Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak zmniejszyć napięcie 220v na 110v bez transformatora?

Mariushrek 11 Sie 2005 18:45 19113 52
  • #31 11 Sie 2005 18:45
    Aleksander_01
    Poziom 39  

    Witam.
    Szanowny Kolego odnośnie wzorów to jest oczywiste że będzie to połowa mocy.
    Czy masz wykształcenie medyczne w dziedzinie okulistyki, dlaczego zakładasz że Człowiek (to brzmi dumnie) widzi natężenie oświetlenia liniowo (słuch jest w funkcji logarytmicznej-o ile dobrze pamiętam, ale jestem pewien na 100 % że nie jest liniowy)
    Pozdro

    Dodano po 16 [minuty]:

    wmak napisał:
    [
    Wielu ludziom tak się wydaje, jak Tobie.
    Moc wydzielana w oporniku nie zależy od wartości średniej prądu/napięcia, tylko od wartości skutecznej - policz wartość skuteczną dla jednopołówkowego prostowania.
    Wyjaśniałem prosto, bez rachunku całkowego - to MOC CZYNNA wydziela się przez POŁOWĘ CZASU, stąd wartość skuteczna napięcia lub prądu jest √2 razy mniejsza.
    Licząc "od końca": P=U×I podstaw (U/√2)×(I/√2) wyjdzie P/2.
    Jak nie wierzysz, zrób eksperyment:
    do mocnego (by nie było spadków napęć) transformatora z uzwojeniami 2×6V (dla przykładu) podłącz dwie identyczne żarówki 12V - jedną pod 6V bezpośrednio a drugą przez diodę do 12V i porównaj świecenie.
    By wykluczyć nieliniowośc żarówki, spróbuj podłączyć w ten sam sposób dwa identyczne oporniki i porównaj ich temperatury.
    Pozdrawiam
    Wmak

    Witam.
    Tyle tylko że wartości średnia i skuteczna przy obciążeniu czysto rezystancyjnym są sobie równe.
    Ciekawy wzór, niby prawdziwy ale co ma wspólnego czas z wartością skuteczną (w tym przypadku).
    Kolego człowieka słuch jest funkcją logarytmiczną (o ile dobrze pamiętam, ale na pewno nie jest liniowy), a Ty założyłeś że wzrok człowieka jest liniowy.
    A dioda zasilająca czajnik nie zwarła ???
    Pozdro

  • #32 11 Sie 2005 18:52
    wmak
    Poziom 27  

    Czy ja coś gdzieś pisałem o pomiarze natężenia światła??
    Pisałem o tym, że efekt będzie taki, jakby żarówkę nominalnie 110V≈ podłączyć pod 155V≈, nie zastanawiając się w tym momencie, jaki ma to precyzyjny związek z temperaturą i natężeniem światła.
    Na pewno będzie znacznie jaśniej i na pewno czas życia żarówki wydatnie się zmniejszy.
    (przeczytaj, co dodałem do poprzedniego listu)
    Wmak

  • #33 11 Sie 2005 19:25
    Aleksander_01
    Poziom 39  

    Witam.
    Pomyślałem i faktycznie żarówa będzie świeciła jaśniej w tym półokresie, tam nie ma przesunięć fazowych. natomiast w drugim półokresie nie będzie w ogóle świeciła (to że świeci to bezwładność). Czyli wartość skuteczna napięcia w pierwszym półokresie wyniesie 230 V, w drugim 0 V. Co się dzieje z prądem nie będę pisał. Zmyliła mnie ta średnia wartość pełnookresowa która jest dwa razy mniejsza.
    Czyli czajnik jak najbardziej miał prawo "siąść".
    WIELKIE SORKI i JEDNOCZEŚNIE WIELKIE DZIĘKI bo dzięki takim dyskusjom człowiek się doskonali.

    WIELKIE POZDRO

  • #34 11 Sie 2005 21:08
    Moon voyager
    Poziom 21  

    [

    Cytat:
    quote="Mariushrek"]Moon vojager. Jeżeli mi za wszystko zapłacisz to ja oczywiście zamówie taką ekipe:)


    odp.
    Nie. Nie zapłacę Ci , bo nie mam w tym żadnego interesu. Poza tym jeśli stać Ciebie na 15000 żąrówek to nie widzę [potrzeby być Twoim sponsorem. Po prostu rób co chcesz. Zamieniaj zera, rób skrętki, prowadź niezabezpieczone przewody po wilgotnym murze itp. Także moim zdaniem, - jesteś ANALFABETĄ z elektryczności to, że jeszcze żyjesz zawdzięczasz wyłącznie temu, że Pan Bóg musi lubić takich jak Ty, bo to też jego dzieci. Jednak nie nadużywaj Jego miłości, bo przy 230Voltach to i Pan Bóg zakrywa sobie oczy. Grzebiąc w niebezpiecznym dla życia układzie najpierw powinieneś podszkolić się w podstawowych prawach elektryczności. Zadając powyższe pytanie udowodniasz tylko, że nic nie wiesz. Twoja sprawa. Grzebanie bez odpowiedniej wiedzy w napięciu niebezpiecznym dla zycia, to tak jak skok na płyciznę na "główkę" naprawdę często sie udaje, ale.....Życzę Ci UDANYCH eksperymentów.

