Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Docieranie silnika w nowej pilarce.

26 Lis 2017 10:27 5862 25
  • Poziom 14  
    Witam!
    Nadeszła pora, aby mój Ms 180 odszedł na zasłużoną emeryturę :), i związki z powyższym przymierzam teraz się do zakupu nowej pilarki i wybór mój padł na Stihl Ms 211, i tutaj mam pytanie, a mianowicie czy teraz stosuje się jeszcze tą technikę docierania silnika, czy już fabryka zrobi to za nas ?
    Ponoć od jakiegoś czasu już nie musimy docierać maszyn, ale czy na pewno?
  • Poziom 34  
    Zrób to co jest napisane w instrukcji obsługi.
  • Poziom 1  
  • Poziom 20  
    Tak jak Rysiek pisze robiąc dodatkowo przerwy.
  • Poziom 39  
    Po prostu lzejsza praca na początku i więcej oleju do paliwa trzeba (kiedyś było napisane w instrukcji). Generalnie chodzi o to żeby na początku nie przegrzać czyli obroty normalnie ale nie cisnąć za mocno, unikać pełnego gazu.
  • Poziom 20  
    Żadne więcej oleju. Ma być tyle ile producent przewidział i pełny gaz. Nie wprowadzić ludzi w błąd.
  • Poziom 39  
    Ładnych parę lat temu kupiłem chyba ms250 (nie chce mi się lecieć zeby sprawdzić) i było w instrukcji że chyba pierwsze 2 czy 3 zbiorniczki mieszanka 1:25 a potem 1:50. Teraz nie wiem czy piszą ale logika nakazuje na otarcie dać ciut więcej oliwy.
  • Poziom 39  
    Te obecne z neta czytałem i macie rację, nic takiego tam nie ma. W tej papierowej było i była jeszcze jedna ciekawostka - olej stihl 1:50, można stosować olej innych producentów ale 1:25. Pamiętam bo też mnie to zaskoczyło.
    Nie będę się kłócił bo nie chce mi się szukać pierdoły żeby cokolwiek udowadniać ale ogólnie nowemu silnikowi nie daje się max obciążen bo w zasadzie nie wiadomo w jakim stopniu silnik jest "dotarty" a że można przypuszczać że jest po prostu dokładnie zrobiony i poskładany, potem uruchomienie na 30s na taśmie celem korekty ustawień gaźnika i sprawdzenia parametrów i to wszystko. Dla mnie to nie jest dotarcie dlatego niezależnie od tego co w instrukcji uważam że lepiej trochę oleju więcej dać (najwyżej tłumikiem wyleci a DPF-a nie ma :) ) no i w d... na początku nie dawać.
  • Poziom 20  
    Zadałeś sobie choć trochę trudu i przeczytałeś jakie obecnie są silniki w sprzęcie ogrodniczym? Wnioskując z twojej wypowiedzi nie. To kup nową pilarkę i tnij delikatnie nie na pełnym gazie zobaczymy ile pochodzi.
  • Poziom 16  
    Ja kupując Husqvarnę 440 zalałem ją po prostu mieszanką na oryginalnym oleju 1:50 i puściłem na obroty jałowe aż wypaliła cały zbiornik. Dopiero później pracowałem. Koledzy się wypowiedzą przy okazji, czy dobrze postąpiłem?
  • Poziom 20  
    Oj specjaliści, oj fachowcy. Każdy silnik spalinowy wymaga dodarcia czy to samochodowy, motocyklowy, kosiarki, modelarski itd.
    Można sobie tu wymyślać, cudować, filozofować, ale jakość obróbki materiałów tłok, cylinder,sworzeń tłokowy,korbowód,wał korbowy,pierścienie, nie była nigdy idealna i nie będzie (chociaż jest coraz lepsza).
    I do tego właśnie służy docieranie ażeby te elementy się ułożyły do siebie, dodarły.
    Kiedyś się szanowało to co się miało, bo jak się nie szanowało to klops i płacz.
    Dziś jak popsuje się, lub zatrze, albo jak tłok wyleci górą, to się wyrzuca takie cudo, i kupuje nowe, niestety, ludzie mają za dobrze i nie szanują tego co mają
    Co do większej ilości oleju, to daje się więcej tam gdzie na sworzniu tłokowym jest tulejka. Jeśli na sworzniu tłokowym jest igiełkowe łożysko to daje się 1/50 oleju.
    To takie spostrzeżenia mechanika.
    Pozdrawiam niedowiarków.
  • Poziom 37  
    Ja nie rozumie takiego podejścia. Pilarka na wystarczająca moc aby ciąć nią na 4/5 gazu pod warunkiem, że się umie ciąć. Niestety nowy sprzęt może i nowszy i lżejszy ale mniej wytrzymały więc jak najbardziej dotrzeć trzeba. Trzeba zadbać o dobre paliwo bo to podstawa.
  • Poziom 16  
    Ja nawet jestem zdania, że nie można, a trzeba ciąć na niecałym gazie, bo nawet najlepszy łańcuch i najlepsza prowadnica "ślizga" się po drewnie, bo wiór nie nadąża wylatywać. Dlatego ja nie lubię właśnie Stihla, bo jest wysokoobrotowy, robi dużo hałasu o nic. Ale to temat na inną dyskusję, przepraszam za OT.
  • Poziom 31  
    Angry_Us3r napisał:
    zalałem ją po prostu mieszanką na oryginalnym oleju 1:50 i puściłem na obroty jałowe aż wypaliła cały zbiornik. Dopiero później pracowałem. Koledzy się wypowiedzą przy okazji, czy dobrze postąpiłem?

