Hej.
Stilo 1,6 16V IAW5nf.t9. Odpala ok.Zimny wkręca się do około 6tyś obr/min. Im cieplejszy tym odcinka następuje wcześniej. Po całkowitym rozgrzaniu wchodzi max na 3tyś obr/min. Wygląda to tak obroty rosną, silnik wyłącza się, zapala się check, schodzi do jałowych po czym rusza, check gaśnie i tak w kółko. Wygląda jak by się resetował. Dużo się nie zastanawiałem i zajrzałem do sterownika. Był już naprawiany ale nie wiem w jakim stopniu, raczej tylko wygrzewanie. Po wstępnych oględzinach wyszło że przerwy dostały dwa oporniki 1ohm na zasilaniu drivera przepustnicy. Wymieniłem je, driver też (przepustnica w aucie jest ok). Nie dało to nic. Wymieniłem układ zasilania, rebaling procka - nic. Jako że mam teraz trzy te sterowniki do naprawy podmieniłem na inny i objaw ten sam. Coś siedzi w aucie, pewnie jakaś pierdoła. Zanim rozgrzebię pół auta zapytam czy miał ktoś podobny przypadek?
Stilo 1,6 16V IAW5nf.t9. Odpala ok.Zimny wkręca się do około 6tyś obr/min. Im cieplejszy tym odcinka następuje wcześniej. Po całkowitym rozgrzaniu wchodzi max na 3tyś obr/min. Wygląda to tak obroty rosną, silnik wyłącza się, zapala się check, schodzi do jałowych po czym rusza, check gaśnie i tak w kółko. Wygląda jak by się resetował. Dużo się nie zastanawiałem i zajrzałem do sterownika. Był już naprawiany ale nie wiem w jakim stopniu, raczej tylko wygrzewanie. Po wstępnych oględzinach wyszło że przerwy dostały dwa oporniki 1ohm na zasilaniu drivera przepustnicy. Wymieniłem je, driver też (przepustnica w aucie jest ok). Nie dało to nic. Wymieniłem układ zasilania, rebaling procka - nic. Jako że mam teraz trzy te sterowniki do naprawy podmieniłem na inny i objaw ten sam. Coś siedzi w aucie, pewnie jakaś pierdoła. Zanim rozgrzebię pół auta zapytam czy miał ktoś podobny przypadek?