  • #35 11 Sie 2005 21:22
    Mariushrek
    Poziom 10  

    Dobrze Panie Elektryku. To, że nie znam się, aż tak dobrze na elektryczności ja ty to nie oznacza, że musisz być taki chamski w stosunku do mnie. Jeżeli nie rozumiesz prostego żartu, to jest twoja sprawa. Dziękuję wszystkim innym za swoje odpowiedzi, a tobie nie mam za co podziękować, bo poniżyłeś człowieka ile wlezie. Pozdrawiam i żegnam.

  • #36 11 Sie 2005 21:34
    Moon voyager
    Poziom 21  

    Cytat:
    Jeżeli nie rozumiesz prostego żartu
    ,

    Odp.
    Tam gdzie istnieje zagrożenie dla życia NIE MA MIEJSCA na żadne żarty!
    Do żartowania wybierz sobie inny temat i inny dział na forum. Twoje idiotyzmy przez przypadek nawet, może przeczytać ktoś, kto zaufa, ale nie będzie miał tyle szczęścia co ty. To nie ja jestem niegrzeczny, ale ty jesteś żartowniś i Jaj... sobie robisz z innych. Póki co, pogrzeb sobie w nosie a od gniazdka z elektrycznością trzymaj się z daleka aż do ukończenia szkoły podstawowej. Uważam, że temat powinien być zamknięty.

  • #37 11 Sie 2005 21:35
    Pamil
    Poziom 16  

    Aleksander:

    1. Jeżeli do kpl. żarówek choinkowych na 220V podłączy diodę to ja nie widzę żadnego w tym celu.
    Co do drugiego stwierdzenia jeżeli piszesz, że za prąd nie płacisz to z czego ta energia elektryczna.
    2. Napięcie zmienne ma to do siebie, że zawiera połówki dodatnie i ujemne względem zera.
    Napięcie ma zawsze jeden kierunek od wyższego potencjału do niższego.
    Istnieje napięcie z dwoma kierunkami ??
    230V jest to wartość skuteczna napięcia 325V.
    Napięcie skuteczne jest to wartość napięcia stałego - odsyłam do definicji: http://pl.wikipedia.org/wiki/Napi%C4%99cie_skuteczne
    Jeżeli dioda odcieła połówki ujemne to będzie to zmienne dodatnie ? Jak miernikiem mierzysz napięcie za diodą to na jakim zakresie dla napięć zmiennych, czy stałych?
    3. Jeżeli ty uważasz diodę za element bierny to radzę popatrzeć na prostowniki do ładowania akumlatorów, czyżby tam diody były bez radiatorów mimo, że są podłączone do transformatorów i napięcie na nie "wchodzi" 12V.
    4. To nie ja wprowadzam w błąd, Może zaczniemy od podstaw:
    a) P=UxI b) U=IxR
    220W : 110V = 2A Taki prąd płynie przez włókno żarówki przy nap. 110V
    110V : 2A = 55 ohm opór włókna żar.

    220V : 55 ohm = 4A taki prąd popłynie przez żarówkę przy nap. 220V
    220V x 4A = 880W
    Czy uważasz, że żarówka będzie świecić z taką mocą ? Jak długo?
    Rezystory określa się opornością i mocą graniczną jaką wytrzymują. Ale jeżeli bądzie miał oporność większą niż 220 ohm to może pracować zamiast grzałki.
    5. Co do radiatorów to, gdybyś chciał pogłębić wiedzę po co je się stosuje i dlaczego to byś tego zdania nie napisał.
    Oczywiście radiator na żarówkę NIE, ale jeżeli potrafisz odprowadzić ciepło z włókna żarówki, to napewno zwiększy to jej żywotność.

    WMAK:
    To nie ja jestem autorem tego pomysłu.Czytaj wszystkie posty ja tylko odnosłem się do wypowiedzi Zbyszek_64. Nie sądzę aby to co napisałem było głupotą. Radze czytać uważniej i ze zrozumieniem.
    Wszystko co napisałem o diodzie było w formie NEGATYWNEJ, jeżeli zrozumieliście inaczej to mi przykro.

  • #38 11 Sie 2005 21:36
    Mariushrek
    Poziom 10  

    Ja również uważam, że powinien być zamknięty. Bo z Panem nie mam już więcej do rozmowy. Żegnam

  • #39 11 Sie 2005 22:12
    Aleksander_01
    Poziom 39  

    Pamil napisał:
    Aleksander:

    1. Jeżeli do kpl. żarówek choinkowych na 220V podłączy diodę to ja nie widzę żadnego w tym celu.
    Co do drugiego stwierdzenia jeżeli piszesz, że za prąd nie płacisz to z czego ta energia elektryczna.
    2. Napięcie zmienne ma to do siebie, że zawiera połówki dodatnie i ujemne względem zera.
    Napięcie ma zawsze jeden kierunek od wyższego potencjału do niższego.
    Istnieje napięcie z dwoma kierunkami ??
    230V jest to wartość skuteczna napięcia 325V.
    Napięcie skuteczne jest to wartość napięcia stałego - odsyłam do definicji: http://pl.wikipedia.org/wiki/Napi%C4%99cie_skuteczne
    Jeżeli dioda odcieła połówki ujemne to będzie to zmienne dodatnie ? Jak miernikiem mierzysz napięcie za diodą to na jakim zakresie dla napięć zmiennych, czy stałych?
    3. Jeżeli ty uważasz diodę za element bierny to radzę popatrzeć na prostowniki do ładowania akumlatorów, czyżby tam diody były bez radiatorów mimo, że są podłączone do transformatorów i napięcie na nie "wchodzi" 12V.
    4. To nie ja wprowadzam w błąd, Może zaczniemy od podstaw:
    a) P=UxI b) U=IxR
    220W : 110V = 2A Taki prąd płynie przez włókno żarówki przy nap. 110V
    110V : 2A = 55 ohm opór włókna żar.

