Włodzimierz Wojtiuk napisał: No i podrażniłem fanatyka PRL-owskiego złomu!
Raczej brumienie niż brzmienie, dla mnie to szajs i tyle, dodatkowo z idiotycznie zaprojektowana plyta czołową (rozmieszczenie i wielkośc regulatorów).
Wykonanie połączń sygnałowych wewnątrz - żenada.
Generalnie po zdjęciu obudowy to jest wrażenie wejścia do chlewa!
Kompletnie z kolegą nie można się zgodzić. Oczywiście porównując obecnie wnętrze tableta ,czy smartfona wykonanego we współczesnej technologii można zawsze znaleźć dziurę w całym. ALE,ALE PROSZĘ ZWRÓCIĆ UWAGĘ NA ROK OPRACOWANIA I SPRZEDAŻY. Wzmacniacz ten perfekcyjnie wyglądem odpowiadał panującym ówcześnie trendom , co więcej miał całkiem porządne parametry o których kolega nawet nie wspomina, bo podejrzewam ,że nie za bardzo tego typu dane do kolegi przemawiają. W swojej klasie i przedziale cenowym był wyrobem najlepszym importowanym do ponad 20 krajów i nie mowa tu o krajach byłego RWPG . Znaczna część produkcji schodziła w byłym EWG

. Była nawet o nim pochlebna recenzja w wydaniu nie byle jakiego niemieckiego "StereoPalay" po koniec lat 80-tych, czy na początku 90-tych ubiegłego stulecia. Co do konstrukcji samej płyty głównej zaznaczyć należy wykonanie na laminacie epoksydowym ,gdzie powszechnie wówczas i obecnie w produktach tego typu panował laminat papierowo-fenolowy, papierowo- melaminowy.
Budowa była jedną z bardziej uporządkowanych konstrukcji jakie wtedy królowały w rozmiarze zestawów MIDI-LINE Hi-Fi .
Skoro kolega ma odmienne zdanie "rzucam rękawicę"- proszę w oparciu o nawet współczesne komponenty -oczywiście-dyskretne, wtyki połączeniowe zaprojektować schludniejszą płytę PCB do tego modelu zachowując oczywiście gabaryty obudowy i wszelkie funkcje!!!
Nadmienię,że
nie należę do grona entuzjastów marki Unitra ,ale też nie mam kosmopolitycznych zapędów wychwalania obcego kapitału produkcyjnego.
Co do brzmienia pomimo ,że posiadam obecnie bogatą bazę aparatury pomiarowej i kontrolnej - koniecznej przy produkcji akustycznej z przyjemnością korzystam z wzmacniaczy produkcji Unitry, w tym przede wszystkim wzmacniacza "Altus V-60 "(eksportowej wersji PW-8010) oraz rzeczonego PW3015(właściwie RP 5025S) w celach porównawczych. Dlaczego właśnie ze względu na bardzo neutralne, równomierne przenoszenie pasmowe całego toru elektroakustycznego( pasmo mojego egzemplarzy, to 24,2Hz - 53800kHz oraz 19,8Hz- 48300kHz). Można się o tym przekonać dopiero przy eksploatacji tych wzmacniaczy z zestawami głośnikowymi o dużej skuteczności w tym monitorami odsłuchowymi z przedziału wielokrotnie( 3000-5000 razy i więcej) wyższego od samych wzmacniaczy. Wielu klientów nabrało się, ba było przekonanych, że odtwarzana muzyka jest z jakiegoś markowego wzmacniacza za kilka -kilkanaście k$. Także nie jest z nimi tak źle

. Owszem mają dość spory przesłuch między kanałowy, ale to jest konsekwencja wielkości obudowy i wiele takich konstrukcji ma podobne parametry w tym względzie( opieram się na pomiarach własnych, a nie wyłącznie na deklaracji producenta:) ).
Reasumując kolegi wypowiedź należy spuentować, że czytając kolegi wypowiedzi
Włodzimierz Wojtiuk napisał: to jest wrażenie wejścia do chlewa!
.Przekłada się to nijak do umiejętności fachowych ,a nade wszystko słuchu muzycznego, a wyłącznie stanowi osobistą, wysublimowaną abstrakcję .