Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Unitra AT9100 - nierównomierna siła sygnału dla stacji FM (środek pasma wysoki)

stolarek_1988 28 Lis 2017 10:17 1605 11
  • #1 28 Lis 2017 10:17
    stolarek_1988
    Poziom 20  

    Cześć.

    Znajoma podrzuciła mi stary sprzęt, którzy powiedziałem, że jesli ma wywalić, to przygarnę. Między innymi pozyskałem AT9100, który był totalnie martwy.

    Udało mi się rozebrać i przywrócić go do stanu używalności. Naprawiłem isostat włącznika, który nie chciał się blokować w pozycji włączonej. Isostaty na płytce przedwzmacniacza wymagały rozebrania i czyszczenia. Po tym zabiegu odzyskałem jeden kanał. Okazało się, że wzmacniacz końcowy ma spalony bezpiecznik jednego kanału - prawdopodobnie zwarcie zostało zrobione przy jakimś podłączaniu.
    Głowicę FM przestroiłem, dostroiłem cewkami i trymerami na max sygnału. Zero poprawiłem na wyczucie, ale całkiem ładnie to gra, detektor stereo też zaskakuje (do wymiany został PRek 2.2k (R82) przy UL1621N.
    Przestrajałem przy pomocy:
    Unitra AT9100 - nierównomierna siła sygnału dla stacji FM (środek pasma wysoki).
    Typ ARC - pierwszy.

    Wydaje mi się, że pasmo 87,5 - 108 jest pokryte aż za bardzo nawet. Pierwszą stacją w Łodzi jest Radio Maryja 87,9 a ostatnią 107,8. Radio wyszukuje je w moim przekonaniu troszkę za daleko od brzegów skali, ale to najmniejszy problem.

    Ustawiłem też wskaźnik siły sygnału na wyczucie patrząc przy których stacjach jak się podnosi i dostroiłem maximum do stacji o najsilniejszym sygnale. Wydaje mi się, to dość poprawne, gdyż
    antenę FM mam na dachu bloku.
    Co mnie martwi to bardzo słaba siła sygnału na stacjach w szczólności z początku pasma. Podejrzałem częstotliwości i moce w Łodzi:

    Program Częstotliwość [MHz] Lokalizaja Moc [kW] Polaryzacja
    Radio Maryja 87,9 EC4 10 H
    Studenckie Radio Żak 88,8 Politechnika Łódzka 0,1 V
    Antyradio 89,6 EC4 0,6 V
    Radio ESKA ŁódŸ 90,1 EC4 2 V
    PR II 91,4 EC4 10 V
    Radio Zet 92,6 EC4 12 V
    RMF FM 93,5 EC4 10 H
    Radio Parada 96,0 Chemitex-Anilana 6 V
    Radio TOK FM 97,4 EC4 0,5 V
    ESKA Rock 97,9 Al. Piłsudskiego 0,5 V
    Radio Niepokalanów 98,6 EC4 2 H
    Radio ŁódŸ 99,2 EC4 30 V
    Radio WAWA ŁódŸ 99,8 Al. Piłsudskiego 0,6 V
    Radio Plus ŁódŸ 100,4 EC4 5 V
    Radio Złote Przeboje 101,3 Pabianice(kom.Pamotex) 10 V
    Radio PIN 102,3 Al. Piłsudskiego 0,1 V
    PR3 103,8 EC4 10 V
    Radio Planeta ŁódŸ 104,5 B. Miastoprojekt 0,1 V
    RMF Classic 105,0 Al. Piłsudskiego 0,1 V
    Polskie Radio Czwórka 107,3 EC4 1,5 H
    PR1 107,8 EC4 30 H





    Zastanawiam się nad tym, dlaczego Antyradio ma u mnie bardzo słaby sygnał i niestety szumi (w stereo). Tak jest też z Radiem Żak i Eską Rock - najsłabsze stacje, ale dla porównania przy amplitunerze Yamaha w kinie domowym jest już ok. Czy da się jakoś jeszcze trymerami i cewkami podnieść brzegi względem środka, jeśli chodzi o czułość głowicy lub wyrównanie pasma?
    Krótki filmik poglądowy (inne stacje):

    Link


    Druga sprawa - czym mogę zastąpić ten duży kondensator we wzmacniaczu?
    Niestety teraz nie mam z sobą schematów żeby sprawdzić jego numer, ale chodzi mi o ten podwójny największy. CZy możecie koledzy podpowiedzieć? Zdaje się, że to on odpowiada za lekki brum sieciowy słyszalny przy ustawieniu pokrętła głośności powyżej 50% i braku sygnału z wejścia np AUX.

