Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Dyskusja] - Śmieciowa jakość wykonania nowych termostatów

04 Gru 2017 09:58 5415 50
  • Poziom 29  
    Witam Kolegów po fachu.

    Chciałbym poruszyć pewien temat - czy tylko ja, od dłuższego czasu obserwuję tragiczną jakość wykonania nowych termostatów?

    Naprawiam w zasadzie tylko Mercedesy i temat wraca w każdą zimę - w zasadzie żaden z naprawianych przeze mnie samochodów nowszych niż w124 nie utrzymuje żądanej temperatury, albo nagrzewają się wieki. Kupno nowych termostatów nie zmienia nic albo jeszcze pogarsza sprawę - ciepła chłodnica już przy ok 60 st na postoju. Nie ma różnicy, co kupię - Behr, Wahler, Calorstat, Vernet czy oryginał z serwisu, a w pudełku Wahler.

    Była taka zima, że wydłubałem stare oryginalne termostaty ze wszystkich silników, jakie były u mnie i u znajomego na warsztacie i złomie i zakładałem te, zamiast nowych, bo w zasadzie 3 na 4 przypadki montażu nowego kończyły się ponownym podejściem do tematu.

    Czy teraz produkuje się takie śmieci, czy problem leży gdzie indziej? Wizualnie, przed montażem termostat wygląda w porządku, nalanie nieco płynu na talerzyk pokazuje, że jest szczelny a sprężyna dobrze go dociska. Przyznam jednak szczerze, że nie testowałem ich temperatury otwarcia przed montażem - no przecież nie będę latał do domu i gotował nowego termostatu przed montażem (czy na pewno? Może trzeba zacząć. Tylko co potem, skoro dostawcy wypinają 4 litery na reklamacje)...

    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nowoczesne CDI-ki i inne wynalazki produkują bardzo mało ciepła i ich nagrzanie może trwać długo, zwłaszcza przy niesprawnym dogrzewaczu. Ale w grę wchodzą także (stare) benzyny o dużych pojemnościach i już pomijając czas rozgrzewania - wylatuje w trasę, temp w okolicy zera a na zegarze ledwo 80 albo i nie (a termostat na 87 st). Węże ciepłe jeszcze przed punktem otwarcia. Za to zakładam 25 letni termostat wygrzebany ze złomu i magia - zagrzewa się w moment i węże i chłodnica zimne aż do ok 85 st na zegarach...
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Masz 100% racji, nowe termostaty są do niczego. Sam sprawdzałem, puszczają przy ok 60 stopniach. Nie wiem z czym to jest związane, nie ważna firma, jakby zmowa producentów. Zwróć jeszcze uwagę, że są dużo lżejsze od tych dawniej produkowanych. Tak samo jakość chłodnic, pozostawia wiele do życzenia. Nawet te lepsze zamienniki, ale to już inna bajka.
    Tu masz kolejny taki przypadek, nawet w W124 https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3402740.html
  • Poziom 20  
    Jak ze wszystkim, niedługo trzeba będzie więcej czasu poświęcać na reklamowanie części niż na naprawę.
  • Poziom 12  
    Ostatnio montowałem do audi termostat gates - wytrzymał jazdę próbną... Przy kolejnym nagrzaniu chłodnica ciepła od razu.
    Nie tak dawno wymienialiśmy dmuchawę wnętrza grupa VW, zamówiony maxgear i nissens - w pudełkach dokładnie to samo...
  • Poziom 33  
    Też miałem ten sam problem w oplu. Silnik Z18XE termostat chyba T9. Rozwiązałem go tak że zeszlifowałem bolec otwierający 0,5mm i po problemie. Działa już OK kilka lat.
  • Poziom 43  
    Ktoś pisał o gotowaniu nowych termostatów kilka razy we wrzątku przed montażem
  • Moderator Samochody
    andrzej20001 napisał:
    Ktoś pisał o gotowaniu nowych termostatów kilka razy we wrzątku przed montażem
    Równie dobrze możesz uroki na nimi odczyniać, z przeciąganiem przez używane gacie włącznie. Powiem szczerze, że niewiele tego robię, ale żeby z pudełka od razu wadliwy się trafił, to mi się chyba jeszcze nie trafiło. A z reguły Wahlery biorę.
  • Poziom 6  
    Montują te termostaty jakimś nowym i tanim sposobem i cena zależy ile doda sprzedawca.
  • Poziom 38  
    Jedyne na czym można tam oszczędzić jest sprężyna i jej proces technologiczny. Zapewne są one wykonane z kiepskiego materiału, który pod wpływem temperatury silnika traci swe parametry (spada sztywność sprężyny).

