Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zegar warsztatowy na MC1206

HotPepper 05 Dec 2017 21:24 14655 65
Altium Designer Computer Controls
  • Witam
    Jestem tu nowy, ale forum wielokrotnie odwiedzałem. Postanowiłem się pochwalić (?) moim cieplutkim jeszcze projektem zegara warsztatowego, którego zbudowałem na układzie MC1206 z nieodżałowanego CEMI. Przyznam tu, że jest to mój ulubiony układ zegarowy. Prosta aplikacja, minimalna ilość elementów i tylko jedna wada: szybciej można zobaczyć różowego słonia, niż ten układ na rynku wtórnym. Zdarzyć się to jednak może. Ostatnia oferta jaką widziałem na znanym portalu aukcyjnym opiewała na 112zł !! Ale czad!! Wydaje mi się, że niedawna publikacja w ELEKTRONICE DLA WSZYSTKICH (lipiec 2017) zegara z wyświetlaczem VFD opartego na tej kości dodatkowo napędzi popyt... OK do rzeczy:

    Zegar jest zbudowany według artykułu z RADIOELEKTRONIKA nr. 3/86r. Nie ma się co nad tym rozpisywać. Oczywiście musiałem zrezygnować z driverów 74549 i zastąpić je pojedynczymi tranzystorami npn (BC337). Do tego opisu dodałem prosty zasilacz na LM 7809 zasilany miniaturowym transformatorem (12V/120mA), a bateria podtrzymuje pracę zegara. To działa.
    W moim przydomowym warsztacie jest taka sytuacja, że w zasadzie nie da się w nim nic zrobić bez włączenia oświetlenia. Do środka wpada niewiele światła. Gdy jestem wewnątrz, to lampy włączone są zawsze. Taki stan rzeczy podsunął mi pomysł, aby zegar posiadał podwójne zasilanie: mały transformatorowy zasilacz zasila sam układ, a dodatkowy na 12V wyprodukowany w dalekich Chinach zasila wyświetlacze, ale dopiero po włączeniu oświetlenia w warsztacie. Nie świeci się się światło - nie widać wyświetlanej godziny. Ma to pewną zaletę - pod nieobecność gospodarza zegar nie będzie wzbudzał ew. namiętności osób postronnych. W układzie zaprojektowałem jednak możliwość stałego wyświetlania czasu. Służy do tego dwupozycyjny przełącznik. Po jego przełączeniu kość zasilana jest z jednego źródła wraz z wyświetlaczami.

    Płyta jest olbrzymia, to pełne A4 (może troszkę więcej) i będzie wisiała na ścianie. Rysunek zrobiony w COREL'U (czytaj: na piechotę!) nie mieścił się w obszarze drukowania drukarki. Gdyby nie marginesy, wszystko byłoby OK. Kilka zewnętrznych ścieżek wykonałem po staremu - stalówką i biteksem. Świadomie zrezygnowałem z oryginalnych wyświetlaczy i zdecydowałem się na pojedyncze LED'y. Koszt byłby podobny, jednak taki sposób wyświetlania ma swój charakter. Z tymi diodami, to miałem przygodę... Przede wszystkim są raczej drogie. 4szt kosztują złotego. To są duże diody (6x4), ale jednak. Przed montażem popełniłem błąd, tzn. nie sprawdziłem polaryzacji elektrod. Uznałem, że w świecie cywilizowanym dłuższe wyprowadzenie posiada ANODA i według tej prawidłowości elementy wlutowałem w układ. Po odpaleniu okazało się, że... nic nie działa! Sprawdziłem wszystko i wyszło na to, że w tych diodach dłuższe wyprowadzenie posiada KATODA. Normalnie katastrofa. Wylutowałem 135 diod i ponownie je zamontowałem. Nie będę tego opisywał.

    Dodam jeszcze dwa słowa o zasilaniu. Zauważyłem, że gdy układ jest zasilany z transformatora, to ustawienie pracy generatora na 64Hz nie nastręcza problemu, natomiast przełączenie zasilania na opcję zasilacza zewnętrznego (impulsowy?) powoduje, że poprawnej częstotliwości nie da się nic ustawić. Na wyświetlaczu przyrządu ukazują się jakieś cuda. Oczywiście to 12V z zasilacza podane jest na stabilizator i mimo tego tak się dzieje.
    Cóż, w razie zainteresowania i dodatkowych pytań proszę pisać. W niedalekiej przyszłości opublikuję "domową" wersję zegara opartego na MC1206 i półtora calowych wyświetlaczach. Muszę go trochę ogarnąć, bo niedawno spadł mi z biurka i coś mu to nie pomogło.
    Dziękuję i pozdrawiam wszystkich.