    Źle, koniec i kropka, szczególnie z tą pracą na wolnych obrotach. Czytając podobne posty na forach "typu" "Pilarz" pozostawienie nowej pilarki na obrotach jałowych mija się z celem który chcemy osiągnąć, czyli dobrze dotarty silnik. W takim wypadku może dojść dużo prędzej do przegrzania silnika niż podczas pracy takiej jaką wskazuje E8600 i taki sposób jest jak najbardziej prawidłowy.
    E8600 napisał:
    Pilarka na wystarczająca moc aby ciąć nią na 4/5 gazu pod warunkiem, że się umie ciąć. Niestety nowy sprzęt może i nowszy i lżejszy ale mniej wytrzymały więc jak najbardziej dotrzeć trzeba.

    Przy takiej metodzie docierania jaką stosuje Angry_Us3r może właśnie dojść do przegrzania silnika właśnie z powodu wolnych obrotów i dlatego zbyt małej wydolności wentylatora aby dostatecznie schłodzić silnik, a nowy, niedotarty silnik właśnie może się grzać trochę więcej niż dotarty. Oleju to raczej do mieszanki nie trzeba więcej bo na okres "początkowy" gaźnik jest tak wyregulowany aby podawał troszkę więcej paliwa, czyli ma ustawioną bogatszą mieszankę niż przy pracy po dotarciu, czyli więcej paliwa = jednocześnie więcej oleju w mieszance (po przepracowaniu określonego czasu lub określane jest też że po spaleniu jakiejś tam ilości paliwa należy koniecznie wyregulować obroty maszyny czyli gaźnik na właściwy skład mieszanki i aby maszyna miała pełną moc już po dotarciu silnika).

    Dodano po 2 [minuty]:

    Angry_Us3r napisał:
    bo nawet najlepszy łańcuch i najlepsza prowadnica "ślizga" się po drewnie, bo wiór nie nadąża wylatywać. Dlatego ja nie lubię właśnie Stihla, bo jest wysokoobrotowy, robi dużo hałasu o nic.

    A ja na to Twoje stwierdzenie napiszę tak:
    PISZESZ TOTALNE BZDURY
    Prawidłowo naostrzony łańcuch i odpowiednio dobrany do rodzaju piłowanego drewna i wykonywanej pracy (tak, są rożne rodzaje łańcuchów i należy dobrać właściwy do rodzaju drewna i pracy jaką się wykonuje) NIE MA PRAWA SIĘ ŚLIZGAĆ po drewnie i nie może mieć problemów z wyrzutem trocin, szczególnie gdy piła ma odpowiednie obroty i pracuje "dynamicznie".
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 16  
    Nie jestem w stanie powiedzieć.
  • Poziom 39  
    kamilo23 napisał:
    kup nową pilarkę i tnij delikatnie nie na pełnym gazie zobaczymy ile pochodzi.