    220V : 55 ohm = 4A taki prąd popłynie przez żarówkę przy nap. 220V
    220V x 4A = 880W
    Czy uważasz, że żarówka będzie świecić z taką mocą ? Jak długo?
    Rezystory określa się opornością i mocą graniczną jaką wytrzymują. Ale jeżeli bądzie miał oporność większą niż 220 ohm to może pracować zamiast grzałki.
    5. Co do radiatorów to, gdybyś chciał pogłębić wiedzę po co je się stosuje i dlaczego to byś tego zdania nie napisał.
    Oczywiście radiator na żarówkę NIE, ale jeżeli potrafisz odprowadzić ciepło z włókna żarówki, to napewno zwiększy to jej żywotność.

    WMAK:
    To nie ja jestem autorem tego pomysłu.Czytaj wszystkie posty ja tylko odnosłem się do wypowiedzi Zbyszek_64. Nie sądzę aby to co napisałem było głupotą. Radze czytać uważniej i ze zrozumieniem.
    Wszystko co napisałem o diedzie było w formie NEGATYWNEJ, jeżeli zrozumieliście inaczej to mi przykro.


    Witam.
    I znowu pomieszałeś pojęcia elektryczne. Napięcie zmienne to takie napięcie którego wartość w funkcji czasu się zmienia. Napięcie zmienne charakteryzuje to że jego wartość się zmienia a kierunek jest stały lub się zmienia. Wartość średnia całookresowa różna od zera.

    Natomiast napięciem przemiennym nazywamy napięcie którego wartość i kierunek się zmieniają, a wartość średnia całookresowa jest równa zero, czyli nasza poczciwa sinusoida w sieci energ.

    Złapałem Cię za słówko, "płaci się za prąd" tak to sobie możesz powiedzieć u cioci na imieninach, a nie wśród fachowców. Wyobraź sobie że pobieram prąd rzędu 10 A non stop przez dwa miesiące a tu licznik "nakręcił" tyle co kot napłakał. Oczywiście wszystko legalnie i bez żadnych szwindli. Jest to możliwe??????????? Odpowiem Ci że TAK.

    Kolego nie staraj się być mądrzejszy niż jesteś (zakładam że jesteś mądry tylko że młody) i nie pisz o jakimś dwukierunkowym napięciu. Czegoś takiego nie ma i każdy o tym wie.

    Wzory podstawowe, co tym chciałeś udowodnić, że je znasz, wszyscy je znamy.

    Raz piszesz o żarówce i radiatorze, drugim razem że radiator NIE na żarówę. To po co pisać o radiatorze. Myślałeś że forumowicz ma rezystory w obudowie TO do których stosuje się radiatory.

    Jezu, ale się opisałem
    Pozdro

  • #40 11 Sie 2005 23:26
    wmak
    Poziom 27  

    Najtrudniej wyjaśnić proste fakty, może wyjdzie trochę "masło maślane", ale spróbuję:

    Dla przebiegu SINUSOIDALNEGO wartość skuteczna jest równa wartości średniej [(a raczej średniej z wartości bezwzględnych, bo prawdziwa wartość średnia sinusa jest równa "0" - dodatnie i ujemne półokresy się znoszą.
    Latwo się przekonać próbując zmierzyć zmienne napięcie staroświeckim magnetoelektrycznym woltomierzem napięcia stałego (elektroniczne mogą mieć inne zasady pomiaru).
    Wychodzi zero (prąd usiłuje "szarpać" bezwładną wskazówkę "tam i z powrotem" a ona nie chce się wychylić)
    Łatwo było spalić miernik, gdy nie widząc wskazania przełączyło się na najczulszy zakres (DC) a na zaciskach przyrządu było np. 220V AC].

    Tak więc dla SINUSOIDY wartość skuteczna jest równa wartości średniej a wartość szczytowa jest od nich √2 razy większa.
    Dla przebiegów nie-sinusoidalnych te zależności NIE OBOWIĄZUJĄ.

    Wracając do wyprostowanego jednopołówkowo (bez kondensatorów, oczywiście) napięcia sinusoidalnego (na rezystancji): zostaje co druga połówka sinusoidy więc wartość średnia rzeczywiście zmniejsza się dwukrotnie ale wartośc skuteczna takiego przebiegu już nie jest równa tej nowej (½) wartości średniej - jest √2 razy większa.
    Bierze się to z definicji wartości skutecznej - to ma być taka wartość, która spowoduje wydzielenie w obciążeniu takiej samej mocy przy prądzie (napięciu) zmiennym (dowolnego kształtu) jak przy stałym.
    Moc jest 2× mniejsza (bo wydziela się w co drugim półokresie) więc zgodnie z wzorami R=U/I , P=U×I , P=U²/R albo P=I²×R , napięcie skuteczne wychodzi √2 × mniejsze, niż dla "całej" sinusoidy.

    Wmak

    PS.
    Pisałem powyższy tekst "z doskoków" i wysłałem, nie przeczytawszy, co się pojawiło w międzyczasie.
    Takiego pomieszania pojęć, jak w tekstach Pamila dawno nie czytałem.
    Powinien jeszcze sporo poczytać, zanim zacznie publikować.

