 Lis 2017 00:23
    sanfran
    Poziom 36  

    Oto pacjent:
    Nierównomierny chód zegara wahadłowego Nierównomierny chód zegara wahadłowego Nierównomierny chód zegara wahadłowego
    Podobno pamięta czasy międzywojenne jeśli nie dawniejsze, ale daty nie jestem pewien.

    Problemem jest nierównomierny chód. Czasami chodzi dobrze, a czasami się spóźnia minutę-dwie na dobę. Po regulacji długości wahadła potrafi się zacząć spieszyć.
    Zegar jest idealnie wypoziomowany, nakręcany przeciętnie raz w tygodniu. Temperatura w pomieszczeniu jest w granicach 18-22c, wilgotność jest w granicach 50-60%. Jedynie, na co jest narażony, to na wibracje ściany, gdy się zamknie z mocniejszym impetem drzwi na ogródek (te po prawej).
    Grawitacja równieź nie robi psikusów, bo w pomieszczeniu powyżej tyka inny wahadłowiec (z 1954 roku - tam jest data wybita) i wymaga skorygowania o minutkę raz na dwa miesiące.
    Mechanizm był czyszczony kilka lat temu przez zegarmistrza, ale jeśli potrzeba to mogę go wyczyścić powtórnie samodzielnie, bo w Szkocji zegarmistrzów jakoś brak.
    Na co zwrócić uwagę, czego użyć do nasmarowaniu/zakonserwowania mechanizmu?

    0 19
  • Pomocny post
    #2 23 Lis 2017 00:38
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 42  

    Mechanizm raczej podłej konduity :cry: . To nie Becker albo Junghans. Podejrzewam wyrobienie czopów i gniazd - szczególnie zwróć uwagę na czopy kotwicy i koła wychwytowego. Oczywiście nasmarować go nie zaszkodzi - olejem do maszyn do szycia. Zdemontuj wychwyt i ,,przepuść" mechanizm po nasmarowaniu.Czyli zablokuj koło wychwytu, nakręć sprężyne i odblokuj do rozkręcenia się sprężyny do końca.

    0
  • #4 23 Lis 2017 00:55
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 42  

    No cóż, za szczenięcych lat, po zajęciach w technikumie, biegałem do przyjaciela Ojca - zegarmistrza i ,,terminowałem" :D u Niego... Stąd moja znajomość tematu. Sam też czasem jakis zegar mechaniczny naprawię.

    0
  • Pomocny post
    #5 27 Lis 2017 06:19
    saskia
    Poziom 38  

    Akurat odnawiam stary zegar i to co zauwazylem to czyszczenie chyba powinno byc jak opisales, ale dwukrotnie, czyli po takim zabiegu jak opisales, przeplukanie przeparatem odtluszczajacym, (dobry bylby taki co mechanicy uzywaja do odtluszczania tarcz hamulcowych) by wszelkie farfocle przyschnietego starego oleju zmieszanego z kurzem, czy pajeczynami wypllukac i dopiero wtedy od nowa naoliwic.
    Te farfocle po samym jak opisales czyszczeniu odrywaja sie i przenosza w rozne czesci mechaniizmu, albo wrecz zaklejaja sama sprezyne, przez co nie rozwija sie ona jednostajnie.
    Taki stary olej potrafi nieraz zaschnac jak lakier, zwlaszcza jak ktos kiedys uzyl niewlasciwego oleju.

    0
  • #6 03 Gru 2017 15:02
    Romulus7874
    Poziom 27  

    Kiedyś zdarzyło mi się reanimować zasyfiony mechanizm zegara mechanicznego.Bez rozbierania na czynniki. Otóż zastosowałem "metodę" wygotowania. Wsadziłem cały mechanizm do większego garnka i po prostu zagotowałem. Następnie po ładnym wyschnięciu wszyściutko posmarowałem, szczególnie dokładnie sprężyny. Podobny manewr z powodzeniem zrobiłem później z mechanizmem odtwarzacza kasetowego z samochodu. Jakieś dzieci (chyba) włożyły tam coś toffipodobnego.

    A zegar działa do dziś jakby co.