    Po to właśnie więcej oleju się daje - silnik termicznie nie jest mocno obciążony a mimo małej ilości paliwa smarowanie jest zapewnione. Dzisiejsze instrukcje są okrojone z cczasem istotnych wsazowek pewnie po to żeby zaraz po gwarancji kupić następny sprzęt.
    Jak mam gałęzie do cięcia tak wlaśnie praca wychodz delikatna nie na pełnym, chodzi o to żeby silnik miał te swoje 8tys obr. Gazu daję stosownie do obciążenia, jak za ciężko zmniejszam docisk prowadnicy do materialu, ja silnik zaczyna kręcić się za szybko zmniejszam gaz albo dociskam żeby miał co robić. Efekt taki że kosa, 2 pilarki i kosiarka od nowości nie były ruszane (tylko wymiana jednego oringu w gaźniku pilarki). Nie daję oleju orlen, ravenol i najtańszych ze stacji tylko dedykowane i zero problemów przez już dlugie lata.
  • Poziom 39  
    A se pociągnę dalej, a co...
    Rycho T napisał:
    Gaźniki w nowych pilarkach są ustawione na bogatszą mieszankę. Tnij normalnie, bez szaleństw.

    Przeczytałem nawet instrukcję, powiedz mi gdzie tam jest napisane cokolwiek o bogatszej mieszance od producenta (str 38 podobno ustawienie jest standard) i czy producent nie kierowałby użytkownika do serwisu na regulację jeśli istniałaby potrzeba regulacji gaźnika po dotarciu? Wiem, można samemu ale Kowalski z Nowakiem się nie znają - oni tylko tną.
    Przeczytaj jeszcze to co na str 35.

    Oring na tłoczku pompki przyspieszenia w tej chyba ms 250 bo już nie pamiętam dobrze jaki to typ.
  • Poziom 1  
  • Poziom 39  
    Nie jestem ekspertem od pilarek ale wiem jak zdrowo używać siliniki spalinowe. Pilarek w tej chwili mam 3, zezłomowałem jedną, tanią marketówkę bo siè po prostu rozleciala (tu pękło, tam odpadło....) chociaż silnik pracował do końca.
  • Poziom 14  
    Witam ponownie, przepraszam ze tak długo nie odpisywałem, ale po prostu miałem nawał pracy w robocie, przez co dopiero dziś udało mi się zakupić pilarkę.
    Sprzedawca na pytanie o kwestie docierania odpowiedział mi, że w fabryce są już docierane teraz maszyny i po prostu, już nie muszę oddawać jej na ponowna regulacje. Mam ja tylko przynieść wtedy gdy miała by nie właściwie pracować i tez mam ja nie męczyć robić jej przerwy średnio co bak benzyny nie ciąć typowych gałęziówek, tylko miększe grubsze drewno.
    Jak do tej pory dopiero wypaliłem nią bak benzyny( choć nie powiem pali mniej i to dużo od mojej poprzedniej Ms 180) na mieszance drewna, tzn troszkę sosny i olszy. Jutro pobawię się nią nieco więcej.

    Dziękuje wszystkim za porady jeszcze raz.
  • Poziom 14  
    Witam ponownie, przepraszam ze tak długo nie odpisywałem, ale po prostu miałem nawał pracy w robocie, przez co dopiero dziś udało mi się zakupić pilarkę.
    Sprzedawca na pytanie o kwestie docierania odpowiedział mi, że w fabryce są już docierane teraz maszyny i po prostu, już nie muszę oddawać jej na ponowna regulacje. Mam ja tylko przynieść wtedy gdy miała by nie właściwie pracować i tez mam ja nie męczyć robić jej przerwy średnio co bak benzyny nie ciąć typowych gałęziówek, tylko miększe grubsze drewno.
    Jak do tej pory dopiero wypaliłem nią bak benzyny( choć nie powiem pali mniej i to dużo od mojej poprzedniej Ms 180) na mieszance drewna, tzn troszkę sosny i olszy. Jutro pobawię się nią nieco więcej.

    Dziękuje wszystkim za porady jeszcze raz.
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    @Pitros 18 Odblokowałem
  • Poziom 14  
    Piła już jest w pełni dotarta.
    Wykonałem to tak: normalne ciecie nie gałęziówki, tylko normalne grubsze drewno miększe, wypalałem bak dałem jej odpocząć i znów wypalałem bak, i tak 5-6 razy, a potem normalna praca.
    Skonsultowałem się jeszcze z Panem z Stihl, i właśnie tak mi doradził,aby ją docierać. Nie powinno się zwiększać mieszanki np 1:4, tylko normalna 1:5 taka jaka producent przewidział.
    Zwracajcie na jakość paliwa, oraz mieszajcie z oryginalnym olejem Stihl, bo inaczej można narobić sobie problemów.

    Dziękuje wszystkim za porady i wskazówki.