Witam.
Znalazłem wiele tematów na temat poboru prądu przez wzmacniacze audio działające w klasie A, B, AB, niestety żadnych informacji jak to wygląda w przypadku wzmacniacza klasy D.
Pytanie brzmi: ile prądu pobiera włączony wzmacniacz klasy D wraz z głośnikami, który nie otrzymuje sygnału audio?
Czy opłaca się dorabiać do takiego wzmacniacza układ automatycznego przechodzenia w tryb standby, czy też pobór prądu w stanie spoczynku jest na tyle niewielki, że lepiej odpuścić sobie taką zabawę?
Przykładowa konfiguracja sprzętu:
- wzmacniacz Nobsound NS-01G
- zasilacz impulsowy od laptopa około 20V 5A
- kolumny podłogowe, np. Wharfedale Vardus VR-300
Z góry dziekuję za pomoc.
Znalazłem wiele tematów na temat poboru prądu przez wzmacniacze audio działające w klasie A, B, AB, niestety żadnych informacji jak to wygląda w przypadku wzmacniacza klasy D.
Pytanie brzmi: ile prądu pobiera włączony wzmacniacz klasy D wraz z głośnikami, który nie otrzymuje sygnału audio?
Czy opłaca się dorabiać do takiego wzmacniacza układ automatycznego przechodzenia w tryb standby, czy też pobór prądu w stanie spoczynku jest na tyle niewielki, że lepiej odpuścić sobie taką zabawę?
Przykładowa konfiguracja sprzętu:
- wzmacniacz Nobsound NS-01G
- zasilacz impulsowy od laptopa około 20V 5A
- kolumny podłogowe, np. Wharfedale Vardus VR-300
Z góry dziekuję za pomoc.