    Łatwo sprawdzić to jak ktoś napisał do garnka i w jakiej temperaturze się otwiera.
  • Moderator Samochody
    E8600 napisał:
    Jedyne na czym można tam oszczędzić jest sprężyna i jej proces technologiczny.
    Idź stąd, poczytać dalej. Sprężyna ma tylko przeciwdziałać siłownikowi i domykać z powrotem przelot, jak ten stygnie i czynnik wewnątrz zmienia objętość. Termostaty kiedyś były chyba produkowane jako spirytusowe, potem jako woskowe, a teraz to nawet nie wiem jakieś dziwne elastomery. Z reguły usterka polega na tym, że termostat się otwiera i tak pozostaje, niezaleznie od temperatury - albo czujnik nie chce się skurczyć, albo zwyczajnie dostał wody, przez co brakuje w komorze miejsca na powrót tłoczka, bądź ten zatarł się w prowadnicy. Powiem szczerze, że nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby zrobić sekcje zwłok złomowanego termostatu.
  • Poziom 29  
    robokop napisał:
    Z reguły usterka polega na tym, że termostat się otwiera i tak pozostaje


    Wszystkie "złomy" jakie wyciągałem na wymianę były zamknięte - więc zablokowanie wykluczam. Co to co, niewłaściwa reakcja na temperaturę? Aż nie chce mi się wierzyć, że kluczowy, zaraz po wymiarze, parametr byłby skopany - nie istnieje żadna kontrola jakości nad parametrami? Chociaż w sumie, czy mnie to dziwi? Ostatni przykład - sworzeń wahacza (w124) - wprasowywany od dołu, stary wylazł po użyciu stosownego ściągacza, nowy lemforder wlazł w ucho wahacza pod naciskiem palca i sam z niego wypadł. Pojechałem z wahaczem do sklepu znajomego, dopiero trzecia sztuka z pudełka po przymierzeniu nie wypadła z ucha i rokowała szanse, że będzie się trzymała po wciśnięciu... Tragedia...

    Jutro z ciekawości ugotuję parę "złomów" i dobrych dla porównania, zobaczymy, co wyjdzie. Temat dla mnie wkurzający, bo wszystkie sprawne używki, nawet ze śmieci i padniętych pomp już wydłubałem. I co teraz? Zamawiać 3-4 sztuki i podchodzić parokrotnie do tematu? Nie wymieniać wcale?
    Jutro będę męczył temat, Mercedes z silnikiem m112 (3.2 v6 benzyna) - świeżo kupiony samochód, trzymał 70 st w trasie. Nowy Vernet - 75-78 w trasie. Następna sztuka - zamówiony Berh, przyszło pudełko Borg-Warner, w środku oryginał Mercedesa z wytartym logo - trzyma 80 st zamiast 87 i trzeba zrobić ze 6 km po mieście, żeby doszedł do tej temperatury... Chyba kupię na Allegro z 5 sztuk używek i będę żonglował... Dobrze, że w większości Mercedesów wymiana to max 30 minut...
  • Poziom 1  
  • Poziom 38  
    Dziarski Hank napisał:
    nie istnieje żadna kontrola jakości nad parametrami?


    Niestety niska cena musi być czymś spowodowane. Testy też swoje kosztują a to, że płacisz za zamiennik np. 70zł wcale nie znaczy, że dystrybutor nie kupił go z chin za 5zł. Jedynym rozwiązaniem może być oryginał.

    robokop napisał:
    Sprężyna ma tylko przeciwdziałać siłownikowi i domykać z powrotem przelot,

    W normalnym termostacie tak natomiast Chińczycy potrafią zrobić coś co wygląda jak sprężyna a nie koniecznie nią jest. Spotkałem się ze sprężynami, które po krótkim czasie traciły sprężystość i długość - podróbki w sprzęgle motocyklowym narażone na podobną temperaturę.