    Z góry dziękuję za pomoc i rozwiewanie wątpliwości. Konstruktywna krytyka jest mile widziana (jakby coś to pochwały również). Chciałbym nadmienić, że wszystko robiłem na wyczucie - nie dysponuję sprzętem pomiarowym poza miernikiem uniwersalnym.

    0 11
  • #2 28 Lis 2017 10:44
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    stolarek_1988 napisał:
    czym mogę zastąpić ten duży kondensator we wzmacniaczu?
    Dwoma nowymi o takim samym lub większym napięciu dopuszczalnym i takiej samej, lub "o numer większej" pojemności odpowiednio połączonych.

    0
  • #3 28 Lis 2017 10:58
    stolarek_1988
    Poziom 20  

    Odpowiednio czyli jak? Staram się właśnie nie zepsuć tego co udało mi się naprawić.

    0
  • #4 28 Lis 2017 11:02
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    Jak to jak? Przecież na schemacie mas rozrysowane połączenie? Podwójny kondensator to nic innego jak dwa kondensatory w jednej obudowie z połączonymi wyprowadzeniami: minusem jednego z plusem drugiego. Pozostałe trzy nogi to plus jednego kondensatora połączony plus z minusem dwóch - podłączone do masy układu i minus.
    Naprawdę to nic trudnego...

    0
  • #5 28 Lis 2017 12:01
    stolarek_1988
    Poziom 20  

    Tak jak pisałem - akurat nie mam schematu bo jestem w pracy :) Dlatego zadałem pytanie dodatkowe.
    Dzięki.

    A może jakaś rada co do siły sygnału w całym paśmie?

    0
  • #6 28 Lis 2017 12:07
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    To, że inne radio odbiera dobrze to może wynikać z innej (lepszej) czułości Yamahy. Możliwe też, że te słabsze stacje wynikają ze złego (niedokładnego) dostrojenia głowicy, albo po prostu do odbiornika dociera słabszy sygnał.
    Dokładne dostrojenie bez przyrządów obarczone jest dużą dozą przypadkowości - może się udać, może nie...

    0
  • #7 28 Lis 2017 13:11
    stolarek_1988
    Poziom 20  

    Oba korzystają z jednej anteny. Obawiam się własnie kwestii dostrojenia cewkami i trymerami.

    0
  • #8 28 Lis 2017 13:56
    rubens
    VIP Zasłużony dla elektroda

    stolarek_1988 - zepnij cewki L4 i L5 kondensatorem 2,2 lub 3,3 pF ( będzie lepiej)
    Sprawdź czy trymery nie osiągnęły max lub min.

