Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Jak zabezpieczyć śruby zawieszenia przed korozją?

7hebill 13 Gru 2017 01:34 4956 49
  • #1 13 Gru 2017 01:34
    7hebill
    Poziom 10  

    Mnóstwo materiałów w Internecie jak zabezpieczyć podwozie przed korozją, ale jakoś mało informacji na temat jak zabezpieczyć typowo śruby w zawieszeniu. Czytałem kilka wątków w podobnym temacie i ludzie niby polecają smar w sprayu miedziany firmy Molykote. Zastanawia mnie jak właśnie zabezpieczać takie śruby. W marcu wymieniałem sworznie i drążki, dzisiaj jak się im przyjrzałem stwierdziłem, że ich odkręcenie będzie katorgą bo je rdza zżera w niesamowitym tempie. I teraz mógłby mi ktoś doradzić, jak temu zapobiegać? Czy kupić taki smar w sprayu i spryskiwać te śruby zaraz po montażu? No, ale w wielu vlogach mówią, żeby nie smarować zwłaszcza śrub od piast, czy kół, albo jeszcze od kolumny stabilizatora. Czy może tylko smarować same główki, a gwintów nie? Jak to w końcu jest? Chciałbym jednak by śruby były w lepszym stanie w co rocznych wymianach. Zapraszam do dyskusji :)
    Dodano po 1 [minuty]:
    Dodam, że nie szkoda mi wydać kilkadziesiąt, czy więcej złotych, tylko po to by mieć łatwiej w przyszłości.

    0 29
  • #2 13 Gru 2017 02:05
    sk700
    Poziom 30  

    Jest pewna szkoła smarowania gwintów przed montażem zużytym olejem silnikowym. Nie jestem jej zagorzałym zwolennikiem ale trzeba przyznać - sprawdza się.

    1
  • #3 13 Gru 2017 03:33
    7hebill
    Poziom 10  

    sk700 napisał:
    Jest pewna szkoła smarowania gwintów przed montażem zużytym olejem silnikowym. Nie jestem jej zagorzałym zwolennikiem ale trzeba przyznać - sprawdza się.

    No a nie istnieje ryzyko odkrecania się srub smarowanych smarem czy olejem? Spotkałem się z wieloma opiniami że nie powinno sie srub smarować wcale.

    Dodano po 1 [godziny] 21 [minuty]:

    I smaruje sie gwinty czy łby tylko?

    0
  • #4 13 Gru 2017 09:04
    ALIBABA I
    Poziom 22  

    Witaj kolego, nie podaję linków by nie robić reklamy, dawno temu dorwałem preparat o nazwie
    Komplexor . Jest to podkład do gruntowania pod lakier, co jest dziwne ? rozcieńczam go wodą i tylko wodą, i mam wrażenie że podobnego preparatu szukasz. Jak dla mnie jest super , nie boi się tak zwanych kwaśnych deszczy i tp.Wpisz kolego , w www odrdzewiacz komplexsor

    1
  • #5 13 Gru 2017 09:23
    jalop
    Poziom 24  

    Niektórzy używają olejów roślinnych, aby nie pobudzić sobie rąk. Po kilku kilometrach w deszczu śruba będzie obklejona wszędobylskim. Taki sam efekt uzyskasz po nasmarowaniu jakimś tam smarem.

    Jeżeli faktycznie szukasz czegoś, co zabezpieczy śrubę przed warunkami atmosferycznymi, to powinieneś zainteresować się specjalistycznymi żelami do śrub. Odpowiednio użyte gwarantuje spokój na lata.

    1
  • #6 13 Gru 2017 10:12
    7hebill
    Poziom 10  

    Dziéki Panowie za wskazówki ale nadal nie wiem czy to gwinty sie powinno smarowac czy tylko lby? Olejami roslinnymi czy zuzytymi olejami nie bede smarowac bo jak mowie wolalbym kupic cos przystosowanego do tego i wlasnie jak kolega wyzej swpomnial nie chce miec potem na srubie tyle syfu ze ciezko bedzie to potem wyczyscic a co gorsza jak sie to wszystki zgrzeje to bedzie chyba lipa co? Wiekszosc srub jak zaobesrowalem to sruby zawieszenia (mowie tu o tych najbardzie korozyjnych) i mimo dobrych czesci te i tak redzewieja, a ja po kilku miesiacach mam problem. Zaraz sobie sprawdze ten Komprexor. Reszte ludu co tu zaglada zapraszam do dyskusji bo temat wydaje mi sie malo jasny i malo o nim w internecie - jak takie sruby powinno sie zabezpieczac przed ta nieszczesna woda i sola? Ja mam ten nie fart, ze w panistwie ktorym mieszkam to woda-deszcz jest czesciej niz w innych czesciach europy niestety:(

