Witajcie,
chodzę ostatnio z takim tematem i się gryzę.
W ostatnim czasie dojeżdżam do pracy do innego miasta, więc z "gonienia wokół komina" zrobiło się trochę więcej jazdy.
Niedawno wrzuciłem na koła zimówki, które dostałem razem z autem - Dunlop Wintersport 4D. Opony opinie mają dość dobre, na oko bieżnik głęboki, nie widać żadnych spękań itp., ale opony są z połowy 2012r. 5 lat.. czy to dużo, czy nie dużo, opinie właśnie są różne.
Tym autem planuję jeszcze ładnych parę lat pojeździć, więc siłą rzeczy w pewnym momencie pewnie kupię nowy zestaw opon.
Więc albo teraz sprzedam te które mam, odzyskując część PLN-ów i dołożę do nowych, albo trochę je dojeżdżę i wymienię potem, z tym że opony już stracą na wartości.. i pewnie auto sprzedam na prawie nowych oponach
Obecnie miałbym finanse, by dołożyć różnicę... stąd taki egzystencjalny dylemat
Nowe pewnie brałbym Dębica Frigo 2, bo w kilku autach już mi się sprawdziły i byłem z nich bardzo zadowolony.
Jak uważacie? Warto wymieniać dobre, ale 5 letnie opony zimowe?
chodzę ostatnio z takim tematem i się gryzę.
W ostatnim czasie dojeżdżam do pracy do innego miasta, więc z "gonienia wokół komina" zrobiło się trochę więcej jazdy.
Niedawno wrzuciłem na koła zimówki, które dostałem razem z autem - Dunlop Wintersport 4D. Opony opinie mają dość dobre, na oko bieżnik głęboki, nie widać żadnych spękań itp., ale opony są z połowy 2012r. 5 lat.. czy to dużo, czy nie dużo, opinie właśnie są różne.
Tym autem planuję jeszcze ładnych parę lat pojeździć, więc siłą rzeczy w pewnym momencie pewnie kupię nowy zestaw opon.
Więc albo teraz sprzedam te które mam, odzyskując część PLN-ów i dołożę do nowych, albo trochę je dojeżdżę i wymienię potem, z tym że opony już stracą na wartości.. i pewnie auto sprzedam na prawie nowych oponach
Obecnie miałbym finanse, by dołożyć różnicę... stąd taki egzystencjalny dylemat
Jak uważacie? Warto wymieniać dobre, ale 5 letnie opony zimowe?