    Zegar warsztatowy na MC1206Zegar warsztatowy na MC1206Zegar warsztatowy na MC1206Zegar warsztatowy na MC1206Zegar warsztatowy na MC1206Zegar warsztatowy na MC1206Zegar warsztatowy na MC1206Zegar warsztatowy na MC1206Zegar warsztatowy na MC1206

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    HotPepper
    Level 8  
    Offline 
    HotPepper wrote 42 posts with rating 46, helped 0 times. Live in city Chrzanów. Been with us since 2017 year.
  • Altium Designer Computer Controls
  • #2
    RitterX
    Level 39  
    A nie prościej było zastosować ULN2803A w miejsce tranzystorów?
  • #3
    User removed account
    User removed account  
  • #4
    HotPepper
    Level 8  
    RitterX wrote:
    A nie prościej było zastosować ULN2803A w miejsce tranzystorów?

    Nie wiem, nawet nie rozważałem innej opcji, ponieważ posiadane tranzystory to już nie liczę, lepiej je...zważyć :)

    Płyta jest duża, gdyż duży jest wyświetlacz. Opcja zawieszenia na ścianie od początku determinowała zaprojektowanie całości w taki sposób.

    RitterX wrote:
    Trochę nietypowy, ale dość starannie wykonany zegar Nietypowy ze względu na jedną dużą płytkę i wszystkie podzespoły na niej umieszczone. Można było podzielić tą płytę na dwie łączone np. goldpinami. Nietypowo zamontowane są też przełączniki i wkładka słuchawkowa. Płytkę zapewne też dało by się dopasować do formatu A4. Zobacz jakie ja zaprojektowałem płytki do swojego zegara, ręcznie bez programów. Tylko było to dwadzieścia parę lat temu.


    20 lat temu robiłem projekty w ten sam sposób. Czerwony i czarny długopis, patrzenie ,,pod światło'' Po staremu robi się szybciej (niż w CORELU), jednak wykonanie takiej płytki starą techniką trwa znacznie dłużej. To czekanie, aż coś wyschnie, żeby nie rozmaziać...
  • #5
    eDZio
    Level 16  
    Quote:
    MC1206 z nieodżałowanego CEMI. Przyznam tu, że jest to mój ulubiony układ zegarowy. Prosta aplikacja, minimalna ilość elementów i tylko jedna wada: szybciej można zobaczyć różowego słonia, niż ten układ na rynku wtórnym. Zdarzyć się to jednak może. Ostatnia oferta jaką widziałem na znanym portalu aukcyjnym opiewała na 112zł

    Nie wiedziałem, że w swoich zasobach mam taką rzadkość. W jaki sposób najprościej sprawdzić czy układ jest sprawny? Może bym się go pozbył.
  • #6
    Jacekser
    Level 22  
    W latach 80-tych poszukiwany.Dostałem go z pourywanymi nogami od kolegi z ...CEMI ("...kornik drąży ...." Perfectu 8-) ).Miał zaj....ty sygnał budzenia.
  • Altium Designer Computer Controls
  • #7
    eurotips
    Level 38  
    Pierwszy raz widzę tak wlutowane przełączniki, takie płytki pod isostaty to widziałem ale żeby ktoś pcb frezował pod takie prostokątne piny to jeszcze nie. Wg mnie to typowe pier...
    .... do płytki przełączników przylutuje piny ze srebrzanki 0.8 mm i wtedy w głównej pcb wystarczy wywiercić otwory bez zabawy w frezowanie.
    Już nawet nie będę pisał że te przełączniki i wkładkę głośnikową to powinno się mocować do obudowy a nie pcb.
  • #8
    Piottr242
    Level 23  
    Projekt płytki w Corelu - szacun i przybij piątkę.
    Mnie próba ogarnięcia jakiegokolwiek programu do projektowania płytek doprowadziła w to samo miejsce.
    W Corelu ustawiasz podsuwanie o 2,54, potem ctrl-D i jedziesz z elementami, tylko ścieżki wyrysować ręcznie trzeba, ale na to też jest sposób.
  • #9
    User removed account
    User removed account  
  • #10
    HotPepper
    Level 8  
    eDZio wrote:

    Nie wiedziałem, że w swoich zasobach mam taką rzadkość. W jaki sposób najprościej sprawdzić czy układ jest sprawny? Może bym się go pozbył.