    0
  • Pomocny post
    #7 25 Gru 2017 06:28
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda

    Romulus7874 napisał:
    Kiedyś zdarzyło mi się reanimować zasyfiony mechanizm zegara mechanicznego.Bez rozbierania na czynniki. Otóż zastosowałem "metodę" wygotowania. Wsadziłem cały mechanizm do większego garnka i po prostu zagotowałem. Następnie po ładnym wyschnięciu wszyściutko posmarowałem, szczególnie dokładnie sprężyny. Podobny manewr z powodzeniem zrobiłem później z mechanizmem odtwarzacza kasetowego z samochodu. Jakieś dzieci (chyba) włożyły tam coś toffipodobnego.

    A zegar działa do dziś jakby co.

    Półgodzinne gotowanie w wodzie z dodatkiem ludwika i troszkę amoniaku to stara metoda zegarmistrzów, Potem taki ciepły mechanizm jest płukany w benzynie ekstrakcyjnej, i potem dobrze suszony, i następnie smarowany, a przy takich połączeniach stal / mosiądz najlepsze są oleje przekładniowe (brązowe) a nie żadne wazelinowe maszynowe (bezbarwne).
    Można użyć rzadki olej do skrzyń biegów, niewolno go dawać za dużo, najlepiej ostrą igłę maczamy w oleju i potem dotykamy gniazda czopu, ta mikro kropla aż nad to wystarczy, nadmiar oleju przyhamowuje pracę zębatek w zależności od naciągu sprężyny, i klei się do jego kurz.

    Niektóre płyny do mycia szyb mają napisane na etykiecie że posiadają amoniak - można w nich swobodnie gotować, lub w ultradźwiękach myć mechanizmy zegarów.
    Oryginalny płyn zegarmistrzowski do mycia mechanizmów to mieszanina wody, mydła i amoniaku.

    Cytat:
    Aleksander Sulikowski pochodził ze starej, mieszczańskiej rodziny krakowskiej. Po ojcu odziedziczył zakład zegarmistrzowski, który założony został w 1858 roku. Firma działająca w Krakowie przy ulicy Grodzkiej 1 cieszyła się wielką renomą. W zakładzie Sulikowski prowadził skład zegarków kieszonkowych, wahadłowych, zegarów francuskich i budzików, a także zajmował się naprawami. Aleksander Sulikowski był aktywnym działaczem w krakowskich towarzystwach przemysłowych – był prezesem Towarzystwa kredytowego rękodzielników, a także zasiadał w Radzie miejskiej. Zmarł w Krakowie w 1910 roku w pięćdziesiątym roku życia.

    Dość unikalny i cenny masz ten zegarek - na aukcjach dochodzi do 15 000zł - a więc nie popsuj go, mógł powstać w 1885-1890 roku
    A , Sulikowski po roku 1900 był przedstawicielem szwajcarskiej marki OMEGA, i opracował kilka patentów dla tej firmy.

    Te zegary nie wiesza się na poziomicę ale na ucho, machnięcia wahadła Tik / Tak - powinny brzmieć na ucho tak samo czasowo.
    Sprawdź czy pod wskazówką minutową w tej białej części masz przyklejony ciężarek, te mechanizmy wymagały dobrze wyważonej wskazówki minutowej, i jako tako godzinowej.

    0
  • #8 25 Gru 2017 11:34
    sanfran
    Poziom 36  

    wada napisał:
    Dość unikalny i cenny masz ten zegarek - na aukcjach dochodzi do 15 000zł - a więc nie popsuj go, mógł powstać w 1885-1890 roku

    Dzięki, postaram się. Po rozmowie z rodziną otrzymałem zdjęcia, datowane na rok 1918 oraz 1935 gdzie zegar był eksponowany na zewnątrz domu, więc faktycznie jego wiek to 100+ lat.

    Nierównomierny chód zegara wahadłowego Nierównomierny chód zegara wahadłowego

    wada napisał:

    Te zegary nie wiesza się na poziomicę ale na ucho, machnięcia wahadła Tik / Tak - powinny brzmieć na ucho tak samo czasowo.
    Sprawdź czy pod wskazówką minutową w tej białej części masz przyklejony ciężarek, te mechanizmy wymagały dobrze wyważonej wskazówki minutowej, i jako tako godzinowej.