    0
  • #9 28 Lis 2017 22:23
    Andrzej L.
    Poziom 27  

    To spinanie pojemnością to taki średni pomysł. W głowicach bratniej diory jest podobny obwód podwójnego filtra pasmowego, cewki wręcz na większej odległości niż to co w tutejszym Kasprzaku i tam nic nie trzeba spinać dodatkową pojemnością (pogarszając tym samym selektywność tego podwójnego obwodu). Generalnie te głowice z ZRK były średnio udane. Samo sprzężenie drugiego obwodu z bazą mieszacza zdecydowanie różne od tych stosowanych w głowicach diorowskich.
    Po przerobieniu bloków, dopasowań, sposobu podawania sygnału heterodyny na mieszacz (bez rezystora szeregowego, który z pojemnością wejściową mieszacza tworzył szkodliwy filtr dolnoprzepustowy, sygnał heterodyny bardziej stłumiony i osłabiona sprawność przemiany - spada czułość głowicy, a zdarzały się tam w niektórym egzemplarzach wartości większe niż schematowe 56 Ohm - czyli jeszcze większe niepożądane tłumienie amplitudy heterodyny), podobnych do głowic GFE-105, GFE-110, GFE-112, czy też dwuzakresowej z AWS-306, 307, ta głowica z tunera AT9100 dostawała nowego życia. Rezystor 270 Ohm w kolektorze heterodyny też osłabia amplitudę drgań heterodyny. Diora nigdy tu nie dawała rezystorów. A jak mieszacz nie dostanie odpowiedniego poziomu heterodyny do przemiany, to mało z siebie odda na wyjściu i słaby sygnał widoczny na wskaźniku przy UL1200.
    Jakie napięcie na 13 nóżce UL1200 daje najmocniejsza stacja w twojej okolicy? Jeżeli nie masz tam chociaż 4V to rewelacji nie ma. Wskaźnika poziomu sygnału nie dostraja się na max do tego co u ciebie jest najmocniejsze tylko do rzeczywistego max napięcia jakie UL1200 wystawia na 13 nóżce gdy się już "zatka". A wystawia tam max gdy na wejście UL1200 jest podany sygnał o wartości skutecznej 100mV 10,7MHz, powyżej tego sygnału już poziom napięcia na nóżce 13 się nie zwiększa.
    Potem w obiegu są takie radia z podciągniętymi wskaźnikami gdzie stacja ma max sygnał wg wskaźnika, a szumi jakby była 150km dalej :)
    Teraz trzeba ustalić jak daleko masz do najmocniejszego nadajnika - czyli te co emitują po 10kW. Z jaką polaryzacją masz antenę na dachu? Bo ten kołowy dipol głównie do polaryzacji H (polaryzacja V tam potraktowana po macoszemu jednym batem, jak widać antena uniwersalna V i H czyli do niczego, próby robimy na dedykowanym dipolu półfalowym z dedykowaną do naszej słabej stacji polaryzacją) przeznaczony i przy okazji zbiera śmietnik dookólnie. A twoja kochana stacja nadaje przecież w V i to będzie jeden z czynników zaszumienia. Polaryzacja ma kluczowe znaczenie gdy chodzi o odbiór słabszych stacji, bo dla najmocniejszych stacji polaryzacja jest sprawą do pominięcia. Yamaha może odbierać lepiej, bo np ma lepszą głowicę na mosfecie, a te sobie lepiej radzą w obecności dużych sygnałów. Co to za model Yamaha aby porównać głowice?
    Istnieje podejrzenie, że mocna stacja robi spustoszenie w głowicy i te stacje nadające po 0,6kW są już zaszumione, generalnie te nadające z pionową polaryzacją najczęściej są bardziej podatne na śmietnik w odbiorze. Zjawisko znane z praktyki z dużych miast przy próbie odebrania słabszych stacji bez tłumika antenowego przy pracy z zewnętrzną anteną. I na końcu dochodzi sprawa solidnego zestrojenia głowicy.
    Uzyskałeś chociaż współbieżność w całym paśmie? Ile razy powtórzyłeś cykl uzyskania tej współbieżności góra-trymery, dół-cewki? Obawiam się, że ani razu ;). I się okaże, że to kolejna głowica zestrojona punktowo (tak z opisu wynika), a kilka MHz od tego punktu wszystko się rozjeżdża, głowica puszcza wtedy tym rozstrojonym "bokiem" na mieszacz śmietnik eteru i stacje słabe dostają zaszumienia - mimo, że często poziom sygnału w odbiorze wskazuje, że dana stacja już nie powinna szumieć. Co rozumiesz pod pojęciem wyrównania pasma? Wyrównanie czułości w całym paśmie? Wskaźnik zera na jakiej zasadzie poprawiałeś?
    Tranzystory BF195, BF314 (dobre w roku 1985, bo nic lepszego w Polsce nie mieliśmy) do wymiany na BF240.

    0
  • #10 29 Lis 2017 06:16
    rubens
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Andrzej L. - też mam AT9100 - jakie konkretnie zrobić zmiany wg. Twojej sugestii ?
    Mam generator W.CZ, więc chętnie w wolnej chwili poeksperymentuję.