    Może ten film coś pomoże koledze w testach.


    Link
  • Poziom 33  
    Witam kolegów. Czytam ten temat i jestem w szoku. Wymieniałem sam termostaty w moim 125P, i dwóch następnych Poldkach którymi jeżdziłem do 2006 r.. W zasadzie nie było większych problemów, termostaty były lepsze lub gorsze, zależy na co się trafiło. Przesiadłem się do Toyota Carina E 1.6, 16V-przez prawie 9 lat jazdy, na LPG, 150 tyś. sam zrobiłem na silniku który przejechane co najmniej 200 tyś. Żadnych problemów z termostatem nie było. Mam teraz Opla Astrę H 1.9 ctdi , na razie jeszcze wszystko z obiegiem płynów chłodzących jest ok.
    Przeraża mnie fakt opisany przez kolegę Strumień Ś. W serwisach też takie g....o zakładają?
    A co w ogóle z firmą Inter Cars ?
    Te części od nich są dobre, czy do d...y?
  • Poziom 38  
    To nie sprężyna się uszkadza czy też zużywa. Sprężyna jest ze stali. Temperatura jej pracy wynosi około 87 st C. Żadna stal, nawet najbardziej dupiata nie traci swych własności w takiej temperaturze. Ba, normalnie sprężyny po produkcji się normalizuje w około 200 st C, więc połowa tego co w termostacie. Więc to nie to. No chyba, że widać ślady korozji, tedy sprężyna ma mniejszą siłę i też działać nie będzie. Jednak to chyba rzadka wada.
    W tych termostatach uszkadza się element termiczny - nazwijmy to wosk. Od jakości tego elementu zależy trwałość i dokładność regulacji temperatury. Żadne czary, gotowanie, płukanie nic nie da, jak sam czujnik i jednocześnie siłownik jest uszkodzony.
    Pozdrawiam!
  • Poziom 43  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    , tu ewidentnie , coś nie poszło po myśli producenta.

    E tam poszło poszło i to idealne po myśli producenta. Po myśli konstruktora już nie.
    Też wczoraj wymieniałem różnica 10° w dół.
  • Poziom 43  
    Pozostaje montować termostaty wewnętrzne w wąż ale jaka ich jakość? Pewnie ta sama ale..

    [Dyskusja] - Śmieciowa jakość wykonania nowych termostatów

    :)
  • Poziom 33  
    Cytat:
    Przyznam jednak szczerze, że nie testowałem ich temperatury otwarcia przed montażem - no przecież nie będę latał do domu i gotował nowego termostatu przed montażem


    Ano trzeba. Miałem problemy odwrotne. W VW passat '86 (zabytek) sytuacja odwrotna. Przy bardzo niskich temp. otoczenia nie otwierał się ani nowy ani żaden ze starych. Kupiłem 3 nowe na możliwie najniższą temp. i w garnku na kuchence z termometrem wybrałem ten co otwierał przy możliwie najniższej temp. W aucie wypada to na ok 90C a w garnku było ledwie 65C Nie mierzyłem temp w aucie ale po wskaźniku widzę że jest blisko miejsca gdzie przedtem woda się gotowała a termostat nie otwierał. Wszystkie termostaty szczelne, ale widziałem w paskach tendencję do przewiercania małych otworków.

    Myślę że umiejscowienie termostatu na powrocie powoduje że dostaje on stosunkowo zimną ciecz a gdzieś przy silniku jest znacznie cieplej.

    Sprężyny są z nierdzewki albo chromowane i nie korodują. Spotkałem się z sytuacją, że reszta mechaniki się pokrzywiła i wszystko "chodziło" niecentrycznie. Korpus zbyt delikatny.