    Tak, wskazówka minutowa jest dobrze wyważona. Pomiędzy przekładnią wskazówek a mechanizmem jest metalowe sprzęgło cierne więc bez wyważenia by się nie obyło. Mechanizm wymontowałem, jest w dobrym stanie, przekładnie zębate są bez widocznych śladów zużycia. Jedynie niektóre elementy mają duży luz osiowy (jak na wymiary mechanizmu), ale nie wyglada to na zużycie, raczej na celowy zabieg. Zastosowałem płukanie w gorącej wodzie i smarowanie.

    Czy należy smarować tylko końcówki, tzn punkty osadzenia w werku i pozwolić trybów pracować na sucho czy takźe delikatnie przesmarować przekładnię zębate?

    Co do olejów samochodowych, to przekładniowe są z reguły gęściejsze, mają klasy lepkościowe rzędu 75-90 co dla temperatur pokojowych może być zbyt lepkie. Natomiast syntetyczne oleje silnikowe są o wiele rzadsze moźe takie by się lepiej nadawały?

    0
  • #9 25 Gru 2017 12:39
    k4be
    Poziom 31  

    Zębów kół w zegarach się nigdy nie smaruje.

    0
  • #10 25 Gru 2017 13:44
    zdzicho44
    Poziom 22  

    Poczytaj na forum zegarmistrzowskim.

    0
  • #11 25 Gru 2017 15:18
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda

    zdzicho44 napisał:
    Poczytaj na forum zegarmistrzowskim.

    Ano właśnie.

    Ojciec nie widziałem aby smarował połączenia mosiądz/mosiądz, jak mosiężna pracowała se stalową, to na stalowej na kilka zębów dawał tę mikrokroplę - przejeżdżał igłą zmoczoną w oleju. Oleje zawsze preferował naturalne, i jak najmniej, przez co ta gęstość nie przeszkadzała i do tych dużych mechanizmów dawał olej przekładniowy jaki idzie w tokarkach, i on był bardzo rzadki. A przez 60 lat to sporo zreanimował zegarów i to dla różnych muzeum, Ossolineum jak i osób prywatnych, a w domu mam jeszcze naście w pełni działających staroci, w których spora ilość części była dorabiana.

    0
  • #12 27 Gru 2017 04:03
    saskia
    Poziom 38  

    wada napisał:
    zdzicho44 napisał:
    Poczytaj na forum zegarmistrzowskim.

    Ano właśnie.

    Ojciec nie widziałem aby smarował połączenia mosiądz/mosiądz, jak mosiężna pracowała se stalową, to na stalowej na kilka zębów dawał tę mikrokroplę - przejeżdżał igłą zmoczoną w oleju. Oleje zawsze preferował naturalne, i jak najmniej, przez co ta gęstość nie przeszkadzała i do tych dużych mechanizmów dawał olej przekładniowy jaki idzie w tokarkach, i on był bardzo rzadki. A przez 60 lat to sporo zreanimował zegarów i to dla różnych muzeum, Ossolineum jak i osób prywatnych, a w domu mam jeszcze naście w pełni działających staroci, w których spora ilość części była dorabiana.


    Ten olej do tokarek kiedys nazywano olejem wrzecionowym.
    Do dzis stosuje sie te oleje, tylko pod innymi nazwami, ale chodzi wlasnie o rzadki olej i sadze ze taki sam uzywa sie ciagle do oliwienia loza tokarki po pracy i czyszczeniu z wiorow. Jest on parametrami zblizony do oleju tzw. 3 w 1, ktory jest nieco gesciejszy od WD40.
    Tak przy okazji, chcialbym zwrocic uwage na to ze istnieje cos takiego jak czas wysychania oleju, co jest bardzo wyraznie wsrod oleii uzywanych w farbiarstwie.
    Niemniej oleje wszystkie maja jakis "stopien wysychania" i mimo ze dany olej nie nalezy do kategorii wysychajacych, to jednak kazdy "wysycha".
    Jesli nie jest to bezposredni proces wysychania tak jak np. pokost, to mmimo wszystko kazdy ulega zgestnieniu, lub procesowi odwrotnemu metodzie krakingu, czyli rozbijania wiekszych-zlozonych czasteczek na prostrze, wiec odwrotnosc tego to laczenie sie mniejszych czasteczek w wieksze, a najbardziej chyba znanym jest taki proces zachodzacy w olejach paliwowych czyli tzw. dieslu, ktory po latach przechowywania laczy sie w bardziej zlozone ciezsze frakcje, az w koncu staje sie bezuzyteczny jako paliwo do silniokw diesla.
    Kiedys kupilem tokarke, ktora wygladala jakby ktos zalal loze smola.
    Okazalo sie ze tokarka byla nieuzywana przez ponad 50 lat i oleje ktore byly uzywane do smarowania loza po prostu tak zgestnialu ze ich konsystencja przypominala smole. Po zmyciu ich acetonem okazalo sie ze tokarka z roku 1937 ma niemalze nowe niewiele uzywane loze, a szczegolowe sprawdzenie pochodzenia tokarki wykazalo ze byla na wyposarzeniu Royal Navy skad podczas demobilu trafila do prywatnych rak i w niemalze nienaruszonym stanie przetrwala nieuzywana ale nasmarowana w prywatnym garazu.

