Już na drugi dzień wcisnołem ich na ośki igły ale jakoś nie miałem czasu tego napisać.Tak zresztą mi pisali żeby ich ustawić i dopiero wcisnąć.Wszystko już jest jak było.Nauka i ciągle nowe zaskoczenia.A jak chodzi o choinkę z kontrolek i latające wskazówki to po pierwszym lutowaniu było jeszcze gorzej bo nie odciągnołęm starej cyny tylko przegrzałem ale jak chodzi o jakieś typowe widoczne urwane luty to nie było ani jednego.Pierwsze lutowanie to była typowa amatorka

.
Rozebrałem licznik jeszcze raz i odessałem starą cynę i dałem nową i usterka do dziś się nie pojawiła

.
Ale zobaczymy na dłuszą metę bo jednak przyczyna może być rzeczywiście inna.Napiszę jak się dowiem od kolegi czy są jakieś problemy.
Ogólnie to ci bardzo dziękuję za tą cenną informację bo koledzy zostawili mnie na lodzie jak zobaczyli że nie kumam co piszą.Ale wystarczyło napisać że tam są zderzaki w tył małych wskazówkach i bym zaraz wiedział i skojarzył fakty.