    0
  • #11 29 Lis 2017 12:40
    stolarek_1988
    Poziom 20  

    Andrzej L. napisał:
    Uzyskałeś chociaż współbieżność w całym paśmie? Ile razy powtórzyłeś cykl uzyskania tej współbieżności góra-trymery, dół-cewki? Obawiam się, że ani razu ;). I się okaże, że to kolejna głowica zestrojona punktowo (tak z opisu wynika), a kilka MHz od tego punktu wszystko się rozjeżdża, głowica puszcza wtedy tym rozstrojonym "bokiem" na mieszacz śmietnik eteru i stacje słabe dostają zaszumienia - mimo, że często poziom sygnału w odbiorze wskazuje, że dana stacja już nie powinna szumieć. Co rozumiesz pod pojęciem wyrównania pasma? Wyrównanie czułości w całym paśmie? Wskaźnik zera na jakiej zasadzie poprawiałeś?


    1) Cewki i trymery regulowałem po 3 razy, stroję to dla siebie, żeby się czego nauczyć, a sprzęt zostanie u mnie, bo jakościowo uważam go za lepszy niż Chiński wzmacniaczyk.
    2) Napięcie zmierzę zgodnie z sugestią - tutaj podam, chwilowo sprzęt złożyłem i odstawiłem. Będę wymieniał PRka, to będzie chwila na pomiar. Masę z anteny wezmę, albo z jakiegoś punktu na schemacie.
    3) chodziło mi oczywiście o poprawienie czułości w całym paśmie, tak, aby słabe stacje :
    Antyradio 89,6 EC4 0,6 V
    Radio ESKA Łódź 90,1 EC4 2 V
    odbierały czyściej.
    4) odległość do nadajnika w linii prostej nie przekracza 10km (jakieś 8,5 - 9)
    5) Zero ustawiłem dla najmocniejszej stacji przy najmocniejszym sygnale jako ostatnie po ustawienie cewkami i trymerami, kiedy odbiór był czysty dla ucha w stereo.

