LightOfWinter napisał: Co do licznika kilometrów - mnie nigdy nie interesował. To tylko cyferki. Dla mnie liczy się tylko stan techniczny samochodu. To że handlarz musi zarobić jest oczywiste. Takie są prawa rynku.
W sumie racja. Po co się tym interesować skoro w komisie wskazanie na liczniku to czysta fikcja a prawdziwy przebieg i tak jest wielokrotnie wyższy
A na poważnie:
- widać poruszamy się w innych zakresach cenowych. Ja kupuję za 20-30 tys i w tym zakresie nie ma jak od polskiego właściciela który kupił auto w salonie. Tylko że musisz być szybki i jak ustawi ogłoszenie to od razu jedziesz. Na drugi dzień takiego auta już nie ma. W komisie są miny i ulepy których miesiącami nikt nie chce.
- Może dla Ciebie nie, ale dla mnie przebieg jest jednym z parametrów stanu technicznego samochodu. Znów może z powodu różnych zakresów cenowych. Mam nadzieję że nie uważasz iż układ napędowy po 600tys km ma taki sam stopień zużycia jak po 100tys.
Ale to jest temat istotny dla aut za kilkadziesiąt tys złotych. Auto za 6 tys niech odpala, jedzie prosto, hamuje równo... I niech dziury w nadwoziu nie będą zbyt duże

Przebieg ani rocznik w tej cenie nie ma znaczenia. Tu przyznam Ci rację.
Za 6tys dorzuciłbym jeszcze do puli Lancera poprzedniej generacji. Auto nie chciane bo brzydkie ale model udany i jak na swoje możliwości atrakcyjny cenowo.