    Dodano po 1 [minuty]:

    ALIBABA I napisał:
    Witaj kolego, nie podaję linków by nie robić reklamy, dawno temu dorwałem preparat o nazwie
    Komplexor . Jest to podkład do gruntowania pod lakier, co jest dziwne ? rozcieńczam go wodą i tylko wodą, i mam wrażenie że podobnego preparatu szukasz. Jak dla mnie jest super , nie boi się tak zwanych kwaśnych deszczy i tp.Wpisz kolego , w www odrdzewiacz komplexsor


    Jeszcze mi powiedz czy to przed czy po stosowac :) bo jak odrdzewiacz to brzmi jak PO :) I jak on sobie rdzi z wysokimi temperaturami ?

    1
  • #7 13 Gru 2017 10:27
    Doktorr
    Poziom 34  

    W związku z tym ,że robię dużo i widzę sporo cudzej roboty to powiem "kto smaruje ten jedzie" śruby pokryte jakimkolwiek smarem odkręcają się bez problemów. Cała reszta zależy od zastosowanych materiałów.

    1
  • #8 13 Gru 2017 10:31
    jalop
    Poziom 24  

    Odpowiedź jest banalnie prosta, nie należy smarować gwintów żadnymi środkami smarnymi z uwagi na możliwość wystąpienia samoodkręcenia.
    Może inaczej. Istnieje coś takiego jak samohamowność gwintu, gdzie jedną ze składowych jest tarcie pomiędzy gwintem zewnętrznym i wewnętrznym. Środki smarne zmniejszają ten współczynnik powodując tym samym obniżenie samohamowność połączenia. Wniosek sam się nasuwa.

    0
  • #9 13 Gru 2017 10:42
    Doktorr
    Poziom 34  

    Ale się chłopie naczytałeś. Popracuj trochę w tym fachu to się dowiesz o czym ludzie rozmawiają. Nie mówimy tu wcale o gwintach tylko częściach walcowych śrub które zapiekają się w tulejach metalowo gumowych.

    2
  • #10 13 Gru 2017 11:02
    767667
    Użytkownik usunął konto  
  • #11 13 Gru 2017 11:10
    Doktorr
    Poziom 34  

    Dokładnie tak, szczególnie przy łącznikach pionowych stabilizatora stare nakrętki jak kontra to błogosławieństwo.

    1
  • #12 13 Gru 2017 11:18
    7hebill
    Poziom 10  

    to w takim razie smarowac tylko glowe? Czy czy jak bo sié pogubilem chyba :)

    0
  • #13 13 Gru 2017 11:18
    767667
    Użytkownik usunął konto  
  • #14 13 Gru 2017 11:26
    7hebill
    Poziom 10  

    Jak zabezpieczyć śruby zawieszenia przed korozją?
    Np. mam taka srube od kolumnt McPhersona i jej odkrecenie rownalo sie z cudem prawie. Oczywiscie nowa juz do mnie idzie ale nie chce dopuscic do takiej sytuacji ponownie, nie wiem czy gwint moge smarowac czy tylko z zewnatrz po przykreceniu? Nie jestem specem, malo doswiadczenia mam. Co prawda nie raz spotkalem sie z pojeciem kto nie smaruje ten nie jedzie ale jakos nie rozumiem do konca chyba tego przeslania :)

    Dodano po 1 [minuty]:

    mn997 napisał:
    towocikiem ,
    To znaczy?

    Dodano po 1 [minuty]:

    mn997 napisał:
    Przy zabezpieczeniu kontrą
    Mowisz ze musze skolowac druga nakretke zeby knotre zrobic ?