    Sposoby sprawdzenia takiej kości są dwa: szukasz kogoś, kto udostępni Ci podstawkę swojego zegara, albo budujesz własny układ i cieszysz się ze swojej pracy (polecam). Przez moje ręce przeszło wiele tych układów i żadnego nie uszkodziłem.

    Jacekser wrote:

    W latach 80-tych poszukiwany.Dostałem go z pourywanymi nogami od kolegi z ...CEMI ("...kornik drąży ...." Perfectu 8-) ).Miał zaj....ty sygnał budzenia.


    Taki z urwanymi nóżkami także się trafił i dało się go uratować. Należy delikatnie spiłować tworzywo przy wyprowadzeniu i uzyskać jakąkolwiek powierzchnię zdatną do lutowania. Ja zrobiłem do tego przejściówkę z laminatu z wewnętrznym otworem odpowiadającym wielkością uszkodzonego układu. Przejściówka została osadzona na wcisk, pola lutownicze (od góry) znalazły się bezpośrednio przy urwanych wyprowadzeniach. Dało się to polutować, ale to pracochłonne i wymaga precyzji.

    eurotips wrote:
    Pierwszy raz widzę tak wlutowane przełączniki, takie płytki pod isostaty to widziałem ale żeby ktoś pcb frezował pod takie prostokątne piny to jeszcze nie. Wg mnie to typowe pier...nie kotka za pomocą młotka, takich rzeczy po prostu się nie robi od czasów upadku Związku Radzieckiego, normalny konstruktor do płytki przełączników przylutuje piny ze srebrzanki 0.8 mm i wtedy w głównej pcb wystarczy wywiercić otwory bez zabawy w frezowanie.
    Już nawet nie będę pisał że te przełączniki i wkładkę głośnikową to powinno się mocować do obudowy a nie pcb.

    Kolego, to co piszesz nie jest miłe i nie chodzi tu o krytykę rozwiązania technicznego. Może jestem przewrażliwiony, ale w sposób mniej, lub bardziej pośredni określasz mnie, jako nienormalnego. To niegrzeczne i niepotrzebne. Przeglądając forum ELEKTRODY wielokrotnie czytałem wpisy, które powalały na kolana, ale do głowy by mi nie przyszło, aby kogoś objechać - nawet dyplomatycznie. Przykład? proszę: Uczeń szkoły o profilu elektronicznym ma przygotować jakąś pracę dyplomową i pyta na forum, czy ktoś ma w swoich zasobach rozrysowany mostek prostowniczy (w EAGLu?)? Ten sam forumowicz pytał jeszcze o coś równie banalnego. Kiedy się czyta coś takiego serce woła: CO ZA NIEDOUCZONY IDIOTA! (moderator zrobi, co zechce), natomiast rozum nakazuje refleksję: BOŻE, JAKA PRZYSZŁOŚĆ CZEKA TEN KRAJ, DO CZEGO DOJDZIE NARÓD? Ja tak to widzę.

    Co się tyczy krytyki mocowania tych nieszczęsnych isostatów i wkładki telefonicznej... Pisałem wcześniej, że zegar będzie wisiał na ścianie (dokładnie nad moją wiertarką stołową) i nie będzie do niego dorabiana żadna obudowa. Nie było więc opcji mocowania czegokolwiek do czegoś, czego nie ma i nie będzie. Może osadzę płytę na jakiejś sklejce - dla usztywnienia. W zasadzie funkcja budzika i ta wkładka są zbędne, ale to nieistotne. Tak duży przetwornik w jakiś sposób razi swoim widokiem. Gdyby to był typowy buzzer wielkości ok 2cm i grubości kilku mm, to rozwiązanie takie nie rzucałoby się w oczy.
    Mocowanie isostatów przemyślałem dogłębnie. W grę wchodziło tylko sterowanie odczołowe więc montaż klasyczny odpadał. Można było użyć innych przełączników, ale w mojej ocenie są zawodne i nietrwałe:

    Zegar warsztatowy na MC1206

    Można by zastosować popularne mikroswitche, ale jeszcze nie spotkałem takiego o funkcji bistabilnej (ubolewam nad tym). Wybór wydał się więc oczywisty. Czy pięć miękkich drutów 0,8 zapewni stabilne mocowanie sterowania? -raczej w to wątpię, ale mogę się mylić. Zrobiłem tak, jak widać, trzeba było trochę się pogimnastykować z precyzyjnym piłowaniem otworów, ale z efektu jestem zadowolony. Płytka mocująca isostaty (jak i baterię) jest dwustronnie pokryta miedzią, piny bardzo ciasno usadowiły się w przygotowanych otworach (pomógł mały młoteczek), całość jest raczej nie demontowalna. Generalnie, to luzik :)
  • #11
    eurotips
    Level 38  
    HotPepper wrote:
    eurotips wrote:
    Pierwszy raz widzę tak wlutowane przełączniki, takie płytki pod isostaty to widziałem ale żeby ktoś pcb frezował pod takie prostokątne piny to jeszcze nie. Wg mnie to typowe pier......