    0
  • #13 27 Gru 2017 12:24
    landy13
    Poziom 29  

    Oleje maszynowe produkowane są w różnych wersjach lepkościowych. Od L-AN10 do L-AN150. Link1, link2.
    L-AN10 faktycznie prawie jak woda.

    0
  • #14 28 Gru 2017 14:27
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda

    Znalazłem butelkę tego oleju po tacie i pisze :
    Olej przekładniowy
    Do maszyn i mechanizmów precyzyjnych

    Wyszczególnione są : przekładnie tokarek w obiegu zamkniętym i ciśnieniowym, precyzyjne mechanizmy, zegary ....

    ojej z 1978 roku , a rzadki, bursztynowy kolor, i w dotyku bardzo śliski, i ciężko go zmyć z palców.

    0
  • #15 28 Gru 2017 19:49
    saskia
    Poziom 38  

    Taki sam olej uzywa sie do maszyn do szycia.

    0
  • #16 29 Gru 2017 20:40
    zdzicho44
    Poziom 22  

    Do maszyn do szycia używa się oleju kostnego,lub wazelinowego,a to dla tego że daje się sprać w razie zabrudzenia tkaniny.

    0
  • #17 29 Gru 2017 20:50
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda

    zdzicho44 napisał:
    Do maszyn do szycia używa się oleju kostnego,lub wazelinowego,a to dla tego że daje się sprać w razie zabrudzenia tkaniny.

    Ano właśnie
    I te wazelinowe mają kiepski poślizg i szybko wysychają - robią się kleisto gumowate.

    0
  • #18 29 Gru 2017 20:54
    zdzicho44
    Poziom 22  

    Olej kostny jest dobry do mechanizmów precyzyjnych ,ale ma taką wadę ,ze sie utlenia.Czas jego pracy to ok 6 mcy.Najtrwalsze sa oleje syntetyczne.

    0
  • #19 17 Sty 2018 15:33
    ta_tar
    Poziom 23  

    Do mechanizmów powinno stosować się oleje do t.z. mechanizmów wolnobieżnych.
    Np.
    Moebius 8000/4 Oliwa naturalna do zegarków mechanicznych
    Zastosowanie:
    - kamienie palet kotwicy
    - koła pośrednie
    - palce przerzutowe
    - przekładnie
    Parametry
    temperatura pracy: od -15°C do 80°C
    lepkość w cSt:
    0° / 20° / 50°
    280 / 95 / 29

    Moebius 8030 Oliwa naturalna do mechanizmów budzikowych
    Zastosowanie:
    - palety kotwic budzikowych
    - koła pośrednie i przekładnie budzików, zegarów ściennych i stojących
    Parametry
    temperatura pracy: od -18°C do 80°C
    lepkość w cSt:
    0° / 20° / 50°
    440 / 115 / 31

    Już po samej lepkości widzimy że nie można tak sobie stosować różnych olei beż szkody dla mechanizmów.

    0
  • #20 17 Sty 2018 15:47
    sanfran
    Poziom 36  

    Patrzę tak na powyższe wpisy i się zostawiam jak ten zegar przetrwał wiek na chodzie bez nowoczesnej petrochemii :-)
    Zegar wyczyszczony, nasmarowany olejem maszynowym i chodzi na razie dokładnie.

    Dziękuje wszystkim za wpisy, temat uważam za zamknięty.

    0
  Szukaj w 5mln produktów