    Dodano po 33 [sekundy]:

    Sorry chlopaki ale ja mam dosc CHLOPSKIE rozumowanie :)

    0
  • #15 13 Gru 2017 11:29
    Doktorr
    Poziom 34  

    W obu przypadkach trzeba było portfel zostawić w spokoju. Tej śrubie nic nie jest.Porządna szczotka druciana smar i do dziury.
    ( oj nie masz chłopskiego rozumowania), tofot to smar stały którym chłop smarował "buksy"(piasty ślizgowe) przy wozach konnych.
    Nazwa rozszerzyła się na smary stałe tak do łożysk ślizgowych jak i tocznych.
    W pracy przy zawieszeniach narzędzia to podstawa, dobre mocne klucze niezużyte nasadki. Klusze udarowe, czasem coś do grzania lub cięcia.

    0
  • #16 13 Gru 2017 11:32
    767667
    Użytkownik usunął konto  
  • #17 13 Gru 2017 11:38
    7hebill
    Poziom 10  

    Doktorr napisał:
    W obu przypadkach trzeba było portfel zostawić w spokoju. Tej śrubie nic nie jest. Porządna szczotka druciana smar i do dziury. W pracy przy zawieszeniach narzędzia to podstawa, dobre mocne klucze niezużyte nasadki. Klusze udarowe, czasem coś do grzania lub cięcia.


    Wszystko to mam :) Tyle, ze z ta sruba akurat mniejszy problem z gwinem jak z glowa bo to jest spline i tam juz tak pokorodowalo ze za kilka miesiecy nic od tamtej strony nie bedzie. Auto juz swoje lata ma ;) a ja jeszcze nie robilem nic do tej pory przy kolumnach. Z reszta tu nie dbaja o auta i potem masz problem jak cos do wymiany, czego jeszcze nikt nie robil ;)

    Dodano po 2 [minuty]:

    Powiem tak dla mnie to sprawa groszowa, wole dac teraz niz w przyszlosci sie znowu z nia bawic. I tak musialem ja palnikiem grzac bo nie chciala puscic, to sie plastki w tej nakretce wyjaral.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Ta sruba i tak nie jest najgorsza ale mam takie np co sie sypia na lbach, i nie maja wiecej niz dwa/trzy lata :((

    0
  • #18 13 Gru 2017 12:03
    767667
    Użytkownik usunął konto  
  • #19 13 Gru 2017 12:23
    7hebill
    Poziom 10  

    Czyli smar na sruby od kol odpada bo tam kontry nie zrobisz?

    0
  • #21 14 Gru 2017 12:13
    andrzej20001
    Poziom 42  

    Jest takie coś jak smar grafitowy.

    1
  • #22 14 Gru 2017 13:54
    ^ToM^
    Poziom 32  

    Stara szkoła:
    Kto smaruje ten jedzie! Weźmie się manuale napraw starych samochodów (śrub od wieków są zbudowane tak samo, zarówno w nowych i starych samochodach - w zakresie gwintów, różnice są co najwyżej w łbach śrub i nakrętkach) to jest napisane, że przed założeniem śruby posmarować smarem np, ŁT4. Zatem w starej szkole mechaników wszyscy smarowali, dziadek w rowerze i motorowerze, ojciec w motocyklu i w samochodzie FSO. Nigdy nic z tego powodu się samoczynnie nie odkręciło, urwało. Za to, nigdy też nie było problemu z odkręceniem jakiejś śruby np. po 5 latach.

    Nowa szkoła:
    Nie smarować gwitów! Nie wolno, śruba się odkręci i wjedziesz do rowu. Otóż, bezpieczeństwo - oczywiście, na bezpieczeństwie i zdrowiu użytkowników, producentom samochodów zależy jak psu na misce mleka (vide: ostatnia afera folkswagena). Nie smarować, bo odpadnie. Nie smarować, bo zgnije, zardzewieje i nie da się odkręcić za kilka lat i wtedy my sprzedamy tobie cały nowy wahacz wraz z ramą pomocniczą, bo nowych śrub nie mamy w oddzielnej ofercie. :)