    Od początku zastanawiałem się, czy tekst Mariushrek'a to jego rzeczywisty problem, czy streszczenie pewnej zwariowanej amerykańskiej komedii (tytułu nie pomnę, bo dziecięce filmy nie są moim hobby). Tam skończyło się fajerwerkiem.
    Zawsze ostrzegam, gdy ktoś chce komuś zrobić krzywdę, wszystko jedno, czy przez ignorancję, złośliwość albo głupotę - włączyłem się w wątek.

    Wypisuję się z tej piaskownicy,
    tekstów swoich nie kasuję,
    może ktoś skorzysta.
    Wmak

  • #41 12 Sie 2005 04:57
    Pamil
    Poziom 16  

    Aleksander
    1. Czy, zgodnie z twoją definicją napięcie przemienne nie spełnia warunków definicji napięcia zmiennego?
    2. cytuję:
    Napięcie zmienne charakteryzuje to że jego wartość się zmienia a kierunek jest stały lub się zmienia.

    Natomiast napięciem przemiennym nazywamy napięcie którego wartość i kierunek się zmieniają

    Szanowny Kolego nigdy nie będzie stałe, a właśnie będzie zmienne jednokierunkowe.

    i nie pisz o jakimś dwukierunkowym napięciu. Czegoś takiego nie ma i każdy o tym wie.

    Jeżeli coś zmienia kierunek, to muszą być przynajmniej dwa. Może wyjaśnisz tą sprzeczność.

    3. Jeżeli licznik nie wykazuje poboru 10A to napewno nie ma to nic wspólnego z legalnością. Czy to znaczy, że oszukujesz przyżąd pomiarowy to się nazywa kradzież.
    Jeżeli jest inaczej to powinieneś to zgłośić , nagroda NOBLA gwarantowana przy takim ograniczeniu zapotrzebowania na prąd.
    4. O żarówce i radiatorze pisałeś ty
    cytuje:
    ad4. A jeżeli dam żarówę 220 W/110 V lub rezystor o podobnych parametrach to też radiator jest potrzebny.

    Raz piszesz o żarówce i radiatorze, drugim razem że radiator NIE na żarówę. To po co pisać o radiatorze. Myślałeś że forumowicz ma rezystory w obudowie TO do których stosuje się radiatory.

    Gdy byś chociaż raz widział wnętrze telewizora lampowego, to rezystor na radiatorze byłby ci znany, i wcale nie w obudowie TO tylko ceramiczne.
    Jeśli chodzi o diody to w zasilaczach komputerowych są też podpięte pod radiator.

    Najbardziej ciekawi mnie, dlaczego tak bardzo poruszyło cię to " napięcie stałe", a nie propozycja wpięcia diody w szereg z lampkami na nap. 110V.
    Czy po twoich postach nie znajdzie się ktoś, kto za diodą będzie mierzył miernikiem ustawionym na napięcie zmienne. Czy chcąc zmierzyć napięcie w sieci nie zacznie szukać zakresów napięcia przemiennego.
    Sądzę, że dla fachowca isotniejsze jest wytłumaczenie sprawy diody, a nie nazwy napięcia jakie za nią jest.
    Chociaż oglądając program "USTERKA" nie jestem o tym do końca przekonany.

  • #42 12 Sie 2005 08:08
    Aleksander_01
    Poziom 39  

    Pamil napisał:
    Aleksander
    1. Czy, zgodnie z twoją definicją napięcie przemienne nie spełnia warunków definicji napięcia zmiennego?
    2. cytuję:
    Napięcie zmienne charakteryzuje to że jego wartość się zmienia a kierunek jest stały lub się zmienia.

    Natomiast napięciem przemiennym nazywamy napięcie którego wartość i kierunek się zmieniają

    Szanowny Kolego nigdy nie będzie stałe, a właśnie będzie zmienne jednokierunkowe.

    i nie pisz o jakimś dwukierunkowym napięciu. Czegoś takiego nie ma i każdy o tym wie.

    Jeżeli coś zmienia kierunek, to muszą być przynajmniej dwa. Może wyjaśnisz tą sprzeczność.

    3. Jeżeli licznik nie wykazuje poboru 10A to napewno nie ma to nic wspólnego z legalnością. Czy to znaczy, że oszukujesz przyżąd pomiarowy to się nazywa kradzież.
    Jeżeli jest inaczej to powinieneś to zgłośić , nagroda NOBLA gwarantowana przy takim ograniczeniu zapotrzebowania na prąd.
    4. O żarówce i radiatorze pisałeś ty
    cytuje:
    ad4. A jeżeli dam żarówę 220 W/110 V lub rezystor o podobnych parametrach to też radiator jest potrzebny.

    Raz piszesz o żarówce i radiatorze, drugim razem że radiator NIE na żarówę. To po co pisać o radiatorze. Myślałeś że forumowicz ma rezystory w obudowie TO do których stosuje się radiatory.

    Gdy byś chociaż raz widział wnętrze telewizora lampowego, to rezystor na radiatorze byłby ci znany, i wcale nie w obudowie TO tylko ceramiczne.
    Jeśli chodzi o diody to w zasilaczach komputerowych są też podpięte pod radiator.