    0
  • #12 29 Lis 2017 12:54
    Andrzej L.
    Poziom 27  

    Moje zmiany zawsze były podyktowane tym, że zanim dane radio ruszyłem aby go przestrajać, robiłem pomiar wielkości sygnałów w.cz. i p.cz. w charakterystycznych miejscach głowicy (pod warunkiem, że nikt tam nie przegrzebał wcześniej i nie pokręcił wszystkim jak leci). I tak amplituda drgań heterodyny mierzona na samym obwodzie rezonansowym heterodyny (pomiar przez maleńką pojemność sprzęgająca 1pF) po ustawieniu jej na oscylacje na górnym UKF-ie nigdy nie może być mniejsza w całym paśmie (czyli robimy rekonesans pomiarowy amplitudy drgań - jak się zachowuje przy przestrajaniu od 97,7 do 119,2MHz) i dążymy do tego aby w nowym paśmie poziom oscylacji był wręcz nawet większy o te kilkanaście procent niż to co było na dolnym ukf (należy brać poprawkę, że tranzystory na górnym UKF-ie mają z reguł już o kilka, kilkanaście procent mniejsze wzmocnienie dla sygnałów w.cz. co dodatkowo odbija się na czułości głowicy - stąd potrzeba delikatnego zapasu z nadwyżką amplitudy heterodyny [bo spada nachylenie, sprawność przemiany mieszacza, bo sygnał wejściowy podany do mieszania mniejszy niż wcześniej na dole + wyższa częstotliwość pracy czyli mniejsze wzmocnienie], bo przecież większość tych głowic to liche tranzystory BF-y z czasów PRL, które parametrami nie zachwycały, a nie obsada tranzystorami z rodziny BFR z częstotliwością graniczną 5-6GHz, którym nie spadnie wzmocnienie jak dla mizerotki BF314 na 100MHz) i w żadnym wycinku nowego pasma nie schodziły poniżej tego co uzyskiwała ta sama heterodyna na dolnym UKF-ie. A niestety w obiegu pełno odbiorników przestrojonych tak na pałę, była tabelka, wymieniłem zgodnie z tabelką = przestrojone... A głowica wypluwa w najlepszym przypadku tylko 40% sygnału p.cz. tego co miała na dolnym ukf dla podobnych sygnałów na antenie. I potem płacz, bo odbieram tylko 3 stacje lokalne... nic więcej nie słychać.
    Potem pomiar kontrolny czy uzyskujemy na wyjściu p.cz. głowicy to samo co było na dolnym paśmie. Jak na dole głowica nam dawała przykładowo 1Vp.p. (te lepsze głowice mają takiego dużego napięciowego kopa) na wyjściu to i na górnym ukf dla najmocniejszych stacji z dipolem zewnętrznym (lub naszego "mocnego" generatora) też ma być podobnie lub nawet lepiej załóżmy 1,1-1,2V :) Oczywiście te proste głowiczki samowzbudne z reguły mają niższe poziomy 300-600mV p.p. Lipnie przestrojone głowice nawet nie są w stanie oddać na swoim wyjściu p.cz. skromnych 100mV p.p. Oczywiście należy brać pod uwagę fakt, że wiele głowic w prostych radyjkach było tak mizernie skonstruowanych, że potem nawet ich demodulator FM pracuje na zaniżonych sygnałach i celem podrasowania takich odbiorników warto im trochę wzmocnić głowice. Przykładowo większość scalonych torów p.cz. z lat 80-90 (w tym: UL1200, UL1219) w dokumentacji producenta ma podany optymalny sygnał na wejściu (dla najlepszych warunków, najwyższego stosunku sygnału do szumu, najniższych zniekształceń nieliniowych) 300mVp.p.. A potem się okazuje, że nigdy tam sygnał nawet nie dobija do 60mVp.p. - gdy nawet byśmy wpięli się bezpośrednio generatorem na antenę.
    Czyli najlepiej przed przestrojeniem odpalić sobie obok radia swój generator pracujący w paśmie 65,5-74MHz (dobrze podać sygnał bezpośrednio na gniazdo antenowe (sprawdzamy wtedy jakie jest maximum sygnału na wyjściu p.cz. gdy głowica się już "zatka"), przejeżdżamy sobie całe pasmo dół-środek-góra i patrzymy jak reaguje fabryczna głowica (zakładamy, że jest ona fabrycznie zestrojona, choć i te nawet w tunerach diory potrafiły być "zestrojone" na 30% swoich możliwości (bo się spieszyli na produkcji ;) ), a po zestrojeniu szok odbiera słowackie stacji, których nigdy nie było słychać 100km od południowej granicy...)
    Następnie taka sama próba sygnałowa na górnym ukf, jeżeli ten sygnał jest mniejszy to oznacza, że tor głowicy wymaga zmian (oczywiście zakładamy, że jeżeli to tuner to już mamy zmienione, lub już od zawsze w cewkach w.cz. były wstawione ferryty U11, a nie U31, które będą nam powodować zauważalne straty sygnału i błędne wnioski, że aplikacja do przeróbki).