    Kompromis wypracowany między starą a nową szkołą:
    Nie smarować gwintu śruby przed montażem (jest ocynkowana a nie jak kiedyś czarna), tylko po zakręceniu o zadany moment zrobić solidną czapę na łbie śruby oraz na nakrętce i wystającym gwincie ze smaru odpornego na wodę np. STP. Tak zabezpieczona śruba nie zgnije. Nie będzie wodorowej korozji wżerowej, która osłabia śrubę i może spowodować jej urwanie (a przecież producenci mówią że nie smarować, bo jest ocynkowana - ocynkowanie nawodoruje powierzchnię - a ocynk jest na całe życie samochodu, to jest 2 lata - bo tedy upływa gwarancja. A szkoda, że nie wiedzą o tym, że przeciętne auto w Polsce tyra już 14 lat). Smar (lub coś innego, wg. własnego uznania - w starej szkole zajebisty był topiony łój wołowy, taki jak do szmarowania kiety w mopiku - nie Ślązacy sobie przetłumaczą hanystranslatorem) powleczony po łbie śruby i wystającym gwincie nigdy nie spowoduje spadku tarcia w zakręconej już śrubie.

    A teraz poważnie, gdybym się tym tematem jakiś czas nie zajmował na uczelni też bym nie wiedział. Z tym szmarowaniem gwintów w samochodach i nie tylko jest tak, że szmyra zmniejsza tarcie między śrubą a nakrętką, co może fałszować moment dokręcania śruby. Producenci w katalogach podają moment dokręcania (bełkot pismaków: moment obrotowy dokręcenia śruby) dla śrub suchych bez smaru. Smar nieco fałszuje i stąd już nie da się zagwarantować, że zmierzony na posmarowanej szmyrom śrubie moment a podany w manualu zagwarantuje trwałość połączenia. To chodzi tylko o to. Jednak jak praktyka pokazuje, nie jest to krytyczne aż tak bardzo. Mechanicy smarują, szczególnie nie tyle gwint, ale sam sworzeń śruby, bo wiedzą, że to ułatwi im robotę za jakiś czas jak klient wróci na warsztat.

    Z laborki AGH:
    3.1. Charakterystyka podstawowych metod napinania śrub.




    Wykonanie złącza śrubowego z napięciem wstępnym wymaga obliczenia jego wartości w etapie projektowania a następnie określenia wartości napięcia jakie jest uzyskiwane w śrubach w trakcie realizacji połączenia. Niestety bezpośredni pomiar napięcia śruby jest w normalnych warunkach trudny, toteż stosuje się metody pośredniego określenia jego wartości przez pomiar innych wielkości fizycznych.
    Najpowszechniejszą metodą tworzenia złącza śrubowego z zadaną wartością napięcia jest przyłożenie do nakrętki określonego momentu dokręcającego za pomocą klucza dynamometrycznego. Jednak metoda ta nie jest zbyt dokładna, ponieważ moment dokręcenia nie określa wprost napięcia w śrubie, ale jest wynikiem oddziaływania zmiennych o charakterze losowym. Na wahania momentu wpływa wiele czynników, których precyzyjne wyznaczenie jest niezwykle trudne albo nawet niemożliwe. Są to miedzy innymi: tarcie statyczne i kinetyczne, nieregularność i nieprostopadłości współpracujących powierzchni, smarowanie, błędy wykonania gwintu i powierzchni współpracujących, niejednolitość śrub itp.
    Dla zwykłych śrub określono, że rozrzut wartości momentu dokręcania, przy wymaganym stałym napięciu wstępnym, dochodzi do ± 30 %, a dla śrub i nakrętek kołnierzowych nawet do ±50%. Dlatego przyjmuje się, że połączenie można napinać w oparciu o moment dokręcenia jeżeli tolerancja poprawności wykonania złącza wynosi powyżej ±30% [3].
    Wynika z tego, że podstawowym problemem tej metody napinania jest uzyskanie dokładnej wartości i powtarzalności napięcia wstępnego w złączu śrubowym. Główną przyczyną dużego rozrzutu wartości napięcia wstępnego przy stałym, nawet precyzyjnie dobranym momencie dokręcania jest to, że przyłożony
    moment jest w 85%÷90% tracony na pokonanie sprzężeń ciernych podczas napinania, które występują zarówno na powierzchni czołowej dokręcanej nakrętki jak i na powierzchni gwintu.

    Zatem moje hasło w tym temacie to: kompromis.
    Sam, po zakręceniu śruby czy nakręceniu nakrętki szmaruja szmyrom i zawsze się to da za lata odkręcić :)

    Na koniec już opis dla tylko dla ciekawskich. Bardzo przystępnie opracowane informacje dla ww. kwestii.