    Kolego, to co piszesz nie jest miłe i nie chodzi tu o krytykę rozwiązania technicznego. Może jestem przewrażliwiony, ale w sposób mniej, lub bardziej pośredni określasz mnie, jako nienormalnego. To niegrzeczne i niepotrzebne. ...


    Tu oberwało ci się dostatecznie :
    HotPepper wrote:

    Pisałem wcześniej, że zegar będzie wisiał na ścianie (dokładnie nad moją wiertarką stołową) i nie będzie do niego dorabiana żadna obudowa.

    więc tego już komentować nie będę, zapytam tylko jeszcze: ile ty masz lat że takie numery odwalasz ?
    w warsztacie, nad wiertarką, bez obudowy -tam nie ma prawa pojawić się więcej niż 24v a nie zegarek z zasilaniem sieciowym !!

    Aha i jeszcze jedno: takie duże wyświetlacze LED a gdzie regulacja jasności świecenia? już pomijając że przydała by się osłona samych wyświetlaczy z pleksi taki czerwony filtr na te LEDy to pozostaje problem intensywności świecenia, albo w dzień nic nie zobaczysz albo w nocy sąsiedzi straż pożarną będą wzywać.
  • #12
    User removed account
    User removed account  
  • #13
    Krop
    Level 16  
    Patrze na dowolny projekt zegara na 1206 i słyszę w głowie ten specyficzny dźwięk budzika budzącego mnie do szkoły podstawowej, do technikum, na zajęcia na uczelnie ..... Jaki ja byłem dumny jak poskładałem ten zegar a ile po giełdzie się nabiegałem aby ładne wyświetlacze kupić.
  • #14
    User removed account
    User removed account  
  • #16
    dybas
    Level 37  
    Możesz jeszcze mieć kłopoty z uruchomieniem. Bywa, że zegar potrafi głupieć z powodu prowadzenia ścieżek na płycie. Albo nie odpowiada mu napięcie zasilania. Urok technologii CMOS. Mam taki zegar, chwilowo schowany, a także sporo części. A melodia potrafi postawić na nogi największego śpiocha. Chociaż szwagier utrzymuje, że raz skacowany przemęczył 99 minut i nie wstał.
  • #17
    User removed account
    User removed account  
  • #18
    zybex
    Helpful for users
    Zbudowałem ten zegar w obudowie od polskiej mini wieży (ŁZR Fonica), aby pasował do zestawu. Miał z tyłu gniazdo sieciowe do sterowania załączeniem , np. wieży. Było to wieki temu i już go od dawna nie mam. Cały projekt wziąłem z czasopisma AVT "Sat Audio Video" (czy jakoś tak). Zapewne mam gdzieś ten opis, bo jakby (odpukać) wrócił do mnie do naprawy, to musiałbym się nim zająć.
  • #19
    User removed account
    User removed account  
  • #20
    Freddy
    Level 43  
    R-MIK wrote:
    Czyli Elektronika Praktyczna. W Radioelektroniku była wkładka AudioVideoSat
    Nie masz racji. Audio Video to była osobna gazeta - dwumiesięcznik, a nie żadna wkładka.
    Zegar warsztatowy na MC1206

    W tej gazecie był opis zegara programowalnego na MC1206 zasilany z dwóch 3R12 :). Dokładny opis MC1206 był po raz pierwszy w Radioelektroniku 3/1986.
  • #21
    User removed account
    User removed account  
  • #22
    Freddy
    Level 43  
    Przedstawiłem gdzie to było, mam nawet te numery.
  • #23
    zybex
    Helpful for users
    W między czasie znalazłem skany z tego czasopisma.
    Tak przy okazji trwa licytacja takiego układu (używanego) na znanym portalu aukcyjnym. W tej chwili kosztuje nieco ponad 50 zł. :D