    Te 270 Ohm w heterodynie jest niezauważalne dla dolnego UKF-u, ale na górnym gdy heterodynie przychodzi oscylować prawie na 120MHz, już widać jego tłumiący wpływ, i te drgania nie są już często o tak dużej amplitudzie jak oferował to dół. Nie wiem po co tak przecudowali z tym odczepem na heterodynie w AT9100. Zdecydowanie wolę obwody bez odczepów, bo łatwiej na tym operować. Oczywiście znowu się może okazać, że na 10 takich tunerów znajdzie się jeden rodzynek, który dostał jeden z lepszych sortów tranzystora w tamtej epoce i nie będzie wymagał przeróbek, bo będzie dawał radę (tranzystor nadrobi te straty swoim dobrym wzmocnieniem) i sygnały na górnym ukf-ie da zbliżone do tych, co miał oryginalnie na dolnym ukf-ie. Dlatego nawet jak kilka lat wcześniej przestrajałem komuś dany odbiornik i porobiłem sobie w kapowniku notatki, uwagi, zalecenia - to dla kolejnego egzemplarza będą one dobrymi drogowskazami a nie sztywnymi nakazami, bo inny egzemplarz będzie trochę inaczej reagował i wymaga indywidualnego podejścia.
    Wzorowałem się na GFE-110 (tam tylko odwrotna polaryzacja tranzystorów ale schemat zostaje podobny) tam sygnał na mieszacz jest brany prosto z "gorącego" końca cewki. Czyli przerabiamy w ogóle heterodynę, polaryzacje rezystorowe bazy heterodyny z reguły zostawia się bez zmian jak dają wynikowe podobne prądy kolektorów jak w głowicy, która jest naszym wzorcem. Samą heterodynę nie ma co żyłować więcej niż max 1mA prądu kolektora - wartość optymalna, powyżej której nagrzewanie się złącz tranzystora powoduje większe płynięcie na starcie (i z takimi prądami pracuje fabrycznie większość porządnych heterodyn). Dopasowanie z drugiego obwodu podwójnego filtra pasmowego w.cz. robić jak w GFE-110 czyli szeregowy 2p2 i za nim na bazie 4p7 do masy.
    Bardzo ładnie też oscyluje heterodyna z GFE-105 w układzie Seilera. Ta heterodyna z GFE-105 to wzór generatora dla wielu nadajników ukf ;)
    Oczywiście jak masz czas to sprawdzasz czy polaryzacja (punkt pracy) mieszacza, wzmacniacza w.cz. jest optymalny (zwłaszcza po wymienia na lepszy egzemplarz nieraz się okazuje, że zmiana punktu pracy daje jeszcze kolejną poprawę czułości).
    Ileż to było takich prostych radiomagnetofonów gdy jak odbierałeś daleką stację - już na lekkim szumie, to jak uruchomiłeś silnik magnetofonu i spadło o te kilkanaście procent główne napięcie zasilania (w wyniku obciążenia linii zasilania pracującym silnikiem) to głowica zaczynała odbierać tą stację lepiej, bo delikatnie się zmienił punkt pracy tranzystorów w głowicy, czyli widać, że już oryginalnie dany egzemplarz pracował gdzieś na zboczu swoich max osiągów i wymagał korekty punktu aby uzyskać optimum jego możliwości szumowo-wzmocnieniowych.
    Te heterodyny z GFE-110, 112, 105 nie wymagają jakichkolwiek przeróbek, bo po wylutowaniu równoległej pojemności obwodu - celem przesunięcia pracy na górny ukf - wręcz mają wyższą amplitudę drgań niż na dolnym ukf - odtłumiony obwód. Czego nie można powiedzieć o wielu tych przekombinowanych heterodynach w innych niż diorowskie głowice. Należy też dokładnie przejrzeć obsadę elementów, bo to lutowały w akordzie babeczki na produkcji i zdarza się, że są zamienione rezystory, kondensatory miejscami na sąsiednich polach, i potem wychodzą cuda, nie pracuje to tak jak powinno.
    Pomierzyć wszystko, bo zdarza się, że po latach wartości pouciekały i heterodyna się gniewa, na papierze wszystko wygląda pięknie, a w praktyce ledwo co generuje. Oczywiście w zależności od egzemplarza głowicy, obsady lepszym lub gorszym sortem tranzystora będą różnice nawet i do 20% w amplitudach. I tak dobrze zrobione heterodyny w przykładowej głowicy GFE mają oscylacje na dolnym UKF o amplitudzie ~3-4Vp.p. - zmienia się to amplitudowo delikatnie od 65,5-74MHz. Potem taka heterodyna przerzucona do pracy na górny ukf często dostaje kopa i amplituda potrafi na obwodzie rezonansowym wzrosnąć do nawet 5V p.p. Potem jedne głowice uzyskują na górnym paśmie w miarę równomierne np. 5-5,5Vp.p. a inny egzemplarz tego samego typu 3-5Vp.p. (co też jest do akceptacji). Mowa o głowicach obcowzbudnych jak GFE-110. Przy prostych głowiczkach samowzbudnych drgania na cewce heterodyny nie przekraczają przeważnie 600mVp.p., mogą mieć nawet tylko 300mVp.p. (bo tam obwód heterodyny wręcz galwanicznie sprzężony z tranzystorem równocześnie mieszającym i sprawność mieszania podobna jak dla sygnałów podanych przez małą pojemność z zewnętrznej wysokoamplitudowej heterodyny).
