Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Volkswagen/Golf III/Hatchback - Golf III 1.4 AEX problem z przełączeniem na gaz.

06 Gru 2017 10:35 561 8
  • Poziom 3  
    Witam wszystkich serdecznie na forum jako iż jestem tu nowy. Zwracam się do was z pytaniem, a zarazem prośbą o pomoc. Jako iż średnio mnie stać żeby oddać samochód do gazownika (trudna sytuacja życiowa, a zarazem finansowa) próbuje problem rozwiązać na własną rękę. Od ponad pół roku borykam się z problemem przełączenia samochodu na gaz. Kiedy na dworze było ciepło, w momencie gdy przełączyłem samochód na gaz (silnik minimum 70st C) po prostu gasł, podczas jazdy prędkość i obrotowa i na godzinę spadała, a samochód na gaz nie reagował (słychać załączenie elektrozaworu) tak jak by nie dostawał gazu, gaz w teorii jest włączony ale nie dochodzi do silnika. Latem to nie był problem bo ręcznie go wyłączyłem, włączyłem ponownie po 2-3 km i już działał idealnie. Czyt. nie mulił, przerywał, palił więcej. Działał jak należy w skrócie. Teraz gdy mamy zimę i temperatury na dworze oscylują w okolicy 0 a ostatnio nawet -2,-5 mogę ten gaz włączać co 1 km i nie ma opcji że zaskoczy, raz na 100 przypadków po 15-20 km się włączy. Ostatnio zauważyłem, że gdy nie chce mi się ten gaz przełączyć wystarczy stanąć, wyłączyć silnik na 2-3 min z ręką na zegarku, odpalić i gaz pali od tzw. kopa. Z moich obserwacji wynika, że jak na dworze temperatury koło 0 albo niżej sam się nie włączy. Dopiero chwilowe wyłączenie całego silnika pomaga. Jak bym jakiś czujnik się wtedy nagrzewał czy coś. Wszystkie styki na butli wyczyściłem mimo że wyglądały na dobre, na parowniku/redaktorze nie wiem dokładnie też były piny które wyczyściłem, są tam bodajże 2 masy, jedna do śruby u góry a druga do jakiego czujnika który w ów reduktor jest wkręcony. Tych mas nie ruszałem bo nie wiem co przy nim mogę odkręcić a co nie żeby gaz nie buchnął. Wtyczki przy sterowniku dobrze wpięte, sterownik suchy, dodam że jeszcze na tę chwilę przyszedł mi na myśl przekaźnik który podobno służy nie resetowaniu sterownika dla gazu, może w nim albo jego pinach tkwi problem? Samochód to golf III 1.4 AEX a gaz jest II generacji, z jedną dyszą gazu zaraz pod filtrem powietrza. Da radę coś samemu jeszcze zrobić, ogarnąć? Jeżeli nie to co prawdopodobnie może być przyczyną i jaki to może być koszt naprawy? Dziękuję panowie z góry i zdrowia życzę!

    Dodano po 15 [godziny] 19 [minuty]:

    Panowie naczytałem się tych tematów w bród i chyba już wiem co jest 5. Wydaje mi się że któryś z elektrozaworów jest zabrudzony przez co cewka nie daje rady go otworzyć i dopiero po porządnym nagrzaniu owy bród puszcza i elektrozawór się otwiera. To pierwsza teoria. Druga to może brudna przepustnica albo silnik krokowy? No i ostatnia opcja według mnie to syf w parowniku. W sobotę będę u ojca w domu to skorzystam z jego garażu, wyczyszczę silnik krokowy i przepustnice, elektrozawór na parowniku i przy butli (2 tylko są tak?) oraz spuszczę syf z parownika. Czy to może być przyczyną że bród na zimnym nie pozwala na pracę na gazie?
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 39  
    Sprawdź czy przełączeniu na LPG masz na cewkach elektrozaworów około 14V czyli napięcie instalacji. Przy niższym napięciu (słaby styk, słaba masa) mogą nie przełączać.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 3  
    Tak też zrobię. Dzięki, zobaczymy co pokaże miernik :)
  • Poziom 3  
    Witam ponownie, wyczyściłem parownik (zawór spustowy od brudu, sporo oleju wyciekło), elektrozawór przy butli działa idealnie nawet nie trzeba było czyścić bo jak nowy (napięcie koło 13,5V na włączonym gazie), drugi elektrozawór przy parowniku był tak cholernie zaklejony że wogole się nie ruszał, a wyciągnąć iglicę z niego to był cud, masakra, normalnie ręką ciężko było go wepchnąć do środka, wyczyściłem i działa jak nowy. Sprawdziłem napięcie kiedy wkoncu gaz załapał i tak samo koło 13,5V. Po odkręceniu zaworu z butli po całym zabiegu, gaz włączył się dopiero po 10 minutach po XXX próbie włączenia go. Możliwe w sumie że zanim naszło ciśnienia itp to trochę minęło.. mam taką nadzieję że to była przyczyną. Jutro będę wiedział na pewno czy problem zniknął czy dalej jestem w d.... Jeżeli problem nie ustąpi to w co mogę celować jeszcze??
  • Poziom 40  
    danek90099 napisał:
    Po odkręceniu zaworu z butli po całym zabiegu, gaz włączył się dopiero po 10 minutach po XXX próbie włączenia go. Możliwe w sumie że zanim naszło ciśnienia itp to trochę minęło.. mam taką nadzieję że to była przyczyną

    Niestety, to płonna nadzieja. Ciśnienie gazu jest praktycznie od razu.
  • Poziom 41  
    No po takim problematycznym opdaleniu jak już odpali to następne odpalenie powinny przychodzić bez problemu.

    Duże nalatane na gazie? FIltr gazu wymieniony? Pewnie nie obejdzie się bez regeneracji reduktora skoro pełno oleju w środku było to i pewnie membrany trafiło.

    Cewki sprawdź podając (na wyłączonym aucie) napiecie plusowe czy cykają czy nie). Może być mikser zasyfiony.
  • Poziom 3  
    Tak też zrobię. Filtry wymieniane jakieś 4-5k tys temu. Zatem jutro sprawdzę jeszcze raz te cewki. Kurde myślałem że sam coś podziałam .. :/
  • Poziom 3  
    Jutro dokładnie powiem jaki reduktor, bo nie pamiętam. Filtry gazu, powietrza też był wymieniany i oleju ostatnio z tydzień temu jak olej wymieniałem.

    Dodano po 18 [godziny] 28 [minuty]:

    Niestety nic nie pomogło. Z tego co tak myślę ten ez był cały czas otwarty, bo tak go skleiło