    Cytat:
    nowy lemforder wlazł w ucho wahacza pod naciskiem palca i sam z niego wypadł.
    To samo w fordzie mondeo. WKur...m się i przyspawałem do wahacza. Przy następnej wymianie będę się martwił. Przy czym mój nie wszedł palcem ale niedoświadczony mój syn zmontował to na prasie. Widocznie zbyt lekko wchodził ale fakt że na prasie. Po kilku dniach obluzował się w aucie.
  • Poziom 10  
    Dziarski Hank napisał:
    Przyznam jednak szczerze, że nie testowałem ich temperatury otwarcia przed montażem - no przecież nie będę latał do domu i gotował nowego termostatu przed montażem


    A ja wprost przeciwnie dzisiaj przed montażem nowego lekko go przetestowałem, jak i również stary który był od nowości 15lat, i wnioski są następujące:

    - stary oryginalny VW termostat (deklarowana wartość 83°C), wstępnie otwiera się przy tem. około 92°C
    - nowy firmy GATES (deklarowana wartość 82°C), wstępnie otwiera się przy tem. około 84°C

    Biorąc pod uwagę powyższe, założyłem nowy termostat.

    [Dyskusja] - Śmieciowa jakość wykonania nowych termostatów
  • Poziom 19  
    Miałem podobne problemy z termostatem w astrze f .od 10 lat mam termostat w wezu dedykowany dla daci 1,3i 1,4 oraz jakiegoś wolwo . W ubiegłym roku wymieniłem w ciągu tygodnia dwa colorstaty i 1 gejtsa . Temp nie podchodzila nawet do 80 *. ZAKUPILEM KRAJOWA MERE NA 89*

    Efekt -temp nadal na poziomie 80lub nizej przy temp otoczenia poniżej -5* . Wytargałem dziada i już miałem odeslac do producenta
    ale najpierw dokładnie go obejrzałem . Odkryłem przyczyne niedogrzewania . W tym typie termostatu jakiś domorosły technolog zalecil dziurke w talerzyku w która udało się wlozyc wiertło 0,6 mm . W starszych modelach tego termostatu nic takiego nie było . Zalutowałem to i eureka . Silnik zagrzal się w przeciagu 4 km do 89 * ale z kolei zauwazylem ze temp startu wentylatora zamiast 102* wzrosla do ok 110 . Dalem se siana i tak jest do dziś . Co ciekawe po ok 2 cyklach wlaczenia wentylatora temp już miesci się w granicach 0d 89-102 * !!!Ciekawe ile wytrzyma - na rzie rok i jest ok .Na autokaciku peta się film jak sa produkowane termostaty . Rece opadaja
  • Poziom 33  
    Temp. załączania wentylatora teoretycznie nie ma nic wspólnego z temp. otwarcia termostatu. Kolejna anomalia. Być może trzeba walczyć z termostatem od włączania dmuchawy albo to było zapowietrzenie. Ja rozwiązałem ten problem już w 2 autach montując termostat od pralki automatycznej z płynną regulacją temp. i mam święty spokój. W moim przypadku były padnięte na amen. Dodatkowo praktycznie bez kosztów, bo ze złomu AGD i spuszczania płynu.
  • Poziom 30  
    Kiedyś w oplowskim 2.0DTI naruszyłem zasadę "w miarę działa, to nie ruszaj", bo denerwowało mnie, że silnik dość długo się dogrzewa.
    Zleciłem wymianę termostatu. Pierwszy założony nowy - silnik w ogóle się nie dogrzewał, zostawał w okolicach 75-80 stopni, a na trasie potrafił się jeszcze schłodzić, więc pewnie cały czas lub zbyt szybko otwarty. Reklamacja, założony drugi termostat tej samej firmy, pierwsze uruchomienie podobno ok, kolejne dni... znowu nie dogrzewa ;) Kolejna reklamacja - mechanik mówił, że nigdy nie miał z tymi termostatami problemu, ale poprosiłem o innego producenta, nawet za dopłatą, bo nie chcę przyjeżdżać z tym czwarty raz, a i mechanikowi bezpłatne reklamacje/wymiany raczej nie w smak... podobno założył Wahlera i problem zniknął..eee... nie, zaraz... nie zniknął, tylko było tak jak na początku, nim temat został podjęty.. no może odrobinkę lepiej ;)
  • Poziom 1  
  • Poziom 19  
    Powtorze się . Ten typ termostatu wymieniałem średnio co 3-4 lata i w tym modelu nigdy tej dziurki nie było . inna sprawa ze zawsza były to colorstaty i nie było problemu . pojawil się dopiero w ubiegłym roku . Widac f-ma tez zeszla na psy .
  • Poziom 1