    Przy obcowzbudnych uwzględniając niewielką pojemność sprzężenia jak w GFE-110, 112 - 0,5pF & GFE-105 - 2p2 (kompromis między poziomem sygnału heterodyny na bazie mieszacza, a wpływem mieszacza na rozstrajanie głowicy) na bazę mieszacza dopływa sygnał heterodyny o wartości kilkuset mV (tworzy się dzielnik pojemnościowy i z 5Vp.p. robi się te kilkaset mV p.p. na bazie mieszacza) i to zapewnia optymalną pracę mieszacza. Jak przesadzisz z poziomem heterodyny na bazie to mieszacz zacznie produkować pełno śmieci, bo zostanie przesterowany, jak będzie za mały poziom heterodyny to stacje wcześniej odbierane jeszcze na szumie znikną już całkowicie w szumie.
    Jest też owszem pewna wada dużych poziomów oscylacji w głowicach warikapowych - ryzyko wchodzenia warikapów w stan przewodzenia przy szczytach sinusa. Pod tym względem fachowa heterodyna to np. kostka TDA1574 - oscylacje na obwodzie LC to kilkaset mV p.p. przez co warikap mniej szumi - słychać to gołym uchem jak się bawisz amplitudami oscylacji, niskimi napięciami warikapowymi < 3V (zbyt niska polaryzacja zaporowa warikapu = szum rośnie), zbyt dużymi szeregowymi rezystorami polaryzującym warikap heterodyny (68k kontra 5k6 w aplikacji TDA1574, też kompromis, bo mniejsza wartość oporu obniża amplitudę drgań - spada dobroć obwodu) na niskoszumnej p.cz. TDA1574 wstawionej np. w AS952. Na tradycyjnym UL1200 tego nie usłyszysz. Głowica na TDA1574 dobra do pracy w miejskim gąszczu silnych sygnałów - iloczynowy podwójnie zrównoważony mieszacz robi swoją dobrą robotę (tu GFE-110 wysiada jak masz na horyzoncie maszt 60kW), ale przy odbiorze dalekich stacji (po wyeliminowaniu mocnego lokalnego nadajnika, jego stłumieniu tłumikiem, lub udaniu się w odludne obszary, daleko od mocnych nadajników) na poziomie szumu przebiją ją GFE-110, GFE-112 z mizernym sumacyjnym mieszaczem, który okazuje się, że lepiej radzi sobie z przemianą sygnałów na poziomie szumu niż kość TDA1574. Na TDA1574 już słychać tylko szum, a na GFE-110 stację jeszcze da się słuchać lekko zaszumioną.
    Oczywiście wszystko zależy od konstrukcji głowicy, wielkości sprzężenie z mieszaczem - przy mocniejszych sprzężeniach nie są potrzebne takie amplitudy na samym obwodzie rezonansowym heterodyny, ale wtedy dostajemy większe pływanie, bo mieszacz w zależności od sygnału antenowego ma zmienne parametry i bardziej rozstrajający wpływ na drgania heterodyny - gdy nie ma separatora, a tego większość głowic nie posiada. Najbardziej widać to wkurzające rozstrajanie na mieszaczach samowzbudnych gdzie zakręcenie cewką we wzmacniaczu w.cz. rozstraja nam widocznie heterodynę, czy nawet zakręcenie filtrem 7x7 na wyjściu p.cz. głowicy i heterodyna lekko ucieka.
    Więc generalnie bazą do modyfikacji jak wspomniałem wcześniej jest aplikacja głowic: GFE-110, GFE-111, GFE-112, GFE-105 i na tym się opieraj. Nie są to głowice najwspanialsze na świecie, ale warte wzorowania się na nich i braniu z nich najlepszych rozwiązań wycinkami (bo pewne ich tory są zrobione wyśmienicie, inne przeciętnie - choćby sposób pobierania sygnału z heterodyny na zewnętrzne bloki syntez czy odczytów częstotliwości w GFE-110, GFE-112 - nie popisali się ;) ).
    Na tej bazie wypracowujesz sobie swoje własne rozwiązania. Ile eksperymentatorów tyle rozwiązań, każdy może rzucić nowe światło na sprawę. Wymyśl coś swojego i podziel się tym, to będzie kolejne udoskonalenie i nowa światła myśl dla potomnych :)

    0