    Najbardziej ciekawi mnie, dlaczego tak bardzo poruszyło cię to " napięcie stałe", a nie propozycja wpięcia diody w szereg z lampkami na nap. 110V.
    Czy po twoich postach nie znajdzie się ktoś, kto za diodą będzie mierzył miernikiem ustawionym na napięcie zmienne. Czy chcąc zmierzyć napięcie w sieci nie zacznie szukać zakresów napięcia przemiennego.
    Sądzę, że dla fachowca isotniejsze jest wytłumaczenie sprawy diody, a nie nazwy napięcia jakie za nią jest.
    Chociaż oglądając program "USTERKA" nie jestem o tym do końca przekonany.


    Witam po raz n-ty.
    ad1. Zdecydowanie nie spełnia. Przeczytaj jeszcze raz definicję którą napisałem. Widzę że nie rozumiesz podstawowych pojęć.
    ad3. Ten punkt pokazuje dobitnie że jesteś jeszcze daleko w lesie z wiedzą z zakresu elektrotechniki. Widzę że nigdy nie słyszałeś i nie masz zielonego pojęcia o: PRZESUNIĘCIU FAZOWYM, WSPÓŁCZYNNIKU COS φ, WIRUJĄCYCH WEKTORACH, MOCACH CZYNNEJ, BIERNEJ I POZORNEJ, KOMPENSACJI itd,itp.
    I żaden NOBEL, taki prościutki układzik wykona każdy uczeń technikum elektrycznego ale nie TY.
    Widzę że dalsza dyskusja z Tobą nic ciekawego nie wnosi. Mam wrażenie że rozmawiam z WTÓRNYM ANALFABETĄ (człowiek który umie przeczytać dany tekst, ale go nie rozumie).

    Pozdrawiam i do nauki.

  • #43 12 Sie 2005 12:05
    marek_Łódź
    Poziom 36  

    Aleksander_01 napisał:
    A jak zachowałyby się te żaróweczki zasilane napięciem w szczycie przykładowo 2000 V. Impuls trwa 0,001 sekundy i jest powtarzany z częstotliwością 5 Hz. W/g Ciebie powinny "wylecieć w kosmos". A jak będzie w rzeczywistości to oblicz sobie z całki.
    Pozdro


    Odnosząc to do sieci 230V

    Napięcie zwiększyłeś niecałe dziesięć razy (mam na myśli sieć), a łączny czas całkowania zmniejszyłeś 200 razy (mam na myśli sieć). To się ma nijak do przykładu z diodą. Dając impulsy co 100s (0,01Hz) uzyskasz jeszcze mniejszą moc średnią.

    Jeśli w sieci 230V układ na 110V zasilisz przez 1/4 okresu moc będzie ok.

    Tylko, że w układzie z diodą proponuje się po czterokrotnym podbiciu mocy jej obniżenie o połowę (napięcie wchodzi do mocy w kwadracie, a współczynnik wypełnienia liniowo).

    W tym układzie trzeba by dać tyrystor, który by otwierał prąd od połowy co drugiego półokresu (lub na krócej w każdym półokresie).

    wmak napisał:

    Wielu ludziom tak się wydaje, jak Tobie.

    Mnie się też tak wydawało w pierwszym podejściu ;-).

  • #44 12 Sie 2005 19:00
    Pamil
    Poziom 16  

    1. Co do napięcia stałego to do nich miej pretensję i możesz tam napisać że się mylą :
    http://members.tripod.com/turbo_pascal0/elektronika/lekcja_1.htm

    2. Co prawda możesz napisać, że to chodzi o prąd, a nie o napięcie. Nie będę się sprzeczał, tylko w matematyce kwadrat jest szczególnym przypadkiem prostokąta.
    polecam:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C4%85d_przemienny

    3. Napisz tylko TAK lub NIE:
    Pobierasz z sieci miejskiej prąd o napięciu 230V i natężeniu 1A po przejściu przez twoje " urządzenie " na jego wyjściu uzyskujesz prąd o napięciu 230V i natężeniu 10A?( liczby są przykładowe).

    4.Napisz TAK lub NIE:
    Pobierasz z sieci prąd o napięciu 230V i natężeniu 10A, a licznik wskazuje zużycie 1A ?( oczywiście licznik energi elektrycznej wskazuje w kWh, to ci przelicze, żebyś mnie amatora nie musiał poprawiać:
    w ciągu 1h 230V 10A = 2300 Wh = 2,3 kWh - to była energia, którą pobrałeś
    1h 230V 1A = 230 Wh = 0,23 kWh - takie jest wskazanie licznika )

    Jak przeczytasz początek strony z pkt. 1, to okaże się że wracamy do pkt. wyjścia.
    Przez cały czas dyskusji liczyłem na to, że odpowiesz ( jako fachowiec ) na pytania podstawowe:
    1. Czy można włączyć diodę w tym układzie ( post autora tematu)?
    2. Jeżeli tak to jakie musi mieć parametry ( zgodnie z twoją wiedzą praktyczną i teoretyczną)?
    3. Jak nazywa się zakres na mierniku, który ustawiasz mierząc napięcie za diodą prostowniczą ?

    Myślę, że krótkie i merytoryczne odpowiedzi sprawią nam obu dużo satysfakcji, a i ja przestanę być analfabetą obiecuję wziąść się za naukę.
    Również pozdrawiam.