    1
  • #23 14 Gru 2017 14:46
    7hebill
    Poziom 10  

    ^ToM^ napisał:
    Kompromis wypracowany między starą a nową szkołą:

    W sumie to teraz rozumiem czemu zdania są aż tak podzielone :)

    Może sruby fabrycznie jakos ocynkowują czy coś ale u mnie na wachaczu-swirzniu sruba co ma 7 miesiecy już pokorodowana masakrycznie :)
    Czyli wychodzi na to, że chyba najlepiej tą zakręconą już srubę otulić smarem ;)

    0
  • #24 14 Gru 2017 15:13
    jalop
    Poziom 24  

    7hebill napisał:

    Czyli wychodzi na to, że chyba najlepiej tą zakręconą już srubę otulić smarem ;)


    ...i założyć na to kapturek. W przeciwnym razie po jakimś czasie smar złapie piach.

    Jeśli masz drobne problemy ze znalezieniem odpowiedniego środka, to podam Ci przykład.

    Lin tutajk

    2
  • #25 14 Gru 2017 15:56
    7hebill
    Poziom 10  

    "Kapturek" w sensie jakim?

    0
  • #27 14 Gru 2017 18:53
    Pan.Kropa
    Poziom 16  

    jalop napisał:
    . W przeciwnym razie po jakimś czasie smar złapie piach.
    I co z tego? Piasek będzie tylko z wierzchu, Wystarczy oczyścić śrube szmatą przed odkręcaniem.

    1
  • #28 14 Gru 2017 18:57
    jalop
    Poziom 24  

    Pan.Kropa napisał:
    jalop napisał:
    . W przeciwnym razie po jakimś czasie smar złapie piach.
    I co z tego? Piasek będzie tylko z wierzchu, Wystarczy oczyścić śrube szmatą przed odkręcaniem.


    Niby tak, smar może się też wypłukać.
    Zresztą, każdy ma swoją szkołę. A najlepiej to uczyć się na błędach innych.

    1
  • #29 14 Gru 2017 20:38
    ^ToM^
    Poziom 32  

    jalop napisał:

    Niby tak, smar może się też wypłukać.
    Zresztą, każdy ma swoją szkołę. A najlepiej to uczyć się na błędach innych.


    Praktyka potwierdza, że dobry smar się nie wypłukuje i przy odkręcaniu starczy kawałek szmaty albo szczotki i mamy czyste i co najważniejsze....niezapieczone!
    Obklejenie się smaru piachem jest b. korzystne. Zmniejsza dalsze wypłukiwanie smaru przez wodę. Ostatnio musiałem odkręcić wąż elastyczny od sztywnego - bez problemu, gdyż ileś tam lat temu był zasmarowany na zicher.

    Jak grzebiesz coś przy aucie, pociągnij widoczne gwinty smarem (nawet jak są zapieczone, zardzewiałe), za pół roku odkręcisz z łatwością. :) :)

    1
  • #30 14 Gru 2017 21:40
    E8600
    Poziom 35  

    Oczywiście, że smarujemy. Jeśli śruba się sama odkręca to znaczy, że jest wypracowany gwint i należy ją wymienić ewentualnie zastosować podkładkę/nakrętkę samohamowną. Dla bardziej newralgicznych miejsc typu kolektor wydechowy smar miedziany, który zostawia powłokę z innego metalu natomiast na inne gwinty smar stały. Proszę nie pisać teorii o samohamowności gwintu gdyż przy dociągniętej śrubie nie ma smaru na powierzchni styku zwojów gwintu (duża siła tarcia go wypycha).

    Sprawa się nieco komplikuje szczególnie w silnikach gdzie obecnie producenci stosują 2 rozwiązania aby nie ingerować w silnik. Mianowicie rozciągliwe jednorazowe śruby oraz śruby mocowane na klej. W obecnych samochodach bardzo łatwo uszkodzić miękkie gwinty aluminiowe wiec później proszę się nie dziwić, że śruba się odkręca. Jest tak bo śruby są liczone na styk 120-150% gdzie dawniej takie połączenie musiało wytrzymać 3 krotność działającej siły i stosowano dłuższe gwinty (wszystko wynika z oszczędności).

    0