Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilanie symetryczne z przetwornicy step-up/step-down

16 Gru 2017 03:03 1050 9
  • Poziom 3  
    Witam serdecznie

    Mam drobną zagwozdkę związaną z zasilaniem wzmacniacza słuchawkowego. Potrzebuję około +/-15V 1,5A MAX. Wiem że najlepiej użyć transformatora toroidalnego z dwoma uzwojeniami wtórnymi, ale chcę uniknąć 230V w obudowie wzmacniacza. Jedyne wyjście jakie widzę to standardowy zasilacz 5 lub 12V i przetwornica (a potem solidne kondensatory i stabilizatory liniowe 7812 i 7912). Zasilacze stabilizowane 2A mam, przetwornice też mam, konkretnie Pololu S18V20AHV

    Przyszedł mi do głowy taki pomysł:
    Zasilanie symetryczne z przetwornicy step-up/step-down
    Tylko mam wątpliwości czy to w ogóle zadziała i czy jest bezpieczne. Byłbym wdzięczny gdyby ktoś rzucił okiem.
  • PCBway
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Bezsens - MASA musi być od początku wspólna. Możesz to zrealizować na przetwornicach z separacją masy miedzy wejściem a wyjściem.
  • PCBway
  • Poziom 3  
    Dziękuję za odpowiedzi. Moje przetwornice nie mają separacji niestety...

    @yogi009 bardziej się upieram przy niepodłączaniu 230V do obudowy wzmacniacza :) wiem że przetwornice we wzmacniaczach są niezalecane, sieją zakłóceniami, są kłopotliwe i kosztowne, ale tutaj kieruję się kryterium bezpieczeństwa (przy okazji dzięki przetwornicom mam za darmo możliwość podłączenia do powerbanka)

    Przekopałem polskie sklepy i nie znalazłem gotowej przetwornicy odwracającej lub symetrycznej na -15V ok. 1A
    Z dostępnych w Polsce układów wynalazłem MC34063 (reszta wygodnych typu ADP5073 czy NCP3163 niedostępna), w którym trzeba by użyć zewnętrznego tranzystora kluczującego.
    Układ wykonałbym zgodnie z notą katalogową schemat 13A z rzeczy które mam w domu:
    - tranzystor NPN BD435
    - dioda 1N5819
    - dławik osiowy 100uH
    - R1=1k R2=11k
    - C0=1500uF Jamicon seria TB

    Napięcie wejściowe +15V, wyjściowe ok -15V, prąd wyjściowy max 800mA. Jeśli dobrze liczę to natężenie w piku będzie 3,5A więc dodam radiator do tranzystora. Do tego ekran na te przetwornice z taśmy aluminiowej podłączony do masy.

    Czy to brzmi sensownie? Czy powinienem uważać na wydajność prądową cewki? Czy lepiej ten układ zasilać wyższym napięciem, żeby zredukować prąd maksymalny, czy taki może być?
  • Poziom 42  
    Wysłałem Ci gotowe, bezpieczne produkty. Są dostępne w firmie, od nazwy której zaczyna się tamten link. Co do podłączania napięcia sieciowego do (jak to napisałeś) obudowy wzmacniacza, zauważ że wszystkie profesjonalne urządzenia są tak właśnie zasilane. Skorzystaj z dobrodziejstw uziemienia i stosuj właściwe techniki projektowo/montażowe, a nie powinieneś mieć kłopotów z bezpieczeństwem. Idąc tą drogą myślenia powinieneś zrezygnować z TV, wieży, komputerka i ogólnie większości urządzeń TV/AGD. Szczerze mówiąc, na Twoim miejscu skupiłbym się raczej na poprawnym zaprojektowaniu takiego modułu zasilacza. Poza tym nikt nie każe Ci tego modułu wkładać do obudowy wzmacniacza (choć jest to niewątpliwie wygodne). No i na koniec jeszcze zauważ, iż do przetwornicy także musisz doprowadzić zasilanie sieciowe.

    Szczerze mówiąc, nie do końca chyba rozumiem Twoje motywacje.
  • Poziom 3  
    Rozumiem Twój punkt widzenia, i rozumiem że dla Ciebie to wygląda jak zbędna kombinacja. Mogłem od samego początku podłączyć trafo i prostownik tak jak jest zalecane przez autora płytki. Resztę załatwiłby układ stabilizacji we wzmacniaczu. Problem jest po pierwsze w tym, że wzmacniacza słuchawkowego używam leżąc również w łóżku, bywa że zdarza się przysnąć. Jakkolwiek bezpiecznie nie wyglądają przetwornice które wysłałeś, to wymagają podłączenia napięcia sieciowego, czego absolutnie nie zrobię. Lodówka i pralka mają tę zaletę że z nimi nie śpię, a komputer zasilany mam napięciem 14V.

    Wzmacniacz, przetwornik USB-i2S + DAC oraz Arduino mają być w jednej plastikowej obudowie + zewnętrzny zasilacz impulsowy lub powerbank. Zależy mi na tym, żeby źródło zasilania było łatwe do naprawienia/wymiany, i przede wszystkim na niskie napięcie. Druga sprawa to konieczność zasilania układów poza wzmacniaczem sporo niższymi napięciami 3,3 - 5V. Przy zabawie z transformatorem i tak musiałbym wsadzić przetwornicę lub układ stabilizacji i filtracji napięcia.
  • Poziom 29  
    Myślisz, że w tym zewnętrznym zasilaczu impulsowym jest "coś lepszego" niż płytka którą pokazał użytkownik yogi009?
  • Poziom 3  
    Poza serwowaniem napięcia 12V ma praktycznie same wady. Jestem tego świadom.
    Panowie wróćmy do układu na MC34063
  • Poziom 42  
    Mam cichą nadzieję, że nie planujesz pociągnąć 1,5A na stronę z portu USB? Moim zdaniem w dalszym ciągu projekt jest przekombinowany. Przecież możesz wykonać zasilacz sieciowy w osobnym, nieco oddalonym miejscu (nie przy łóżku). Do tego dodaj automat odłączający zasilanie zasilacza po określonym czasie (np. pół godziny-godzina), żeby nie ciągnął prądu non-stop. I po robocie. A do swojego wzmacniacza podłączasz niskie napięcie symetryczne trójżyłowym przewodem z miedzi.
  • Poziom 3  
    Nie nie :) Z USB tylko dane będę pobierać :) 1,5A to na wyrost policzone żeby było trochę zapasu. Przetwornik i DAC pobierają niewiele, wzmacniacz - tu nie jestem pewien, ale może wziąć z 200mA 12V bo pracuje w klasie AB, Arduino oszczędne, i ze dwie diody. Do tego trochę strat na przetwornicach i stabilizatorach których będzie 6 sztuk: dwa są we wzmacniaczu, trzy do DACa (+/-5V dla toru analogowego, +5V dla cyfrowego), jeden do przetwornika USB (producent zaleca zewnętrzne źródło zasilania).

    To nada się to moje MC34063? :)
    ----
    Edit.
    Informacyjnie dla szukających: MC34063 jest w porządku, ale ma niewielką wydajność prądową. Ostatecznie zastosowałem LM2596, schemat jest w nocie katalogowej. Bez szczególnych zabiegów prąd zwarciowy to ponad 800mA.
    Wzmacniacz działa elegancko