  • #45 12 Sie 2005 20:06
    Aleksander_01
    Poziom 39  

    [quote="Pamil"]quote]
    Witam.
    Jeżeli Ty Kolego uczysz się z elementarza w którym autor w pierwszym zdaniu pisze "zmienny" a w drugim zdaniu "przemienny" to wybacz, ale to jakieś nieporozumienie. Polecam "Teoria obwodów elektrycznych" autorstwa Stanisława Bolkowskiego. W necie napisać może każdy co chce.
    Kolego napięcie stałe to napięcie którego wartość w funkcji czasu nie zmienia się (jest stała).
    Odnośnie drugiego punktu to wszystko się zgadza, jest tak jak pisałem we wcześniejszych postach.

    Odnośnie trzeciego punktu to albo nie rozumiesz albo udajesz. Narysowałem specjalnie dla Ciebie taki rysunek poglądowy abyś już nie miał żadnych wątpliwości. To co napisałeś w tym punkcie to za......ste perpetum mobile ze sprawnością 1000 % (jeszcze chwilę i obalisz fizykę Newtona). Ostatnie zdanie to żarcik.

    Czwarty punkt : TAK.

    Szanowny Kolego proszę abyś się zastanowił nad problemem z rysunku i dał poprawną odpowiedź. To będzie niezły sprawdzian Twojej wiedzy, a problem jest banalnie prosty (każdy uczeń technikum to roztrzaska w chwilę). Jeżeli ktoś za Ciebie odpowie to też dobrze bo się czegoś nauczysz.

    Czekam na odpowiedź i pozdrawiam

  • #46 13 Sie 2005 00:12
    Pamil
    Poziom 16  

    1. Jeżeli ty uważasz, że w encyklopedi PWN też pisze kto chce, to jest tam takie określenie: " napięcie elektryczne sinusoidalnie zmienne " odsyłam http://encyklopedia.pwn.pl/49877_1.html to też zanegujesz.
    2. Nie każdy kończy tech. elektryczne, ale ma za to wiele innych zalet. Większość forumowiczów zaczynała przygodę z elektroniką od takich publikacji.
    3. Nie mam co się zastanawiać w przyrodzie jest tak, że każda energia pobrana musi być oddana i jeżeli przyżąd pomiarowy nie pokazuje prawidłowo, to znaczy tylko tyle, że swoją wiedzę wykorzystujesz w celach mało legalnych. Nie ty, to zapłaci za to ktoś inny.
    Widzisz, gdyby to była prawda ( tak do końca), to w tępie lawinowym bankrutowały, by elektrownie.
    Każdy uczeń technikum ma jakąś dalszą lub bliższą rodzinę, a ta rodzina itd.....
    4. Widzisz to jest taka sama prawda jak to poniżej:

    1zł= 100gr=10gr x 10gr = 0,1zł x 0,1zł = 0,01zł = 1gr
    Prawda, że prawda?

    5. Nadal nie mam odpowiedzi na podstawowe pytania.

    Czekam z niecierpliwością

  • #47 13 Sie 2005 06:51
    Aleksander_01
    Poziom 39  

    Witam.
    ad1. Jednak jesteś wt. analf. Czy ty nie możesz załapać różnic między określeniami "prąd sinusoidalnie zmienny" a "prąd przemienny".
    Kolego prąd przemienny jest szczególnym przypadkiem prądu zmiennego.
    Ta strona jest profesjonalna, proszę wpisz na tej stronie "prąd" a następnie wybierz prąd elektryczny (przeczytaj dokładnie i staraj się zrozumieć dany temat).

    ad2.Szanowny Kolego jeżeli nie masz wykształcenia elektrycznego (przynajmniej tak wychodzi z tego postu) to nie oponuj w tak prostych sprawach. Z prądem zmiennym występują zjawiska których przy prądzie stałym nie spotkasz np:impedancja, reaktancja, susceptancja, konduktancja, wirujące wektory, przesunięcia fazowe, moc czynna, bierna, i pozorna, cos φ, i rzecz podstawowa-liczby zespolone (dział algebry,powtarzam algebry gdzie dwa dodać dwa nie równa się cztery), mógłbym jeszcze długo wymieniać ale wiem, że te pojęcia są dla Ciebie niezrozumiałe. Jedyna rada to książki i dobry nauczyciel, inaczej możesz coś poprzekręcać.

    ad3.Kolego przecież pisze tam jak wół że układ jest całkowicie legalny i sprawny, a liczy się tylko wiedza. Zapytaj kogoś, najlepiej inżyniera z praktyką lub przejdź się do najbliższego ZE i zapytaj czy jest to możliwe.
    Jeszcze raz, jest to całkowicie LEGALNY układ. Słyszałeś coś o kompensacji mocy biernej i cos φ?
    Przy prądzie stałym takie zjawisko nie ma prawa bytu, i Ty właśnie rozważasz wszystko przez pryzmat prądu stałego.

    Kolego zmień swoje podejście do elektrotechniki ponieważ jeszcze bardzo mało wiesz a jesteś bardzo zadufany w sobie.
    Pozdrawiam

  • #48 15 Sie 2005 03:49
    Pamil
    Poziom 16  

    1. Czy, zgodnie z twoją definicją napięcie przemienne nie spełnia warunków definicji napięcia zmiennego?

    ad1. Zdecydowanie nie spełnia. Przeczytaj jeszcze raz definicję którą napisałem. Widzę że nie rozumiesz podstawowych pojęć.

    2. Co prawda możesz napisać, że to chodzi o prąd, a nie o napięcie. Nie będę się sprzeczał, tylko w matematyce kwadrat jest szczególnym przypadkiem prostokąta.
    polecam:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C4%85d_przemienny

    ad2. Odnośnie drugiego punktu to wszystko się zgadza, jest tak jak pisałem we wcześniejszych postach.