    Zegar warsztatowy na MC1206

    Zegar warsztatowy na MC1206

    Zegar warsztatowy na MC1206

    Zegar warsztatowy na MC1206

    Zegar warsztatowy na MC1206
  • #24
    Freddy
    Level 43  
    zybex wrote:
    W między czasie znalazłem skany z tego czasopisma.
    Już je zamieściłem parę postów wyżej. :)
  • #25
    zybex
    Helpful for users
    Nawet nie sprawdziłem, mój błąd ale niech już te moje skany zostaną. W każdym razie starałem się wtedy dokładnie wszystko zrobić jak tam pokazano, tzn. zdobyłem oryginalną gałkę, oryginalne przyciski i do tego te "obwódki".
    Zegar wygrywał takie specyficzne budzenie, że nie można było się nie obudzić. :wink:
  • #26
    mirek99mtg
    Level 1  
    Robiłem podobny zegar jako pracę dyplomową w technikum, rok 1991. Projekt płytki ręcznie robiony, ręczne lakierowanie ścieżek do trawienia, poplamione ubranie roztworem do trawienia, ech to były czasy ...
  • #27
    User removed account
    User removed account  
  • #28
    krakarak
    Level 41  
    Autora przepraszam za wrzucenie zdjęcia zegara, który własnoręcznie przerobiłem wyrzucając oryginalne bebechy a wkładając do środka małą płytkę z tym układem CEMI. Bez żadnych bajerów, bez budzika, podtrzymania i regulacji intensywności świecenia. Tylko czas jako godziny i minuty. Nastawy za pomocą 2 mikroprzełączników jak do lutownic np. Lutola, pierwotnie schowane wewnątrz i dostępne za pomocą cienkiego szpikulca wsuwanego przez otwory a potem zwyczajnie wystawione na zewnątrz i zagięte.
    Zegar zrobiłem w 1980 i poza wymianą wyświetlacza z 7 mm na 13 mm palcem w nim nic nie tknąłem. Działa idealnie i cieszy oczy. Cyfry doskonale widoczne tak w dzień jak i w nocy.

    Skoro autorowi nie przeszkadza aż tak ogromne PCB to jego sprawa. Ja miałbym jedynie uwagi do zamocowania baterii 9V - mam wrażenie, że kilka razy wymienić tą baterię a pionowa płytka ulegnie wyłamaniu z uwagi na działanie dźwigni.
  • #29
    HotPepper
    Level 8  
    Co mam się gniewać? -chyba tylko o to, że wnętrze nie zostało pokazane (zn. zrobić wyraźne fotki i zamieścić). Poza tym miałem w domu identyczny zegarek i wspomnienia wróciły...
    wykorzystanie obudowy OK, ale czy nie lepiej było wymienić cały cyferblat? W środku jest trafo, czy zasilanie zewnętrzne?

    Co do mocowania baterii w moim projekcie, to nie ma takiej opcji, aby coś się wyłamało. Mocowanie wytrzymałoby większe obciążenie, poza tym bateria nie wisi zupełnie w powietrzu, a opiera się na płycie. Ostatecznie można by dać tam kropelkę kleju, lub jakąś obejmę (pierwotnie tak miało być), ale nie ma takiej potrzeby.

    Jeden z forumowiczów pytał o działanie zasilania awaryjnego. Wskazałem w pierwszym wpisie, że działa, ale tak sobie teraz myślę... nowa bateria ma nawet ponad 10V, czyli więcej, niż daje stabilizator. Wynika z tego, że napięcie z baterii, nawet po spadku na diodzie jest nieco wyższe, niż z zasilacza. Może być tak, że układ scalony zajada z baterii, do czasu obniżenia jej napięcia. Włączanie/wyłączanie zasilania sieciowego może nic nie wnosić.

    Jest jeszcze jedna sprawa, która mnie intryguje przy zegarze 1206: Dawniej tego nie było, ale obecnie są w sprzedaży zarówno pojedyncze LED'y, jak i kompletne wyświetlacze dwukolorowe. Taki stan nasuwa możliwość zbudowania zegara, w którym data i czas będą wyświetlanie w różnych kolorach. To fajny bajer, a poza tym praktyczna rzecz w sytuacji, gdy występuje zbieżność daty i godziny (nie całkowita). Może ktoś mądry wymyśli jakiś układ przełączający dla anod wyświetlacza. Wykorzystanie wyjścia COM?
  • #30
    krakarak
    Level 41  
    Scalone stabilizatory nie "zjadają napięcia" :-)
    Jeśli chodzi o mocowanie baterii to mnie chodziło o moment wpinania i wypinania baterii ze sztywno zamocowanego kawałka laminatu. Jednak trochę siły na to potrzeba i wymaga kontrowania palcem, aby nie wyłamać kawałka laminatu. Lepszym rozwiązaniem (wg mnie) byłoby wykorzystanie dostępnych styków wraz z giętkimi przewodami.