    1. Jeżeli ty uważasz, że w encyklopedi PWN też pisze kto chce, to jest tam takie określenie: " napięcie elektryczne sinusoidalnie zmienne " odsyłam http://encyklopedia.pwn.pl/49877_1.html to też zanegujesz.


    Kolego prąd przemienny jest szczególnym przypadkiem prądu zmiennego.
    Ta strona jest profesjonalna, proszę wpisz na tej stronie "prąd" a następnie wybierz prąd elektryczny (przeczytaj dokładnie i staraj się zrozumieć dany temat).

    Zostawiam bez komentarza.

    2. Ja naprawdę nie oponuję, ja tylko chcę wiedzieć, już odpuszczam 2 pierwsze pytania :
    Co znaczy V DC na mierniku i dlaczego, na tym zakresie mierzy się napięcie ( zmienne ) za diodą prostowniczą ?

    3. Kolego o układach, które dają 7-10 % oszczędności coś mi się obiło o uszy, ale 90% to jak nic Nobel. Chciałbym zobaczyć to urządzenie.
    Jeszcze jak napiszesz, że uzyskujesz te oszczędności przy oświetleniu, prasowaniu żelazkiem, ogrzewaniu elektrycznym to jestem gotów dużą kasę wyłożyć na sfinansowanie produkcji.
    I jeszcze jedna prośba narysuj schemat ze wszystkimi podłączeniami, oraz typ odbiornika bo połowa prawdy czasami jest gorsza niż kłamstwo.

    Nie wiem, czym sobie zasłużyłem na miano zadufanego w sobie. Zadawałem Ci pytania i jako od fachowca spodziewałem się odpowiedzi.

    Przecież możesz napisać artykuł na temat napięć zamieścisz na "Elektrodzie" otrzymasz 20 pkt. i napewno więcej ludzi to przeczyta niż w tym temacie.
    Na zakończenie naszej dyskusji mam jeszcze jedną prośbę : Nie neguj czyjejś wiedzy i nie rób osobistych wycieczek bo regulamin forum ten temat jednoznacznie określa.
    Wystarczyło napisać definicję lub podać adr. strony.

    Pozdrawiam

  • #49 15 Sie 2005 05:32
    etedio
    Poziom 24  

    Siedzę sobie przed komputerkiem i nowy, piękny dzień się zaczyna.
    Ech, no dobra, lecimy.

    Mariushrek - jestem pod wrażeniem (nie tylko ja) takiej instalacji na domu. W tym kraju to dopiero się zaczyna i naprawdę nie ma wielu domów z taką ilością żarówek. Wnioskuje też, że za prąd zapłacisz niemało, ale liczę, że wiesz co robisz. Podobnie z żarówkami - rzeczywiście opłaca się przywozić je ze Stanów? W każdym razie Aleksander_01 na samym początku dobrze poradził - najzwyczajniej 2 (lub 3) komplety w szeregu. I to wszystko. Nie będzie żadnych problemów i nic nie trzeba dokupywać. Kropka.
    Ale przemyśl to, co pisali wmak i Moon voyager. Owszem, ostro to było sformuowane, ale obiektywnie mieli rację. Bez żadnego ubliżania - po prostu nie jesteś elektrykiem i nie znasz się. Tak samo jak ja nie jestem lekarzem i nie umiem zoperować wyrostka. Ok, rozetnę delikwenta, jak mi ktoś pokaże gdzie to jest to znajdę i nawet utnę. A jak mi ktoś dobrze poradzi to spokojnie, pomalutku może nawet zablokuje dziurę po tym i zaszyje brzuch. Ale to nie zmienia postaci rzeczy, że dobrze nauczony lekarz zrobi to lepiej i bezpieczniej - wszystko. Zrobisz więc jak uważasz.

    wmak - wielki respekt!

    Aleksander_01 - ok, pięknie rozłożyłes młodego, gratulacje :D ale może już starczy? Pamil młody jest, ma czas, nauczy się jeszcze kiedyś. Każdy był na takim etapie, że ni w ząb nie rozumiał tego układu z licznikiem, i sądzę, że znalazłoby się w technikach wielu, którzy też tego nie rozumieją.

    Pamil napisał:
    I jeszcze jedna prośba narysuj schemat ze wszystkimi podłączeniami, oraz typ odbiornika bo połowa prawdy czasami jest gorsza niż kłamstwo.


    I powoli zaczyna się domyślać. Daruj mu, nie zna się. Wyjaśnij jednym zdaniem o co biega i zamykamy lokal :D



    No i wszystko co miałem do napisania, sory ale czasem rzuca mnie na kaznodziejstwo i produkuje takie filozoficzne posty.

  • #50 15 Sie 2005 10:25
    Aleksander_01
    Poziom 39  

    Pamil napisał:

    Co znaczy V DC na mierniku i dlaczego, na tym zakresie mierzy się napięcie ( zmienne ) za diodą prostowniczą ?

    3. Kolego o układach, które dają 7-10 % oszczędności coś mi się obiło o uszy, ale 90% to jak nic Nobel. Chciałbym zobaczyć to urządzenie.
    Jeszcze jak napiszesz, że uzyskujesz te oszczędności przy oświetleniu, prasowaniu żelazkiem, ogrzewaniu elektrycznym to jestem gotów dużą kasę wyłożyć na sfinansowanie produkcji.
    I jeszcze jedna prośba narysuj schemat ze wszystkimi podłączeniami, oraz typ odbiornika bo połowa prawdy czasami jest gorsza niż kłamstwo.

    Nie wiem, czym sobie zasłużyłem na miano zadufanego w sobie. Zadawałem Ci pytania i jako od fachowca spodziewałem się odpowiedzi.

    Przecież możesz napisać artykuł na temat napięć zamieścisz na "Elektrodzie" otrzymasz 20 pkt. i napewno więcej ludzi to przeczyta niż w tym temacie.
    Na zakończenie naszej dyskusji mam jeszcze jedną prośbę : Nie neguj czyjejś wiedzy i nie rób osobistych wycieczek bo regulamin forum ten temat jednoznacznie określa.
    Wystarczyło napisać definicję lub podać adr. strony.

    Pozdrawiam


    Witam ponownie.
    V DC - Voltage Direct Current czyli napięcie jednokierunkowe, inaczej brak zmiany znaku (kierunku) w funkcji czasu

    V AC - Voltage Alternativ Current czyki napięcie alternatywne, inaczej znak (kierunek) zmienia się w funkcji czasu

    V DC na mierniku oznacza że może mierzyć napięcia zmienne jednokierunkowe oraz szczególny przypadek prądu zmiennego jednokirunkowego, prąd stały.
    Miernik mierzy wartość średnią prądu, a wyskalowany jest w wartości skutecznej.

    V AC oznacza możliwość pomiaru prądów zmiennych dwukierunkowych (chodzi o zmianę z + na - i odwrotnie ) oraz szczególny przypadek prądu zmiennego jakim jest prąd przemienny. Jedyną różnicą w budowie jest zastosowanie mostka prostowniczego.

    Odnośnie układu to może nie uwierzysz ale chodzi o zwykły kondensator lub cewkę. Nie będę wyjaśniał o co chodzi w tym wszystkim ponieważ nie zrozumiesz, chyba że będziesz ciekawy to chętnie wytłumaczę (a nie oponował że to niemożliwe ponieważ brakuje Ci wiedzy).

    Pozdrawiam

  • #51 17 Sie 2005 03:34
    fotonn
    Poziom 28  

    Witam!
    Gratulacje dla kolgi Wmak-a. Rzeczywiście "napięciowy" skutek włączenia diody będzie taki, jak wyliczony przez Niego.

    Nadal jednak, mimo przejrzenia całej serii postów na ten temat, jest dla mnie niezrozumiałe, dlaczego kolega założył wprostpropocjonalną zależność między jasnością świecenia i trwałością żarówek, a napięciem skutecznym, nie zaś mocą wydzielaną na żarówkach?
    Prosiłbym o wyjaśnienie, jeśli można.

    Ale, kontynuując temat "rozpracowania" kompletów lampek na 110V i ich podłączania do 220V, popieram kol. Marka z łodzi, aby zamiast diody włączyć szeregowy regulator mocy na triaku, lub na tyrystorze. Są to obecnie chyba tańsze rzeczy niż komplet żarówek do wymiany. A tak a'propos, czy te HAMERYKAŃSKIE lampki też mają wymysł w postaci styku zamykającego się w momencie przerwania żarnika? W "Chińszczyźnie" powoduje to, że pozostałe szeregowo połączone żarówki świecą dalej, tylko pod większym napięciem i palą się też dalej, w postępie geometrycznym.

  • #52 17 Sie 2005 04:10
    Zenek
    Poziom 30  

    ciągnąc wątek kolegi :arrow: etedio odnośnie instalacji przez kolegę zakładającego post, dorzucę tylko, że nawet nie chodzi tu nam o życie lub zdrowie kolegi montującego na własną rękę tą instalację, warto się zastanowiić nad tym, że można spowodować śmierć lub kalectwo kogoś bliskiego, a czsem kogoś zupełnie przypadkowego, listonosza, kominiarza, hydraulika, strażaków.. itd, i żyć, za kratkami lub nie, z tą świadomością do końca życia....
    miło się czyta posty kolegi :arrow: Pamil ;) czas szybciej zleciał na dyżurze... :)

  • #53 27 Gru 2005 12:49
    modlinp
    Poziom 14  

    Może cos uściśle
    wartość średnia całookresowa przebiegówprzemiennych jest równa zero.(nasze napięcie sieciwe )
    w takim przypadku liczymy wartość średnią półokresową i wynośi ona
    Usr=0,637um
    wartość skuteczna (napięcia w gniazdku sieciowym) wynosi 0,707Um
    więc nie są one sobie równe(analogicznie jest dla prądu)
    stosunek wartości skutecznej do wartości chwilowej jest równy 1,1
    w przypadku diody te wartości będą miały następujące wartości
    prąd płynący przez diode ma wartośc równa wartości średniej półokresowej
    wartość skuteczna tego prądu wynisie (pi/2)*Iśr=1 czyli wartość skuteczna jest równa wartości średniej trudne prawda
    dlatego lepiej już połączyć ze sobą szeregowo światełka choinkowe pamietając tylko o tym że aby pracowały one bezpiecznie dla ludzi powinny być tak wykonane aby ich praca była dopuszczona na zewnątrz, w inny przypadku musimy pogodzić sie z tym że w wyniku opadów atmosferycznych moga one grożić przebiciem i porazeniem prądem elektrycznym i ciągłymi wyłączeniami zabezpieczeń nadprądowych